Skocz do zawartości

KayFranz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    374
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez KayFranz

  1. To jest plan do modelu RC, z balsy... Ale jeśli weszliśmy na te tematy, to na forach modelarzy latających jest czasem ciekawie: https://pfmrc.eu/topic/40816-rwd-4-model-polskiego-samolotu-w-skali-1-354/ https://pfmrc.eu/topic/26181-rwd-5-bis-132-relacja-z-budowy i jeszcze parę innych - do wyboru.
  2. Ale to nie to forum...
  3. Jak Wam napiszę, co - to kto po przeczytaniu opisu zada sobie trud przejrzenia zasobów, obwąchania fotografii i szukania jeszcze? I być może znajdzie coś więcej ? Zaczniesz robić, to napiszesz. A możliwe, że do tego czasu będzie to już "wydrukowane". Z tym żeberkowaniem to ostrożnie , tam były też rozpórki ukośne. No i wtedy musiałbyś zasymulować także i rozpórki na klapach oraz lotkach. Dość łatwo wykonalne, to tylko poziom okręgówki. Ja to robię (robiłem...) mniej więcej tak, jak poniżej. Na szkicu nie ma jasnych pól pod klapki i wzmocnienia pokrycia przy przejściu napędu lotek i klap, ale to nie jest rysunek techniczny wykonawczy, ino tylko szkic pomysłu.
  4. Spoko, wyrobisz. A po drugie - ktoś pisał coś o dacie? "Niedługo" może też oznaczać "w tej dekadzie"... Dajcie Marcinowi czas. Już sama dokumentacja do "czwórki" to rozgryzienie dylematu, którą wersję projektować. Bo one miały różne silniki, więc i przody kadłubów są różne, skrzydła - to samo. Nie da się tak łatwo oblecieć dowolnego oznakowania jednymi formami. Tak więc - na razie - marzymy i nic więcej. Będą formy, będą kalki - to ogłosi.
  5. Przypatrz się jeszcze raz fotografiom skrzydeł RWD-6. Jest ich sporo w necie. Szczególnie dobrze to widać na fotkach zrobionych podczas konkurencji skoku na bramkę, ale nie tylko. Na żadnym NIE WIDAĆ szczelin przy klapach (z obu stron) i przy lotkach (tu tylko od góry). W realu były one przykryte cienkimi paskami, chyba skóry, bo płótno pomalowane jest zbyt sztywne. Miało to na celu zwiększenie gładkości opływu i poprawę aerodynamiki podczas próby prędkości i lotu okrężnego. Z tego samego powodu całe poszycie skrzydła było dość gładkie, bez dołków międzyżebrowych i ugięć. Powinieneś więc (nawet grając w B-klasie) wypełnić czymś te rowy na pograniczu klap, lotek i reszty skrzydła (oczywiście za wyjątkiem krawędzi dolnej lotki) i zrobić tam gładkie przejście. Zupełnie inaczej niż w większości samolotów, gdzie modelarze pracowicie zapuszczają szczeliny, w celu osiągnięcia realizmu. Tu ich po prostu nie było, więc masz łatwiej. Ci, co grają w A-klasie robią też zazwyczaj otwory do chwytania na końcach skrzydeł. Co do rysunków - wszystkie plany RWD-6, które znam, są z błędami. Bo nie są to rysunki techniczne, tylko próby odtworzenia czegoś na podstawie opisów i fotografii, więc możliwe są błędy interpretacji albo pominięcie czegoś, bo po prostu na dostępnych fotografiach brak wyraźnych szczegółów. Z biegiem lat pojawiają się coraz to nowe materiały, więc i plany są coraz lepsze. Np. tych, którzy przymierzają się do budowy samolotu nr 56 (czyli późniejszego SP-AHM, tego rozbitego podczas prób) muszę zmartwić, gdyż plany konkursowych RWD-6 nie odpowiadają temu egzemplarzowi. Na Challenge wysłano inną wersję.
  6. Nawet tam kopanie piłki prosto i dokładnie jest wymagane. Nie rozmawiamy o puszczaniu "rogali" z uwzględnieniem, rotacji, wiatru, położenia wentyla w piłce i ruchu obrotowego Ziemi. Możesz wykonać ten model lepiej przy naprawdę minimalnym nakładzie pracy. Chyba, że się wzdragasz przed czymś takim, to wtedy OK, sorry - wysiadam. Cd. "fotek dla...":
  7. To potem, najpierw surowe skrzydełko.
  8. No to jednak musisz wkleić jakąś wyciągniętą ramkę. Tyle że w miejscu, którego wcale się nie spodziewałeś. Foty dla myślących:
  9. Niczego nie ryj ani nie naklejaj. Który egzemplarz planujesz? A co do silnika - czemu nie wziąłeś żywicznego Geneta? Azur robił w 1:72, czasami bywa na giełdach. I pewnie paru ludzi ma w składziku - może ktoś znajomy Ci skseruje?
  10. Nie słuchaj go, to podszept wysłannika Szatana. Tylko sławę mołojecką stracisz. Po drugie dzisiaj już nikt nie śpiewa, wszyscy tylko kradną muzę jeden drugiemu i samplują.
  11. Nie bierz... Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci - nie bierz.
  12. KayFranz

    RWD 8 DWL 1:72 IBG

    Zaiste - relaxacyjny... Ale za pomalowanie oponek błyszczącą farbką masz karny model poza kolejnością. To już nie byk, to buhaj.
  13. KayFranz

