Skocz do zawartości

kret69

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 149
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez kret69

  1. Cudo. Wyciągnąłem swojego i będę się wzorował na Twoim. Tylko boję się tego wycinania okien
  2. Kupiłem sobie ten zestaw w ramach sentymentu, kiedy już wracaliśmy do normalności (nowej). Dla mnie To była taka sobie normalność, bo szpitale COVIDowe przynajmniej były dobrze zorganizowane - nagle na czas pandemii wszyscy starcy trzymający się stołków w zarządach szpitali gdzieś zniknęli, i swoje pięć minut mieli młodsi specjaliści. Potem oczywiście to się zmieniło z powrotem, no ale nie o tym jest post. W Rosji COVID był takim samym problemem jak gdzie indziej i mieli faktycznie mobilne laboratoria, ale nie takie. W sensie największe jakie widziałem to na Kamazie. Jeśli były na MAZach to albo słabo udokumentowane zdjęciowo, albo tylko w ofercie ale nie zamówione, albo był to czysty marketing PST. Jeśli to ostatnie to chociaż fajnie, że przynajmniej jedna firma zrobiła model "na fali popularności" czegoś innego niż wojna. PST to koszmar w sklejaniu. Każdy inny MAZ, od HobbyBoss'a po Zvezdę (ale ona akurat nie robi chyba tych) jest lepszy, ładniejszy i przyjemniejszy w montażu. PST ma szoferkę z kilkunastu części, przy czym nie da się jej zrobić z otwartymi drzwiami. Sama buda laboratorium to kilka puzzli (dosłownie - nie wszędzie udało mi się zaszpachlować punkty najścia) wyrżniętych tępym ostrzem z HIPSu. Dlatego dodałem trochę fantastyki ze scratchu. Gdybym wiedział że jest tak źle, kupiłbym HobbyBoss'a i sam zrobił budę. Albo w ogóle nie kupił. Tak wygląda efekt moich zmagań. Wnętrze czeka na wykonanie kiedyś (stąd dach nieprzyklejony, bo w założeniu jest zdejmowany), a zewnętrze na brudzenie (jak się nauczę). Nie polecam tego zestawu. ,
      • 1
      • Like
  3. Podstawka powinna zawierać generator mądrości Czołgu z Jeziora. Trochę jak ciasteczka szczęścia. Piękna praca.
  4. kret69

    BELL UH-1H HUEY "LUCY"

    "Pani z Jeziora"! - to teraz siup! w żywicę i zrób ją wyciąganą po nieudanym manewrze. Oczywiście żartuję, piękna praca i cieszę się że ktoś ją zrobił.
  5. Wygląda super. Co do Wilgi to ja też patrzyłem sobie na temat i wygląda na to że nigdy nie były u nas używane jakoś szerzej. Oczywiście ja i tak ją w tej wersji zrobię.
  6. O, czyli Revell i Aurora to nie to samo?
  7. To w razie czego podrzuć mi moduł
  8. Ja chciałem zrobić tak - przedzielony na pół poprzecznie, może nawet na nierówne dwie części. Część bliżej wyjścia to część przygotowawcza - śluza plus może małe pomieszczenie do przebrania. Część z tyłu to sala chirurgiczna gdzie głównym elementem jest stół, lampy są na pewno na boku (na górze pewnie też) i szafki na narzędzia. Całość malowana na jasny kolor. Przy głowie pacjenta stanowisko do anestezji (butle i rury), załączam kilka fotek z ówczesnych MASHy i MUSTów. A, i tego modułu użyto eksperymentalnie tylko dwa razy - okazało się, że operacje aeromobilne są zbyt dynamiczne żeby system medyczny mógł nadążyć: "In Vietnam, the 1st Cavalry Division (Airmobile) experimented with an air-conditioned, dust-proof surgical pod that could be transported with a CH-54 Tarhe helicopter when operating too far from hospital support or when bad weather delayed helicopter evacuation. The pod was only used twice as airmobile operations were too fast-paced to provide the necessary surgical personnel augmentation." Ja ciągle szukam informacji o tym module, także jak tylko coś znajdę to Ci podrzucę.
  9. Cześć, ponieważ bierzesz się za temat którego ja jeszcze długo nie ruszę, pozwól że napiszę dwa słowa więcej o tym modelu z paczki. Bo sam model (Aurory chyba) jest dosyć prosty (i wymaga, z tego co widziałem, dużej ilości scratchu) a wszystkie przytoczone cywilne jego malowania są faktycznie znacznie ładniejsze. Ale Revell przepakowuje model który zawiera coś unikalnego w historii medycyny frontowej, czyli ten "medical pod". I ponieważ mało w ogóle można na ten temat znaleźć, to dzielę się tym co mam. Col. Jueri J. Svjagintsev, (Retired Army), M.D., Ph.D., MHA, - bo tak brzmiały jego tytuły, w Wietnamie mówili na niego "Dr Alphabet"- urodził się w 1921 roku w Warszawie i był Rosjaninem. Dorastał w Tallinie w Estonii, przeżył obóz koncentracyjny, po wojnie uzyskał dyplom lekarski. Wyemigrował z żoną i dziećmi do USA i zaciągnął się do armii - miał wtedy 34 lata. Służył w Wietnamie w latach 1965-66 i jednym z jego osiągnięć tam było stworzenie Air Medical Surgical Pod - tego właśnie co wisi pod tym modelem. Ten pod to była mobilna sala operacyjna którą lecieli blisko pól bitew żeby operować na miejscu. Nie mam danych ile tych podów zrobiono - możliwe, że tylko kilka. Przynajmniej jeden został zniszczony w ostrzale. To nie był odgórnie wprowadzony system. Oryginalnie pod transportowy mógł być użyty do transportu rannych, ale to co uwzględniono w modelu/kalkomaniach to właśnie ten moduł chirurgiczny. Niestety nie znalazłem nigdzie schematu wnętrza tego poda, tylko pierwsze zdjęcie pokazuje coś niecoś. Schematy są z instrukcji zwykłego poda transportowego. Także ja Cię nie namawiam. Ja po prostu informuję Ponieważ zdjęć podu nie ma za wiele, dzielę się tym co mam:
  10. No właśnie ja zawsze miałem alu
  11. Głupie pytanie, kto robi żółte podbieraki? Zawsze widziałem aluminiowe.
  12. kret69

