-
Liczba zawartości
12 746 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Solo
-
Pigmentów to ja nie rozcieńczam, tylko kładę albo na sucho, jak te "cienie do powiek" Tamki, bo one na sucho bardzo ładnie się kładą, szczególnie na matowej powierzchni. Pigmenty w proszku, takie z buteleczki kładę też albo na sucho, albo lekko zwilżone wodą, albo White Spiritem, potem czekam aż wyschną i ścieram nadmiar, a to co ma zostać to zostaje.
-
Naprawdę pięknie ten Wieloryb wygląda, szczególnie po położeniu kalkomanii. Jedna tylko uwaga, wydaje mi się że zostawiłeś trochę za mocny preshading, a on jeszcze może mocniej "wybić spod farby gdy położysz lakier bezbarwny. Ale i mimo tego model wygląda niebywale efektownie.
-
Nie ma co dreptać w miejscu, jest dobrze, więc dalej i do przodu.
-
Po długiej przerwie wracam powoli do warsztatu Rafale. Wreszcie doczekałem się wysyłki pylonów z jednego ze sklepów, tak więc liczę na to, że niedługo na serio wrócę do budowy tego modelu. Na razie jednak skończyłem tylko owiewkę, której konstrukcja i malowanie to była prawdziwa droga przez mękę. Najgorsze było barwienie jej na złoty kolor, a konkretnie przyklejanie się ciągle jakiś paproszków. Nie powiem ile razy to malowałem i zmywałem, bo byście nie uwierzyli, aż w końcu się poddałem i zostawiłem tak jak jest. W trakcie montażu wewnętrznych elementów przydarzyły mi się chyba wszystkie możliwe wypadki i najchętniej zrobiłbym tę owiewkę od nowa, ale jako że nie mam drugiej, więc zostanie ta która jest. Dobrze że zdecydowałem się zrobić otwarta kabinę, dzięki temu te wszystkie felery nie będą się tak bardzo rzucać w oczy. Owiewka została uzbrojona blaszkami Eduarda oraz drobnymi waloryzacjami własnej produkcji. Sporym problemem jest w niej to, że wewnętrzne części zestawowe nie pasują zbyt idealnie i pojawiają się szpary. Docisnąć to do owiewki i przykleić - ryzyko że pęknie. Szpachlowanie - prawie niewykonalne, bo ryzyko że coś się na serio pobrudzi. Zostawiłem więc jak jest. Widok z przodu: Widok z tyłu: A tak wygląda z boku:
-
Obawiam się, że to nie jest forum RC, tylko modelarstwa redukcyjnego.
-
Spróbowałem. Początkowo próbowałem z grafitem, ale słabo się wcierał, więc zamieniłem go na pigment Dark Steel, który jest chyba niemal identyczny, jeśli chodzi o uzyskany efekt. Tak to wyszło jak poniżej, generalnie dysz wcześniej dość mocno błyszcząca, teraz została zgaszona tym pigmentem. Podoba mi się.
-
Mógłbym spróbować to zrobić, ale musiałbyś mi pokazać o co chodzi na zdjęciu - na jakiej dyszy się wzorować.
-
Jak widać ludzie sobie jakoś radzą. A na serio: do modelu z otwartą kabiną nie trzeba dorabiać wszelkich sprzętów służących do wejścia do tej kabiny.
-
A dlaczego musisz zmywać? Możesz rozwinąć? Tak naprawdę to nie ma potrzeby używania tych wszystkich specyfików, jakie ja użyłem. Wystarczy Super Titanium jako kolor bazowy i trochę pigmentów: jakaś pomarańcza albo złoto, do tego niebieski, a do środka czarny. I już. Reszta moich zabiegów jest praktycznie niewidoczna, jeśli ktoś nie wie czego szukać na zdjęciu.
-
Bardzo ładny Tomcat, ładnie sklejony i pomalowany. Mam drobne zastrzeżenia co do brudzenia i braku jakichkolwiek waloryzacji. Okablowanie goleni to jest dla mnie takie absolutne minimum, żeby model wyglądał jeszcze lepiej. Warto by pomyśleć w przyszłości i próbach cieniowania (jakimikolwiek technikami) powierzchni, tak aby ją odrobinę choć zróżnicować.
-
Dobrze się złożyło, bo właśnie dziś skończyłem prace nad silnikiem. To mój ulubiony element każdego modelu, z którym z reguły mam najwięcej problemów. Aires zrobił piękną dyszę, na którą warto wymienić zestawową dyszę Tamki, porównania naturalnie nie ma. Kilka słów jak malowałem poszczególne elementy. Turbina: podkład z Chrome Alclada, na to niebieski clear, zgaszony tu i tam Jet Exhaustem także Alclada. Element na którym turbinka jest osadzona pomalowałem półmatowym aluminium Alclada i troszkę wyciągnąłem drobne detale SM07 Gunze przy pomocy suchego pędzla. Wnętrze dyszy to biały matowy oraz jasny beż, to wszystko podmalowane nieco Jet Exhaustem Alclada, plus czarny pigment Tamki, plus pigment Titanium White, plus czarny wash. Sama dysza na zewnątrz to Super Titanium Gunze, lekko cieniowany Pale Burnt Metalem i Exhaust Manifoldem, naturalnie Alclada, na to cienie Tamki: pomarańczowy, błękitny oraz bodajże Titanium Silver czy jakoś tak. Ciemne elementy to Jet Exhaust. Innymi słowy, kombinowałem jak się dało. Sama dyszka po zmontowaniu wygląda tak: A tak wygląda zamontowana w samolocie:
-
NOWOŚCI NA ROK 2015, SKALA 1/72.
