Ja sobie tak obiecuję co roku po 12 razy :-D A, że w tym nie skończyłem ani jednego (w zeszłym aż jeden buehehehe)
Postępy są takie:
łączenie gąski na ostatniej rolce, skleję oczywiście po pomalowaniu a przed brudzeniem
Doszły koła z Dragona. Znalazłem zbędne w modelu Nashorna
dorobiłem przednie zaczepy, na foto zrobiony na razie prawy:
i zielonego pojęcia nie mam jak poprawić osłonę naciągu koła (najprostsza przyczyna - brak czasu), więc zdecydowałem się rozwiązać to trochę po chamsku - czyli zaszpachlowałem (jeszcze do wygładzenia):
dziś druga gąska, drugi zaczep i powoli wychodzę z dołu wanny.
Od jutra pora na górę.
Czytałem jeszcze na temat robienia faktury odlewu.
Próbowałem trochę klejem, trochę szpachlówką, nawet i nitro. Nic nie wychodzi tak dobrze jak na niektórych poradnikach. Który sposób będzie najbardziej łopatologiczny do uzyskania faktury odlewu?