    UH-1Y Venom 1/72, DreamModel

    Tyle zrobiłem w środku. Nic nie dorabiam więcej bo nie czuję się kompetentny
  13. Casę trzeba bo ma konfigurację MEDEVAC. Znaczy trzeba sobie wystrugać ale przynajmniej będzie w czym
  14. Mój wygląda tak. Ostatnie zdjęcia to porównania z AJ i Bilmodel.
  15. Siedzę i podziwiam.
  16. Nigdy nie widziałem Brolplana. Fajne porównanie.
  17. kret69

    UH-1Y Venom 1/72, DreamModel

    Przy tych zamkniętych drzwiach to chyba bez sensu
  18. kret69

    UH-1Y Venom 1/72, DreamModel

    Pojawiły się zarzuty, wiadomo od kogo, czy taka konfiguracja w ogóle jest legitna. Otóż w informacji formalnej z USMC to nawet piszą że Venom może zabrać 6 par noszy - dokładnie tak jak kiedyś wkręcił ich Bell, ale tego prawie nikt nie zrobi poprawnie bo montaż lateralnie najwyższej pary noszy z człowiekiem na nich to naprawdę ekwilibrystyka. Więc powtarzając się - nie, Marines nie mają MEDEVACu. Oni nie mają nawet medyków. To byłoby dla nich za trudne Natomiast mają TACEVAC, czyli transportują rannych swoimi maszynami skonfigurowanymi zgodnie z koncepcją wielozadaniowych platform ale bez oznakowania czerwonego krzyża. TACEVAC może być nawet uzbrojony, ale w tym konkretnym przypadku nie ma sensu tego robić bo nie da się otworzyć drzwi. Medyk na pokładzie to "corpsman" czyli wysoko wykwalifikowany ratownik z US Navy który dołącza do Marines ale nie jest ich częścią (czy jak to dokładnie wyjaśnić to już Mojżesz lepiej wyjaśni). A to są fotki z ćwiczeń z Venomami.
  19. kret69

    UH-1Y Venom 1/72, DreamModel

    Nie, pylony zostaną ale wyrzutnie zdjęte.
  20. kret69

    UH-1Y Venom 1/72, DreamModel

    Zero presji... Na razie próbuję cokolwiek zrobić z tymi kilkoma elementami wnętrza, i: - pedały sterujące są tak minimalistyczne że chce się je dodać osobno - przepustnice są rozmieszczone symetrycznie - każda przy drzwiach; tak chyba nie powinno być, nawet na tych zdjęciach widać że jest jak w każdym Huey'u.
  21. kret69

    UH-1Y Venom 1/72, DreamModel

    Ej no, będę się starał.
  22. Defiki to Lifepak 20. Pięknie wykonane.
  23. kret69

    UH-1Y Venom 1/72, DreamModel

    Wow! Skąd takie piękne? Dzięki!
  24. kret69

    UH-1Y Venom 1/72, DreamModel

    Germania Figuren. Piloci akurat do Chinooka ale chciałem żeby podnosił łapkę
  25. kret69

    UH-1Y Venom 1/72, DreamModel

    Spasowanie części jest naprawdę fajne, przynajmniej w porównaniu do innych Huey'ów na rynku. Jak widać ślady po wypychaczach są jednak wszechobecne. Tak na sucho wygląda spasowanie tego elementu o którym pisałem. A tak wygląda częściowo złożona kabina. Jest przepiękna. Zupełnie inna jakość niż to co dotychczas. Niestety po zamknięciu i tak nic się nie zobaczy: Kiedy pierwszy raz czytałem instrukcję myślałem, że tam jest jakiś błąd. Bo było jak w MisterCrafcie - wszystkie elementy kabiny malować jednym kolorem (czarnym). Autentycznie myślałem że to po prostu błąd. A potem zobaczyłem zdjęcia i zrozumiałem że to będzie najtrudniejszy do pomalowania element, bo faktycznie wszystko jest czarne. I po zamknięciu prawie niewidoczne dzięki temu dziwnemu patentowi z kadłubem. Dlatego planuję sobie taką scenę, która mam nadzieję złamie czerń coyote brown'em i oliwką.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.