Skocz do zawartości

Michal_G

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 304
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Michal_G

  1. Bardzo fajne modele. Przydały by się im jeszcze oznaczenia pojazdu specjalnego i belki do wyciągania z błota.
  2. Do 0.5 cm na głębokość nie doszedłem, dla bezpieczeństwa zatrzymywałem się wcześniej wiercąc lufy 381 mm do Hood-a w 1:720. Robotę miałem o tyle trudną że był to remont, model miał już zamontowane nie nawiercone lufy. Lufę zamocuj w imadle, zaznacz środek otworu jakimś ostrym ostrzem. A potem wierć powoli ręczną małą wiertarką (ja mam taką wielkości niedużego długopisu) i będzie dobrze. Warto by zacząć od cieńszego wiertła (np. 0.3 mm) na początku, potem "poprawić" wynikającym z kalibru. Do otworu kropelka czarnej farby i nie będzie widać że otwór jest płytki.
  3. Farciarz dzięki za fotki! Wygląda na to że o zdjęcia polskich Scudów w wersji bez systemu samozaładowczego będzie o tyle trudno że wszystkie trzy zachowane egzemplarze (Warszawa, Toruń, Suwałki) ten system mają. Natomiast na fotce z ŻP z pierwszego postu jest właśnie wersja bez niego! Bardzo małą fotkę marnej jakości znalazłem też w "Commando.pl" (książka o 62 kompanii specjalnej, "etatowym" poligonowym przeciwniku rakietowców z Bolesławca) - zdjęcia wykonał chorąży Prus z 62 ks, wówczas można było za takie foty mieć potężne kłopoty służbowe...
  4. Bardzo fajnie wyszedł. To jest przepak Matchboxa, jak wszystkie Revelle w 1:76. Jedyne co można było zrobić lepiej to pomalować bandaże na kołach jezdnych. Gumisie nieco psują efekt, ale z zestawowych chyba nic lepszego nie wyjdzie. Jak miałeś z kalkami? W moim kładły się koszmarnie, tu widzę że udało się je naprawę ładnie położyć.
  5. Dzięki za bardzo fajne fotki detali. To chyba będzie coś z późnych wersji Scuda-B, widzę jeden otwór po lewej stronie przedziału sterowania. I nie ma chyba systemu samoładowania rakiet, który miały tylko najwcześniejsze serie. Gdyby ktoś z Kolegów którzy już zakupili model miał pod ręką opracowanie Zalogi o Scudach i był w stanie określić dokładnie wersję wg. oznaczeń rosyjskich było by fajnie.
  6. Tyle to ja wiem... Tylko że Scudy B występowały w kilku nieco różniących się wersjach. Np. egzemplarz z MWP w Warszawie nieco różni się od tego co widać na wypraskach modelu - pochodzi chyba z wcześniejszej serii produkcyjnej niż pierwowzór modelu. No, trzeba będzie się z "paSCUDologii stosowanej" trochę douczyć zanim zdecyduję się na zakup i robienie tego modelu w polskim malowaniu.
  7. Wygląda ciekawie. Widać że od razu przewidziany do zrobienia z otwartymi drzwiami. W kalkach brak polskich, ale coś by się dało dobrać z różnych innych zestawów i pozostałości. Czy polskie Scudy były właśnie w tej wersji?
  8. Ja mam doświadczenia z Pactrami takie samo jak poprzednik. Może przyklejałeś taśmę na niedoschniętą farbę? Akryle tak mają że niby wyglądają na suche, ale w rzeczywistości trzeba jeszcze trochę poczekać na pełne wyschnięcie. Możesz jeszcze wypróbować akrylowe Model Mastery - jak dla mnie najlepsze akryle pod pędzel (ale co modelarz to inna opinia może być).
  9. Michal_G

