filipsg
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 825 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez filipsg
-
Witam! Dziś z Japonii dopłynęła do mnie nowa dostawa okrętów- w tym Oyodo w stanie na 1944 rok z Aoshimy. Pomyślałem, że się podzielę zdjęciami tego rzadkiego okazu ;) Najmniej znany i ostatni japoński krążownik lekki, jedyny przedstawiciel swojej klasy, który wsławił się chyba wyłącznie tym że był ostatnim okrętem flagowym floty cesarskiej. Model przedstawia właśnie wersję okrętu flagowego, z pokaźnym hangarem wodnosamolotów przerobionym na punkt dowodzenia. Delikwent zapakowany w standardowe japońskie pudełko z Water Line Series: Kadłub odlany jako jeden element, ale nic mu nie brakuje (Oyodo nigdy nie miał na nim kabla demagnetyzacyjnego) i raczej nie ma do czego się przyczepić: Dalej ramka z pokładem dziobowym i głównymi elementami nadbudówek: I mniejsze ramki z drobniejszymi częściami, działami 155 (zabójcza 6-lufowa salwa ) i 100mm oraz pokładem rufowym i dachem hangaru: Największym mankamentem modelu jest ciągła obecność lekko wiekowych już uniwersalnych ramek z częściami, między innymi z tymi paskudnymi działkami 25mm Instrukcja jaka jest, każdy widzi. Model nieskomplikowany więc i nie ma co robić z instrukcji książki Biorąc pod uwagę jakość wykonania nie spodziewam się żadnych przygód w budowie- i już nie mogę się jej doczekać Pozdrawiam!
-
Ech ten siermiężny socrealizm...jedne góry betonu robiły za sztukę, inne, trochę bardziej foremne, za mieszkania... ;)
-
Witam, model całościowo piękny, ale razi mnie malowanie samolotów- flota japońska w 1944 już dawno nie korzystała z beżowych samolotów, powinny wyglądać tak: [EDIT] Nie zauważyłem, że temat taki stary...
-
No to już wszystko jasne, nic tylko zamawiać drut i zakładać
-
No dobrze, a kłaść pod farbę podkład? Na gołym mosiądzu może farba źle leżeć, ale jak dołożę primera to drut "przytyje"... (pewnie głupie pytanie ale co poradzę )
-
No dobra, dobra, moich dwóch delikwentów skończę i dalej już będę robił relacje (swoją drogą następny w kolejce jest Bismarck do dokończenia, a jego relacja gdzieś tam się kiedyś zaczęła ...)
-
Widzę że wyszedł tutaj temat olinowania to od razu spytam- jak najwygodniej malować taki drut? KGV to jedne z moich ulubionych pancerników, będę tu na pewno częściej zaglądał
-
Zdaję sobie sprawę że model jest "płaski" w odbiorze z braku "efektów specjalnych" i części fototrawionych, ale są w planach zmiany tego stanu rzeczy. Mogę obiecać że w obecnie klejonych modelach blaszki się pojawią Acz też nie w kosmicznych ilościach, bo na przykład takie relingi, o ile w 1/350 są niezbędne to w skali 1/700 są męczarnią i moim skromnym zdaniem często nie wyglądają zbyt dobrze. Ale olinowanie czy brakujące detale na nadbudówkach- jak najbardziej, do samej Ashigary jeszcze planuję wrócić jak wreszcie nauczę się walczyć z tymi wszystkimi linkami...
-
Trzymam tę wiedzę w czeluściach bo z doświadczenia wiem że z moimi modelami jest tak, że jak się publicznie zadeklaruję że "teraz zaczynam taki a taki model, wkrótce na pewno będzie gotowy" to... prawie na pewno ich nie skończę. Wystarczy spojrzeć na wszystkie moje nieskończone warsztaty Tak więc z nazwy o nich nie wspomnę bo jeszcze na nie moja klątwa spadnie i będzie tragedia Drozdek, żaden z nich (choć Yamato w 1/350 gdzieś tam na strychu jest i czeka na lepsze czasy...)
