-
Liczba zawartości
575 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
8
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Usul
-
Jakoś odnajduje sadomasochistyczna przyjemnosc w robieniu kabin, mi to chyba jedna z przyjemnieszych rzeczy w modelu Więc dokleiłem resztę drobnicy - pedały, drążki, dźwignie itp. Zgodnie z sugestią kolegi wyżej przetarłem wszystko, by trochę zróżnicować i powoli przymierzam się do lakierowania, washa i zamknięcią połówek kabiny i przejścia do skrzydeł i kadłuba. Tak to wygląda:
-
Ależ fajnie to się kształtuje!
- 30 odpowiedzi
-
- anycubic photon
- druk 3d
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Rewelacyjny, miło się patrzy!
-
Czytam, oglądam i szanuje za walkę z taka materia! Dobra robota !
-
I ruszyłem z pracami, na tą chwilę udało się dodać biżuterię, której pewnie nie będzie widać, czyli wnętrze kokpitu. Zostały klamki i dźwignie, które wrzucę już po sklejeniu, lakierowaniu i washu, bo są tak małe, że pierdnięcie komara je oderwie. Taka obserwacja z obcowania, model ma bardzo, ale to bardzo delikatne linie podziału, trzeba bardzo uważać z papierem ściernym Czasem też ma dziwne uproszczenia - np. w fotelu nie było "dziury" na pasy, tylko wgłebienie. I z zapałeczką dla skali:
-
Dzięki, nie wiedziałem o nazwie Jelitka Znasz może angielską nazwę jakbym szukał na tubie? Co do maszyny, to nie ma zbyt wiele informacji jak się dostała w ręce aliantów, ale z zebranych informacji złożyłem to, (zaznaczam, że to moja interpretacja faktów) że miało to miejsce w 43 roku podczas kampanii Włoskiej. Bardzo oberwało się wtedy dla m.in. lotnisku Foggia we Włoszech (dosyć intensywnie bombardowane przez RAF i USAF). Alianci przejęli te rejony, żeby utworzyć lotniczą bazę wypadową pod naloty na III Rzeszę. Miejsce było o tyle lepsze od Anglii, że pogoda była znacznie mniej kapryśna i bardziej przewidywalna. Wydaje mi się, że podczas przejmowania całej infrastruktury udało im się przejąć ta maszynę. Większość zdjęć tej maszyny jest właśnie stamtąd. A zdjęć, jak na tak niszową maszynę jest naprawdę sporo (załączam niżej). Amerykaniec, bo ma strasznie ciekawe malowanie, będzie na półce się wyróżniał przy sztukasie czy innym heinklu w mdłych RLM 70/71
-
Dobra, zaczynam powoli nowy projekt i już potrzebuję pomocy Wahałem się nad malowanie i jako, że nie chce mi się mieć całego modelu w RLM-70/71, tylko coś weselszego, wybrałem malowanie.... Amerykańskie Czyli jedziemy z maszyną zdobyczną, kolory wesołe, malowanie interesujące. Model, poza tym co w pudle wzbogaciłem o kalki exito, maski, blachy eduarda do środka, pitota i broń quickboost'a (aczkolwiek te karabiny nie wyglądają za dobrze, do przemyślenia). Zacząłem już przygotowania merytoryczne, myślę nad warsztatem i... I na start mam do Was pytanie jak ugryźć temat malowania tych białych "maziajów" w nocnym kamuflażu luftwaffe. Skala mała to i linie małe. Malować z "wolnej ręki"? jakiś szablon?
-
Dobra, po paru błędach (spieprzyłem oszklenie i klapy luków bombowych, sklejone tak, że już nie dało się poprawić plus trochę mniejszych błędów) model poszedł w odstawkę. I jakoś ostatnio, po ponad roku odkopałem go i postanowiłem skończyć. Co udało mi się poprawić to poprawiłem. Zrobiłem w tym modelu trochę błędów, które sądzę, że teraz bym uniknął (co jest w sumie fajnym uczuciem). Podsumowując zestaw uważam za świetny, ale na pewno nieprosty. Na tą chwilę wygląda tak i w takiej postaci wędruje do półeczki. Dziękuję wszystkim za wsparcie, uwagi i obserwowanie
-
Chętnie poobserwuję, sam mam go na celowniku, powiedz coś więcej o wadach, na co uważać przy budowie.