    T 34 Bergepanzer 1:48

    Całkiem fajny! Znasz jakieś fotki oryginału? Jeden drobiazg, może jeszcze da się podgiąć - gąsienice poniżej koła napinającego mają "wypukłość do góry" a powinny mieć "do dołu". Poniżej napędowego chyba podobnie jest.
  10. Jak już "koncert życzeń" się rozpoczął... Pociąg pancerny w kilku kolejnych numerach - czemu nie? A z pojedynczych tematów marzy mi się: Vickers (oczywiście kalki na wóz z 10 Brygady!) 7TP Bofors przeciwlotniczy 40 mm (żeby do pary z C2p był)
  11. Skanami nie wesprę ale mogę jedno poradzić - do Tygrysa i T-34 jest od metra kalek do kupienia, poszperaj po netowych sklepach modelarskich, wyjdzie pewnie taniej niż zamawianie specjalnego wydruku. Co prawda do modeli w skali 1:72 a nie 1:76, ale to nie jest jakaś wielka różnica. A tak nawiasem mówiąc w części linków które podałeś instrukcje są do ściągnięcia.
  12. Dopadła mnie potrzeba "podrdzewienia" tłumika do modelu TKS-a w skali 1:72. Obecnie pomalowany jest na czarno. Czy pociągnięcie po nim solidnie rozcieńczoną (ale mniej niż do washa) farbą olejną dla artystów w odcieniu siena palona to dobra metoda? A może lepiej po prostu pomalować Pactrą A51 Rust?
  13. Hmm zaczynam się zastanawiać nad lekkim podrdzewieniem wydechu - zresztą myślę że te elementy mogły być wymieniane, toż to raczej część zamienna. Zauważ Viehu że na zdjęciu które wkleiłeś część wydechu jest czarna. Takie lekkie podrdzewienie jest do uzyskania poprzez pociągnięcie mocno rozrzedzoną farbą olejną dla plastyków? Taką ciut gęstszą niż do washa? Siena palona to będzie dobry odcień?
  14. Wydechy samochodowe to troszkę inna sprawa, zlokalizowane nisko dostają potężną dawkę wody z nawierzchni na rozgrzany metal i dlatego wyglądają jak wyglądają. Zresztą nie robię pojazdu totalnie zużytego, więc tłumik zostawię czarny, najwyżej troszkę go powycieram miejscami. Jeszcze co do lin holowniczych - chyba zamiast kombinować ze splataniem kupię linkę 0.4 mm od Eureki, do dostanie np. w Exito http://exito.sklep.pl/pl/p/EUREKA-XXL-LH-00-Lina-holownicza-o-srednicy-0%2C40-mm-dlugosci-50-cm/4752 Za 6 zł mam 50 cm liny, zostanie do paru następnych modeli. Przy okazji - jakiej długości powinny być liny holownicze do przedwojennych tankietek? Nie zetknąłem się z wytycznymi w tej sprawie...
  15. Liny pójdą do wymiany. Kolor tłumika na podstawie odrestaurowanego egzemplarza, zdjęcia były w Militariach XX wieku - kto jak kto ale mjr Ogrodniczuk wie co robi. Najlepsze jest to że większość niedoróbek (np. gąsienice) które widać na fotkach jest zupełnie niewidoczna w rzeczywistości.
  16. Adamerio czyli uważasz że warto by usunąć część brudu z gąsienic by wyszedł na wierzch ich ciemniejszy kolor? To się bez problemu da zrobić, wilgotny pędzel i nadwyżka pasteli zejdzie.
  17. Co do lin holowniczych - wydawało mi się że szara nitka dobrze będzie imitować nieco wytarte liny stalowe. Macie lepszy pomysł? Z chęcią zastosuję, to się jeszcze da poprawić. Zastanawiałem się nad drutem z cewki od małego silnika elektrycznego - ale obawiałem się że mimo wszystko będzie za sztywny i źle się ułoży na hakach. Ze śladami łączenia form na gąsienicach prawda - z tym że widać to dopiero na fotkach, na żywo efekt jest praktycznie niewidoczny.
  18. Przesunąłem nieco lufę, doszły liny holownicze i brudek z suchych pasteli. Fotki efektu finalnego w galerii http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=68&t=45967
  19. Model z wątku warsztatowego: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=87&t=45508 Zakres przeróbek: przesunięta lufa działka nawiercone wydechy i lufa dorobione liny holownicze. Kamuflaż - Pactra A25 Armor Sand, Pactra A103 RotBraun, akrylowy Model Master Medium Green 4734. Wash - farba olejna dla artystów, brąz van Dycka. Obicia i wytarcia - ołówek i srebrna kredka. Brudek - sucha pastela, szara "po całości" (kurz), ziemista w dolnej części. Fotki poniżej, niestety mglista pogoda odbiła się nieco na ich jakości.
