Skocz do zawartości

kornik_69

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 119
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez kornik_69

  1. kornik_69

    Sikorski SH-3H Revell 1:48

    Mnie ten model się podoba. Ładnie i czysto wykonany, kalki których jest dość sporo, całkiem ładnie leżą, a oszklenie robi bardzo dobre wrażenie. Może tylko jakaś fajniej wykończona podstawka by się mu przydała. Jednym słowem mówiąc...git !
  2. Przejrzałem IV tom PKL Glassa i tam na 218 stronie są zdjęcia PWS-a ewakuowanego we wrześniu 1939 z Dęblina. Na zbliżeniach widać kratownicę w kolorze przypominającym srebrny, natomiast boki tablicy rozdzielczej i górne części burt są w jasnym kolorze. Napewno to nie jest biel, bo zbyt kontrastuje z kolorem białego numeru identyfikacyjnego. Wychodzi na to, że jasnoszary lub krem, ale krem raczej mało prawdopodobny...
  3. Jakieś otarcia lakieru też dasz co nie ?
  4. Obudowa jest malowana Neutral Gray'em i przetarta suchym pędzlem (H-11) w okolicach śrub i krawędzi.Dlatego poblask na zdjęciu może stwarzać takie wrażenie. Jak już wcześniej napisałem, przebarwienia będą nieregularne. Przytłumiony zostanie tylko w niektórych miejscach, ale na reszcie zostanie taki jak tu.
  5. Kolejna odsłona Legobolta Wiem, że moja relacja jest niezbyt regularna i ma zbyt duże przeskoki, ale budowa tego modelu idzie po prostu szybciej niż jestem w stanie wstawiać dobre zdjęcia, o które proszę Timiego. Przez ostatnie tygodnie udało mi się trochę porobić. Wyszlifowałem szpachlę, której tak po prawdzie, dałem sporo za dużo na górnych powierzchniach. Po prostu nie była ona tam aż tak bardzo potrzebna. Za to brzuch samolotu musiałem szpachlować dwa razy. Moja rada, dla tych którzy mają ten model w planach: Nie wklejajcie podwieszeń pod brzuchem aż do końca budowy, bo będziecie mieć z nimi problem. Będzie trzeba na nie uważać przy lawirowaniu modelem. Ja popełniłem ten błąd i teraz sprawia mi to dość spory dyskomfort Model po nałożeniu Mr. Surfacera 500 Gunze, wypolerowałem gąbką ścierną 3M Ultrafine. Gdy powierzchnia była już wystarczająco gładka, nałożyłem nieregularny preshading (który również wypolerowałem gąbką) , tak aby wypłowienia farby nie były jednolite. To efekt tego, że ostatnimi czasy naoglądałem się nieco War Footage oraz filmów fabularnych kręconych pod koniec II Wojny i zaraz po niej. Przyglądając się uważnie grającym tam drugoplanowe role maszynom, zauważyłem, że przebarwienia wcale nie są takie idealnie jednolite jak to się często próbuje odwzorować na modelach. Filmy z tamtego okresu choć ubogie technicznie (i często fabularnie), mają tę zaletę, że można te prawdziwe (a nie rekonstruowane) maszyny obejrzeć dość dokładnie (zarówno w czerni i bieli jak i technicolorze). Nie należy oczywiście wzorować się kolorystyką pierwszych barwnych taśm, ale całkiem dobrze można zobaczyć zróżnicowanie intensywności barw powierzchni. Tak wygląda aktualnie Legobolt od góry po nałożeniu i wypolerowaniu preshadingu Spód z rozpędu i dość mocno trzymającej, thunderbolt'owej weny został już pokryty kolorem bazowym Neutral Gray od Gunze. Osłonę silnika pomalowałem żółtą Gunze serii C, jednakże kolor okazał się zbyt jasny i "cytrynowy" dlatego po jej wyschnięciu, przyciemniłem ją nieco przy pomocy zapożyczonej farbki serii H. Silnik PW R-2800-bodajże-63 pomalowałem dwiema warstwami mieszanki metalizerów Model Master Burnt Metal i Gun Metal, a detale podkreśliłem czernią Pactry i srebrnym Humbrolem H-11, którym również przetarłem go nieco stosując metodę suchego pędzelka. Nałożyłem również wash z czarnej farby olejnej. Teraz czas na okablowanie... Gotowe jest już również śmigło, którego zdjęcia niestety nie mam, ale to nadrobię. W ten przedświąteczny weekend, pomimo przygotowań planuję również trochę popracować nad Kretem. Zobaczymy co z tego wyjdzie... Pozdrawiam Kornik
  6. Jaja robisz ! Prima Aprilis przecież jest
  7. Nawet nie wiesz jak ucieszyło mnie to co zobaczyłem Nie zasypujesz gruszek w popiele i to Ci się chwali. Coś czuję, że Twoja Kaśka w tej niewielkiej scenerii jeszcze nas mile zaskoczy...
