Skocz do zawartości

slamacek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    614
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez slamacek

  1. To ja od siebie wtrące, że czasem zdarza mi się sypnąć (albo położyć) w miejscu do zaszpachlowania) drobiny/wióry/cieniutkie paski ramki i potraktować je Thin Glue. W zasadzie po kilkunastu sekundach gotowa szpachlówka. Od jakiegoś czasu nawet nie maskuję specjalnie miejsca szpachlowania - dodaję do tych wiórków mniejsze ilości kleju.
  2. niby nic się nie dzieje, ale to tylko dlatego, że po zmianie pracy okazało się, że chwile na hobby to mam tylko w weekendy, a i to nie wszystkie. zatem dużo wolniej niżbym zdecydowanie chciał, ale prace postępują. Miałem dość szukania dupełek do już zrobionych elementów, do wyciętych z ramek fragmentów, do szukania, gdzie to wszystko ostatni raz położyłem. I w całkowitym międzyczasie, z odpadów pleksy, powstał autorski moduł do systemu hobbyzone podwójna długość czyli 60 cm, trzy poziomy i miejsce na dwa pancerniki 1/700 jednocześnie. i co najważniejsze - wszystko uporządkowane i w zasięgu ręki. Jeszcze tylko magnesy i będę bardzo zadowolony
  3. ale zestaw Kamikaze Tokkotai i tak kupię
  4. Tyle, że jeśli będziesz chciał zrobić wcześniejsze piątki, to musisz u Edka usunąć blachy przy wylotach kolektorow
  5. usiądę, podpatrzę, w końcu Książę Walii od tego samego producenta za miesiąc ze mną przyleci
  6. Na ten spust to tylko palec przyłożyć. Dla mnie bomba
  7. O! Mój pierwszy Hurricane… ile to lat temu było
  8. dodatkowy zakaz oglądania zdjęć, rzutów i grafiki 3D pozininem na siebie nałożyć Wczoraj usunąłem łańcuchy z pokładu Fujimi i przymierzałem się do nałożenia metalowego pokładu od LionRoara (teoretycznie powinien pasować też do tego modelu, ale niestety, wymaga przeróbek). Ale jakoś tak zacząłem przeglądać znane ogólnie zdjęcia z widokiem na przód okrętu. I ewidentnie coś mi przeszkadzało, coś nie pasowało. Zatem Skulski i wszystko jasne: Fujimi w zasadzie odwróciło obramowanie wejścia do kluzy/przewłoki/gardzieli. Czyli mam kolejną kombinację. Dolny model to Pit Road i tam już jest bliżej oryginału Swoją drogą – Fujimi wejście do hangaru na poprzednich wersjach tak Musashi, jak i Yamato, też przeróbek wymaga. Nawet nie chciało im się drzwi zamarkować chociaż... A Pit Road znowu wykazał się ciekawszym podejściem – można, gdyby się komuś bawić chciało, zostawić otwarte drzwi i zamarkować coś wewnątrz hangaru no I przy okazji zrobienia zdjęć okazało się, że czyszcząc pokład przesadziłem z debonderm i tył blachy się nie trzyma. Do poprawy
  9. do usunięcia
  10. slamacek

    Frajdolarzerka

    Obserwuję Twój warsztat chyba od samego początku (a to przecież zamierzchła przeszłość i wiele się z niego nauczyłem. Po pierwsze technicznie, a po drugie i trzecie itd co chyba o wiele ważniejsze - psychicznie. Bo błędy i ich poprawianie, nauka na nich jest istotną częścią naszego hobby (i nie tylko hobby). chciałbym być perfekcjonistą, któremu wszystko przychodzi łatwo i za pierwszym razem. Ale tak się nie da. To co najpiękniejsze w tym wszystkim - to nauka pójścia na kompromis ze swoim własnym kontrolerem jakości. A przecież w ogólnym rozrachunku tylko to sie liczy i to jest ważne. od przykład z wczoraj - sklejałem naprawdę drobne fototrawionki (w końcu to skala 1/700) i wysłałem kumplowi, który zawsze pyta o zdjęcia z postępami prac, zdjęcie z kwadratami circa 1 mm kwadratowy powierzchni - a on pyta, gdzie ta część jest, bo on na fotce tylko jakieś paprochy widział zatem dziękuję bardzo za Twój warsztat i te słowa powyżej napisane. Warte naprawdę zapamiętania
  11. może komuś zalega?
