Skocz do zawartości

Szydercza Gała

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5 041
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez Szydercza Gała

  1. Ty masz zdecydowanie za dużo wolnego czasu Blacman
  2. A co stęskniliście się już za mną w naszym "stawku" ? ... bo ja sie stęskniłem Samoloty to jednak nie dla mnie. Niemniej czując ciepły oddech BORSUKA na plecach, zawracać nielzja Postanowiłem nie pałowac się z tymi szybami, i tak g...o będzie widać, więc we wnętrzu ograniczyłem się do tego co dał eduard. GłEMbokie waloryzacje pozostawiam innym . Bebechy w zasadzie wyrzeźbione, trza tylko pasy powyginać i wkleić, potem brać się za Meśka. Po lewej w zasadzie jeno Zorka Pińć: Pociapane fotele: No i druga mańka: Czyli w skrócie: tydzień pracy psu w d...ę Po zamknięciu 99% mojej krwawicy zniknie na wieki. WIELKIE JOŁ
  3. masz swojego kaszalota: http://modelsua.com/-Kashalot-Cachalot-Project-1910-nuclear-deep-water-station-1-350-MikroMir-350-007.html
  4. Pozycja do kupienia jako nówka bez żadnego problemu, moje pytanie było czy warto
  5. Ktokolwiek widział ktokolwiek wie Temat wybitnie mnie interesujący, mógłbym se w końcu zlepic jakiegoś nienazistę w tej skali. Pytanie czy ktoś toto ma? Te fotki na ich stronie są g...o warte. Czy on ma wogóle jakąś rzeźbe na kadłubie, czy jest gładki jak pupcia niemowlaka i trzeba będzie wszystko wyryć samemu?
  6. Ooo nawet nie wiedziałęm że oni wypuścili to parowe monstrum M.A.V. toż ta fotka to gotowa diorama z tym modelem w roli głównej. Paranoid odpada Ci szukanie pomysłu na podstawke Ja bym te kwadratu zrobił tak: upitolił górę kiosku, wyciął szczelinę wysokości tych okien/bulajów, powklejał słupki z hipsa, tak żeby się zrobiły kwadraty, nakleił spowrotem czapkę kiosku. Mozna jeszcze zrobić same szyby z clear fixa albo wikolu.
  7. No widzisz, tylko gdzie jest frajda w zrobieniu 127456281 stodziewiątki czy innego hellcata, takiego samego jak wszystkie inne? Czy nie lepiej zlepić sobie jakiegoś pokraka, brzydkiego jak noc listopadowa, których znajdziesz najwyżej z 5? Nie wiem jak ty ale ja preferuję poruszanie sie po terra incognita i coś mi się zdaje że Janusz myśli podobnie
  8. Taaa i do tego jeszcze po pistolecie, co by se mogli w łeb szczelić gdyby zabrakło Strażaka Sama Poważnie mówiąc to nie widziałem takiego zdjęcia na którym byłoby dobrze widać grubość tego szkła, nie sądzę żeby było jakieś pancerne, to by musiało ważyć, a w końcu udźwig tego samolotu był raczej skromny... Musiałem dziś wziąść sprawy w swoje ręce, podczas wczorajszego malowania odkryłem że doszło do karygodnych zaniedbań w obsłudze Fukawki. Przymykałem oko na niekompetencję moich podwładnych, ale wszystko ma swoje granice. Zawezwałem do pomocy starych dobrych znajomych, ktorzy sformowali Komisję ŚledczOM. Mowa tu oczywiście o Falliczych Bóstwach pogańskiego Pomorza: POTĘŻNYM PEKAESIE i WIELKIM TWAROGU, którym jak zawsze towarzyszył 20 TONOWY BETONOWY BORSUK. Komisja owa po krótkiej naradzie zaopiniowała typowe salomonowe wyjście z sytuacji: Pułkownik Mitrofanow tymczasowo oddelegowany do mycia kibli szczoteczką do zębów na najniższym poziomie piwnic Twierdzy ( szczególnie łagodny wymiar kary spowdowany był wieloma zasługami oddanymi naszej osobie przez ww ). Co do pozostałej części personelu Ochrany Komisja wydała oczywisty wyrok: roszczelanie gumowymi pindolami, co zostało wykonane niezwłocznie i bez większych ceregieli. Komisja zweryfikowała pozytywnie jedynie Ciapka i Zofjię. BORSUK przejął osobisty nadzór nad ciągiem dalszym prac. Dla tych którzy jeszcze nie słyszeli o moim BETONOWYM BORSUKU foteczka: No i to by było na dziś tyle, musiałem rozebrać fukawę i utopić w rozpuszczalniku, więc muszę iść zajmować sie przeżuwaniem rzeżuchy, co i Wam polecam w ramach relaxu.....
