Skocz do zawartości

Szydercza Gała

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5 077
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    30

Zawartość dodana przez Szydercza Gała

  1. Własnoręcznie zlepiłem EduardowOM balchę
  2. No dobra żeby już nie było tak radiowo Pociąłem i podpiłowałem już parę detali do wnętrza, a nawet zrobiłem Heinzowi jego Zorkę piEŃć. Gwoli wyjaśnienia, załogę mojego dzielnego ciapka stanowią nieustraszone lotniki in order of appearance pilot: Helmut, szczelec/obserwator/radiotelegrafista/sprzątaczka/kucharka: Heinz Wydziabałem też osłony silnika, trzeba będzie oczywiście jeszcze kulą pocienkocić widoczne iście wielorybiej grubości krawędzie. Darz Bór
  3. Widzę że Naczelna Naczelność już dobrała się do mojego tytułu trudno sie mówi Co do malowania to i owszem, będzie zEMbaty z paszczOM. W kwestii Spandaua masz oczywiście rację, ale jak już pisałem, to nie okręt, merytoryczna merytoryczność ( lub jak kto woli zawartość cukru w cukrze ) nie jest tu najważniejsza. Ma w miarę przypominać Rolanda i kozacko wyglądać na półce, tak więc cele stawiam sobie mało ambitne Zrobiłem przgląd w puszcze z farbOM i musiałem domówic jedynie cztery sztuki Ba odciąłęm i zacząłem czyścić nawet jakieś elementy
  4. Witajcie libsieny, znużyły mnie ostatnio moje pływadła i postanowiłem sobie odpocząć zlepiając szmatopłata/druciaka. Wiedza moja w temacie jest nie tak wspaniała jak w przypadku pływających cosiów, więc nie będę sie tak merytorycznie umerytoryczniał jak zwykle Model Eduarda w wersji full-wypas-profipack, jako główne i w zasadzie jedyne źródło konwersji ( a jakże, widzieliście żebym ja kiedyś po prostu coś zlepił?? ) posłuży mi instrukcja z Łingnutowego Rolanda C.IIa w 1:32. Bojcy tam wiedzą co robią, poza tym sama instrucja jest tak nadźgana fotkami że chyba wszystkie dostępne są tam i na ich stronie. Dzisiejszy post do relacji jako takiej nie wnosi absolutnie nic, poza fotkami tego co w pudełku. Powróciłem dziś z urlopu w Polszy i nawet... umyłem ramki w Zunlichcie Będę za to wiedział za ten milion lat, kidy go już skończę, kiedy dokładnie zacząłęm No i żeby tak zupełnie nudno nie było, kilka nic nie wnoszących fotek To by było tyle tytułem wstępu. WIELKIE JOŁ
  5. Kiedy oni są matowi (no może poza lakierkami jednego z pajaców przy wciągarce) i pocieniowani .... może moje nieudolne cieniowanie wygląda jak odblaski. To moje pierwsze figsy więc na pewno brakuje im sporo do ideału, ale oglądani gołym okiem nie odstają chyba aż tak bardzo od reszty.
  6. Fajny fajny, bez tych blaszek to kolejny glutowaty kasztan z Mirage'a ale juz z nimi , może warto by pomyśleć....
  7. Na malowanym pokładzie to różnic w odcieniach desek raczej nie będzie widać, szczególnie w tej skali. W tym wypadku skoncentrowałbym się bardziej na płowieniu i cieniowaniu samego niebieskiego.
  8. Co do tego że sama technika ma świetlana przyszłość to nie ma żadnych wątpliwości, ten konkretnie wykon miałem na myśli Moje eksperymenty z tą kredkowa techniką były średnio udane, lepiej idzie olejami, choć to pewnie rzecz gustu. Inaczej bym kolory tych kredek podobierał na Twoim miejscu. Wybierz się może do pożądnego sklepu dla plastyków, widziałem w niektórych że sprzedają kredki na sztuki. Wtedy zamiast jakichś pomarańczów i różów walnij sobie z 10 odcieni brązowego, różnice będą subtelniejsze i na to wtedy tylko lekuteńka mgła z bazy. Przy takich oczoje...ch kolorach musisz dać więcej tej bazy potem z fukawy i wszystkie subtelniejsze kolorowe różnice zanikają zanim pokryjesz te skrajne. Ot kilka moich myśli w temacie
