Skocz do zawartości

lesio-69

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    862
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez lesio-69

  1. Gdzie okręt tam i kotwice.
  2. Super, że Wam się podoba.
  3. Witam Cieszę się, że Wam się podoba. A teraz parę fotek z postępu prac. Wklejone wszystkie podłużne wzmocnienie wsporników wioseł, zamocowane pokrywy luków, a i armaty wylądowały na swoich miejscach. Salwą i taranem walcz Podstawa pod "silniki" gotowa. Zamocowane ławki dla wioślarzy. A tyle widać pokryw luków, nad którymi się tak napracowałem.
  4. Mały update Wykonałem pokrywy luków. Dorobiłem do nich uchwyty (przecież jakoś to trzeba było podnosić). Lawety dostały swoje działa. Powoli też zacząłem robić "rambat" (to coś w rodzaju nadbudówki na dziobie). Wklejone praktycznie są też wszystkie wzmocnienia podłużne wsporników pod wiosła ( zdjęcia później)
  5. Witam po długiej przerwie Po długiej i nierównej walce udało mi się w końcu przykleić wszystkie wsporniki pod wiosła. Jest to chyba najbardziej nudna i irytujuąca rzecz w tym modelu. Teraz to juz będzie z górki. Dopóki nie dojdę do wioseł, które Heller strasznie sknocił i bedą wymagały dużych przeróbek.
  6. Farba pod wspornikami oczywiście została zdrapana. W tej chwili przyklejam wsporniki i nie mam z tym żadnego problemu. Używam głownie Tamiya Extra Thin Cement, czasami UHU Plastic Special (z igłą).
  7. Witam W ostatnim dniu roku wypada uaktualnić warsztat. W końcu przykleiłem pokłady. W tej chwili trwa nierówna walka ze wspornikami pod wiosła. Heller tu się nie popisał . Szpachla, szpachla i jeszce raz szpachla . Na każdym wsporniku z jednej strony znajduje się 4 lub 6 śladów po wypychaczach, a z drugiej strony jamki skurczowe. A wsporników jest 140 Jedną burtę mam już przygotowaną, więc na dniach malowanie i nowe fotki.
  8. Poszperałem trochę w necie i jest to prawidłowe rozwiązanie
  9. Raczej nie wydaje mi się żeby kołki były za grube. Przeliczmy 0,5 mm x 75 (skala) = 37,5 mm. Mniejsze byłyby już słabo widoczne. Chodzi tu bardziej o efekt wizualny niż zgodność historyczną. Raczej już nie planuję męczenia pokładu olejami. Rufa i śródokręcie będą mocno zabudowane i samego pokładu będzie widać bardzo mało. Na śródokręciu będą praktycznie same wsporniki pod wiosła, ławki i wszystko to w kolorze czerwonym. Kołkowanie może faktycznie wyszło ciut krzywo. Załamanie "pogłębiają" kołki, które znajdują sie przy belakch kotwicznych i mocno schodzą z linii. Linie kołków "złamią" jeszcze belki kotwiczne wraz z kotwicami oraz działa. Sądzę, że po skończeniu modelu będzie to i tak słabo widoczne w stosunku do bardziej "reprezentacyjnych" części modelu i nikt raczej nie zwróci uwagi na kołkowanie. A już na pewno nie uwierzy jak to było robione. A można było tylko nawiercić otworek i wpuścić kroplę farby. Ale nie, zechciało się kombinować
  10. Kolejność malowania pokładu 1. szary podkład z Vallejo SURFACE PRIMER 2. farba bazowa VALLEJO RANDOME TAN (seria air) 3. farba olejna dla plastyków Burn Umber firmy Van Gogh
  11. Obiecane zdjęcia z "kołkowania" pokładu
  12. Kołki oczywiście będą. Zacząłem je robić, ale zabrakło mi profili okrągłych. "Kołkowanie" pokładu wykonuję w bardziej skomplikowany sposób: 1. nawiercam w pokładzie otwory o średnicy 0.6 mm 2. w otwory wkładam profil okrągły o średnicy 0,5 mm i maluję jego górę 2. po zaschnięciu farby "wbijam" gwoździa w pokład Wkótce zamieszczę zdjęcia z "gwoździowania" pokładu
