Skocz do zawartości

Jostein

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    393
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Jostein

  1. H75A-1 miał zamontowane w płacie dwa karabiny maszynowe. Jedynie kilka pierwszych egzemplarzy dostarczono z płatem jak w P-36A, czyli bez uzbrojenia. H75A-2 miał otrzymać uzbrojenie w płacie złożone z czterech kaemów, ale pierwsza czterdziestka otrzymała płat identyczny jak w wersji H75A-1.
  2. W P-36/H-75A niespecjalnie poprawili, osłona kabiny też sporo wystaje i psuje sylwetkę.
  3. Jakby jeszcze nocnego Venoma chciało im się wznowić, byłoby jeszcze milej
  4. A nawet trzy, biorąc pod uwagę W.Nr 110306 (6), dwuster przebudowany na "nocnika"
  5. W zasadzie to chyba z lekka przypominał go model Italeri dystrybuowany jako Bf 110G, Ale rzetelnego modelu wersji F sobie nie przypominam w ogóle.
  6. Tak, osłona silnika była tego kształtu, co w Nieuportach 11 i 16, w zestawie Eduarda jest odpowiednia. Silnik Le Rhone 80KM. W naszym lotnictwie było ogółem 5 samolotów tego typu, trzy w jednostkach sformowanych w Rosji i dwa zdobyte podczas działań wojennych w 1920 roku. Ergo wszystkie były rosyjskiej proweniencji. Co do malowania, trudno coś powiedzieć. Zdjęcie opublikowane w "Samoloty wojskowe w Polsce 1918-1944" pana Andrzeja Morgały wskazuje tylko, że osłona silnika jest jaśniejsza od płatowca, więc zapewne niemalowana. Wiatrochron jest w formie ramki mocowanej pomiędzy tylną rozpórką baldachimu, samolot jest nieuzbrojony.
  7. Nieuport 24bis por. Juliusza Gilewicza z Dianą i smokiem (albo tylko Dianą po obu stronach?). - jak najbardziej z Dianą na prawej burcie i smokiem na lewej, zielonym (lub czerwonym?). "Zielony" Nieuport z Grudziądza to typ N.21E1, treningowa wersja będąca połączeniem kadłuba typu N.17C1 ze słabszym silnikiem, osłoną w kształcie podkowy i komorą płatów o słabszej konstrukcji.
  8. Czołem. Czy jakieś konkrety w sprawie brakującej ramki i możliwości jej uzyskania są już może znane?
  9. Za kabiną pilota umieszczono fotel dla mechanika, który siedział tyłem do kierunku lotu.
  10. "Nikt do tej pory nie zwrócił na to uwagi, zrobił to dopiero p. Tomasz Kowalski, po dokładnym przeanalizowaniu kadrów z filmu "Pod Twoją obronę". Przygotowując nowe wydanie swojej książki zwrócił uwagę na dość nietypowe malowanie samolotu PWS-A nr 4-3 ze 122 EM. (...) Wspomniany PWS-A nr 4-3 w trakcie zdjęć do filmu kręcił akrobację, dlatego można było dokładnie przeanalizować jego wygląd z obu stron. Okazało się wtedy, że na lewej burcie znajdowało się godło geometryczne, natomiast na prawej "stare godło" 122 (114) EM "papierowy konik". W ten sposób stało się jasne, że sekwencja kilku innych fotografii przedstawiających PWS-A w locie grupowym nad Krakowem potwierdzają ten przykład. Z kilku wykonanych zdjęć można wywnioskować, że noszące te same numery taktyczne samoloty 121 i 122 EM lecące w szyku, noszą po obu stronach "inny" typ godła." Godła na samolotach część 10. dr Bartłomiej Belcarz, w: "Lotnictwo z szachownicą" nr 12. O ile nie sądzę, że LukGraph ominie tę osobliwość, o tyle nie sądzę, by Muzikant o tym wiedział.
  11. Podwójnie nie ma sensu. Primo, to rysunek, a co będzie w środku, nie wiem. Secundo, podobny numer był z modelem Avii B.21J od Fly - ta wersja miała podwozie identyczne jak w naszych PWS-A, ale model tego nie uwzględniał. A tertio - z w/w powodu średnio mnie zestaw Muzikanta interesuje, raczej zainwestuję u Lukgrapha, o ile zrobią zestaw w 1:72 i recenzje będą dobre.
