Wiadomość dobra wyglada tak:
czyli mam samoloty stacjonujące w hangarach pancernika i lufy do dział 90 i 152 mm
zła, jest zdecydowanie nieprzyjemna (miałem nadzieję, że uda się coś szybciej załatwić, ale na nadziei się skończyło) - do połowy sierpnia minimum mam tylko prawą dłoń, lewa jest wyłączona z wszelkich działań, a po operacji pewnie jeszcze tydzień czy dwa miną, zanim wrócę do modelarstwa.
Także przepraszam, ale moje milczenie i brak kontynuacji warsztatu Romy wynika tym razem z kłopotów zdrowotnych…
PS tak przy okazji bo po japończykach chyba włoskie konstrukcje pociągały mnie nabardziej. I tak patrząc na te dwa samoloty to chyba już wiem co teraz będzie do szafy wpadało
na razie szukam Fiata G.55 w 1/48 zdecydowanie najpiękniejszego myśliwca z Italii