  13. Tak, były takie szerokie
  14. Teraz wykonałem coś, czego najbardziej się obawiałem. "Udrewniłem" pokład. Wykorzystałem do tego farbę olejną dla plastyków Burn Umber firmy Van Gogh. Farbę położyłem bezpośrednio na akryle. Akryl bardzo dobrze przyjął farbę olejną. Trochę się tego obawiałem i zastanawiałem się nawet, czy akrylu nie zabezpieczyć lakierem. Farba olejna ma długi czas schnięcia więc mamy dużo czasu na jej obróbkę, tak aby uzyskać w końcu kolor, który nam pasuje. Najpierw farbę wycisnąłem z tubki na papierowy ręcznik, który "wypił" troche oleju z farby. Następnie płaskim pędzlem o dość sztywnym włosiu wcierałem farbę w pokład. Po wtarciu farby, wacikami do uszu zacząłem korygować intensywność koloru, waciki bardzo dobrze zbierają farbę. Jak zbierzemy za dużo to pędzlem wcieramy w te miejsce dodatkową farbę. I tak w kółko, aż wyjdzie kolor, który nam odpowiada. I zdjęcie na tle prawdziwej drewnianej podłogi Tak naprawdę kolor pokładu jest trochę ciemniejszy. Ponieważ oleje długo schną, to teraz będzie dużo czasu na wykonanie kilkudziesięciu wsporników pod wiosła. A szlifowania przy nich jest bardzo dużo . Będę robił na przemian z ozdobną rufą.
  15. O tych pastach z Agamy już pomyślałem wcześniej. Ale do dział wziąłem brąz
  16. Możesz wysłać cenę na priv ?
  17. Czyżbyś miał do sprzedania?
  18. Wkradł Ci się błąd podczas wykonywania wiązania wanty do górnego jufersa. Końcówka wanty, okręcona wokół górnego jufersa, powinna być skierowana ku dziobowi na burcie prawej, a na burcie lewej ta końcówka powinna być ku rufie. Widać to przy 6-tej i 7-ej wancie fokmasztu.
  19. Witam Przyszła w końcu pora na wykonanie złoceń. Model został zamaskowany. Złocenia wykonałem za pomocą aerografu i Super Metallic'a Gunze. Trochę chyba go za mocno rozcieńczyłem, bo mimo starannego maskowania trochę podciekł po taśmę. A pisało w instrukcji rocieńczać 1:1 Teraz przyszła kolej na wykonanie reszty złoceń. Pędzelek do ręki i jazda . Niestety złocenia wykonane za pomocą SM Gunze nie wyszły za dobrze. Musiałem sięgnąć po metaliczną pastę czeskiej AGAMY. I to był strzał w dziesiątkę . Po rozcieńczeniu dedykowanym rozcieńczalnikiem pasta przypomina naprawdę "płynne złoto". Pędzelkiem bardzo łatwo się ją maluje. Ma też ciekawą właściwość. Można ją wykorzystać w 100 %. Nawet jak coś nam zostanie, to możemy następnego dnia dodać rozcieńczalnika i malujemy jakbyśmy ją przygotowali przed chwilą. Heller niestety w tym modely trochę się nie popisał. Jest bardzo dużo szpachlowania . Również na pokładzie głownym otwory centrujące pod wsporniki wioseł są lekko przesunięte i trzeba je było delikatnie poprawić. Szlifierka i frez zrobiły swoje Pokłady zostały pomalowane Randome Tan Vallejo. Chcę na to położyć farby olejne dla artystów. Czy można je kłaść bezpośrednio na akryle, czy może lepiej akryle na wszelki wypadek zabezpieczyć lakierem ? Żona zagląda mi przez ramię i prosi, żeby napisać, iż model jest robiony specjalnie dla Niej i mam się starać a brać modelarska na forum wytykać wszelkie błędy i niedoróbki. Ale chyba się Jej to należy. W końcu kupiła mi takie 2 "perełki"