  12. Przyjrzyj się komorze płatów, podwoziu głównemu - i porównaj to choćby z ilustracją stworzoną dla modelu Lukgraphu. Różnice biją po oczach.
  13. Szczerze mówiąc, nie wiem, co konkretnie jest przedstawione na powyższej grafice, ale że nie jest to PWS-A, to pewne
  14. Kiedyś myślałem o "pożenieniu" płatowca Hasegawy z "bebechami" kadłuba od Revella i robić "nocnika" ze słabszym uzbrojeniem, dwoma działkami 20 mm. Tyle, że nie mam pojęcia, jak był w nim ustawiony fotel w tylnej kabinie, więc sprawa poszła ad acta.
  15. Znaczy się, dwie "Jaskółki" i jedna "Turbina", czy jakiś zdobyczny aliancki? Ciekawe, czy Arma pójdzie za ciosem i zaserwuje też wersję rozpoznawczą i dwumiejscową? Na razie w planach nie ma.
  16. Instrukcja montażu przewiduje wykorzystanie części C11 i C12 w bardzo konkretnej postaci. A teraz proszę pokazać mi te właśnie części w modelu. Przy okazji warto się zastanowić, jaki był tok myślenia producenta, skoro nie kontroluje tego, czy wszystkie części potrzebne do wykonania miniatury, i które są ujęte w instrukcji montażu istotnie znajdują się na ramkach wtryskowych. To jest niby w porządku ze strony producenta? Nie zgadzać się Pan może, ale byłoby dobrze, gdyby owo niezgadzanie się miało sens.
  17. A wytwórca produktu nie odpowiada za braki swojego wyrobu? Zwłaszcza, że jest też i sprzedawcą czyż nie? Bo raczej nie rozdaje ich za darmo.
  18. Co więcej, jest to też informacja ważna dla potencjalnych kupujących - producent wie, że tych części nie dołączył do zestawu, ale koprolit go to obchodzi, a ty, nabywco, jak chcesz mieć to, za co już zapłaciłeś, to szoruj 200 kilometrów na jakiś konkurs, to łaskawie ci go damy.
  19. Jako klienta mało mnie obchodzi wielkość firmy i ich zysku. Moich klientów też nie obchodzi wielkość mojej i mój zysk. Się nawaliło, trzeba naprawić, nie oczekiwać tego od nabywcy.
  20. Model Dromadera ma jeden feler - brak kolektora spalin. Co ciekawe, zaprezentowany na kanale Youtube "un-boxing" pokazuje obecność rzeczonego kolektora w formie części żywicznej. W moim zestawie nie ma ani plastykowego (części C11 i C12), ani żywicznego. Napisałem do producenta. Oto odpowiedź: "Witam, tego elementu nie było w zestawie, zrobiliśmy go dodatkowo, będzei dostępny do odbioru na konkursach modelarskich w tym i przyszłym roku." Kwestię niekompletności zestawu pominęli milczeniem. No niestety, na konkursy się nie wybieram, z uwagi na sporą odległość nie da się ich pogodzić z pracą. A skoro producent wypuścił na rynek produkt wybrakowany, powinien jednak te braki uzupełnić?
  21. To malowanie samolotu z serialu przygodowego "Opowieści złotej małpy". A ten zestaw kalek jest nie tylko drogi, ale i zawiera częściowo błędny schemat malowania.
  22. No nareszcie zmartwychwstała Gęś! Jeszcze malowanie "Gęsi Cuttera" poproszę A Short Seamew wygląda trochę jak chuderlawe nieślubne dziecko Ganneta i Iła-20... Ale ma w sobie pewien urok.
  23. Za to może być walka ze stożkiem ogonowym, bo w modelu Hobby Bossa jest "tępy", bez końcowej opływki. O ile w modelu Airfixa jest to część doklejana, to na zdjęciach wyprasek od Hobby Bossa i w instrukcji tego elementu nie widzę. Ale mogłem go przegapić. Lotki u Hobby Bossa też dość dziwnie wyglądają.
  24. "Suszarki", czyli samoloty odrzutowe.
  25. Załóżmy, że się z tym uporają. Choć prywatnie przypuszczam, że wątpię i rowy zostaną. Ale załóżmy. Cena Armowego Mustanga plus części wydrukowane w 3d będzie rzędu 110 - 120 złotych. Za niecałe 130 złotych można mieć dual combo profi pack od Eduarda. I to już wszystko, co mogę o armowym Mustangu napisać. Over and out.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.