Ja bym jednak dyskutował.
Owszem, to model trochę tak z korzeniami w XX wieku - brak mechaniki skrzydeł (ruchomych powierzchni sterowych), brak pozycjonowanego hamulca aero, praktycznie brak światełek z plastiku clear.
Ubogo, mało opcji.
Z drugiej strony mamy fenomenalny detal, piękne linie podziału i zdaje się że znakomite spasowanie. Do tego także pozbawioną błędów (chyba, bo za wcześnie żeby to przesądzać) bryłę maszyny.
Jeśli AMK wypuści swojego Tomcata w stylu MiGa-31 (rowy melioracyjne i troszkę jakby z grubsza ciosane detale), to tamkowo Tomcat przez długie lata będzie najlepszym modelem tej maszyny na rynku.