-
Liczba zawartości
575 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Usul
-
Zdecydowałem się przykleić, ona nie jest tak wątła jak myślałem.. A teraz pytanie, bo mam trochę rozterkę - czy różnicować jeszcze farbę podwozia, robić bardziej niejednolicie ? Preshading wszedł nieźle, niby to 72'ka, ale całkiem duże tu te połacie i nie wiem czy nie porobić większego zróżnicowania powierzchni (oczywiście wszelkie wasze itp. przede mną)
-
Dokładnie - brakowało mi nazwy "anteny poręczowe" - wiedziałem tylko, że to anteny - dzięki. No właśnie mam rozterkę - sam widzisz jakie dziury są wyryte pod nie, ale miejsce jest newralgiczne - typowe, żeby chwycić samolot, stąd też mam tą obawę.
-
Chcę "zamknąć" exitowy zestaw kalek niemieckich maszyn przejętych przez aliantów, stąd wybór malowania Z tym, że na wypraskach wygląda to znacznie lepiej niestety się zgodzę.... Wracając do modelu, przyjrzałem się wszystkiemu jeszcze raz i popracowałem jeszcze trochę nad szlifowaniem, szczególnie krawędzi natarcia. Zrobiłem preshading i położyłem wstępną warstwę koloru na spód (testuje mieszankę koloru ). Muszę też dokleić tą drobnice na dole, żeby zaszpachlować te dziurki co są... Tak to teraz wygląda:
-
TAK! Jak to miło usłyszeć, że nie tylko mnie to "boli". Ileż się nakląłem przy tym to moje, ale od razu lżej na sercu, że to nie tylko ja cierpiałem
-
Tak, jesteś czujny Jest delikaty "schodek", ale zdjęcie baaardzo go uwypukliło - mocne światło było z drugiej strony, co dało cień. Trochę nad nim popracowałem. Ogólnie składanie tego oszklenia to jest masakra (oszklenie na dole zbudowane jest z 3 oddzielnych części, przednie z 4), nie pokazywałem zdjęcia z dołu, bo to co tam się działo.... przyzwoitość nie pozwalała na pokazanie tego. Dziś z 2-3h siedziałem z papierkiem ściernym i starałem się "coś" z tym zrobić. Teraz wygląda to tak (psiknałem znów podkładem, bo na przezroczystym plastiku mało co widać). Generalnie było sporo drobnych miejsc do szpachlowania i szlifowania - okolice gondol silnika, wloty powietrza, oszklenie itp. Wiem, że na zdjęciu widać jeszcze niedoskonałości (to już jest mocne przybliżenie) - będzie poprawione
-
Udało się podoklejać oszklenie, ale co było szlifowania to moje. Ogólnie obejrzałem całą bryłę i było trochę miejsc i do szpachlowania i do szlifowania. Teraz położyłem podkład i robię kolejną "kontrolę". jeszcze kilka miejsc widzę + parę linii trzeba przetrasować, bo się zatarły (np. górny szew kadłuba - tak jak łączenie połówek). Wygląda to teraz tak:
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Usul odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Kupiłem merkave z menga ( taka Meng TS005 Merkava MK.3 Roller System), ale widzę, że ma gumowe gąski. Jakie "normalne" gąski mogę jej dokupić, może ktoś wie kto je produkuje i gdzie je kupić, bo znaleźć nie mogę.. -
Najpierw contactką, potem poprawiłem leciutko ca, ale upewniłem się - tablica nie była w pobliżu żadnych szybek, nie zaparowało nic przezroczystego. Dziś wklejam oszklenie, na sucho nie licuje się, ale w sumie nie spodziewałem się cudów, mimo, że całkiem lubię airfix'a to jednak za pięknie być nie może - oszklenie to kółko z min. 3 części
-
Super pomysł - Polak, spit i cycki! Obserwuję!