-
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Usul odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Ok, dziękuję za podpowiedzi Zamówię tego: -
[Pojazdy wojsk.] Zadajemy pytania. Otrzymujemy odpowiedzi.
Usul odpowiedział Złośliwiec → na temat → [M]Warsztat
Szybkie pytanko - chcę spróbować sił z Królewskim Tygrysem - Takom wydaje mi się bardzo fajny, tylko kwestia które wersja z dopiskiem "with new track parts" czy bez? a może lepiej sięgnąć po inną markę? -
Ładunek to część trzech zestawów z mini artu - jeden z paleciakami, jeden z beczkami i jeden ze skrzyniami. Dziękuję wszystkim za komentarze i uwagi. A felgi jak kolega wyżej pisal - miały być czarne
-
Zgodnie z Waszymi poradami (gdzie oddaje pełną rację) model trochę wyczyściłem. Postawiłem na więcej kurzu, a mniej gównobłota. Chciałem wszystkim podziękować za uwagi i atencję, bardzo przyjemnie mi się z Wami kleiło i wszelkie konstruktywne uwagi starałem się, w miarę umiejętności, wprowadzić. Na pewno w dziale naziemnym będę jeszcze aktywny, zupełnie inne to sklejanie niż samoloty, ale równie ciekawe Zapraszam do galerii, gdzie prezentuje jak to wyszło.!
-
Udało się ukończyć pracę nad Uralkiem. Dotychczas kleiłem samoloty, ale w ramach odskoczni chciałem spróbować coś naziemnego. I uważam, że Zvezdowy Ural to był doskonały wybór. Sam zestaw bardzo polecam, składalność rewelacyjna, szpachla właściwie nigdzie nie była potrzebna. Słowem - super. Sklejając model stwierdziłem, że będę robił go z otwartą paką, którą zapełnie, niemniej zabudowę też pomalowałem (jako, że trochę tu testowałem, było więcej przestrzeni do testów )- co widać na ostatnich zdjęciach - tam jest tylko naczepa na szybko nałożona, bez pasowania jej - zobaczyć z ciekawości jak będzie wyglądał. Model był dla mnie poligonem testowym dla pigmentów, których dotychczas nie używałem. Na początku oczywiście ze wszystkimi przesadziłem, potem korygowałem i efekt wydaje mi się zadowalający, z grubsza osiągnąłem to co założyłem. Zapraszam do oglądania i komentowania, na pewno nie jest to mój ostatni pojazd naziemny, bo przy tym bawiłem się rewelacyjnie
-
Jasne, zgadzam się, ale zawsze przed zaczęciem modelu czytam sporo o maszynie i zbieram kupę zdjęć Te "mojego" Urala, na ktorych się wzorowałem to:
-
Dobra, poskładałem (prawie) wszystko do kupy i, jak wspominałem wcześniej, rozpocząłem próby brudzenia. Kupiłem 4 pigmenty, mieszam, nakładam, ścieram Efekt zaczyna mi się podoba, zetrę trochę koła i muszę świeżo doklejone elementy jeszcze zakurzyć (np. filtr powietrza). Jak skończę to jeszcze dokleję parę brakujących detali typu lusterka, klamki, lampy, trzasnę pigment fixerem i lakierem. Szyby oczywiście mam cały czas zamaskowane. I cały czas myślę nad obudową plandek - montować czy nie (w sumie jest nakładana bez kleju) Co sądzicie, jak to widzicie ?
-
Poskładałem trochę wszystko do kupy i zacząłem malowanie. Cały czas nie wiem co z paką - czy montować plandekę czy nie, więc na wszelki wypadek zamówiłem dziś z miniartu trochę rupieci co wrzucę na pakę jak zostanie otwarta. Chcę spróbować szczęście z pigmenatmi typu ziemia, piach, błoto - kupiłem ze trzy i zacznę eksperymenty Krytyka jak najbardziej mile widziana - z fotelami może faktycznie trochę przegiąłem, ale tłumaczę to sobie, że to 20-30 letni sprzęt na służbie.
-
Heh, zgadzam się, wczoraj do tego samego wniosku doszedłem jak popatrzyłem na to na spokojnie i jeszcze trochę nad nimi popracowałem. Teraz wydają mi się naturalniejsze.
