-
Liczba zawartości
1 144 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kret69
-
[Hasegawa] UH-1H Iroquis, 1:72, lekko poprawiany
kret69 odpowiedział kret69 → na temat → Sklejamy tanią Hasegawę
Chcę zrobić tak, żeby było widać wszystkie główne łączenia na ogonie i na liniach nitów. Niby aerografem też tak mogę, ale nie zawsze wychodzi mi to równo. -
[Hasegawa] UH-1H Iroquis, 1:72, lekko poprawiany
kret69 odpowiedział kret69 → na temat → Sklejamy tanią Hasegawę
To co zrobiłem jest zapewne bardzo głupie, ale miałem ogromną ochotę wypróbować zamaskowanie zamiast zwykłego preshadingu. Przy okazji okazalo się, że w jednym miejscu trzeba jeszcze poprawić łączenie. -
Na dół może Tamiya XF-18, na górę XF-17? Chociaż ta 17tka taka trochę ciemna wychodzi.
-
Ten na górę też mi się wydaje mocno za ciemny
-
[Hasegawa] UH-1H Iroquis, 1:72, lekko poprawiany
kret69 odpowiedział kret69 → na temat → Sklejamy tanią Hasegawę
Mam wątpliwości czy to najlepszy ogonek na świecie, no ale jest. Pierwowzór wyglądał tak: Zaś drobnicę na dach lepiej wziąć z Revella. Niby przeryta Hasegawa, ale lepiej. Ostatecznie dach można uznać za zamknięty temat. -
A co on taki pomarszczony?
-
Armorcast robi zestaw do konwersji A na L. I tam jest.
-
Jak w temacie. Wystarczy mi tylko kadłub, może być nawet z połamanym ogonkiem. Oczywiście jak ktoś się chce pozbyć wybrakowanych lub nie niesklejonych to też chętnie rozważę. Jakby ktoś miał niepotrzebne i chciał się pozbyć to ja z chęcią odkupię lub przyjmę za coś dobrego.
-
[Hasegawa] UH-1H Iroquis, 1:72, lekko poprawiany
kret69 odpowiedział kret69 → na temat → Sklejamy tanią Hasegawę
Przez dwie godziny szukałem dzisiaj materiałów referencyjnych do zrobienia prawidłowego ogonka. Ponieważ szkoda mi tego czasu, wrzucam tu co znalazłem. Najważniejsze do zapamiętania na kolejne dni budowy - śmigiełko ma być z LEWEJ! -
Wszyscy znają to zdjęcie. Choć nie ma na nim karetki, Warszawa M20 w wersji sanitarnej odegrała w tym wydarzeniu tak dużą rolę że postanowiłem zrobić własną wersję. WIĘCEJ NA BLOGU.
-
Jeśli to z ZONA to obstawiam okolice bitewnej skali 28mm - coś jakby 1:54 ? Ale fajne niektóre, zupełnie nie "gamingowe"
-
Tak, to 1/72. Figurka po prawej to Dark Alliance "Stalkers Set 1" w wersji"saute", pomalowany tylko. Figurka po lewej to ta sama figurka ale ogolona, z dodanym plecakiem z dwóch skrzynek amunicyjnych (T-Model chyba), lufami i prowadnicą taśmy z MiniWorld. Nie widać, ale w tej prowadnicy można wsunąć własną taśmę - czy to z MiniWorld czy z Abera na przykład. Ale jej wygięcie tak, żeby to było realistycznie ustawione, graniczy z cudem.
-
Dobra decyzja. Próbowałem ostatnio wygiąć tak prowadnice metalowe z MiniWorld - wyglądają super ale takie wygibasy to naprawdę trudny temat w ich przypadku, i w efekcie wyszedł mi potworek
-
Wsadzono M197 na tego maluszka? To może lufa z Mastera?
-
A skąd je wziąłeś te miniguny? To Twoje odlewy?
-
-
Ciekawostka. Rozumiem, że chodziło o karetkę odziedziczoną od Amerykanów przez jakiś szpital? Bo jedyne białe karetki WC-54 jakie znam to były floty, ale w Wietnamie już używano M37 i M43. WC-54 zaczęto wymieniać już w Korei. Nie widziałem tego zdjęcia, ale będę pamiętał.