-
Tak, doszedł wash, tu bezpośrednio po aplikacji, trochę go wytrę jeszcz (szczególnie te "czarne rowki") . Dodatkowo trochę spolerowałem tą ściankę/gródź i psiknałem ponownie szary. Dokleiłem największą drobnicę, której prawie nie widać - tabliczkę między pedałami, tabliczkę na sterze itp. No i tablica przyrządów oraz skrzyneczki co poszły na oszklenie. Chcę zamykać całość, zamaskować, wrzucić podkład i przekonać się jak dużą będzie walki z tym airfixem
-
Kabina powoli zaczyna wyglądać. Ogólnie chcę ją skończyć i zamknąć, by nic nie zniszczyć podczas dalszych prac:
-
Gloster Gladiator Mk II 1:48 - I love Kit (dawniej Merit)
Usul odpowiedział marskan → na temat → [L]Warsztat
Siadam i przyglądam się -
Tak i mi się wydawało, dzięki za potwierdzenie! czyli szpachlowanko
-
Trochę posklejałem, żeby była widoczna bryła. I od razu wyszło trochę "airfixowych" bolączek - tu szpara, tam szpara, w paru miejscach ślad po otworze wlewowym. Swoją drogą te dolne pylony wydają się tak zrobione, żeby były specjalnie szpary po bokach. coś może ktoś wie ?
-
Ah, z przyjemnością popatrzę, bo czasem, jako "samolociarz" też do Was "pancerniaków" wpadam z jakimś warsztatem
-
Akurat czytam lot Ćmy Folleta, więc koniecznie trzeba będzie nabyć:-)
-
Przyszły pasy, więc je dokleiłem (od razu fotel zaczął jakkolwiek wyglądać) i skleiłem w końcu połówki kadłuba., Tak to wygląda - do kabiny - poszedł w ruch "ulubieniec" modelarzy, czyli tryb makro
-
Możesz mieć rację, teraz na spokojnie jak patrze, to tak to wygląda:-)
-
Ja od siebie dorzucę takie zdjęcia (moim zdaniem dozwolone jest i RLM02 i 66 i mix
-
Dobra, to co było do zrobienia przed złożeniem połówek - zrobiłem prawie wszystko . Rozjaśniłem wszystkie panele i większe powierzchnie lekko jaśniejszym szarym. Z elementów PE to poza przyrządami zmienione też zostało oparcie fotela, bo te oryginalne jest baaardzo grube. Zostało tylko jeszcze lekko powashować, zmatowić i będę sklejał kadłub
-
Powiem szczerze, że dzięki Waszym rekomendacjom tej książki i ja ją zamówiłem.
-
-
Nowy rok, nowy model Wracam do tematu "In Enemy Hands", który zacząłem od Amerykańskiego Ju-88 (galeria TUTAJ). Teraz przyszła kolej na Heinka. Klasyka, czyli 111'stka w rękach RAF'u, o ciekawym oznaczeniu "HS-?". Wcześniej samolot należał do 7./KG 4 i miał oznaczenie 5J+GR. Model będę budował z zestawu Airfix'a, dokładnie z zestawu "Motorhead". (akurat ten udało się dorwać). Parę tych airfixów skleiełm (m.in. Avro Vulcan, Ju-87, T3 Provost - wszystko wrzucałem na forum) i skleja je się całkiem dobrze, mimo wad o których zawsze piszę Z dodatków mam Eduardowe maski oraz drobiazgki do wnętrza. zamówię chyba jeszcze pasy, bo brakuje mi ich. Kalki to oczywiście Exito Decals. Zrobiłem jakieś pierwsze cięcia i coś tam "psiknąłem":
-
Wszystko jest zestawowe, żadnych dodatkow tu nie dobierałem.
-
I poszedłem dalej: - skończyłem prace nad podstawą kamuflażu - dokleiłem sprzęt (łopaty, nożyce itp.) - dokleiłem tłumiki, a następnie blaszane osłony tłumików - przykleiłem kaleczki - duuużo chemii, żeby ładnie ułożyła się na "okienkach" - przykleiłem lufy - domalowałem pierdoły co były w kolorze kamo (a nie powinny) Teraz wygląda to tak - właśnie prysnąłem bezbarwny i kolejny krok to jakieś obicia, zacznę nakładać jakieś błotko itp.
