Skocz do zawartości

filipsg

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 836
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez filipsg

  1. Spokojnie możnaby wstawić do środka jakiś silnik i mieć klimatyczny jachcik na wakacje Pokład rufowy z całym wyposażeniem lotniczym byłby idealny na łowienie ryb
  2. filipsg

    World of Warships

    O, o Fighting Steel nie słyszałem, będę musiał wypróbować. Na chwilę obecną moim ulubionym symulatorem okrętu są gry z serii Battlestations. No właśnie, takie kręcenie kółek i pykanie myszką do innych okrętów to na dłuższą metę nuda... poza tym ja, mając już swoje ulubione maszyny i pewne osiagnięcia w WoT, nieszczególnie cieszyłem się z perspektywy dochodzenia do kolejnych jednostek znooowu od I poziomu. No i jest jeszcze jedna kwestia. W WoT system płatności w grze działa tak, że na VII tierze kończy się stosunkowo szybki rozwój czołgu i opłacalność bitwy- na VIII tierze ciężko już sobie poradzić bez konta premium albo przynajmniej bez kilku czołgów V tieru do zarabiania. Tam ta sytuacja tak jeszcze nie boli, bo już od V tieru pojawiają się "znane i lubiane" maszyny- KW, T-34, IS, Pz. IV/V/VI, Sherman itd. A w WoWs najbardziej znane okręty pojawiają się dopiero w VIII tierze, i to może zniechęcić wielu graczy- jak zobaczą ile czasu zajmie im dojście do ulubionego Yamato/Iowa/Fletchera/Kagero, to dadzą sobie spokój.
  3. filipsg