-
Dzięki, cieszę się że się podoba Na razie będzie to tajemnica, zdradzę tylko że szykuje się jeden niemały Japoniec w 1/350 i jedno skośnookie maleństwo w siedemsetce
-
Jest! Wreszcie jest! Wreszcie doprowadziłem do końca budowę jakiegoś okrętu! To może na początek krótko o samej jednostce- Ashigara (足柄) była czwartym i ostatnim okrętem spośród krążowników ciężkich typu Myoko. Okręt rozpoczął wojnę służbą podczas walk o Filipiny, razem z bliźniaczym "Haguro" stanowił trzon sił japońskich w czasie bitwy na Morzu Jawajskim wziął udział w zatopieniu HMS Exeter i HMS Encounter. Przez cały 1943 sprawował zadania eskortowe i transportowe. W bitwie w zatoce Leyte w składzie sił wiceadmirała Shimy, nie wziął udziału w walkach. Krążownik został zatopiony 8 czerwca 1945 przez okręt podwodny HMS Trenchant w cieśninie Bangka. Na zdjęciu Ashigara jeszcze przed wojną, w 1937 na wizycie u europejskich sojuszników ;) ...a teraz już mniej kolorowo, czyli moje wydanie Ashigary Model Hasegawy robiony prosto z pudła, bardzo przyjemny, ale spotkało go kilka nieszczęść w trakcie budowy. Wiele rzeczy nie wyszło tak jak chciałem, ale jak to mówią- "pierwsze śliwki- robaczywki" Teraz, jak już wreszcie jednego delikwenta ukończyłem, to będzie już z górki i coraz lepiej... Model zrobiony w konfiguracji z początku wojny- swoją drogą dobre rozwiązanie że w jednym zestawie dają części i z początku, i z końca wojny. A teraz na stoczni jest już coś większego Pozdrawiam!
-
Też zauważyłem że to nie jest cecha wszystkich modeli Fujimi- w moim Yamato spód jest czerwony i na wierzchu, a już w Takao chowa się do środka. Fujimi wydało nawet zestaw z duetem Shigure i Yukikaze gdzie ten drugi ma wodnicę, a ten pierwszy nie... http://thumbnail.image.rakuten.co.jp/@0_mall/northport/cabinet/fujimi/futokusp39_03.jpg http://thumbnail.image.rakuten.co.jp/@0_mall/northport/cabinet/fujimi/futokusp39_02.jpg Dla mnie to kompletnie bez sensu dlatego wolę się upewnić przy okazji każdego modelu Fujimi
-
Witam! Długo się wahałem czy tą galerię robić, ale co tam Stary, wszystkim znany model Italeri, wcześniej ESCI. Model o wartości sentymentalnej, bo dostałem go za obietnicę ścięcia długich włosów Swoje przeżył, co widać po brakach w częściach... ale koniec końców przyjemnie się przy nim dłubało. Malowanie i oznakowanie to mój wymysł, kto wie, może akurat taki tygrysek gdzieś kiedyś jeździł I na koniec oko w oko z TKSem To była tylko rozgrzewka, teraz na warsztat wjeżdżają wypraski Dragona... Pozdrawiam!
-
W modelach od linii wodnej są zawsze te płaskie plastikowe "spody" do podklejenia pod kadłub, na które wewnątrz mocujesz ciężarki i takie tam. W większości przypadków ta część robi za wodnicę na modelu i jest do pomalowania na czarno/czerwono, bo po prostu ją widać na zewnątrz. W nowych modelach fujimi tak nie jest- "spód" chowa się do kadłuba i nie widać go na modelu, co ma jednak niemałe znaczenie wizualne, bo okrętowi "znika" trochę kadłuba i sprawia wrażenie bardziej zanurzonego.
