Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. No i właśnie dlatego boję się nowej chemii, bo to trzeba dedykowany rozcieńczalnik, dedykowany rozpuszczalnik albo zmywcza - same problemy.
  2. KRL - a co to konkretnie i jak się z tym obchodzić, nie zapaskudzi mi to aerografu? Spotter - który konkretnie podkład Tamki?
  3. Najczęściej nie bardzo się da, jak w przypadku okablowania, czy Pitotów.
  4. Dzięki panowie, czyli jednak łatwo nie będzie.
  5. Temat stary i nie raz na forach poruszany, ale chyba nigdy nie dowiedziałem się co z tym fantem robić. Jak najlepiej przygotować metalową powierzchnię pod farby? Mam na myśli głównie blaszki fototrawione, ewentualnie elementy typu rurka Pitota Mastera, czy druciane przewody. Próbowałem przed malowaniem kłaść Gunze Mr. Metal Primer pędzelkiem, ale ile bym tego nie położył i jak długo by to nie schło, to i tak farba praktycznie nigdy się dobrze takiej powierzchni nie trzymała (przed malowaniem kładłem jeszcze Surfacera). Wystarczało muśnięcie, dotknięcie czymkolwiek twardszym niż gęsi puch i farba złaziła do gołego metalu. Są jakieś metody żeby na metalu farbę nieco mocniej przytrzymać?
  6. No to prawda, sam kilka uszczelek w ten sposób zlikwidowałem (pamiętam że ze zdziwieniem na początku zabawy odkryłem, że gumowa uszczelka od air-capa zniknęła tajemniczo ze słoiczka z acetonem w którym chciałem ją "odmoczyć"), ale jako że takie eksperymenta są dość kosztowne, to człowiek się uczy w postępie geometrycznym, niemal jak SkyNet. Ale tak naprawdę poprzez samą eksploatację aerografów H&S naprawdę trudno jest je uszkodzić, szczególnie że w środku używają teraz już chyba tylko teflonowe uszczelki, więc naprawdę nie ma jak tego zniszczyć, choćby człowiek się bardzo starał. Jedynie co się da, to zgiąć czubek iglicy, o ile wkłada się ją tym czubkiem do przodu, a nie od tyłu. Ale nawet lekko zgięta iglica w zasadzie nie przeszkadza w wygodnym malowaniu. No pancer po prostu.
  7. No to chyba wtedy gdy je kąpiesz w takim nitro. Wiadomo, tego robić nie wolno, bo 15 minut i uszczelki nie ma. Ja po prostu używam takich specyfików jak Leveling Thinner, Tool Cleaner i zwykły aceton techniczny - czy to z farbami czy to po farbach. Mieszam, używam, przepłukuję i to wszystko. Jeśli czasami muszę, to nawet na chwilę wrzucam np. air-capa do słoiczka z Tool Cleanerem czy acetonem, ale uważając na uszczelkę, żeby nie leżała tam dłużej niż kilka-kilkanaście sekund. I to wszystko. Nigdy nic się złego w samym aerografie mi nie stało. Nie jest prawdą że używając agresywne rozcieńczalniki/rozpuszczalniki można uszkodzić aerograf H&S.
  8. Ale ja używam Ultrę i różne rozcieńczalniki i acetony i nic się nie stało. Nigdy nie rozcieńczałem farby wodą.
  9. Ultra także używa gumowe uszczelki i nic złego się nie dzieje.
  10. No to może nie warto zmieniać sprzętu? Podejrzewam że różnice tkwią w istotnych drobiazgach.
  11. W takim razie Ultra będzie w sam raz. Ja Adlera nie miałem w ręku, więc nie potrafię powiedzieć jak odczujesz zmianę, ale wielu ludzi którzy do tej pory malowali takim kiepskim sprzętem po przejściu na Ultrę dość głośno chwalili sobie poprawę komfortu pracy. Dodaj do tego prostotę utrzymania tego sprzętu w czystości (wystarcza przepłukanie po malowaniu) i w zasadzie jego niezniszczalność i masz odpowiedź czy warto. Warto.
  12. Przepraszam, masz rację - pisałeś że są alternatywy, czyli jak mniemam, aerografy równie dobre za te same pieniądze. Ja sam jestem ciekaw, bo innych niż H&S nie używałem, więc mam nadzieję teraz się czegoś wartościowego dowiedzieć. No więc które?
