W ciągu ostatnich kilku lat zebrałem i zbudowałem (z różnym powodzeniem) modele wszystkich UH-1 w skali 1:72 dostepne na rynku. Poza stareńkim Atlantisem, którego nie udało mi się sprowadzić z USA (ale to praktycznie zabawka) i poza zbudowaniem UH-1B z vacuformowego zestawu bodajże Airmodel bo mi się zwyczajnie nie chciało.
Na koniec tej historii został Venom. Na początek - UH-1A, który powoli składam. Venom z Dream Model to zupełnie nowe formy i zupełnie odmienne podejście do przedstawienia tej maszyny. O ile w poprzednich wypustach ESCI, Italeri, Fujimi czy Hobbyboss'a niewypowiedzianą regułą była możliwość pokazania wnętrza (przy stosunkowo ubogim jego wyposażeniu) o tyle tutaj mamy przepięknie zdetalowane wnętrze, które bez poważnych operacji "chirurgicznych" nie ma szans być pokazane. Kadłub jest odlany w całości razem ze wszystkimi drzwiami.
Drugą nowością, choć powinno to być normą, jest ogromna wymienialność części z modelem UH-1Z Viper. To jest jak najbardziej wytłumaczalne - kilkadziesiąt procent podzespołów obu maszyn jest taka sama od początku powstania Cobry. Do tego stopnia że UH-1 i AH-1 nigdy nie używały tych samych liter oznaczenia wersji - dlatego mamy UH-1 A, B, C. D, E , ale nie mamy G, bo G to była pierwsza AH-1.
Venom to nie jest wdzięczny materiał do pokazania jako MEDEVAC bo MARINES nie posiadają komponentu medycznego. Natomiast jako szybko rekonfigurowalna platforma ma jak najbardziej zdolności do ewakuacji rannych, no i to spróbuję pokazać.
Inbox poniżej. Instrukcja i schemat malowania to po jednej kartce, ale to wystarczy. Jak widać, jest sporo elementów Vipera - nawet kadłub. Wnętrze kabiny zawiera elementy których nie można się było doprosić u żadnego producenta lub waloryzatora. Całość ma ładny detal ale nie potrafię ocenić póki co spasowania.
Zakładam ten warsztat bo będę potrzebował pomocy. Głównie związanej z malowaniem.