  20. Fajne maluchy! W TKS-ie z działkiem 20 mm warto by usunąć niepotrzebną podstawę do strzelań przeciwlotniczych.
  21. Brązowe plamy kamuflażu przyciemniłem Pactrą A103 Rot Braun. Lufa przemalowana mieszanką czarnego i gun metalu. Doszedł wash (oleje dla artystów, brąz van Dycka), wytarcia (ołówek i srebrna kredka), narzędzia. Do zrobienia zostały liny holownicze i lekki brudek. No właśnie, liny holownicze... Można bez problemu znaleźć zdjęcia tankietek z liną na przednich hakach holowniczych, ale nie znam zdjęcia z liną na tylnych. Logicznie powinny być jednak dwie liny. Więc najprawdopodobniej zrobię dwie. Fotki poniżej, tym razem słońce dopisało więc jakość zdjęć lepsza. Dla pokazania wielkości modelu moneta 1 gr obok.
  22. Sam czołg - kawał dobrej roboty. Idea z malowaniem napisu - bardzo fajna. Ale pozy figurek niestety nie do końca pasją "taktycznie" do przedstawionej sytuacji. Otóż ciągnięcie Maxima było dopuszczalne tylko i wyłącznie na polu walki, poza polem walki (a takie miejsce przedstawia scena malowania napisu) Maxima przenosiło się - osobno podstawę osobno lufę. Zresztą ckm-ista jest pochylony jak na polu walki. Rkm-ista z DP jest przedstawiony w postawie typowo "bojowej" - pochylony do przodu, rozłożony dwójnóg. Nikt się tak z rkm-em na tyłach nie porusza. Ale to drobiazgi, uchwytne tylko dla siedzących ciut głębiej w realiach pola walki (np. rekonstruktorów).
  23. Całkiem ładne, odbieram je pozytywnie. Akurat jestem na etapie klejenia mojego w wersji z działkiem 20 mm. Co do koloru lufy Koledzy się wypowiedzieli. W moim wątku warsztatowym pojawiła się sugestia że Earth Red to ciut za jasny brąz, przemalowałem na A103 RotBraun. W moim wydechy są czarne, podparłem się zdjęciem odrestaurowanego egzemplarza w Militariach XX Wieku. Warto by poprawić drobne niedoróbki producenta - rozwiercić wydechy (z lewej rozwierciłeś, z prawej nie), przesunąć lufę działka 20 mm (nie była centralnie!), usunąć podstawę do strzelań plot w wersji z działkiem. Co do brudku - może ciut szarego kurzu warto by dodać?
  24. Piaskowego raczej rozjaśnia nie będę - washa robię bardziej przez zapuszczanie zakamarków niż smarowanie po powierzchni, więc za bardzo nie ściemni. Nawet obawiałem się że piaskowy jest trochę za jasny, odpowiada z grubsza nieco prześwietlonym (moim skromnym zdaniem) fotkom z Militariów XX Wieku. Co do brązu - zastanawiam się nad przemalowaniem Pactrą A103 Rot Braun. Kolejny "w kolejce" ciemniejszy brąz czyli Pactra A105 Shokoladenbraun to chyba by już była przesada.
  25. Warsztat a właściwie warsztacik - model mały, nie za dużo części, roboty niewiele. Jak na razie sklejone wszystkie elementy z wyjątkiem narzędzi. Malowanie - piaskowy Pactra A25 Armor Sand, zielony akrylowy Model Master 4734 Medium Green, brązowy Pactra A22 Earth Red. Z przeróbek: przesunąłem działka z centrum jarzma we właściwe miejsce (poprawię jeszcze wypełnienie starego otwór), rozwierciłem lufę działka i wydech, zrezygnowałem z niepotrzebnej podstawy do strzelań przeciwlotniczych. Na pomalowanie rury wydechowej na czarno zdecydowałem się po obejrzeniu zdjęć odrestaurowanego TKS-a w Militariach XX Wieku (nr 3/2014) - mjr Ogrodniczuk wie co robi. W kolejnych etapach: 1) poprawki plam kamuflażu - nie wszędzie farba dobre pokryła 2) narzędzia 3) wytarcia, zwłaszcza na gąsienicach 4) wash (będzie dość mocny, trzeba solidnie podkreślić krawędzie włazów, brąz van Dycka powinien się nadać) 5) lekki brudek (suche pastele) Fotki niestety przy sztucznym świetle więc nieco słabsze niż zwykle.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.