Nadszedł czas, który kiedyś musiał nadejść, czyli malowanie za pomocą masek.
Producent nie przewidział kalkomanii z flagami które w tym egzemplarzu najbardziej rzucają się w oczy.
Dzięki dla kolegi Solo, który wyciął dla mnie maski tych flag.
Zadanie projektu masek nie było takie proste, ponieważ im więcej zdjęć przeglądałem z tymi flagami, to za każdym razem następowała zmiana, którą Solo musiał zamieścić w projekcie.
Na tych zdjęciach nie widać tak tego, ale flagi są ułożone prawie równolegle, do czarnego pasa nad nimi.
W dodatki są w perspektywie, czyli flaga Stanów Zjednoczonych jest największa i kolejna następna od niej jest mniejsza. Wszystkie są w delikatnym łuku.
Mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi.
Mimo wszystko, będę musiał nałożyć tylko pięć kolorów, co nie będzie chyba takie skomplikowane i mam nadzieje, że nie polegnę.
Najważniejsze by je dobrze położyć i ułożyć.