filipsg
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 836 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez filipsg
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Hasegawa wypuszcza Mikasę w 1/700! http://www.1999.co.jp/eng/10384161 Na stronie link do zestawu blach zapowiedzianego razem z modelem. -
Lato - czyli rozmowy o wszystkim
filipsg odpowiedział kjp_a_man → na temat → Rozmowy okołokonkursowe
Omnia sunt interpretanda, lepiej spytać i wyjaśnić sprawę niż żeby pojawiały się jakieś wątpliwości już w trakcie konkursu -
Czy w trakcie prowadzenia warsztatu konkursowego można prowadzić go jako zwykły warsztat na innym forum? A w nawiązaniu do punktu 6 regulaminu- czy w razie dokupienia dodatków do modelu w trakcie warsztatu również muszę wrzucić "mini in-box" tych dodatków, czy całość dodatków musi być skompletowana na początku warsztatu?
-
Tak, to dokładnie takie same ramki.
-
Witam! Studia i przeprowadzka skutecznie utrudniły mi prace nad modelami i warsztaty stanęły, ale ruszą. Wkrótce. Obiecuję! Powyższe czynniki nie udaremniły jednak zakupów, toteż dziś mogę Wam zaprezentować trzeci i póki co ostatni nabytek z "pełnokadłubowej" serii Fujimi, czyli Shokaku w wersji z 1941. Model kupiony w wersji na bogato, czyli z blaszkami i dodatkowym zestawem samolotów o których później. Śliczne są te czarne pudełka, nie sądzicie? Całkiem sporo tego wszystkiego. Myślałby kto że lotniskowiec to tylko kadłub i pokład Duża część ramek to jednak części uniwersalne w każdym modelu Fujimi, jak działka, łodzie czy reflektory, więc nie będę się na nich w tym in-boksie skupiał. Detale przedzielonego na pół kadłuba są, jak na Fujimi przystało, fantastyczne: Spód kadłuba to pozornie nic ciekawego, ale pierwszy raz w modelu 1/700 spotykam się z odwzorowaniem tego detalu: Pokład również trzyma poziom. Można też opuścić windy na pokładzie, choć wewnątrz ciężko o jakieś konkretne detale. Ze wszystkich pokładów i pomostów na modelu, wszystkich pięknie odlanych i o delikatnym ryflowaniu blachy, moją uwagę zwrócił pokład dziobowy, na którym brakuje jednego, bardzo ważnego elementu... Początkowo myślałem że Fujimi zaszalało i odlało łańcuchy kotwiczne osobno, a tu zonk. Nie ma co ich szukać ani wśród ramek z częściami, ani na dedykowanej blaszce. Dziwne posunięcie. Kolejnym zgrzytem w modelu są nadlewki na kilku częściach, chyba najpoważniejsze na zdjęciu poniżej, choć sporo ich też np. na rufie. Te łodzie nie występują w uniwersalnych ramkach Fujimi: Blaszki to standardowo relingi, drabinki, schodki, dźwigi, wszelaka biżuteria wokół pomostu itp. Miłym dodatkiem jest też kompletny fototrawiony maszt główny. Samoloty pokładowe z osobno odlanymi owiewkami, uzbrojeniem i podwoziem robią wrażenie. Każda taka ramka to Zero, Val i Kate. Inna sprawa że samolotów tych jest w zestawie niesamowicie mało (po 2 z każdego typu) więc dokupiłem sobie zestaw kolejnych 12 maszyn. Zestawowe kalkomanie zawierają nawet pasy identyfikacyjne dla samolotów 5 dywizjonu lotniskowców. Inna sprawa że pasów tych nie ma dla maszyn dołączonych do lotniskowca. Ogólnie model sprawia bardzo pozytywne wrażenie, i nie odbiega poziomem detali od pozostałych okrętów z tej serii które mam i czekają na złożenie, czyli Takao i Haruny. Pozdrawiam, Filip
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Fujimi usłyszało moje wołania w Japonii i wydają Myoko w 1/700 z pełnym kadłubem! http://www.1999.co.jp/eng/10345772 Pytanie za sto punktów- czy to nowe wypraski, czy nie daj Boże stary model z nowym spodem kadłuba... Oprócz tego zapowiedziano w tej serii Zuiho i Kagę z trzema pokładami. -
