Skocz do zawartości

Majek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 288
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Majek

  1. Majek

    Początki zawsze są trudne ;)

    No dobra, to teraz bedzie garsc porad... Po pierwsze, bacz uwaznie na jakosc zdjec. Jezeli jakies zdjecie Ci nie wyszlo, jest nieostre, zle przykadrowane, poprostu go nie umieszczaj. Zrob to samo ujecie drugi raz. A jak bedzie trzeba, to i trzeci i czwarty... Generalnie do skutku. No chyba, ze az tak bardzo Ci na pokazaniu czegos tam nie zalezy. Sposrod 8 pokazanych przez Ciebie zdjec, 3 sa calkowicie nieostre (tak nieostre, ze gdybym z poprzedniego zdjecia nie dowiedzial sie co na nim jest, to bym sie nie domyslil). Unikaj takich sytuacji. Po drugie - tlo. Zauwaz, ze na Twoich zdjeciach wszystko wyglada jednobarwnie. Jakby bylo robione w pomieszczeniu bez lampy, gdzie swieca sie same pomaranczowe zarowki. Nie wiem jakim dysponujesz sprzetem, ale dobrze jest robic zdjecie z pewnej odleglosci z lampa blyskowa (mowie o pstrykaniu przy sztucznym swietle), a podjechac sobie zoomem. Zapobiegnie to rzuceniu cienia przez np. obiektyw i w ogole swiatlo bedzie bardziej rozproszone (poodbija sie od scian i w ogole). A przede wszystkim, jak robisz zdjecia elementow w kolorze piaskowym, to nie rob tego na piaskowym tle (tak jak to zrobiles z goleniami), bo ciezko wylowic detale. I w ogole wszystko sie zlewa w jedna kupe. To tyle, jezeli chodzi o zdjecia. Jezeli chodzi o strone warsztatowa, to nic nie moge powiedziec. Niewiele na tych zdjeciach widac. Jedyne co mi sie rzucilo w oczy, to bardzo wyrazna linia laczenia dwoch polowek kadluba. Upewnij sie, czy jak zmywales ta szpachle, to czy jej przypadkiem nie wymyles z miejsc w ktorych powinna zostac. Hmm... Jakos mi nie lezy ten patent ze zmywaniem szpachli. Ale nigdy tego nie robilem, wiec sie nie wypowiadam. I pamietaj, lepiej polozyc mniej szpachli i pozniej dolozyc, niz przedobrzyc i pozniej kombinowac jak by ja tu usunac... Dzialaj dalej i pokazuj postepy. Jak na pierwszy raz te kolka faktycznie niezle Ci wyszly. Ja tez dzisiaj walczylem z kolami i goleniami Pozdrawiam.
  2. A no tak... Przeciez w miejscu, gdzie normalnie sie to wszystko znajduje, ktos wsadzil kolo . Nie pomyslalem. A jezeli chodzi o instalacje hudrauliczna, to jest to cos do specjalnych zastosowan, czy standardowa instalacja obecna w kazdym ciagniku?
  3. Majek

    Początki zawsze są trudne ;)

    Narazie Dex przerabia teorie. Jak nabierze wiedzy teoretycznej, zacznie stosowac ja w praktyce . Oby tylko zderzenie teorii z praktyka bylo jak najmniej bolesne
  4. Ja tez mam takie wrazenie. Moze to tylko zludzenie optyczne, bo na tej drugiej osi nie ma blizniaka i niepozakladane sa jeszcze blotniki. I tak jeszcze z ciekawosci spytam, bo w sprawach truckerskich jestem lajkonik. Do czego sluzy cala ta instalacja za kabina, nad ktora sie tak meczysz? BTW, Wyglada to rewelacyjnie.
  5. No, to jest niegupi pomysl. Np na podnosniku ze zdjetym jednym kolem. Takiej dioramki jeszcze nie widzialem nigdzie, a dioram z ufajdanym samochodem na trasie jest cala kupa.
  6. A no to chyba ze tak. Zwracam w takim razie honor .
  7. HDS jest w zestawie, czy bedziesz cos dokombinowywal? Niebieski moglby fajnie wygladac. Chociaz nie wiem, czy nie bedzie sie gryzl troche z ta czerwienia kabiny. Fajnie by tez wygladal jak bys go pomalowal na kolor calkowicie inny, kontrastujacy ze wszystkim. Np na zolto (tak jak sie chyba powinno malowac wszystkie urzadzenia dozorowane).
  8. Majek