  9. Z białego milliput'a rzeźbiarz ze mnie jak z koziej d... trąba, ale z czymś takim to jeszcze daje sobie radę
  10. Oj tam oj tam, zaraz znudziły, po prostu odpocząć trzeba czasem wyfukałem dziś większość śmiecia wewnętrznego, Ciapek z ZOFJIĄ przymierzali sie nawet do foteli, oczywiście wiadomo komu przypadnie ten z wygodną poduchą od ciotki Helgi z Kolonii.....
  11. Odnoszę wrażenie że ten łosz został nie tylko tam gdzie chciałeś. Sam dobór koloru jest tylko powycieraj go dokładniej z płaskich powierzchni. Co do tej ruskości, to to jest carski okręt, wtedy wszystko było na wysoki połysk, na stopie pokojowej oczywiście, tak że z rdzą i brudem delikanie ( nie mówię że wcale, ale nie mozesz go zdemolować jak jakiejś krypy z czasów sajuza ) Tym dzrzwiom i lukom możesz łatwo dodac plastyczności, wszelki klamki i zawiasy możesz dołożyć jako proste kawałki drucika 0,05-0,1. Kolor do wnętrza nawiewników chyba trochę za bardzo pinkusiowy, przynajmniej na zdjęciach tak wygląda ( czerwony to wogóle dziwny kolor, na zdjęciach potrafi wyglądać zupełnie inaczej niż w realu ). Ot tyle mUNdrości z mojej strony. Mam nadzieję że nie odbierasz moich postów jako czepialstwa, chciałbym żebyś miał na półce porządnego Wariaga
  12. Taa też zaskoczony byłem jak zobaczyłem tego Caudrona Twojego Nie da sie ukryć że szmaciane latanie ma swój urok
  13. ...obrabiam wszelki śmieć wewnętrzny co by to wszystko za jednym zamachem wyfukać. Dziś kilka fotek w stylu przed i po, pocienkociłem kulą widoczne krawędzie. WIELKEI JOŁ
  14. No włąśnie szkło jest grubaśne i g... przez nie widać. Jakieś pomysły? Myślałem o wycięciu prostokątów z folii do bindowania, ale wklejenie tego bezśladowe może stanowić problem...