-
Lambretta o wielu imionach: TukTuk, skuter, taczka - to pojazd który jako ambulans w zasadzie nie powinien być używany. Ale jest. Jego niska cena i koszty eksploatacji, wystarczający udźwig i łatwość obsługi sprawiły, że od początku istnienia był wybierany przez wiele społeczności jako karetka/ambulans. Ten konkretny model jest wzorowany na ambulansie z Pleiku z 1967 roku. W całej Afryce, ale także Bliskim Wschodzie i Azji, jeżdżą niezliczone odmiany takich pojazdów. w 2019 / 2020 roku stał się nawet bohaterem skandalu w Afryce Południowej, kiedy to minister zdrowia Dr Zweli Mkhize zakontraktował takowe jako element swojego koncertu korupcyjnego z okazji COVID-19. Jak sam przyznał w 2020 roku, te pojazdy nie spełniają wymogów stawianych współczesnym ambulansom. Mimo to jako transport szpitalny i w biedniejszych rejonach (a nawet w takim kraju jak Zjednoczone Emiraty Arabskie) funkcjonują do dziś. Model to przerobiona Germania Figuren. Oryginał jest krótszy, typowo do przewozu pasażerów.
-
A u kogo teraz dobrze i w miarę szybko? Nie musi być tanio.
-
Za stówę plus wysyłka mają jednego w Brazylii, w mieście Ribeirão Preto. Nie żartuję, naprawdę mają. Ogólnie ciężko je namierzyć. Mistercraft próbował zrobić UH-1N w bardzo podobnym malowaniu ale floty (napis NAVY na ogonie), ale nie podejmuję się oceny jak im to wyszło. Ba, nawet nie mogę znaleźć tego konkretnego produktu - zresztą już przynajmniej jeden sklep zamieścił ostrzeżenie, że producent tak często zmienia kalkomanie że proszą o kontakt celem ustalenia jakie mają być w środku...
-
Dokładnie ten zestaw. Ogólnie trudno znaleźć coś medycznego Marines , a nawet ich SAR/CSAR, bo oni mają to ogarnięte logistycznie tak żeby każda maszyna była w razie czego zdolna. Co smutniejsze, SAR z Yumy już nie istnieje - niedawno było zamknięcie.
-
2013, Rana Plaza. Więcej o katastrofie na blogu: http://medevac-modelling.eu/2021/10/15/rana-plaza-2013/ Tu inne zdjęcia oraz model samej Toyota Hiace. Jest kilka modeli tego pojazdu w 1:72, ale wszystkie to "żeleźniaki" (die cast) niestety. Pojazd malutki ale używany jako karetka i nie tylko w całej Azji, Bliskim Wschodzie i Afryce. Nawet w Polsce w latach dziewięćdziesiątych, przed standaryzacją, była jedna czy dwie.
-
Piękne. A żeby było ciekawiej, jest jeden producent który uwzględniło te dziury i turbiny w UH-60 w 1:72 - Fujimi. Tylko ich model ma trochę problem wymiarowy.
-
Ambulans Lettermana, mniejszy ambulans Larrey'a, cacolet i travois W piśmiennictwie amerykańskim z niewiadomych przyczyn zachwycają się ambulansem Lettermana jako maszyną która odmieniła opiekę zdrowotną w czasie wojny secesyjnej. Rzeczywiście może odmieniła, w tym sensie że dla nich to było coś nowego że ludzi mniej umierało, ale jak porównać z mniejszym ambulansem Larrey'a to to była technologia o 100 lat do tyłu. Larrey'owskie miały już choćby amortyzację przedziału dla rannych (buda wisi na czterech pasach przyczepionych do metalowych haków) , że o organizacji opieki medycznej nie wspomnę. Ambulans Lettermana to model z IMEXu, Larrey'a - z HaTa. Mam wątpliwości co do wymiarów HaTowskich modeli. Cacolet to urządzenie pozwalające na wożenie rannych na wierzchowcach. O tym dlaczego nie da się wieźć noszy na grzebiecie wielbłąda chyba mówić nie trzeba - ale cacolet ma też zastosowanie u innych wierzchowców, bo próba nałożenia noszy/deski ortopedycznej na konia kończy się bardzo spektakularnie. Na końcu travois już wcześniej opisane.
-
Super
