Skocz do zawartości

slamacek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    614
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez slamacek

  1. Gdzię mi to umknęło, znalazłem tylko informację o foli 35/25 mikronów samoprzylepnej w wątku o nieplastikoym Yamato. I o niej pomyślałem na swoim modelu. Dzięki ganjavir za pomoc
  2. Tak daleko jeszcze nie doszedłem - na razie cieszę się, że jedzie do mnie Proxxon czyli będzie łatwiej z usuwaniem wszelkich przeszkadzajek w modelu - i w związku z tym w stoczni mała przerwa.
  3. Witam ciekawskich, wiedziałem, że mogę na Was liczyć Coś o dodatkach: z Japonii leci dedykowany do Musashiego zestaw Nano Dread Fine Moldsa, w Martoli kupiłem lufy artylerii wszelakiej od RB Model i Master-Model. W sumie wydaje się, że może będzie z tego ładny okręt. Pytanie do mądrzejszych ode mnie - jak oddać fakturę opancerzenia kadłuba tej skali? Zastanawiam się nad wytrasowaniem linii podziału bądź naklejaniem cienkiego papieru (może japonki)- co według Was będzie wizualnie bliższe oryginałowi w tej skali? No i zamówiłem drugiego Musashiego, którego chciałbym zrobić w wersji bezpośrednio po opuszczeniu stoczni w 1942 roku - tak dla porównania.
  4. No to pierwsze kroki poczynione, choć przyznam, że z duszą na ramieniu - ręce nie te same, wzrok nieszczególny i, chyba najgorsze z tego wszystkiego, chęć zrobienia modelu na najwyższym poziomie. Ambicja, cholerna ambicja... Okrętu przedstawiać nie trzeba i muszę przyznać, że zawsze był mi bliższy niż wielbiony bliźniak, model Fujimi też należy chyba do znanych. Kupiłem wersję z zestawem elementów fototrawionych, który ponić przedstawia stan okrętu z ostatniego rejsu. Dzisiaj znalazłem czas na złożenie zestawowej podstawki i wklejenie usztywnień w część podwodną Pytanie do braci szkutniczej mam o widoczny na spodzie części podwodnej ze zdjęcia - rozumiem, że trzeba się go pozbyć...
  5. To dla zmylenia szpionów ;)
  6. No i ładnie wyszło. Co tam ładnie - miodzio!
  7. Jeszcze a propos malowania usterzenia tylnego - brakuje mi na nim białych promieni widocznych w zasadzie na wszystkich samolotach pokładowych. Brak tych promieni kojarzę z wodnosamolotami dywizjonów stacjonujących na różnych wyspach
  8. A gdzie zdjęcie krasnoludków i ich sypialni ;)
  9. I tak trzymaj!
  10. Z czego zrobiłeś zapałkę?
  11. Nic się nie działo, gdyż zrobiłem sobie urlop. Ale za to z wojaży wróciłem bogatszy Czyli będzie się działo i w skrzydłach, i w komorze silnika. Jestem zadowolony z zakupu Formy to pewnie przełom lat 70/80, niestety nie znalazłem nigdzie daty rozpoczęcia produkcji Nie mam jeszcze pomysłu na malowanie, ale Hagakure-Tai to raczej jakaś Hasegawa z późniejszej wersji będzie
  12. To wygodnego siedzenia
  13. Zbudować nowe
  14. Ostatnio pojawiła się książka o japońskich asach latających na Ki-61 i Ki-100 i może stamtąd coś wybiorę... Czekam też na przesyłkę z Maru Mechanic, żeby dobrać się bardziej szczegółowo do przedziału silnikowego i samej jednostki napędowej Hiena (Hien z Arii ma silnik w zestawie) No i na pewno nie będzie zrobiony w locie. Maszyna stojąca na swoich laczkach to dla mnie podstawa Na razie nie mam się też czym chwalić - przedświąteczny nawał obowiązków pozwolił tylko na usunięcie kabiny z burt i zdjęcie blach, żeby silnik pokazać.
  15. Nie mogąc się już doczekać stałego miejsca pracy po przeprowadzce (a także patrząc codziennie na zapas pudeł „do zrobienia” - nie wytrzymałem i zajrzałem do największej staroci czyli Ki-61 z form OTAKE, które pamiętają moją szkołę średnią na pewno (lata 80), a którymi teraz opiekuje się Arii. I z powodzeniem wciąż je sprzedaje. Myślę, że jak na powrót po latach - to doskonały model do przypomnienia warsztatu i opanowania nowych technik. Literatura jest: Na dysku komputera jak i w sieci też trochę zdjęć się znajdzie, żeby unowocześnić ciut tego staruszka - zwłaszcza kabinę, która w niczym nie przypomina współczesnych modeli: Zdradę znalazłem w zasadzie tylko jedną: co i tak, jak na 30-letnie formy jest szczytem doskonałości! No i to czego oczywiście można było się spodziewać - zbyt płytkie wnęki podwozia głównego: Jutro pewnie będę sprawdzał, jak model mieści się w wymiarach i zaczynam grzebanie. Warsztat będzie na pewno niespieszny, ale postaram się przynajmniej raz w tygodniu pochwalić jakimiś postępami. Trzymajcie kciuki!
  16. Nie wiem, jak z dostępnością sprawa teraz wygląda, ale 1/250 masz trzeciego do pary w/w pancerników przerobionego na lotniskowiec - czyli Shinano - ciut ponad metr i trzy kilogramy plastiku w jednym
  17. pomysł z podstawką mnie pozwalił jak tylko przeprowadzę warsztat – buduję sobie taki
  18. Piękny samolot i już się cieszę na ten warsztat!
  19. slamacek

    SH-3H SEAKING Revell 1:48

    smacznie to wygląda!
  20. no to w sumie tragedii nie ma – za model z przesyłką zapłaciłem 109 zł. Teraz oczekiwanie na przyjście Pana Listonosza...
  21. dzięki – u Marka też już kupowałem, ale chyba tym razem zostanę przy zamówionym modelu. Pewnie gdybym wcześniej Twoją wiadomość otrzymał, to tak by się skonczyło, teraz jakoś tak nabralem ochoty na to limitowane dupełko ;)
  22. Hamilkar dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, właśnie na coś takiego czekałem. A koszt – w sumie powininem zmieścić się w 130 złociszach, czyli niespecjalnie drogo, a dla mnie kwota do zaakceptowania. Znając życie – hinomaru i tak będą z aerografu
  23. Chciałem się dowiedzieć, jakie zestawy w 1/48 koledzy polecają, bo Niemcy to zupełnie nie moja bajka... Nikt nie podpowiedział...
  24. wygląda na to, że nikt nic nie wie – więc zamówiłem tę foczkę z Hasegawy, przyjdzie pewnie w czerwcu, to in-boxa zrobię
  25. cały zestaw fajnych podpowiedzi w Twoimm warsztacie, dzięki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.