  15. Własnoręcznie zlepiłem EduardowOM balchę
  16. No dobra żeby już nie było tak radiowo Pociąłem i podpiłowałem już parę detali do wnętrza, a nawet zrobiłem Heinzowi jego Zorkę piEŃć. Gwoli wyjaśnienia, załogę mojego dzielnego ciapka stanowią nieustraszone lotniki in order of appearance pilot: Helmut, szczelec/obserwator/radiotelegrafista/sprzątaczka/kucharka: Heinz Wydziabałem też osłony silnika, trzeba będzie oczywiście jeszcze kulą pocienkocić widoczne iście wielorybiej grubości krawędzie. Darz Bór
  17. Widzę że Naczelna Naczelność już dobrała się do mojego tytułu trudno sie mówi Co do malowania to i owszem, będzie zEMbaty z paszczOM. W kwestii Spandaua masz oczywiście rację, ale jak już pisałem, to nie okręt, merytoryczna merytoryczność ( lub jak kto woli zawartość cukru w cukrze ) nie jest tu najważniejsza. Ma w miarę przypominać Rolanda i kozacko wyglądać na półce, tak więc cele stawiam sobie mało ambitne Zrobiłem przgląd w puszcze z farbOM i musiałem domówic jedynie cztery sztuki Ba odciąłęm i zacząłem czyścić nawet jakieś elementy
  18. Witajcie libsieny, znużyły mnie ostatnio moje pływadła i postanowiłem sobie odpocząć zlepiając szmatopłata/druciaka. Wiedza moja w temacie jest nie tak wspaniała jak w przypadku pływających cosiów, więc nie będę sie tak merytorycznie umerytoryczniał jak zwykle Model Eduarda w wersji full-wypas-profipack, jako główne i w zasadzie jedyne źródło konwersji ( a jakże, widzieliście żebym ja kiedyś po prostu coś zlepił?? ) posłuży mi instrukcja z Łingnutowego Rolanda C.IIa w 1:32. Bojcy tam wiedzą co robią, poza tym sama instrucja jest tak nadźgana fotkami że chyba wszystkie dostępne są tam i na ich stronie. Dzisiejszy post do relacji jako takiej nie wnosi absolutnie nic, poza fotkami tego co w pudełku. Powróciłem dziś z urlopu w Polszy i nawet... umyłem ramki w Zunlichcie Będę za to wiedział za ten milion lat, kidy go już skończę, kiedy dokładnie zacząłęm No i żeby tak zupełnie nudno nie było, kilka nic nie wnoszących fotek To by było tyle tytułem wstępu. WIELKIE JOŁ
  19. Kiedy oni są matowi (no może poza lakierkami jednego z pajaców przy wciągarce) i pocieniowani .... może moje nieudolne cieniowanie wygląda jak odblaski. To moje pierwsze figsy więc na pewno brakuje im sporo do ideału, ale oglądani gołym okiem nie odstają chyba aż tak bardzo od reszty.
  20. Fajny fajny, bez tych blaszek to kolejny glutowaty kasztan z Mirage'a ale juz z nimi , może warto by pomyśleć....
  21. Na malowanym pokładzie to różnic w odcieniach desek raczej nie będzie widać, szczególnie w tej skali. W tym wypadku skoncentrowałbym się bardziej na płowieniu i cieniowaniu samego niebieskiego.
  22. Co do tego że sama technika ma świetlana przyszłość to nie ma żadnych wątpliwości, ten konkretnie wykon miałem na myśli Moje eksperymenty z tą kredkowa techniką były średnio udane, lepiej idzie olejami, choć to pewnie rzecz gustu. Inaczej bym kolory tych kredek podobierał na Twoim miejscu. Wybierz się może do pożądnego sklepu dla plastyków, widziałem w niektórych że sprzedają kredki na sztuki. Wtedy zamiast jakichś pomarańczów i różów walnij sobie z 10 odcieni brązowego, różnice będą subtelniejsze i na to wtedy tylko lekuteńka mgła z bazy. Przy takich oczoje...ch kolorach musisz dać więcej tej bazy potem z fukawy i wszystkie subtelniejsze kolorowe różnice zanikają zanim pokryjesz te skrajne. Ot kilka moich myśli w temacie
  23. Blacman cenię Cię, za wszystkie designerskie pomysły i mrówczą cierpliwość, dlatego napiszę krótko i po żołniersku: oba te pokłady wyglądają po prostu kiepsko. Na kartoniku łosz jest chyba deko za ciemny, a z tych kredek to przechodzi tylko jakaś różowa, z kolei ten drewniany też wygląda jakby był zapuszczony łoszem i to zdecydowanie za ciemnym. Ta sklejka też jakaś taka strasznie gruboziarnista i nie teges..... Moje wnioski: jeżeli drewno sam ciąłeś laserem- inny materiał, natomiat kartonik do przemalowania. Mam nadzieję że się nie obrazisz, bo szanuje Twoje opinie i nie chciałbym wchodzić w konflikta z Tobą
  24. Co jak co , ale ruskie okręty podwodne to są czyste chyba tylko w dniu wodowania
  25. Masz chłopie zdrowie, zupełnie nie moja bajka, ale zaglądamy z Pułkownikiem Mitrofanowem od początku i z zapartym tchem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.