Gdyby Japończycy przeprowadzili zajmowanie Pacyfiku tak jak przewidział Yamamoto, czyli wyprzeć w pół roku Amerykanów ze wszystkich ich baz, to nawet amerykańskie stocznie by nie pomogły. ALE Japonia nawet gdyby wygrała wojnę z samym USA, to w dłuższej perspektywie i tak by przegrała, i to w jeszcze gorszy sposób. Nawet jak założymy że Japończycy wygrali pod Midway, zajęli Pearl Harbor, usunęli flotę USA z Pacyfiku i uzależniliby od siebie Australię, to zostaje jeszcze wojna w Europie, a tam niezależnie od działań Japonii Rzesza i kumple dostawali od 1942 łomot. Tak więc gdyby nawet Japonia wymusiła na USA rozejm na Pacyfiku, to w Europie wojna skończyłaby się standardowo w 1945, z tym że pewnie trochę inaczej biegłaby stalowa kurtyna. Po wojnie w Europie Armia Czerwona ruszyłaby wyzwalać proletariat na Wyspach Macierzystych i na całym Dalekim Wschodzie, a Japończycy ze swoimi Chi-Ha nie mieliby nawet czym ich zatrzymać. Japonia jako część bloku wschodniego to raczej średnio przyjemna perspektywa. Krótko mówiąc, żeby Japończycy wygrali wojnę musiałyby spełnić się ich nadzieje z lat 30-tych, czyli Polacy, Niemcy i ich sojusznicy ramię w ramię idący na Moskwę i zdejmujący z Japonii widmo wojny lądowej z ZSRR. No a potem wystarczyłoby nie przegrać pod Midway Co tam że offtop, na ciekawe tematy można zawsze pogadać
-
Porządny okręt liniowy drugiej wojny powinien dysponować artylerią p-lot małego, średniego i dużego kalibru. Amerykanie mieli Boforsy 20 i 40mm, Niemcy pukawki 20, 37 i 88 milimetrów- Japończycy za to mieli kiepawe działka 25mm, żadnych dział pośredniego kalibru i nieszczególnie dobre działa 127mm. Dopiero japońskie działa 100mm miały porządne parametry, ale wciąż nie było w japońskiej flocie działek takich jak Boforsy 40mm, o dużej skuteczności i małych rozmiarach pozwalających na montowanie ich hurtowo na okrętach. Krążowniki i szybkie pancerniki typu Kongo miały jakieś szanse jeśli chodzi o wykonywanie uników, ale Yamato nawet dla średnio rozgarniętego pilota był wieeeelką, ledwo sunącą po wodzie tarczą strzelecką. Po pierwsze Essexów w drugiej wojnie światowej zdążono wprowadzić do służby 14, po drugie pod Midway nie było jeszcze żadnego. W przededniu Midway Amerykanie mieli jeszcze mniej lotniskowców niż Japonia. A teraz wyobraźcie sobie że Yamato nigdy nie było*, ale zamiast tego w zespole admirała Nagumo były dwa, trzy lotniskowce więcej. Kto wie jak wtedy potoczyłaby się bitwa...
-
Odporność na bomby i torpedy to akurat rzecz bardzo względna, przy odrobinie szczęścia każdy okręt da się zatopić jedną bombą/torpedą... Yamato może i był dobry i nowoczesny, ale miał jedną fundamentalną wadę, jak to trafnie ujął spiton- nie był lotniskowcem. Gdyby czas, fundusze i materiały wrzucone w Yamato, Musashi i Shinano wrzucić np. w cztery dodatkowe lotniskowce typu Shokaku to cała wojna na Pacyfiku mogła pójść inaczej. A tak dostali dwa pancerniki których wkład w działania wojenne był żaden
-
Po miesiącu przerwy stocznia wraca do życia... Z lekko zmienionym harmonogramem- odstawiam wszystkie nadbudówki na bok i dążę do wykończenia i wymalowania kadłuba, potem będę mógł wykańczać kolejne elementy. No i pojawił się problem- producent na dwóch fragmentach kadłuba zapomniał o kablu demagnetyzacyjnym i zamiast kabelka jest dolinka... Na jednej burcie zacząłem eksperymentalnie kłaść kabel z drutu- wizualnie wydaje się ciut za duży, ale sądzę że po położeniu pokładu się to jakoś ładnie wyrówna. Jak już to się uda to będzie z górki... ten Yamato sprawia mi dużo więcej problemów niż przewidywałem
-
Pancerschiffe Admiral Graf Spee 1:350 Academy
filipsg odpowiedział biegacz90 → na temat → [O]Galerie
Śliczny model paskudnego okrętu Nie podobają mi się tylko ten Reichsadler na rufie, bandera i godła na dziobie- takie wyróżniające się detale najbardziej przyciągają uwagę, a w tej skali można je naprawdę ładnie zrobić. Reichsadlera chyba widziałem kiedyś na jakimś zestawie fototrawionek- warto sobie takiego blaszanego orzełka sprawić, bo nawet Trumpeter nie ma jego porządnej imitacji, nie wspominając już o tym czarnym... gołębiu? -
