Dziś kupiłem ten model. Mam strasznie mieszane uczucia.
Takie odczucia na gorąco
Szczerze to jest kilka dużych plusów:
+lepszy detal niż tamiya, porównywalny do dragona (?) lub wręcz słabszy
+ogniwkowe gąski ze sworzniami
+przyzwoita cena (~180zł)
...
ale pewne rzeczy to kaplica:
-kalkomanie na kilka malowań ale brak jakiejkolwiek instrukcji odnośnie malowań, w instrukcji jest schemat jednego
-na elementach widoczne straszne przesunięcia form
-doklejany grzebień w gąskach, które i tak nie są moim zdaniem rewelacyjne
...
Myślę, że jeśli można kupić tamiyę za ~120zł a dragona za ~240 to RFM moim zdaniem wpasowuje się w połowie stawki.
Licząc, że do Dragona i do Tamki trzeba dokupić jakieś lepsze gąski to bohater wątku wypada dość kusząco.