No to prawda, sam kilka uszczelek w ten sposób zlikwidowałem (pamiętam że ze zdziwieniem na początku zabawy odkryłem, że gumowa uszczelka od air-capa zniknęła tajemniczo ze słoiczka z acetonem w którym chciałem ją "odmoczyć"), ale jako że takie eksperymenta są dość kosztowne, to człowiek się uczy w postępie geometrycznym, niemal jak SkyNet.
Ale tak naprawdę poprzez samą eksploatację aerografów H&S naprawdę trudno jest je uszkodzić, szczególnie że w środku używają teraz już chyba tylko teflonowe uszczelki, więc naprawdę nie ma jak tego zniszczyć, choćby człowiek się bardzo starał.
Jedynie co się da, to zgiąć czubek iglicy, o ile wkłada się ją tym czubkiem do przodu, a nie od tyłu.
Ale nawet lekko zgięta iglica w zasadzie nie przeszkadza w wygodnym malowaniu.
No pancer po prostu.