-
Liczba zawartości
1 390 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Rack
-
Jeśli chodzi Ci o tą wielką dziurę po obu stronach wanny w kierunku błotników ( tzw. sponsony ), to powinno to być zabudowane. Niestety, Tamka, chyba z oszczędności, w wielu swoich modelach nie daje tego elementu. Możesz to podkleić hipsem grubości ok. 0,5mm ( przykładowo z karty telefonicznej, bankomatowej, itp.). Jako podkład lepiej zastosować podkład akrylowy, może być samochodowy. Czy ten autorenolak to nie emalia?. Jeśli tak, to chyba niezbyt...
-
Dzięki . Ok, hmm, z jednej strony upraszcza to sprawę, z drugiej utrudnia ...
-
Witam, od pewnego czasu dłubię IS-2. Chciałbym z tego strucla zrobić pojazd o numerze taktycznym 424 z 4 pułku czołgów ciężkich. Z okresu wojny znane są mi dwa zdjęcia: Trochę mało widać, tak więc zastanawiam się czy przy szczegółach mógłbym wzorować się na poznańskim IS-2 nr 424?: Czy ktoś wie, czy ten pojazd z muzeum, to ten sam z okresu wojny, czy inny i tylko oznakowany jako 424?. Jakoś nie mogę znaleźć na ten temat informacji . Wracając do modelu. Dodatki, które już mam, czyli lufka RB i linka Eureki oraz gąsienice: Jak widać, niektóre ogniwka są "zlane". Na szczęście nie trzeba z nimi walczyć, bo producent dodał dodatkową ramkę i prawidłowych jest aż nadto Generalnie, po kilku zimowych wieczorach, z tych potworków powstały gąsienice w wersji ruchomej, tzn. "version workable tracklinks" . Czyli, w sumie najgorsze za mną . Jeśli chodzi o części modelu, to większość elementów z pudełka wymagać będzie większej lub mniejszej ingerencji. Póki co działałem przy wannie. Solidne sponsony i trochę śrubek : Reszta śrubek i luk do podawania amunicji: I tradycyjnie, powalczyłem ze spodem wanny: Muszę dorobić jeszcze 9 korków spustowych i odboje, które sam przez pomyłkę usunąłem . Pod nóż trafiła też góra ( jeszcze troszkę ją potnę ? Wstępne prace objęły też wieżę i klapę tylną ( musiałem ją rozciąć ?
-
Czymś fabkę rozcieńczasz?. Generalnie, smugi powinny zaniknąć po położeniu sidoluxa ( lakieru błyszczącego ).
-
Ehhh, to ja może wrócę do kolejnego hobby z dzieciństwa - zbierania znaczków... . A na serio, to coś wspaniałego, piękna robota, jest co podpatrywać
-
Po tym co pokazałeś przy budowie Panthery i Jagi sam sobie jesteś winien
-
No nie wiem czym się kierowali. Mocowanie tłumika do wanny - https://farm8.staticflickr.com/7309/9478186680_1f2abe9ca9_b.jpg Na tym zdjęciu widać jak powinno być to przymocowane. A tu w modelu - http://www.missing-lynx.com/reviews/german/p7hg_img_41/fullsize/6575_5_fs.jpg Nawiasem mówiąc "Dragon" robi takie mocowanie chyba we wszystkich swoich modelach na podwoziu Panzer IV ausf.J z rurowym tłumikiem. Dodatkowo poszperałem trochę i faktycznie ten z Grzegorzewa ma złe, a właściwie - nie ma tłumika płomieni. Pisząc "J" mam na myśli Panzer IV Ausf.J. Publikacje na których się 'oparłem': New Vanguard 39 "Osprey" - str.40;47 Fgst.Nr.110021; zdjęcia fotek w wersji "J" z rurami. TopDrawings Nr.8 K.Mucha - Panzer IV Ausf.J we wszystkich rysunkach"J" Trojca 20 - W.Trojca - Pz.Kpfw.IV Ausf.G/H/J we wszystkich rysunkach wersji "J" No, a może błąd powielany w rysunkach u wszystkich.NIE ponieważ są fotki. Photosniper 16 Panzer IV ausf.H-J autorzy K.Mucha; G.Parada; W.Styrna - str.17,23 zdjęcia pojazdu pomnika w Przełęczy Dukielskiej wydech "J"+ rysunki w skali *Panzerkampfwagen IV and its variants 1935-45 autorzy W.J.Spielberg; H.L.Doyle; T.L.Jentzstr. - str. 226 zdjęcie wozu z produkcji 08-09-1944 + rysunki w skali str.228,232,234. **Panzer IV on the Battlefield vol.10 - str.105;106;107 zdjęcia z okresu wojny. Teraz grubość rury na "wydechu". W wersji ze StuG-a IV z Grzegorzewa ogień "buchał by" w górę jak świeczka.Brakuje właśnie tłumika płomieni.