Długość maszyny to 19 cm, mało części ale roboty przy nim co niemiara. Postanowiłem dziś wziąć się dziś za najbardziej ryzykowną w moim mniemaniu czynność, czyli usunięcie przedniej części kadłuba aby zastąpić ją oszkleniem vacu. Z tuningowałem imadło, nakleiłem filc na szczęki, narysowałem sobie linie jakieś 2 mm od miejsca gdzie powinienem rozcinać, piłka trumpka w rękę i pojechałem.
Po usunięciu zbędnego elementu miejsce gdzie powinna przebiegać linia cięcia zaznaczyłem taśmą, aby nie przekroczyć linii podczas szlifowania.
Wziąłem się za ogradowanie połówek kadłuba. Najpierw krawędzie przejechałem skalpelem, później pilnikiem. Wyrównania wymagały też wewnętrzne krawędzie które po złączeniu połówek kadłuba się stykają. po złożeniu na sucho okazało się że połówki są ładnie wykrzywione, będzie trzeba więc łapać na CA
Po sklejeniu natomiast będzie i tak trzeba porządnie przeszlifować gdyż połówki kadłuba nie są do końca zbyt dobrze spasowane.