  9. Blacman cenię Cię, za wszystkie designerskie pomysły i mrówczą cierpliwość, dlatego napiszę krótko i po żołniersku: oba te pokłady wyglądają po prostu kiepsko. Na kartoniku łosz jest chyba deko za ciemny, a z tych kredek to przechodzi tylko jakaś różowa, z kolei ten drewniany też wygląda jakby był zapuszczony łoszem i to zdecydowanie za ciemnym. Ta sklejka też jakaś taka strasznie gruboziarnista i nie teges..... Moje wnioski: jeżeli drewno sam ciąłeś laserem- inny materiał, natomiat kartonik do przemalowania. Mam nadzieję że się nie obrazisz, bo szanuje Twoje opinie i nie chciałbym wchodzić w konflikta z Tobą
  10. Co jak co , ale ruskie okręty podwodne to są czyste chyba tylko w dniu wodowania
  11. Masz chłopie zdrowie, zupełnie nie moja bajka, ale zaglądamy z Pułkownikiem Mitrofanowem od początku i z zapartym tchem
  12. Ładnie czysto, może trochę za czysto, ale to już kwestia gustu. Mi brakuje syfu w "podwodnej" części kadłuba, tego co głównie rośnie podczas gnicia w porcie, ale i w czasie operowania w cieplejszych wodach. Walcz dalej.
  13. Pokrakowe tak... czółno nie W relacji gdzieś na ostatnich stronach jest fota przyszłej ofiary
  14. ...Jeżeli chcesz robić reling z drutu to tu masz jedną z metod jego zgrabnego wykonania z fotkami. http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?t=13759&postdays=0&postorder=asc&start=340 Nazywam to TECHNOLOGIĄ KARTONIKOWĄ, ale jak zwał tak zwał, grunt że działa
  15. Ciśnienie jest OK też psikam coś pomiędzy 15-20 psi. Przy takim ciśnieniu 3:1 może być trochę za gęste, przaynajmniej w przypadku białej, to dosyć specyficzna farba...
  16. Ja tez uzywam Tamki, akrylowe maty. Więc to ten sam biały. Używasz do rozcieńczania X20A? W jakich proporcjach mieszasz do fukawki ? Ja zazwyczaj uzywam 6:1, chociaż przy białym czasem 4:1, w zależności jak bardzo chcę się bawić cieniowaniem ( oczywiście 6, albo 4 części rozcieńczalnika na 1 część farby)
  17. Jak wrócę z urlopu czyli coś w okolicy trzeciego sierpnia. Teraz będzie coś bardziej z Twojej półki bo będzie latające
  18. To JUNIOR jeszcze nie wie że tykanie tatusiowych stateczków grozi amputacją łapek przy samej D..IE?
  19. Rozważ jeszcze tego Big Eda. To sie tylko tak wydaje że instalacja blaszek to taka łatwizna, czasem jest z tym więcej zabawy niż z dłubaniem samemu, tyle że efekt ZAWSZE jest lepszy. W kwestiach finansowych: jeżeli nie wydałeś na dodatki PRZYNAJMNIEJ tyle co na sam model, to nic nie masz ( tak to przynajmniej wygląda przy okrętach )
  20. Wygląda fajnie detal jest spoko działa też...ale Coś jest nie halo z tym białym na kadłubie, strasznie farfoclowaty jest. Ja wiem że to makro i gołym okiem tego pewnie nie widać. Albo malujesz za gęsta farbą i pistolet Ci pluje, albo masz farbę dobrą, ale malujesz ze zbyt dużego dystansu i część farby schnie w locie i ląduje na modelu już jako farfocle, trzecia opcja jest taka że malujesz blisko stołu i część strumienia farby odbija się od niego i wali na model w formie farfocli. Znam wszystkie te opcje z własnego niechlubnego doświadczenia, więc nie to żebym się tu lansował to kogoś kto zawsze maluje perfect Jakich farb używasz?
  21. Niniejszym dziENkujEM Szanownej Admiralicji za wyróżnienie Gerd musiałeś widzieć jakiegoś innego, bo tego to na żywo widziała tylko Żona Zofjia i Klon Pierworodny
  22. Robi się coraz ciekawiej....
  23. Grzesiu gablotę, jak zwykle, zamawiałem w Polszy. U nas też można, tyle tylko że zamiast 100 PLN zapłacisz 100 ojropiniondzóFF. Większość firm robiących znaki i reklamy ma magiczną machinę do gięcia plexy i jest w stanie wygenerować takie cudo tanio i bez większego trudu. Do zobaczyska na D4 :sczerbol:
  24. Fajna koncepcja, z chęcią pobserwuję. Planujesz jakis BATYSKAF ?
  25. Z ust mnie to wyjąłeś Blacman, dno to jedynie słuszne miejsce dla podwójnychsmarków Dawaj warsztat, pamiętaj że Pułkownik Mitrofanow z brygadą są chwilowo bezrobotni, mogą się wybrać do Ciebie w celu wzmocnienia motywacji
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.