(Istniejące rury są za długie.) *na str.238 świetnie pokazane rury od tłumika płomieni.Cieńsza rura wychodzi z silnika nad korytkiem i na tę rurę jest nałożony tłumik płomieni (grubsza rura). ** na str.111 Panzer IV ausf.J doskonale pokazane wygięte rury wychodzące z "korytka", a ciut wyżej uniesione grubsze rury(tłumik płomieni). Fotosnajper 13 autorzy Ł.Gładysiak; G.Okoński; J.Szafrański - Sturmgeschutz IV.Numer pokazujący właśnie StuG-a z Grzegorzewa. Na stronie 81 i 82 w dziale malowanie pokazują właściwe mocowanie i wygląd tłumika płomieni. Pozdrawiam Krzysztof Krzysztof, dzięki za tak bogaty opis . Być może jednak w tym wszystkim jest haczyk. Jak sam napisałeś we wcześniejszym poście, uwagi dotyczą "standardowych maszyn w produkcji". Wychodzi na to, że Stug z Grzegorzewa takowym nie był. Tu link do dyskusji na ten temat ludzi, którzy wydobywali i prowadzili rekonstrukcję: http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?p=242905#242905 W szczególe chodzi o to, że wyszliśmy z założenia, że podwozie to wanna Ausf. J. Wszystko wskazuje na to, że jednak Ausf. H: Do tego wykonany w bardzo małej serii: Późna wersja Ausf. H tłumaczyła by już brak Zimmeritu, osłon na wizjerach kierowcy, brak 2 śrub w wózkach ( ale są otwory ), jeszcze 4 rolki i gąski w wersji z "jodełką na grzbiecie", że tak powiem ( choć to akurat może i słaby argument, bo gąski mogli zmienić w warsztacie polowym ). Jeśli tak, to wydech w formie "butli" też byłby realny ... Teraz moje małe "śledztwo" odnośnie Schurzenów. Zdjęcie z wydobycia wanny: Na czerwono znaczyłem charakterystyczne mocowania w przedniej części pojazdu osłon "bujanych". Na zdjęciu po rekonstrukcji widać, że odkęcono te płaskowniki: Być może, jak wspominałem przy odpowiedzi dla Kolegi Lipa, i osłony, i tłumik zaginęły po wcześniejszych próbach wydobycia Stuga... Heh, może coś mylę, nie mam też aż tak rozległej wiedzy, by mieć pewność, ale wiem, że znowu, dzięki mojemu "zezowatemu szczęściu" wdepnąłem... . Cóż, materiał do przemyślenia mam spory .
-
Dzięki za pomoc. W tak zwanym "międzyczasie" wśród zakupionych modeli, okazuje się, że mam wydechy do wersji Ausf. J .
-
Dzięki Markuz, staram się powolutku coś z nim działać . A stanowisko km po nocach mi się śni, takie hobby .
-
W oryginale Tamki, ten km był w wersji mg34, nawet się nie zastanawiałem wtedy lepiąc lufę mg34. Teraz natomiast widzę, że kolby nie miał...
-
Lipa, Twoje transmisje są super, ja już odpuszczę na tym etapie budowy modelu :(... Odnośnie wydechów, to możesz mieć rację, bo podwozie było w wersji Ausf. H. Natomiast dlaczego nie znaleziono ich przy wydobyciu Stuga?. Być może, bo była to już kolejna próba wydobycia, pierwsza była w latach 50-tych i nieźle wtedy narozrabiano używając T-34 do wydobycia. Być może wtedy wyciągnięto tłumik i osłony, które do naszych czasów nie doczekały. Dzięki za wsparcie w walce z tą oporną materią .
-
Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale mam kwit, że w Stugu z Grzegorzewa był mg34: Chyba, że się mylę ...
