Witam
Bardzo fajnie, że ktoś pokusił się o wykonanie "Rudego" w tej właśnie skali na podstawie zestawu Trumpetera. Sam wątek warsztatowy całkiem ciekawy, choć tak jak koledzy Dumo i Imek46 jestem zdania, że model sprawia wrażenie niedokończonego.
Wykonałeś kawał fajnego czołgu z zestawu, który zapewne kosztował kawał mocnego grosza, aczkolwiek szczerze pochwalić mogę jedynie wnętrze (pomimo wymienionych już niedoskonałości), które wygląda ciekawie i żywo.
Zewnętrzne powierzchnie, pomimo ładnego malowania niestety sprawiają wrażenie plastikowych. Ostatnio chwaliliśmy kolegę Konrada C za model Churchilla, na którym udało mu się osiągnąć świetny efekt ciężkości i metaliczności. W przypadku Twojego modelu tego efektu się niestety nie czuje. Taka skala daje niespotykane gdzie indziej możliwości, ale jednocześnie nie wybacza uproszczeń i pośpiechu.
Nie chodzi mi bynajmniej o to, aby "upitolić" model od góry do dołu błotem, rdzą i innymi przyjemnościami tego typu, ale o to by nadać mu jednak nieco więcej życia, bo teraz wygląda jakby dopiero co zjechał z lawety po przywiezieniu na plan zdjęciowy.
Podobnie ma się sprawa z krasnoarmiejcem, który przypomina trochę sklepowego manekina.
Koniec końców jest czysto, ładnie i schludnie, ale tylko tyle. Mogło być znacznie lepiej, a tak mamy pyszną, cejlońską herbatę zalaną nie do końca dogotowaną wodą.
Mam nadzieję, że Tygrysem i mniejszym Teciakiem pójdzie Ci znacznie lepiej.
Pozdrawiam
Kornik