No i fajnie. Sklejony i pomalowany w bazy bardzo przyzwoicie, nie ma sie czego czepiać. Co do łederingu to powiem tak: potrzeba Ci praktyki. Dobór kolorów i technik jest całkiem spoko, niedociągnięcia są w samym wykonaniu, nie w koncepcji. Jak juz wspominali Ci koledzy w relacji te solone zacieki na burtach są za mało rozmyte, innymi słowy zbyt wyraźnie widać białe ciapki. Rdza jest trochę zbyt regularna, brakuje jej w mniej oczywistych miejscach, z kolei wszytkie oczywiste miejsca są obstawione za mocno i za gęsto. Pomyśl jak ogromne w rzeczywistości musiałyby być te zacieki pod sponsonami dział plot... Co mnie się jeszcze rzuca na gały to fakt strasznie zrytego kadłuba, a nadbudówki są prawie nówka funkiel. Oczywiście że nie podlegały aż takiemu działaniu morza jak kadłub, trochę jednak ta dysproporcja jest za duża jak na mój gust. Rufowy pokład też jakiś taki sterylny w porównaniu z resztą.
Za co należy Ci się to olinowanie. Wygląda jak nitka wypruta ze skarpety.....
Podsumowując jest nieźle, a bedzie nieźlej następną razą. Nie zniechęcaj się i experymentuj, proponowałbym jednak najbardziej kontrowersyjne experymenty przeprowadzać na boku na flaszce od Coli, zamiast bezpośrednio na żywym organiźmie
WIELKIE JOŁ