-
Chodzi Ci zapewne o taki zestaw, gdzie były różne wersje wózków i kół?. Lipa, messer262, dziękuję za Wasze opinie i porady . Z uwagi, na to, że obaj zwracacie uwagę na wydechy, odpowiem na to w pierwszej kolejności. Zbobiłem je w tej, dość kontrowesyjnej formie, gdyż na pewnym etapie budowy, postanowiłem wzorować się na stugu z Grzegorzewa. Wiem, że te wydechy oraz malowanie wzbudza najwięcej wątpliwości. We wspomnianym Stugu wyglądają tak: Z drugiej strony, rekonstruktorzy czymś się kierować musieli, zakładając takie rury i tak mocując . Mam nadzieję, że Pan Jacek Szafrański nie będzie miał za złe, że prezentuję tu Jego zdjęcia ( swoją drogą wspaniałe ). Lipa, na te przekładnie zwróciłem uwagę już na samym początku budowy. Nie miałem wtedy zbytnio możliwości ich zmiany. Teraz coś z nimi zrobić to bardzo trudna sprawa, muszą zostać :(. Z uchwytami Schurzenów, może coś podziałam... Dzięki Krzysztof za tak dobre słowa . Umiejętności próbuję wciąż nabywać, podpatruję mistrzów i coś tam dłubię . Jeśli chodzi o cierpliwość, to fakt, trzeba mieć . A wannę podziergałem, troszkę czasu wtedy miałem ... Teraz priorytet ma model wz. 14 - Rafałek, wszystko organizuje i deorganizuje : Wracając do uwag. - otwory w wózkach, wzorowałem się na tym ( wszystkie wózki z 2 otworami ? Ponadto doczytałem w Militariach, o ile się nie mylę, że wstępnie nie dawali 2 śrub, a potem nie wiercili nawet otworów. - spaw z przodu na łączeniu wanny z nadbudową - tak, delikatny trzeba by dorobić. - Zimmerit - tu jak wyżej wzoruję się na stugu z Grzegorzewa; - Schurzeny - stug z Grzegorzewa miał wg mnie "bujane". Wskazuje na to brak trójkątów z przodu na bokach błotników ( u mnie jeszcze są ) oraz pozostałości po przednim mocowaniu na płycie przedniej. Zastanawia mnie natomiast całkowity brak mocowań Schurzenów i jakichkolwieg osłon. Czy ten stug ich w ogóle nie miał w momencie zatonięcia?. - kwestię napinaczy opisałem już wyżej, to duży babol modelu, ale chyba już tak zostanie... - odbojniki - 100% racji. Szczerze, to dopiero przy Twojej uwadze w wątku jagi Coopera zwróciłem na to uwagę . W tej fazie budowy modelu, raczej muszę je już tak zostawić :(... - "trumienka" - tu też nie wiem czy dam radę teraz to poprawić :(... - koła podtrzymujące - właśnie wymieniłem na takie jak w stugu z Grzegorzewa ( wzięte z jagi Italeri ? - wizjery kierowcy wzorowałem na tym zdjęciu: Dziękuję Krzysztof za tak bogatą analizę i szczegółowe uwagi. Co będę mógł, to jeszcze poprawie . Gwarantuję, że gdyby model był na wcześniejszym etapie na pewno bym starał się poprawić wszystko. Na pewno ktoś, kto przymierza się do budowy Stuga IV dużo z tej wiedzy skorzysta. Cooper wspominał, że ma tego strucla w kolejce, i na 100% mu nie odpuści .
-
Dzięli Panowie za dobre słowa . Enten, masz rację, ten model może zająć część życia . Odnośnie Schurzenów, najpoważniej myślę o "bujanych". Zobaczę, jak to pójdzie, generalnie też chciałbym już zakończyć tego strucla . Cooper69, tak, też lubię podłubać . W sumie, jeszcze niedawno, nie rozróżniałem modeli, jako "dobre" i "słabe". Kupowałem, to co mnie zainteresowało i na początek te tańsze . A koła napinające, oczywiście z naszego pupilka Italeri, słusznie zauważyłeś . Czyli jest i plus tego modelu - dawca . Hmm, może i rolki podtrzymujące z niego wezmę ...
-
Świetny warsztat, piękna robota . Kibicuję dalej .
