Niby tak ale nie dokońca.
Pierwsza kwestia, przestańmy krzyczeć o tym kto jest modelarzem a kto sklejaczem, bo jak wspomniałem w innym temacie, jakby spojzec w genezę modelarstwa, to nieliczni na forum mogli by o sobie powiedzieć że są modelarzami.
Po drugie. To nie tak ze boimy się uzyc szpachli i narzekamy jak trzeba jej uzyc. Po pierwsze, biorąc pod uwagę technologie jakimi dysponują producenci i dostep do informacji, oczekujemy coraz lepszych i dokładniejszych modeli. Druga kwestia to samo podejście ludzi. I tu zestawy nie maja nic do tego tylko nastawianie. Dużo osób juz na samym początku rzuca się na brudzenie, dioramy, zapominając ze model trzeba najpierw czysto skleić poszpachlowac ubytki i czysto pomalować. I mimo wszystko uważam że te gnioty spod znaku MC niesa dobre dla początkujących modelarzy którzy najpierw skupiają się na lataniu dziur i dopasowaniu części tracąc dużo czasu, a później kleją i malują na szybko byle jak, aby jak najszybciej zobaczyć efekt końcowy.
Odpowiednim modelem dla początkującego modelarza powinien być model łatwo sklejapny, że średnia ilością elementów ( nie zaduzych) dopasowanych, aby efekt modelarzy mogl w miarę szybko zobaczyć.