    [s] Publikacje

    Hurri - poszedl priv (na niebieskim)
  14. Ta żywica to nawet nie jest konieczna. Można nasączyć karton cyjanoakrylem i robi się z niego twardy surowiec. Jakiś czas temu popełniłem Bydgoszczankę w 72 - z kartonowych listewek 0,4 × 0,4 nasączonych CA, tak samo też wykonałem stójki i kratownica była całkiem sztywna. Chociaż nie na tyle, żeby przeżyć inteligencję ekipy przeprowadzkowej... Żebro centralne też było z kartonu nasączonego CA:
  15. no weź napisz coś więcej Cicho... O niczym nie pisz. Ci, co zrobią teraz, z tego co jest, będą już mieli zaklepany Expert Level.
  16. 1. Tak. 2. Tak.
  17. Nie było takiego produktu w ofercie ZTS. To fake, z grafiką wziętą z Małego modelarza z 1968 roku. Niechlujnie zrobiony, "9" jest znacznie większe niż napis "RWD".
  18. - AJU to logotypy na śmigła. - AHN - jw. i napis OLIWA, na prawej burcie (4 rozmiary, dopasuj na oko, na modelu jest w tym miejscu topornie odtworzona blacha) RWD 8 - loga na śmigła i dwie tabliczki "znamionowe" na lewej burcie Kreseczki są po to, aby idealnie wyciąć kwadrat szachownicy w przypadku leciutkiego przesunięcia białego podkładu, ścinając jakieś 0,2 mm. Szachownica wygląda wtedy jak namalowana od szablonu, zwłaszcza na ciemnym tle. Możesz sobie darować megadokładne przycinanie, trzeba tylko usunąć te czarne kreseczki. Te kalki są przygotowane dla ludzi, którzy skalpla siem nie bojom i ręka im nie drgnie.
  19. To nie będzie F.13, tylko wczesny Junkers Ganzmetall-Verkehrsflugzeug, w wersji dla Larsena. Na dodatek z nietypowym silnikiem i długim skrzydłem. Model robię ja, ale jeszcze do końca dalekoooo. W 48 przymierzał się Mikromir, ale zawiesili prace, a teraz coś przebąkują o przejściu na 72. Pierwsze podejście zawierało masę błędów merytorycznych: http://www.arcforums.com/forums/air/index.php?/topic/313533-148-junkers-f13-by-mikromir-3d-renders, Mam nadzieję, że ta zmiana planów, to nie z powodu moich uwag krytycznych... Do -AHN - nie problem, ale do -AJU mam tylko jeden uszkodzony arkusik. Zostawiłem sobie na próby z nietypową chemią. Poczekaj kilka miesięcy, bo coś się zapowiada, że znowu będziemy montować "grupę nieformalną".
  20. To się namawiajcie... Byle nie przez telefon, bo oni tego Pega z USA mają. A ja z kolei mam swoje plany. Najsampierw ten: zaś potem ten: a naklejanki do "erwuda numer 9" - może jeszcze w tym półroczu.
  21. No, dobra. To teraz musisz namówić jeszcze paru...
  22. Może. Ale raczej chyba prawie na pewno jednakowoż - nie. Żeby zrobić porządnie kalkomanie do jakiegoś nietypowego egzemplarza trzeba się trochę przekopać przez źródła, porównać, przeanalizować, a dopiero potem zabrać się za rysowanie. A jak już narysuję - to trzeba sprawdzić, przymierzyć, później rozłożyć na arkuszu i wysłać do druku. Jak oceniasz czas poświęcony na to? W dwóch godzinach raczej trudno się zmieścić, bardziej pięć, jeśli nie więcej. Stawkę godzinową przyjmij sobie sam. Teraz dochodzą koszty wydrukowania. Przy Lublinie VIII, który mały nie był, sama powierzchnia zadruku to (tu szacuję) coś koło formatu A6. Jesteś gotów wydać na kalkomanię plus/minus 100 PLN? Bo to jest JEDNORAZOWY projekt, zrobiony tylko dla jednego człowieka i koszt żadnego elementu procesu uzyskania arkusika kalki nie rozkłada się na iluś tam ludzi. Zupełnie inaczej niż to jest w przypadku "spółdzielni", ustawionej na minimalny koszt na osobę. Mógłbym oczywiście wydrukować więcej i sprzedawać je jako sklep czy na ALGR, ale mi się nie chce. Mam swoją własną firmę, gdzie wystawiam cztero- czy pięciocyfrowe faktury i zwyczajnie nie mam czasu oraz chęci na babranie się w detalu. Gdybyś znalazł kilku chętnych na taką grafiką i kalkomanie oraz temat wydałby mi się warty poświęcenia czasu, to może wtedy powiedziałbym "tak", ale jednorazówka na zamówienie - nie ja. Są jednak w tym kraju inni, którzy to robią. Tam spróbuj. O, i to jest ten moment oraz przede wszystkim - temat, kiedy NIE liczę czasu poświęconego na szukanie, rysowanie i całą resztę procesu powstawania projektu. Za to mam pytanko - z jakiego zestawu planujesz zmajstrować tę "dziewiątkę"?
  23. OK. Wszystko porozsyłane, nawet ci ostatni powinni już dostać swoje przesyłki. Dla ciekawskich - zostało kilka sztuk RWD-6 -AHN, jedna -AJU i jedna RWD-8 34-73 (w 1:48) oraz trochę srebrnych do Ciervy C.30A -ANN. RWD za 12, w 48 - za 24, Ciervy po 10 PLN. Jeśli są chętni na inne - muszą chwilę odczekać.
  24. KayFranz

    Rwd-13, 1/72, Broplan

    HALT! Jeśli robisz wg planów z książki Woźniaka, to tam jest błąd w usytuowaniu rozpórek w suficie kabiny. Powinny się zbiegać przy tylnej wrędze, a są narysowane odwrotnie. i na koniec co prawda jugosłowiańskiej produkcji (Rogozarski), ale chyba nie grzebali w konstrukcji, a najlepiej to widać:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.