  20. Jest to ołówek z wkładem z włókna szklanego. Świetnie się sprawdza w trudnych kształtem miejscach, gdzie zwykłym papierem jest ciężko coś przeszlifować. Wkład ma średnicę 2mm, jest jeszce ołówek z wkładem 4 mm Ja kupiłem w tym sklepie (najtańsza oferta w internecie) http://www.kraina-czasu.pl/szczotka-pisak-z-wkladem-z-wlokna-szklanego-2mm,3,9361,3966
  21. Witam Postanowiłem zasilić szeregi braci żeglarzy i wystartować z relacją z budowy LA REALE DE FRANCE w skali 1/72 firmy HELLER. Model składa się z 900 części i po sklejeniu ma wymiary (długość/wysokość/szerokość) 880/600/390 mm. W skłąd zestawu wchodzi 20 ramek. Niestety jest dużo śladów po wypychaczach, więc bez szpachlowania nie obejdzie się. Dwa łacińskie żagle wykonane są jako vakuformy. Są tak ogromne, że każdy znich to oddzielny arkusz. Dochodzą do tego jeszcze nici i arkusze z chorągwiami wydrukowanymi na papierze. Instrukcja w miarę czytelna, ale jak to bywa w przypadku HELLERA sposób oznaczenia malowania jest mało czytelny. Instrukcje REVELLA wypadaja w tym zakresie o wiele lepiej. Po złożeniu połowek kadłuba i przytrzymaniu ich przy pomocy dość dużej ilości klipsów biurowych, skleiłem je za pomoca Tamiya Extra Thin Cement oraz Mr. Cement S firmy Gunze. Jak wiadomo oba te kleje wchodzą idelanie nawet w wąskie szczeliny i nie pozostawiają po sobie śladów. Rufa i dziób nie pasują zbyt dokładnie do kadłuba i musiałem uzyć trochę szpachli Tamyi i Surfacera 500 , O ile rufa będzie zakryta i jej szpachlowanie moze być trochę mniej dokładne, to przy dziobie trzeba trochę popracować. Do przecierania szpachli przy dziobie użyłem specjalnego ołówka z wkładem z włokna szklanego średnicy 2 mm. Doskonale sprawdza się przy przecieraniu tudno dostepnych miejsc oraz miejsc o skomplikowanych kształtach Jako podkładu pod dalsze malowanie użyłem szarego Surface Primera firmy Vallejo. W celu łatwiejszego operowania modelem,w jego kadłub wkleiłem 2 kołki plastiowe wycięte z ramki i zamocowałem do podstawki montażowej firmy AMATI Dół kadłuba został pomalowany białą farbą H1 Gunze. Do odzielenia kolorów użyłem taśmy Tamyia oraz foli aluminiowej. Górną część kadłuba pomalowałem kolorem H5 Gunze. Złocenia na kadłubie chcę wykonać za pomocą SUPER METALLICA GUNZE o numerze SM02. Część malowań aerografem, ale większość ze względu na skomplikowany kształt pędzlem. Jakieś rady odnośnie tego metallica? Będę wdzięczny za wszelkie porady odnośnie budowy
  22. Ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego nie można (jak Bóg i Gunze zaleca) farb serii "H" rozcieńczać thinnerem do farb "H"? Konieczne są takie "wynalazki"? To zależy jak duże powierzchnie malujesz.Leveling Thiner (z żółtą naklejką) to rozcienczalnik i opóźniacz w jednym. Jeśli malujesz coś większego to lepiej użyć Leveling Thinera aby farba nie zaschła w dyszy. W przypadku samego Thinera (z niebieską naklejką) należałoby by dodać jakiegoś opźniacza (np. firmy Talens).
  23. Witam Ciekawy wątek o olinowaniu Victory znajduje się na forum KOGI. Zamieszczam link http://www.koga.net.pl/forum/viewtopic.php?t=45356
  24. Jeśli robisz model dla siebie to może zainteresują Cię blachy do Victory Hellera http://www.dafinismus.de/
  25. PRZEPIĘKNY Linki skręcałeś na ropewalku, czy kupowałeś już gotowe. Możesz zdradzić jak malowałeś pokład. Jakiej farby użyłeś na złocenia?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.