  13. A kto twierdzi że jest gorszy? To jak na razie Ty (na spółkę z kolegą tuż powyżej) twierdzicie że H&S jest do niczego bo... ludzie je kupują. Argumentacja z którą nie warto dyskutować, ale skoro twierdzisz że aerografy H&S są złe, to spytałem który w takim razie model (i jakiej marki) polecasz za podobne pieniądze, które jednocześnie są lepsze od H&S Ultra w 4 podanych przez mnie obszarach: wygoda obsługi/jakość wykonania/odporność na uszkodzenia/łatwość konserwacji. Ja nie twierdzę że takich aerografów nie ma, bo nie wiem, dlatego Ciebie pytam czy są, a jeśli są to jakie? Bo skoro odrzucasz na dzień dobry H&S, to musisz mieć praktyczną wiedzę o tych lepszych aerografach za takie same pieniądze.
  14. Napisałem wcześniej, że w podanej kwocie jest alternatywa u tego samego dostawcy. Czyli który konkretnie model jest lepszy?
  15. Skoro jest w tej kwocie alternatywa, czyli aerograf za te same pieniądze ale lepszy od H&S Ultra, czyli dający większy komfort pracy, łatwość malowania, łatwość konserwacji i czyszczenia - to po prostu go wskaż.
  16. Czyli negujesz sensowność wyboru aerografu H&S nie z powodów merytorycznych, tylko emocjonalnych. Nie jest to mądre.
  17. Nie wiem dlaczego mnie zacytowałeś, choć ja nie komentowałem Twoich postów.
  18. Ultra to stosunkowo tani, bardzo solidny aerograf, którym wygodnie maluje się zarówno duże powierzchnie jak i małe detale. Genialnie prosty w montażu (rozebranie go na pierwsze części trwa 15 sekund), praktycznie niemożliwy do uszkodzenia (no chyba że ktoś użyje młota dwuręcznego), równie prosty w konserwacji, bo konserwować go ani czyścić w środku w zasadzie nie trzeba. I tyle. Jakieś wydumane teorie, że ktoś tej marki nie poleca bo "uważa na zbiorowe zachwyty" są tak głupie, że w zasadzie nie powinno się ich komentować, gdyby nie to że są szkodliwe, więc warto je napiętnować. Argument taki jak powyższy (czyli całkowity brak argumentu) powinien zostać pokazany jako przykład braku własnego zdania a autor powinien zamilknąć ze wstydu. Ten argument rozłożył mnie na łopatki. No faktycznie, zapewne autor wątku będzie tym aerografem gwoździe wbijać.
  19. W tej cenie polecany powszechnie jest AS-186 - chińszczyzna ale bardzo przyzwoita i solidna. Dość cichy, niewielki, lekki, ze zbiornikiem. Ja używałem go wraz z Ultra blisko dwa lata.
  20. Nie jest. Ale jest bardzo, bardzo dobry. Za te pieniądze dostanie znakomity sprzęt, którym nie tylko wygodnie i dobrze się pracuje, ale który także łatwo czyścić i trudno uszkodzić. A do tego jest popularny, więc jakby były jakieś problemy to łatwo uzyska poradę. Za te pieniądze masz inny sprzęt, który ma do zaoferowania to co powyżej?
  21. Solo

    F-15E Hasegawa 1:48

    Okrągłe powierzchnie szlifuj gąbkami ściernymi, na przykład 3M. Co do kółek to są ładne, ale te rysy ołówkiem wyglądają źle - po prostu jak porysowane ołówkiem. To powinny być drobne ryski, odpryski na krawędziach. Ja robię to zatemperowanym ołówkiem, lekko dotykając czubkiem miejsca gdzie mają być odpryski. To są lekkie muśnięcia, dotknięcia, nigdy długie kreski.
  22. Marak, dobre określenie, coś czuję że też jestem takim mentalnym Niemcem. Tak w ogóle to oba opisane aerografy wydają się dość tanie - KRL, gdzie je można kupić?
  23. Wygląda dobrze.
  24. Ja po prostu dociskałem i kleiłem.
  25. Racja, nie mam więcej pytań.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.