    Milicyjny plemnik

    Tez zolte akcenty sa takie jak powinny byc. Model zostal pomalowany wg zdjecia zamieszczonego kiedys w Skrzydlatej Polsce przy artykule o lotnictwie policyjnym.
  9. Pamietacie, jak kiedys pytalem o Mi-2 latajace w Milicji? Troche sie naszukalem po sieci materialow na ten temat, a oto co z tego powstalo: Jest to zdjecie zrobione na swierzo. Niepozdejmowane sa jeszcze maski z szyb, a przed chwila byl trysniety lakierem. Zdjecie tez nie jest pierwszych lotow, bo zrobione bylo tym, co mialem akurat pod reka, czyli telefonem . Na lepsza sesje nie bylo czasu i srodkow... Acha, bym byl zapomnial. Model Intechu w 72-ce. To tak, jako ciekawstka
  10. Majek

    SdKfz 251/22 D Produkcja

    Czy mi sie zdaje, czy kierownica sie w dol wygla? Czy to tak ma byc? Pytam, bo sie nie znam na tym
  11. Majek

    Ciekawe modele

    Ten Yamato to jest jakis rekwizyt do filmu, a nie model zrobiony przez pasjonata...
  12. Majek

    Lakiery

    Hmm... Jak by Ci to tu jakos lopatologicznie wytlumaczyc (zeby nie wdawac sie w zbyteczne bajanie)... Najprosciej mowiac rozpuszczanie jest procesem fizycznym, w ktorym cialo stale przechodzi do roztworu. To tak jak z cukrem. Jak sie go zaleje woda, to czesc czastek cukru jest wyrywana z sieci krystelicznej i uwadniana (nastepuje proces hydratacji), czyli otaczana przez czastki wody. W ten sposob powstaje rozwtwor o okreslonym stezeniu. Jezeli wody jest za duzo, to rotwor jest nienasycony i moze uwodnic jeszcze troche cukru. jezeli jest za duzo cukru, to wytraca sie on i opada na dno... To samo jest z lakieram/farbami . Jest sobie wypelniacz, np zywica, ktora ma postac ciala stalego. Zalewa sie go rozpuszczalnikiem, nastepuje rozpuszczenie zywicy i przejscie jej do roztworu. Wtedy masz lakier. Jak dodasz do tego pigment, masz farbe. Jak dolozysz odrobine talku, masz mat lub polmat. Te dodatkowe skladniki nie sa rozpuszczane tylko tworza zawiesine. I teraz jezeli roztwor jest na pograniczu nasycenia, jest on gesty itd... Tak jak go kupujesz w sklepie. Wtedy nalezy go rozcienczyc, czyli zmniejszyc stezenie wypelniacza. To tak jak z tym cukrem; jak dolejesz wiecej wody, to go rozcienczysz i woda bedzie mniej slodka, nie? Zawsze rozpuszczalnik jest dobrym rozcienczalnikiem, ale nie zawsze jest sens go stosowac . Wystarczy rozcienczalnik, czyli substancja duzo mniej agresywna chemicznie, aczkolwiek o podobnej gestosci co caly roztwor, zeby latwo sie mieszalo. No i oczywiscie musi sie mieszac z tym roztworem (dlatego np. nie rozcienczysz woda farb olejnych, bo woda nie miesza sie z ze zwiazkami organicznymi stanowiacymi wypelniacz farb) Dlatego zwyklym rozcienczalnikiem nie zawsze da sie odratowac baaardzo stare farby, ktore na tyle wyparowaly, ze wypelniacz sie ponownie skrystalizowal i wtedy trzeba by uzyc ponownie rozpuszczalnika... Ufff... Mialo byc bez gledzenia... Mam nadzieje, ze w miare jaso to wylozylem . Jezeli o Sidolux chodzi... Ja go nigdy nie uzywam zamiast lakieru, tylko razem z lakierem (o ile juz uzywam). Szczegolnie wtedy gdy maluje matowa farba i pod kalki chce uzyskac gladka powierzchnie. Generalnie Sidolux jest dobrym sposobem na wypelnianie wszelkich chropowatosci powierzchni. Natomiast jak malowana powierzchnia jest w polysku, mozesz uzyc Sidoluxu zamiast lakieru, o ile w ogole zachodzi potrzeba dodatkowego wyblyszczania powierzchni pod kalki (w zasadzie im gladsza powierzchnia - bardziej polyskliwa, tym lepiej). Sidolux ma taka konsystencje, ze nie trzba go rozcienczac. No chyba ze stoi juz z 10 lat i wyparowal. Ale w takiej sytuacji radze isc do sklepu i kupic nowa butelke . Musze Cie jednak ostrzec. Sidolux lubi sie pienic (wszak to wosk z mydlem). Nakladaj go miekkim grubym pedzlem, spokojnymi ruchami, zeby sie nie wzburzyl. Jak Ci sie porobia pechcerzyki powietrza - banki mydlane, staraj sie je tym pedzlem rozprowadzic, tak zeby nie zaschly, bo Ci zostana sladu.
  13. Bo sidolux jest tekko lepkawy...
  14. Umm... To zes mi cwieka zabil . Akurat suchego pigmentu, o ktorym piszesz nie uzywalem nigdy. Ale sadze, ze to jest jedna pytka. W sumie mialki proszek, to mialki proszek. Powienien zachowac sie podobnie. Ale nie bede zgadywal, moze niech wypowie sie ktos, kto tego uzywal...
  15. Pastele zwykle, jak dla artystow plastykow, byle bys sobie kolor dobral. Mozesz klasc na sucho (lepiej sie trzymie jak powierzchnia jest matowa) - kladziesz jak kobitki puder na twarz - mientkim pedzelkiem. Mozesz tez na mokro. Rozrabiasz np. ze spirytusinkiem i malujesz. Spirytus wyparowuje, pastela zostaje. Reszte spirytusu rozrabiasz z woda, zapraszasz kolegow i wypijasz
  16. Nieco wiecej o CleraFixie napisalem TUTAJ, a kupic go mozesz np. TUTAJ. Jezeli masz jakies pytania, wal jak w dym...
  17. A ja bym zapuscil ClearFixa Cyjanoakryl zmatowieje i zepsuje efekt.
  18. Majek