  8. Broń Boże drogi Obserwatorze nie rób ze mnie eksperta od Wash'a, bo takim nie jestem i pewnie nigdy nie będę. Po prostu kombinuję trochę z odcieniami i tyle. Nadal uczę się je dobierać i przede wszystkim tak rozprowadzać, żeby nie zmieniały zbytnio odcieni bazowych barw modelu. Moim zdaniem w przypadku tej F-18-tki ten ciemny wash aż tak bardzo nie razi, choć ja osobiście poeksperymentowałbym przy niej z pogłębianiem linii podziału oraz z dobrze rozrobioną ciemnoszarą farbą olejną bądź też gotowym Neutral Washem MIG'a, którego używałem ostatnio przy pracach nad kokpitem P-47 i zrobił na mnie całkiem pozytywne wrażenie. Jest wydajny.Nie trzeba go dużo nałożyć dla dobrego efektu, a i przy ścieraniu pozostaje tam gdzie trzeba.
  9. Skrzynkę siwuchy na karbidzie pędzonej!
  10. Futro z lisów,walizę podróżną w stylową kratkę,lewarek, etui z kluczami, albo łopatę do odrzucania śniegu.
  11. Wild Thing ! No to jak już czymś takim nam zarzuciłeś kolego, to ja będę tu na pewno częstym gościem. Powodzenia !
  12. Też mam zamiar kupić Black Cat'a. Ślicznota!
  13. Tylko jedź ostrożnie żeby modelu nie zniszczyć !
  14. Cały urok starszych kalkomanii Academy. Nic dodać, nic ująć... Jakie to szczęście, że niedawno zaprzyjaźnili się z Cartographem
  15. No na ten przykład tutaj drogi Panie Spock Moim zdaniem jeśli w zamyśle robisz maszynę, która niezbyt długo służyła to połóż satynę. Jeśli natomiast robisz weterana,który walczył z wrogiem i solą morską, to na Twoim miejscu zrobiłbym wypłowiały mat.
  16. No no no... Piękny się robi.Powierzchnia robi wrażenie. Przydałoby mu się może parę zacieków.
  17. Może nie aż tak, ale np. ludzie, którzy zjedli zęby na F-18, bo zajmują się nią od lat.Czytając, studiując plany, zdjęcia, dokumenty itp... Ja na przykład P-51 ani B-25 nie latałem, a co nieco o nich wiem
  18. Ładnie i czysto sklejony Hornet. Merytorycznie wypowiedzą się znawcy tematu. Mnie pod względem technicznym i estetycznym bardzo się podoba. Duży plus za powierzchnie i ładnie położone kalkomanie.
  19. Witam Mnie również Twoja ciężarówa przypadła do gustu Zważywszy na to, że to pierwszy model, to niedociągnięć wynikających z braku doświadczenia się raczej nie uniknie. W każdym razie talent w Tobie siedzi. To co ja bym nieco zmienił w Twoim Big Foot'cie to: 1. Przemalował jeszcze raz Browninga i zdarł z niego oksydę nieco delikatniej, bo teraz wygląda jakby ktoś tarł po nim papierem ściernym; 2. Dodałbym nieco cieniowania na plandece nad kabiną; 3. Nałożyłbym nieco więcej odbić lakieru w miejscach szczególnie wzmożonej eksploatacji. To czego niestety nie da się już zmienić bez ingerencji w powierzchnię, to świecąca kalkomania na masce. Tak naprawdę to to jest jedyny problem, który przy odpowiednio nabłyszczonej powierzchni i zastosowanych płynach w następnym modelu, raczej się nie pojawi. Powodzenia przy następnych projektach Pozdrawiam Kornik
  20. Witam Niedociągnięcia są, ale ogólnie model sprawia bardzo przyjemne wrażenie. To co mnie się nie podoba, poza wymienionymi już rzeczami, to okopcenia. Wyglądają jak brązowawy zaciek rdzy. Powinny być nieco bardziej subtelne i mieć strukturę podobną bardziej do kurzu niż zacieku. Poza tymi kilkoma kwestiami wspomnianymi przez kolegów i mnie, nie widzę niczego, co mogło by razić. Co do śmigła, to pomimo, że kwestia koloru jest sporna, to wymalowałeś je bardzo ładnie osiągając dobrą fakturę. Nie nazwałbym bublem modelu, którzy liczy sobie tyle lat. Jego obecne wydania są tylko przepakami modeli produkowanych przy dość mocnych ograniczeniach technologicznych i materiałowych. W czasie gdy wydano te modele po raz pierwszy, nie wiele europejskich firm miało modele na lepszym poziomie niż ten... Moim zdaniem warto mieć je w swojej kolekcji zważywszy, że części z tych modeli polskich maszyn, nie ma swojej ofercie żaden inny producent. Wprawny modelarz korzystając z waloryzacji i własnej inwencji, może z tych starutkich zestawów zrobić całkiem ciekawe modele. Pozdrawiam Kornik
  21. Przy retuszu pewnie wróci Ja TKS-a retuszowałem chyba ze 3 razy, zanim uzyskałem dobry efekt... Kończ waść, nerwów oszczędź. Bardzo fajnie byłoby go zobaczyć w konkursowej galerii
  22. kornik_69