    World of Warships

    Jakoś mnie ta gra nie urzeka. Walki czołgów czy samolotów są spoko, ale bitwa morska to zbyt skomplikowany temat żeby zamykać go w prostej gierce. Dla mnie ideałem by było coś w stylu Silent Huntera, z zarządzaniem poszczególnymi sekcjami i przedziałami (albo i nawet pojedynczymi marynarzami), z tym że na okrętach nawodnych. ...no i WoWs jest zbyt zaawansowany graficznie żeby mój laptopik go mógł ogarnąć, ale mniejsza o to
  4. Kto wie, może po zakończeniu budowy się panowie z Kure odezwą z propozycją wymiany ich modelu za Twój
  5. O, dzięki za te zdjęcia, właśnie takich zbliżeń modelu z Kure szukałem Sam mistrz Skulski twierdzi że i ten model nie jest wolny od błędów, no ale im więcej źródeł tym lepiej. 700-tka to przede wszystkim skala bezwzględna, co widać chociażby w tym zauważonym przez Ciebie krzywym relingu... ale daje masę satysfakcji
  6. Witam! Małymi kroczkami do przodu, i oto pierwsze poskładane do kupy elementy Yamato: Pierwsza wieża artylerii głównej: I jeden z pokładów przeciwlotniczych zamontowanych w miejsce burtowych dział 155mm: Wiem że te blaszki to nie jest mistrzostwo nanochirurgii, ale i tak jestem z nich dumny Pojawiły się dwa pytania techniczne: 1. Jaki jest najprostszy sposób na poszerzenie kadłuba? Tuż przed dziobem część podwodna kadłuba jest zauważalnie węższa od nawodnej, i zastanawiam się czym najlepiej rozepchać część podwodną... 2. Fujimi na fototrawionym pokładzie rufowym pominęło pasy linoleum. Niby są one jako kalkomania, ale wygląda to bardzo marnie. Ma ktoś może jakieś dokładne plany/wzory tej części pokładu? Chciałbym na własną rękę coś tam zmajstrować, ale monografia Skulskiego którą mam nie pokazuje tych szczegółów.
  7. kapitana robota, nic tylko czekać aż się nam tu pełna bryła Yamato ukaże
  8. Skoro widownia się zbiera to jedziemy dalej Bulaje oczywiście nawiercam, zwłaszcza że zestawowe są komiczne i wyglądają bardziej jak jamki skurczowe. Tak jak mówicie, wiele do wiercenia tego nie ma, ze 20 na burtę... jednak już połowa wystarczyła do złamania wiertła i teraz będę musiał z wierceniem reszty trochę poczekać. Swoją drogą zdjęcie jest pokazem "pięknego inaczej" spasowania górnej i dolnej części kadłuba. Nie potrafię pojąć czemu producenci modeli okrętów tak po macoszemu traktują wersje full hull, i jak już w końcu coś w tej formie wydadzą to poskładanie kadłuba to męka... ...z drugiej strony dla tej sylwetki warto przejść niejedną mękę Oprócz tego dalej kładę blachę ryflowaną na kolejne pokłady i platformy. Właśnie tego ryflowania brakowało mi najbardziej i na modelu, i w zestawowych blaszkach- sami widzicie, ile tego brakowało. Pozdrawiam!
  9. Witam wszystkich w ten piękny i niemal weekendowy wieczór! Blaszki z Japonii z małym opóźnieniem, ale wreszcie do mnie dotarły, więc mogę brać się za pierwszy poważny warsztat, ba, może nawet kiedyś go skończyć! Zdjęcia zestawu odpuszczam, bo ten model Yamato jest dość znany i przedstawiać go nie trzeba. Przedstawię za to wszystkie blaszki jakie mam do dyspozycji, w tym małą srebrną fototrawionkę dorzuconą do pancernika w dumnie nazwanej wersji Deluxe. Sama w sobie blaszka jest taka sobie (relingi tylko na pokład główny) ale sporo części mogę wykorzystać jako zapasowe, czyli w sam raz jak na pierwszą wojnę z blachami A oto com uczynił dnia pierwszego: Na razie blaszki to fajna zabawa, ale zobaczymy co to będzie jak się blaszane origami zacznie Oczywiście liczę na Waszą konstruktywną krytykę, rady i opinie Pozdrawiam!
  10. Wielkie dzięki i za pochwały, i za uwagi. Mam nadzieję że uda mi się dopracować brudzenie w następnych modelach- a plany na najdłuższe wakacje życia w kwestii pancerki mam spore
  11. ...albo w przypadku dziadowskich ruskich farb w toku działań wojennych- i właśnie dlatego mam zamiar zastosować to na T-34 ;) Takie cieniowanie powierzchni może mieć też podłoże takie, że jeśli "w realu" patrzymy na duży obiekt, np. czołg, to nie ma szans żeby światło padało na niego równomiernie- i właśnie taką "trójwymiarowość" można osiągnąć przez preshading/suchy pędzel. Z tym że, choć rozumiem dlaczego jest to używane, to dla mnie jest to lekka przesada, jak relingi na okrętach w skali 1/700
  12. Akurat farba na płaskich powierzchniach może zmieniać kolor, zwłaszcza pod ciągłym wpływem promieni słonecznych. Ale co do nitów to się zgodzę, lepsze są na nich obicia. Z tym że obić też nie lubię, wolę delikatniejsze efekty
  13. Raczej zabawkowo. Filipie! Rozjaśnij metodą suchego pędzla, wszelkie wystające elementy, nawet środki płaskich powierzchni a sam zobaczysz, że model zyska zupełnie inny wymiar. Wypróbuję to na T-34, tam płaskich powierzchni sporo
  14. Też mam często takie odczucie że różnicowanie to już taki trochę hiperrealizm. Ale co kto lubi
  15. Witam! Dziś model który zacząłem zaraz po maturze a skończyłem na kilka dni przed wynikami tejże, czyli pewnie będzie dla mnie fajną pamiątką tego "wyjątkowego czasu" Poczciwy model Tamki do którego dorzuciłem tylko lufę RB-Model (miodzio) i dorobione z drutu osłony reflektorów. Tank malowany -i mam nadzieję że tu Was zaskoczę- duetem pędzel+akryle Vallejo. Kalki to oczywiście Toro i 1 DPanc. (tak, wiem, brakuje gwiazdek na bokach, ale delikatność polskich kalek okazała się znów nieproporcjonalnie duża w porównaniu z moimi małymi zdolnościami ) Brudek to wash olejny i pastele rozbabrane w terpentynie. Pierwszy raz tak ufajdałem model, i im dłużej na to patrzę tym bardziej mi się podoba- i mam nadzieję, że Wam też Pozdrawiam i czekam na opinie
  16. Witam! Ostatnio naszła mnie ochota na poskładanie Messerschmitta 109 w fińskich barwach, konkretnie maszynę Eino Juutilainena- i pojawia się problem, bo "Illu" latał na 109G-2, a prawie wszystkie modele wersji G to G-6. Wyjątkiem jest model Hobby Bossa, z tym że razi mnie jego prostota. Pytanie: czy lepiej kupić G-2 z Hobby Bossa i starać się z niego wycisnąć co się da, G-6 z np. Airfixa i starać się przerobić go na G-2 czy kupić oba i wykorzystać z każdego co najlepsze?
  17. Fujimi zapowiedziało wydanie Fuso, Yamashiro i Ise w 1/700 w wersji z pełnym kadłubem! A już myślałem, że olali swoje Full Hulle... http://www.1999.co.jp/eng/10330162 http://www.1999.co.jp/eng/10330161 http://www.1999.co.jp/eng/10330160
  18. Nagato to mało popularny temat na forum, więc fajnie zobaczyć z nim kolejny warsztat Ale ale, skoro kupiłeś full hulla i stawiasz go na dioramce, czyżby miał stać w suchym doku?
  19. hmm, no dobra, a na tych? http://surugadock.web.fc2.com/20150426fubuki.htm skoro zrobili oryginalnego Fubuki to liczę że pójdą za ciosem i zrobią też podtyp Ayanami
  20. Witam! Oglądając wypraski modeli japońskich okrętów i przeglądając dokumentację zdjęciową z lat 1944-45 rzuca się w oczy fakt, że Japończycy zaspawali większość bulajów na burtach swoich okrętów. Jaki był cel takiego zabiegu? Pozdrawiam, Filip
  21. Yamashita Hobby wydaje swój pierwszy model, niszczyciel Fubuki w konfiguracji przedwojennej(?), w 1/700. Pierwsze słyszę o tej firmie, ale zdjęcia wyprasek zwiastują model bijący Pit-Roada na głowę... http://www.1999.co.jp/eng/10326452
  22. I to jest super wiadomosc! Też się na ten model cieszę Pytanie czy to jakaś nowa linia ich modeli, czy wrzucą do jednego pudła kadłub z modelu Mikumy i wieże 155 od Kumano...
  23. Tamiya właśnie zapowiedziała na lipiec tego roku model Mogami w wersji krążownika lekkiego (1/700): http://www.1999.co.jp/eng/10325395
  24. filipsg

    World of Warships

    Gra na razie zapowiada się nieźle, pytanie czy Wargaming nie spartaczy jej tak jak World of Tanks i World of Warplanes (w które chyba w ogóle nikt nie gra...). Mnie oglądając filmy z bety kłuje tylko w oczy fakt że przez protesty koreańskich graczy usunięto japońską banderę z gry. Kompletna głupota.
  25. Ależ ten Texas ma pięknego box-arta... Fajnie że ktoś w końcu się wziął za ten okręt, oby wkrótce wprowadzili też wersję 1:700
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.