  12. tak przy okazji pytanie - czy któraś z firm produkujących blaszki robi same osłony do tych działek? Bo Fine Molds sprzedaje je tylko w zestawie WA25 razem z działkami. A samych działek mam już trochę na półce, a osłon brakuje...
  13. naprawdę nadziwić się nie mogę, jak oni to zrobili I chyba najlepsze zdjęcie tegoż elementu:
  14. to co Fine Molds robi w serii Nano Dread z plastikiem to jakaś magia. I tylko szkoda, że zestawy dedykowane to wersje super hiper specjalne. Bo drugiego nie kupiłem, a oczy wciąż nie dowierzają w to co widzą nawet przez szkło powiększające... potrójne działka maszynowe 25 mm WA23 razem z osłoną WA25 (osłona do przyklejenia) jeszcze przed ostateczną obróbką a dla skali - końcówka oprawy skalpela nr 3. To naprawdę nie jest wydruk 3D
  15. Już arkusik przygotowany. Ale przy okazji zrobiłem porządek na biurku
  16. ptiing! i szukaj wiatru w polu. a przecież ta poprzeczna blaszka ma (prawie) centymetr na centymetr... chyba łatwiej będzie dorobić
  17. swoją drogą - zamiast ostrza nr 11 (prosty trójkąt) przeszedłem na półokrągłe ostrze nr 19 i już jest dużo lepiej. Druga sprawa: przejście ze skalpela na Olfę AK-4 też wyraźnie poprawiło komfort pracy z blaszkami. Nie bardzo widać to na zdjęciu, na którym pokazuję różnicę między przodem a tyłem blaszki (tak na wszelki wypadek, gdyby komuś spadła z biurka i się zastanawiał - tył z zasady jest płaski, pozbawiony szczegółów wierzchniej części blaszki) trochę biżuterii na pokład działowy nadbudówki weszło (przy okazji polecam zestawy pęset nr 5 - naprawdę idealna wielkość do fototrawionek) ale po spojrzeniu do Skulskiego i obróceniu sklejonej części centralnej - złapałem się za głowę. Będzie trochę szpachlowania i centrowania... No ale te formy mają 20 lat, a Fujimi dalej trzepie na nich Yamato, Musashi i tego cudaka Kii z nowości pozawarsztatowych: korzystając z dzisiejszej promocji zamówiłem Musashi z 1942 roku z tych nowych form Fujimi - z ciekawości oczywiście
  18. Dobra, zrozumiałem. Nie chodzi o ostrza, tylko oprawkę. Mam AK4, kupię i tego AK1. Porządnych oprawek do ostrzy i skalpeli nigdy dość dzięki za podpowiedzi
  19. Czyli ostrza półokrągłe powinny być lepsze?
  20. Twarde podłoże! To może być to bo do tej pory wycinałem na tekturze introligatorskiej - spróbuję jeszcze dziś wieczorem.