-
Witam, odkopuję temat. Z przerażeniem zauważyłem, że imageshack odciął linki do zdjęć z tego warsztatu oraz T-34 . Całe szczęscie, że nasz Administrator Barthass takie sprawy załatwia szybko i sprawnie . Dzięki temu warsztaty teciaka i tegoż strucla zostały przywrócone do życia. Dziękuję za pomoc jeszcze raz Barthass . Dziękuję także Kolegom za dotychczasowe dobre słowa przy tak długotrwałym struganiu tego ulepka . Oki, tak więc, prace powoli trwały i wygląda to tak: - dorobiłem wizjery kierowcy i zatrzaski pokrywy jegoż włazu; - wymieniłem zapasówki gąsek na ogniwkowe Dragona i bolce holownicze na troszkę grubsze; - wymieniłem gaśnice na Dragona, oryginalna była przeskalowana; - wyrzeźbiłem stanowsko km MG34 z kilkunastu części, jakoś to wyszło... - duży łom: - wymieniłem bolec tylny, na grubszy, by lepiej skalę trzymał . - dorobiłem mocowania szekli i mały łomik oraz stanowisko MG34 z bliska ( jeszcze bez osłon ? - stanowisko km z osłonami: Stanowisko km zajęło mi sporo czasu ( lutowanie, klejenie około 15 części ). Aktualnie wszystko jest ruchome - lewo, prawo, góra-dół, km można zdemontować. Będą jeszcze łańcuszki przy bolcach i podporze lufy. Zastanawiam się nad Schurzenami. Trzy warianty: a) pojazd bez osłon i "rusztowań"; b) wczesnego typu "zawieszane na trójkąty"; c) "bujane"; I obawiam się, że wpadnie meser262 - Krzysztof i pozamiata ( brak osłon na wizjerach, złe koła podtrzymujące, wczesna "trumienka" na płycie silnikowej, itp. - znajdzie jeszcze wiele ). Ale nic to, ten model to tylko treningowy jest
-
Dobrze ponacinaną żyletką można ciąć nawet aluminium i miedź . Słyszałem, że kiedyś chłopaki w wojsku orzełki z monet tak wycynali . Oki, obserwujmy dalej .
-
Mnie się bardzo podobie . Wkład własny przyniósł piękny efekt. Zdrówko
-
Dzięki za link, wychodzi, że mam dokładnie ten sam model . W sumie przeróbki mnie nie przerażają, sam napisałeś, że nawet Bronco ma błędy . Ja ten model nabyłem za jakieś nieco ponad 120zł z wysyłką, więc wielkiego bólu nie ma. W zestawie jest sporo rzeczy: linka, klosze lamp, lufa częściowo metalowa, troszkę blaszek ( szkoda, że brak siatek górnych ) no i niezłe gąsienice ogniwkowe. Widzę, że bardzo dokładnie podchodzisz do tematu, tym bardziej z zainteresowaniem będę obserwował Twój warsztat . Odważnie pojechałeś z zawiasami. Ja bym próbował odciąć je piłką z żyletki i potem dodać podkładkę z hipsa Trzymam kciuki za dalsze prace i kibicuję .
-
Możesz zapodać zdjęcie pudła albo nr modelu, bo Trampek wypuścił dwie edycje SU-152. Ciekawy jestem, czy mamy ten sam model .
-
Będę zaglądał, model u mnie czeka w kolejce do montażu. Może ten wartszat, ze zdjęciami wozów SU-152 coś Ci pomoże ( jeśli jeszcze tam nie dotarłeś): http://www.dishmodels.ru/gshow.htm?p=7301
-
Piękna, piękna robota . Jeśli by coś poprawić, to może pocieniować rury wydechów?. Ale to tak tylko piszę, bez weryfikacji ze zdjęciami w realu . Obserwuję dalej .
-
Ależ bydle wielkie . Wygląda świetnie, do tego rzadki temat Gratuluję córeczki . Oj, tak, bobas w domu, to prawdziwe wyzwanie dla modelarstwa .
-
Do punktowego, dość precyzyjnego szpachlowania otworów, zagłębień na płaskich powierzchniach, używam masę Milliput Standard ( ok. 25zł kosztuje ). Do robienia spawów przyda Ci się także... Troszkę wody przy wygładzaniu powoduje, że nadmiar masy pięknie się usuwa. Potem można doszlifować, ale niekoniecznie. Odnośnie gąsek gumowych, to nie doradzę, jeszcze nie robiłem . Możesz się rozejrzeć na aukcjach za ogniwkowymi, za ok. 40-50zł można trafić.
-
Działaj dalej .
