O detalu to raczej się nie wypowiem, bo na tych fotkach robionych pralką ich nie widać, dlatego więc ja o czym innym. Odczuwam dysonans pomiędzy dziobem i resztą. Faktem jest że dziób zawsze jest zryty najbardziej, bo wiadomo wbija się w fale itp, itd. Moim jednak zdaniem cała reszta kadłuba powyżej liniii wodnej jest zbyt sterylna. Co do Hataki to zakładam że nie malujesz pomarańczową, a ja tylko z taką mam doświadczenia i to raczej pozytywne, choć i tam występuje problem grubości. Używam tylko do czołgów więc tam nie ma to znaczenia specjalnego. Malowałeś to czerwoną czy niebieską Hataką? Szkoda że taki jeden skrewił, bo może mógłbym coś więcej na temat tych wodnych powiedzieć. Pokład złoszuj baaaardzo rozwodnionym van dyckiem, a i to spróbuj sobie najpierw na boczku, jak bedzie wyglądał OK, to juz po naniesieniu na pokład pomiziaj trochę pędzlem, bedziesz miał zróżnicowanie odcieni i zgasisz trochę te radośnie zywe kolorki.