-
Też się zastanawiam nad Akagi i waham się między Fujimi a Hasegawą... zastanawiam się nad inną kwestią- czy u Fujimi spód kadłuba jest do pomalowania na czerwono i widoczny na zewnątrz, czy wkłada się go do środka kadłuba jak we wszystkich nowych modelach fujimi?
-
Prawie rok minął, ale się doczekałem odpowiedzi ;) Dzięki za informacje. Mam jeszcze jedno pytanie, wiesz może jakie były różnice między Kumano a Suzuyą w początkowym okresie wojny? Tak samo minimalne jak przy duecie Mogami/Mikuma?
-
Witam, szukam informacji o chińskich wozach bojowych i czołgach importowanych z III Rzeszy, głównie materiałów odnośnie Sd.Kfz. 221 i 222.
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
http://www.1999.co.jp/eng/10281513 Typhoon dostępny już wkrótce -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Ale to bydlę będzie -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Tu trochę więcej o Osie: http://www.1999.co.jp/eng/10245971 http://www.merit-intl.com/meritnew/index.php?dest=products&sku=MIL-67201 No niestety kalki tylko radzieckie, ciekawe czy i kiedy doczekamy się jakichś polskich (ORP Puck oczywiście ) -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Kurczę, nie dość że Osa w 1:72 to jeszcze Jaskółka w 1:350? Jaki piękny dzień -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Te nowe podwodniaki Hobby Bossa zapowiadają się świetnie- ja planuję dorwać Akułę Wiadomo coś o planach Fujimi na przyszły rok? Przede wszystkim jak planują rozwinąć swoją kolekcję "pełnokadłubowców" 1:700 (Mogami, dajcie mi Mogami...) Na razie wiem tylko że w styczniu ma wyjść Kirishima, jeśli wierzyć komputerowemu tłumaczeniu z japońskiego- w wersji z 1942. https://www.1999.co.jp/eng/10255130 -
Które modele oceniasz wyżej pod względem składalności i detali? Kumę od tamki czy Jintsu aoshimy?
-
Witam! Ostatnio jakoś tak bardziej wkręciłem się w temat okrętów tej klasy (zwłaszcza że sam Mogami to chyba mój ulubiony okręt Połączonej Floty) ale nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na pewne nurtujące mnie pytania. 1. Jakie były różnice między poszczególnymi okrętami serii w czasie kiedy wszystkie były jeszcze/już 5-wieżowymi ciężkimi krążownikami? Czy z tamiyowskiego modelu wczesnej Mikumy w siedemsetce (31342) da się zrobić Mogami w tej samej konfiguracji dział z czasu bitwy z HMAS Perth i USS Houston? 2. Tamka podaje w instrukcjach do swoich modeli że krążowniki tej klasy miały kabel demagnetyzacyjny na kadłubie we wczesnym okresie wojny. Zdaje się potwierdzać tą teorię fakt że żaden model Mogami w późniejszej konfiguracji tego kabelka nie ma, a sam nie znalazłem żadnych rozstrzygających tę kwestię zdjęć, poza zdjęciem tonącej w 1942 Mikumy na której jak byk widać instalację demagnetyzacyjną: Czy to możliwe że tak jak wszystkie pozostałe okręty miały w trakcie wojny dorabiany kabel demagnetyzacyjny, tak klasa Mogami w tym samym czasie miała ten kabel ściągany? 3. W jakim okresie/okresach krążowniki te miały na górnych płytach wież japońskie flagi? Wszelkie zdjęcia mile widziane Z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam!
-
Powiem szczerze że nigdy jeszcze nie grzebałem w żywicy i jakoś planów takich nie miałem, ale zwłaszcza te silniki kuszą, oj kuszą... Co do warsztatu- szczerze nie wiem, pewnie nieprędko, ostatnimi czasy mam jakiś taki odpływ weny ale zbliżają się święta i ferie- wielka laba, to możliwe że wezmę się za niego.