    witam

    A co, chcesz sie przerzucic na trucki z karabinami?
  19. Majek

    ZJAWISKO...

    Niesamowicie to wyglada, co?
  20. Balans bieli sie rozreugulusowal Musiales niechcacy przestawic aparat na reczne ustawienia. Wtedy musisz pokazac aparatowi ktory kolor to jest bialy (np celujesz w kartke papieru) i wzgledem tej podanej probki on sobie reszte juz sam ustawia. Chodzi o to, ze bialy, jest zawsze bialy, a jak pada na niego swiatlo jakiegos innego koloru, to traci ta biel. Ale jak aparatowi "powiesz", ze to jednak jest bialy, mimo, ze nie wyglada, to on sie tak ustawi, zeby reszte kolorow prawidlowo odwzorowac wgledem tej bieli... No chyba, ze nieczego nie przestawiales, a aparatowi cosik sie pozajaczkowalo. Moj ma tak, ze jak juz ta biel baaardzo odbiega od bieli (np robie zdjecie w pokoju, w ktorym sa zaciagniete niebieskie rolety i wszystko jest lekko niebieskawe), to ma problemy z ustawieniem prawidlowego balansu i wlasnie wychodza takie przebarwione zdjecia wtedy. Khehe, chyba troche namotalem, co? Ale to z przejedzenia Jak tam swieta mijaja, ze tak offtopowo zapytam?
  21. Oj nie masz co robic i czepiasz sie...
  22. Dlatego na duze powierzchnie lepiej stosowac szpachlowki chemoutwardzalne, dwuskladnikowe. Mozna je dostac w modelarskich. Albo w sklepie z lakierami samochodowymi i akcesoriami lakierniczymi zakupic szpachle do zderzakow (generalnie do elementow z tworzywa). Tez dwuskladnikowa, chemoutwardzalna i tania jak barszcz...
  23. No nie koniecznie. Szpachlowka podczas gdy tezeje, zmniejsza swoja objetosc. Poporstu nosnik wyparowuje, zostawiajac sucha mase. Dlatego duzych ubytkow nie da sie zaszpachlowac na raz. A ze szpachla wciska sie w dziure, to inna sprawa. Ja zawsze staram sie najpier wkleic cos w ta dziure, o ile sie da, rzecz jasna. Cos na czym "wpadajaca" do srodka szpachla bedzie mogla sie oprzec. A co do cyjanoakrylu, to jest to tez dobry patent, tylko klej wchodzi w reakcje tworzywem i ciezko jest wyprowadzic pozniej gladka powierzchnie. Ale mozna zrobic tak, zeby zalac ubytek cyjanoglutem, wyszlifowac z grubsza i potem poleciec na raz szpachla modelarska.
  24. No tak... Z tym moze byc teraz problem... Ale mam za to inna rade... Khehe, niedlugo bede Wujek Dobra Rada . Ale co to ja chcialem? Aaa, wiem... Gulus, idz na targ, kup od Ruskich budzik za 5 zlotych, pierdyknij nim o ziemie i bedziesz mial wszelkich koleczek pod dostatkiem
  25. Ach, bo w koncu nie odpowiedziale na Twoje pytanie. Nie wiem, gdzie mozna kupic takie narzedzie, ale wiem jak je zrobic. Idziesz do zegarmistrza, wycyganiasz od niego niewielkie koleczko zebate, jak nie trudno sie domyslic, od zegarka, oprawiasz je obrotowo (na kawalku jakiegos sworznia) w jakims drzewcu np zamiast wlosia w pedzelku i masz narzedzie gotowe. Jak zabki sa zbyt tepe, bierzesz pilniszek iglaczek i je podostrzasz. Ot, cala filozofia. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.