Jednak postanowiłem się go nie pozbywać i nie wymieniać na nic innego, tylko zbudować. W końcu leży u mnie circa 20 lat, to niech już doczeka się lepszych czasów.
To pierwszy wypust Revella, chyba z 1991 roku, śmigłowca w wersji cargo z armatą i jeepem do jej transportu
kiedyś tam zacząłem go kleić, jeep z zestawu przeżył spotkanie albo z jednym z kotów, albo z moją nogą i wyglądą dzisiaj tak:
no i kilka zdjęć wyprasek, tudzież złożonych elementów (dużo powiedziane ):
W sieci znalazłem trochę zdjęć tegoż śmigłowca (w zasadzie monstrum – w 1:48 to pół metra żywej wagi) i już mówię, że to raczej będzie długa podróż. Można z nim zrobić praktycznie wszystko, jest w czym rzeźbić i co pokazywać, dlatego nastawiam się na więcej niż 12 miesięcy przygody z nim, będę chciał zrobić silniki, wzbgacić w szczegóły wnętrze, co nieco otworzyć... I choć jeszcze nie mam kalkomanii z pudełka, to będę chciał go pomalować właśnie w tym okolicznościowym kamuflażu mając nadzieję, że do czasu zakończenia budowy albo się ona znajdzie w ten czy inny sposób, albo moje zdolności wzrosną na tyle, że będę potrafił namalować te pegazy
na dzień dobry prośba do Was o pomoc w identyfikacji Jeepa – gdyż od jego reaktywacji chciałbym rozpocząć pracę. A jest co naprawiać:
rama
deska rozdzielcza
nadwozie w dwóch częściach:
no i instrukcja złożenia oryginału, ktora może być pomocna w identyfikacji modelu auta dla speców od Bundeswehry:
Z tego co ostatnio wyczytałem na helokit.com – jest w tym roku szansa na reedycję tego modelu – co dla mnie było dodatkowym bodźcem do rozpoczęcia tegoż warsztatu.