  21. skradzione kilka chwil wczoraj i dzisiejszego ranka macie pomysł jak i czym wycinać równo blaszki (którym ostrzem skalpela?), żeby potem nie szlifować resztek? Bo w moim wypadku 11 nie bardzo się sprawdza a w tych dwóch modelach to będzie naprawdę tona żelaza
  22. na razie walczę z obydwoma Musashi i Romą. Czyli wszystkie okręty w stoczni
  23. Wiem, ze to jest właśnie ta moja ambicja zupełnie nie do końca na miejscu w tej skali zapewne, ale muszę zbudować przejście między ścianą nadbudówki a tylna wieżą. Nie mogłem ze spokojem patrzeć na to niezgodne z prawdą zablokowanie przestrzeni. Zatem - pierwsza warstwa szpachli (czyli plastik w acetonie rozpuszczony, a po wyschnieciu – ciag dalszy prac przy fujimowym Musashi nastąpi. Z innych wczorajszych prac - skleiłem kadłub wykorzystując specjalistyczny zestaw narzędzi do rozepchnięcia części podwodnej i zakleiłem te silikonowe (chyba) „łożyska” obrotowe dział artylerii głównej i 155 mm, a przy okazji wprowadziłem polski wątek do podłogi jednej z wież kalibru 460 mm. I oczywiście znów korzystałem z wysoko specjalistycznych narzędzi „modelarskich” sprowadzonych specjalnie z zagranicy . a na koniec – po lewej mydełkowate Fujimi z form liczących sobie 20 lat i ta sama przednia pagoda od PitRoad. Naprawdę widać jak technologia poszła do przodu
  24. co do Pit Roada, bo obydwa modele będę w tym wątku pokazywał: model to W226 z dołączonym zestawem fototrawionek, a na półce leży jeszcze wersja spod Leyte - od września 21 roku zacząłem powolutku (co w moim wypadku chyba nikogo z Was nie dziwi) z silnym postanowieniem - minimum dwie godziny codziennie na modelarstwo :) na razie sklejony kadłub i przygotowania do znienawidzonego szlifowania likwidującego schodki na połączeniu części podwodnej z nadwodną: widać tu chyba największy babol tego modelu dając czas szpachlówce na wyschnięcie zacząłem też przygotowania pod PE, czyli wycięcie plastikowych wsporników pokładu rufowego (albo lotniczego) oraz zejścia do hangaru z pomocą bardzo wyspecjalizowanych narzędzi do usunięcia jest też plastikowa imitacja trapu na pokład łodziowy I jeszcze element pokładu dziobowego, o którym mało osób pamięta, a ja nie wiem jak go nazwać (mocowanie liny), a musi być cofnięty o około metr w skali 1:1 I na deser - najmniej znana część nadbudówki - czyli ściana przed tylną wieżą. Jest tam przejście pokładem nadbudówki i prawdopodobnie dwa zbiorniki na słodką wodę dla załogi. Skulski umieszcza też tam dwa bulaje i parę drzwi symetrycznie po obu stronach. to co sprzedaje Pit Road (część I3 w każdym zestawie Yamato/Musashi) to pomieszanie z poplątaniem w oparciu o zdjęcie załogi Yamato z końca wojny, kiedy między wieżą tylną a nadbudówką zbudowano dodatkowe przejście (u góry) i zbudowano kabinę dla obsługi radarów. pierwsze po prawej to fragment zdjęcia, pozostałe - fragmenty renderów 3D Yamato i Musashi z różnych lat, ale chodzi o wygląd i umiejscowienie tych dwóch konstrukcji, na których ewidentnie nie ma drabinek tylko boczne uchwyty. a sama ściana, żeby dobrze pasowała do reszty nadbudówki musi mieć skrócone dolne „ząbki”, szyny z drugiej strony, usunięte drzwi ze środka i obydwie drabinki oraz tę wypustkę na środku pokładu i przepust do tylnej wieży. dolne zdjęcie po prawej - części A90 oraz A289 można wykorzystać gdzie indziej I na deser - ściana nadbudówki od strony wieży tylnej przed szpachlowaniem a już po usunięciu zbędnych dodatków (oczywiście na zdjęciu wygląda o niebo gorzej niż nawet w oczach wzbogaconych o szkło powiększające
  25. wróciłem do niego po przerwie, jako że na biurko w święta wpadł też Musashi z PitRoad - wersja z deupełka to 1942 rok, tyle że muszę zdecydować czy po dołożeniu sprzężonych działek plot po obu stronach burtowych dział 155 mm. pierwsze wrażenia po latach i z porównania z PitRoadem - to dwie różne technologicznie epoki. Dopiero teraz widzę, jak bardzo stary jest Musashi od Fujimi, jak wiele brakuje mu do precyzji form aktualnej produkcji. Ale i tak będę bawił się jednym i drugim Na razie - sklejam część nadwodną z podwodną i dzisiaj poświęcę chwilę na dopasowanie części dziobowej kadłuba, gdzie schodek dochodzi do milimetra .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.