-
Trochę poskładałem tylną część i zacząłem malować kabinę. Wygląda to jak widać. Natomiast muszę pochwalić zvezdę - póki co model składa się bardzo dobrze (i przyjemnie). Czuję, że zostanę trochę "na ziemi" - mam pomysł na kolejny projekt Dziękuję wszystkim za uwagi i porady - przyjmuję z pokorą i proszę o więcej
-
Walka trwa, ale model jest strasznie pechowy. Poszpachlowałem, poszlifowałem, zapodkładowałem, zrobiłem preshading i..... model spadł ze stołu -pęknięcie na skrzydłach. Po prostu ręce mi opadły. Ale wróciłem do walki i powoli wrzucam kolorek na dolną część samolotu - ze 3 warstwy położyłem i już preshading zaczyna być zgaszony. Walka trwa
-
Sprawdziłem instrukcję, spradziłem na sucho i jestem niemalże pewny, że dobrze. Wziąłem się trochę za składanie paki - jako, że jeszcze nie wiem czy będą zostawiał otwartą czy zamkniętą. Ilość otworów wlewowych w belce lekko mnie zatrwożyła - 16 otworów na 10 cm długości element. Ale poszpachlowałem, przetrę papierem i powinno być ok. Chciałbym dziś skończyć kleić pakę, zeby przymalować i zobaczyć czy chce zamknąć czy zostawić otwartą. Potem pójdzie kabina. Wyglądają te elementy teraz tak:
-
Witam , jestem po raz pierwszy w tym zacnym dziale ze swoim modelem, ale już mam w ramach przerw w szlifowaniu mojego samolotu (sklejam OV-10 Bronco od Kitty Hawk - spasowanie to masakra) chciałem zająć się czymś innym, Uralek wpadł mi oko w sklepie i tak jakoś go zacząłem. Ta ciężarówka urzeka mnie swoją brzydotą, jestem bardzo dobra dokumentacja fotograficzna z działań, parad itp. Zestaw jest bardzo dobrze spasowany (póki co), złożyłem całą ramę z wałem napędowym, silnik i zacząłem naczepę. Oglądając zdjęcia zastanawiam się czy poza lekkim brudzeniem da się coś zrobić z tym jednolicie czarnym całym dole, bo nie mam pomysłu. W sumie nie będzie go w większości widać jak będzie stał. Może podpowiecie ? Czy coś z takim czarnym stanem rzeczy robić, jakoś rozjaśniać lub coś? Na tą chwilę postęp prac wygląda następująco:
-
Dokładność.. przez tą dokładność nie chce mi się nawet zdjęć robić, bo często jest tak, że coś skleję, a potem 2-3x dłużej szpachluje i szlifuję. Zestaw prezentuje się super, ale w kluczowych miejscach spasowanie jest słabiutkie. Największa bolączka to projekt łączenia kadłuba - skrzydeł - gondoli. Dopasowanie gondoli do skrzydeł to szpary po 1-2 mm, może nie powinienem pokazywać, bo takie szpachlowanie paskudnie wygląda, niemniej, pokazuje jak jest. Za to nabiera już kształtu jako całości, co cieszy, bo model jest słusznych rozmiarów i mam nadzieje, że będzie robił fajne wrażenie jako całość A poniżej stan zdjęć na teraz:
-
Powolutku dzieje się do przodu. Niestety po super przyjemnym środku wyszedłem na zewnątrz i jest... no jest wyzwanie Zacznę od skrzydeł - rozpiętość ok. 35cm - składają się z 7 części, które bez wzmocnienia nie mają prawa się trzymać (moim zdaniem). Więc wkleiłem solidny pasek hipsu celem wzmocnienia konstrukcji. Skleiłem ze sobą połówki to jest średni- w miarę pasują, ale jest trochę "naciągania" i oczywiście ostrego szlifowania linii podziału. A następnie przyszło do dopasowania skrzydeł do kadłuba i tu jest masakra, tona szlifowania, szpachla itp. Masakra. Potem składanie tych bocznych pylonów- było lepiej, jeszcze dostaną waha w środek i pomyślę, czy otwierać czy zamykać. Generalnie idzie powoli do przodu, ale z oporem materiału
-
Oj przyglądam się, bo leży na półce i czeka na swoją kolej
