Niestety, nie podzielam entuzjazmu, bo owiewka po prostu jest pociapana i nie bardzo daje się ją wyczyścić...
Ale kij z tym, idziemy raźno do przodu, czyż nie?
Ok, kryzys w budowie Rafale zażegnany, przed chwilą dostałem wreszcie, po ponad dwóch miesiącach poszukiwań i oczekiwań na dostawę, zestaw WolfPack Design z wyczekiwanymi pylonami.
Tak więc F-16CJ idzie sobie w odstawkę, a wszystkie siły zostają rzucone na francuski odcinek.
Zestaw nie budzi mojego entuzjazmu jakością wykonania, na szczęście pylony są na podobnym poziomie, jeśli chodzi o jakość, co oryginalne w zestawie Revella.
Z tych dodatków spróbuję jeszcze użyć coś, co zdaje się jest dyszą wylotową gazów z działka, bo tego Revell także nie zrobił.
Jak widać na zdjęciu poniżej pylony WPD różnią się znacząco kształtem od nieprawidłowych revellowskich.
Są także wyraźnie krótsze od zestawowych.
Tak więc teraz dr Solo weźmie się za amputację i przeszczepy...