Masz rację z tymi plastikowymi masztami, na pancernikach i ciężkich krążownikach jeszcze jakoś wyglądają, ale im mniejszy okręt tym gorzej... Co masz na myśli krytykując olinowanie? Wiem że jest go mało, ale na początek nie chciałem robić jakichś wielkich pajęczyn, poza tym w przypadku Oyodo kiepsko o materiały źródłowe. Ładne te "absolutnie minimalne" okręty, będę musiał wypróbować ten patent ze strunami od gitary przy jakiejś okazji
-
Witam! Warsztat z Yamato w sierpniu stanąć musiał ze względu na pracę, ale mam to już za sobą i kiedy inni wracają do szkoły- ja wracam do stoczni W tak zwanym międzyczasie pokażę model ukończony już jakiś czas temu, czyli Oyodo od Aoshimy. Sam okręt to bardzo ciekawa jednostka której jednak nie było dane uczestniczyć w zbyt wielu chwalebnych starciach. Zbudowany na bazie powiększonego kadłuba krążowników typu Agano początkowo miał służyć jako jednostka dowodzenia okrętami podwodnymi, zamiast tego zapisał się w historii jako ostatni okręt flagowy floty japońskiej, służąc najpierw jako jednostka flagowa adm. Toyody, a potem adm. Ozawy. W związku z tą rolą okręt przeszedł na początku roku 1944 sporą modernizację polegającą przede wszystkim na zlikwidowaniu dużej katapulty dla wodnosamolotów i przerobieniu hangaru lotniczego na pomieszczenia sztabowe. Oyodo wziął udział w bitwie w Zatoce Leyte oraz w Operacji Kita. W 1945, jak większość dużych okrętów japońskich, został zniszczony w toku bombardowań bazy marynarki w Kure. Oyodo w wersji sprzed modernizacji. Model Aoshimy przedstawia krążownik już po modernizacji, czyli tak jak wyglądał np. pod Leyte. Kleił się bardzo przyjemnie. Chyba mogę uznać go za przełomowy okręt, bo po raz pierwszy wprowadziłem tyle dodatków na modelu. Dodałem fototrawioną katapultę, wymieniłem stare działka 3x25mm na nowe produkcji Fujimi, no i- co cieszy mnie najbardziej- chyba wreszcie znalazłem dobry materiał na olinowanie i właśnie na Oyodo eksperymenty w końcu zakończyły się sukcesem Ten model to mały krok dla modelarza, ale wielki dla mnie, i koniec końców jestem z niego zadowolony PS Potem dorzuciłem też olinowanie na wcześniejszych modelach, myślę że na Yamato będę już bardziej szalał Pozdrawiam!
-
Zestaf fototrawionek do ORP Podhalanin
filipsg odpowiedział Lutobor → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Fajnie że powstał taki zestaw. Myślę nad złożeniem Ślązaka, ale pytanie czy wydadzą dla niego osobny zestaw -
Prawy górny róg, taki duuuży pomarańczowy odnośnik "Play for free"
-
Szczupak z Siewierodwińska. Klasa Akula.
filipsg odpowiedział TerraIncognita → na temat → [O]Galerie
Piękna Akuła, ja się nie będę czepiał braku brudzenia bo jestem zwolennikiem czyściochów Sam myślałem żeby sobie skleić tego cudaka, a Twoja galeria narobiła mi tylko na to jeszcze większego smaka -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Uwaga uwaga, nastał dzień na który wielu fanów IJN (w tym ja ) czekało od bardzo dawna! Po jakichś 40 latach krążowniki typu Agano doczekają się nowego wydania w 1/700, i to od Fujimi: http://www.1999.co.jp/eng/10336945 Teraz tylko kwestią czasu powinno być wydanie Yahagi, i oczywiście wersji full hull PS widzieliście takie cudo? Makieta portu w Yokosuka, skala 1:3000, w zestawie dorzucono nawet kilka okrętów: http://www.1999.co.jp/eng/10326412 Z tego co widzę to w zestawie są Nagato, Musashi, Takao, Zuikaku, Oyodo...i nie wiedzieć czemu 4 niszczyciele typu Fubuki. Ciekawe czy dla okrętów w tej skali też wydadzą zestaw blach -
Blacman, nie sądzisz że przy takich relingach łańcuchowych jak daje w tej skali Edek, skraczyk jest zbędny? Moim skromnym zdaniem takie relingi wyglądają bardzo dobrze, i trudno będzie je odtworzyć samodzielnie...