    Panterka US Marines

    Poszukam zdjęć i postaram się coś wkleić. Musisz pamiętać, że P43 był Mundurem dwustronnym. Jedna strona piaskowa, druga "dżunglowa" zielona.
  23. Może i fikcja, ale za to jaka efektowna i dobrze wykonana Jedną rzeczą jest SF robione na odczep się z części zepsutych wcześniej modeli, a inną natomiast robienie takich modeli jak Twój Nie dość, że sama konstrukcja jest ciekawa i po prostu ładna, to jej techniczne wykonanie nie budzi zastrzeżeń. Czyste i schludne sklejenie, gładko wymalowana powierzchnia, dobrze leżące kalki i delikatna wykończeniówka. Jestem na tak !
  24. Witam Szkoda, że nie zdecydowałeś się jednak na nałożenie przynajmniej odrobiny suchego błota na felgi i nadkola. Byłoby lepiej, no ale nawet bez tego Twoja Katiusza bardzo mi się podoba. To czy szyby są za brudne czy nie, to już raczej kwestia indywidualnego spojrzenia. Moim zdaniem jest ok. To czego natomiast mi tutaj najbardziej brak to przynajmniej lekkich odbić lakieru w miejscach, o których wspominałem w warsztacie. Zaznaczenie ich chociażby na zawiasach i progach, naprawdę dodałoby Twojemu pojazdowi więcej życia. Zawsze można by było zetrzeć srebrny ołówek gdyby coś poszło nie tak. Podsumowując: Twój model jest bardzo atrakcyjny(tym bardziej, że Katiusza rzadko pojawia się na forach), ale moim zdaniem brakuje mu tego 1%, to ideału. Mam nadzieję, że w najbliższych projektach pokombinujesz ze śladami i będziemy mogli bić jeszcze większe brawa niż teraz
  25. Nie pisz "zepsułem", bo część z tych rzeczy wymaga tylko lekkich poprawek. Kalek, szpary i części odbić raczej nie poprawisz, ale przynajmniej będziesz pamiętał na przyszłość. Ja gąsienice maluje maluję na dwa sposoby: 1. Jako pierwszą warstwę metalizera, kładę jasnego, olejnego Humbrola (11), a potem ciemną stal Model Master lub Alclad, który potem na wystających elementach przecieram odsłaniając jaśniejsze elementy. To jednak metoda dobra gdy nie robimy większego brudzenia na gąsienicach i reszcie pojazdu (tylko kurz,suchy piach itp...); 2. Maluję dwie warstwy ciemnego, stalowego Metalizera (MM lub Alclad), potem (jeśli nie robię błota) zapuszczam w nich delikatny wash i robię ślady rdzy z farb olejnych bądź "mokrego" pigmentu. Potem lekkie przetracia na wystajacych elementach wykonane srebrnym ołówkiem lub Humbrolem 11. Jeśli robię błoto z pigmentów, to wtedy wash na gąsienicach jest zbędny a i śladów rdzy będzie mniej. Wiadomo, że wszystko zależy od pojazdu i reguły nie ma. Na koniec po nałożeniu i uformowaniu powierzchni błota, przecieram wystające spod niego elementy wyżej wymienionymi produktami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.