-
Do tego trzeba dodać jeszcze fakt że fala uderzeniowa od głównej artylerii była na tyle silna, że dla ochrony przed nią trzeba było zbić wszystkie nadbudówki w jedną całość, i w efekcie rzeczywiście wyszła im piękna i nowoczesna bryła. Ależ by to był widok gdyby teraz Japończycy przy okazji rozbudowy swojej floty stworzyli okręt o kształtach inspirowanych tymi z Yamato... (a jakie byłoby oburzenie ze strony Chin i Korei ) O, nie Ty jeden się spóźniłeś
-
Żeby nie było że stocznia stoi- oto zdjęcia kolejnych drobnych postępów Jedna z katapult: Pierwsze blachy na kominie wraz z sąsiednimi pomostami (oczywiście wszystko poskładane do kupy na sucho) Z ciekawości złożyłem sobie wszystko co się dało na sucho, i taki widok naprawdę daje kopa do pracy Cały czas się nie mogę nadziwić że największy okręt liniowy w historii ma tak nieskomplikowaną i spartańską wręcz sylwetkę... Porównajcie nadbudówki Yamato z tymi na Fuso, albo właściwie z jakimikolwiek
-
Bismarcka w 1/200 z chęcią popodglądam Ale to ryflowanie zdecydowanie do wymiany... oczywiście kibicuję, i jestem ciekaw co ostatecznie z tego wyciągniesz, ale jak rzuciłem okiem to myślałem że tam łuski od pelotek leżą, dopiero widok z góry mi uświadomił że coś zbyt równo to tam leży. Moim zdaniem warto nawet kosztem relingów zerwać wszystko z pomostu i zrobić go od nowa- jak zostawisz to w tym stanie to naprawdę będzie się to rzucać w oczy, zwłaszcza jeśli reszta ryflowania wyjdzie lepiej Relingi też bym osobiście zmienił- nie musisz dla nich kupować całego zestawu BIG ED, można kupić je osobno i wydaje mi się że spokojnie zmieścisz się w 200 złotych, efekt będzie o niebo lepszy, a pracy przy nich- czyli frajdy- tak czy inaczej będzie sporo Nie jestem żadną wyrocznią i decyzja należy do Ciebie, cokolwiek zdecydujesz- trzymam kciuki
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
http://www.modelwarships.com/reviews/ships/dkm/bismarck/700-dragon/dra700bis.htm http://www.modelwarships.com/reviews/ships/dkm/bb/bismarck-700-dr-1941/dragon-review.html http://www.steelnavy.com/DMLBismarckPrem.htm Od nich chociażby -
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
filipsg odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Z tego co udało mi się wyszperać w otchłani internetu, to ten tutaj to przepak Dragona- to chyba dobra wiadomość, bo model w oryginalnych pudłach dragona jest już bardzo ciężko dostępny, a zbierał pozytywne opinie. -
Akizuki mógłby być na tym samym poziomie co Kitakami. Jeden to platforma torpedowa, która poza tym nie ma nic innego do zaoferowania, a drugi to platforma artyleryjska. Z nazewnictwem mogą iść na łatwiznę i po prostu dodawać cyfry rzymskie do nazw. Już by sobie dali spokój z tymi nowymi drzewkami i dopracowali to co mają... jaki jest sens tworzenia drzewek jak np. chińskie, gdzie połowa maszyn to kopie z innych nacji, albo wprowadzanie do gry tworów jak japoński Tygrys poziom niżej niż niemiecki oryginał?
-
Akizuki musiałby być chyba premką na X tierze żeby określić go jakkolwiek zbalansowanym Drzewko radzieckie będzie pewnie miało porządną banderę WMF ZSRR, bo przecież sierp i młot jest spoko, a używana do dziś bandera marynarki cesarskiej jest be... no i pewnie będzie nieproporcjonalnie silne, i wszystkie Iowy i Yamato będą musiały wiać przed Sowieckim Sojuzem Drzewka pewnie jeszcze się rozwiną, w końcu to dalej tylko beta. Mam nadzieję że powstaną osobne gałęzie lekkich i ciężkich krążowników, bo to co jest teraz nie ma żadnego sensu. System płatności WoWp też pewnie zostanie zmieniony i skończy się łatwe grindowanie.