Solo odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Na HobbyEasy można już zamawiać F-4J Academy: -
Prace nad Falconem odrobinę przyśpieszyły i posuwamy się raźno do przodu. Kadłub został przygotowany do sklejenia. Na pierwszy ogień poszły hamulce aerodynamiczne, które zastąpię żywicznymi dodatkami Eduarda. Najpierw trzeba było odciąć to co dała Tamka, starając się nie uszkodzić niczego w okolicy. Czeska żyletka po raz kolejny zdała egzamin. Po wklejeniu kilku paneli na bokach korpusu, pokrywy działka i innych pomniejszych części, połówki kadłuba zostały sklejone. Dopiero wtedy (niestety) zdałem sobie sprawę z tego, że wcześniejsze wklejenie wnęki podwozia wraz z wlotem powietrza byłoby chyba lepszym pomysłem. Z duszą na ramieniu przymierzyłem więc tę cześć (część, a nie części, bo zostało to wcześniej sklejone w całość) do kadłuba i jak widać, na szczęście nie powinno sprawiać to potem problemu ze sklejeniem. Troszkę gorzej wygląda teraz (niż w czasie przymiarek na sucho) spasowanie tyłu wnęki podwozia, ale szpara jest tak niewielka, że odrobina szpachli powinna sprawę załatwić. Na zdjęciu wnęka nie jest dociśnięta do kadłuba, a więc szpara jest znacznie większa niż po dociśnięciu. Po sklejeniu model kadłub został przezornie dociążony magicznymi kulkami mocy. W zasadzie mogłem sobie to darować, bo ilość żywic i blachy jakie wpakowałem do przedniej części maszyny jest naprawdę spora, ale strzeżonego... Hamulce. Trochę bałem się spasowania tych części do przekroju kadłuba w tym miejscu, jednak Edek to nie Aires i gniazda hamulców okazały się dopasowane niemalże idealnie. A tak wyglądają obrobione i oszlifowane te części, gotowe do malowania i finalnego montażu, kiedyś tam. Na deser jedno z moich ulubionych dań: dysze silnika. Wszystkie części Airesa zostały odcięte i doszlifowane, oraz pomalowane podkładem, co widać na zdjęciu. Wziąłem się także powoli za malowanie, ale efekty tegoż pokażę jak uda mi się zrobić to tak jak sobie wymarzyłem.
-
Pięknie ten model się zapowiada. Brakuje mi tylko na razie większego zróżnicowania powierzchni, jak to w lotnictwie marynarki bywa.
-
Świetnie to wygląda, brudzenie prima sort. A sam helikopter - jedyny z demoludów, który mi się podoba.
-
A co tu pisać więcej? Zbiorniki pomalowałem kolorem spodu maszyny, zgodnie z rozpiską kolorów podaną na Cybermodellerze. Kolor ten to Gunze C306. O tym jak brudziłem te zbiorniki, pisałem szczegółowo wcześniej: dwa cienie do powiek Tamki (brąz i czarny), nakładane ichnią gąbeczką, rozcierane oraz ścierane chusteczką higieniczną, czasami patyczkiem do uszu. Gdy wychodziło za mocno, to na mokro ścierałem nadmiar brudu, czasami aż do zera, potem nakładałem od nowa. W sumie praca może na 10-15 minut. Pigmenty kładzione na matowym lakierze, dzięki temu miałem bardzo dobrą kontrolę nad całym procesem. Jeśli masz jakieś pytania dodatkowe, chętnie odpowiem.
-
Mam pytanie dotyczące uzbrojenia poniższej maszyny: Chodzi mi o konkretnie o to, czy te samoloty mogły przenosić pociski Maverick? Widziałem zdjęcie, prawdopodobnie (ale pewny nie jestem) Horneta w wersji A, który miał Mavericki podczepione. Z drugiej strony wyczytałem w Wikipedii, że dopiero wersja C mogła przenosić te pociski. Czy użycie Mavericków do modelu tej maszyny byłoby błędem? Drugie pytanie dotyczy silników: czy do modelu A+ można użyć dysze dedykowane do modelu C? Z tego co wyczytałem, A i C miały chyba te same silniki, dla C był one tylko nieco zmodyfikowane, jednak nie wiem czy ich dysze różniły się wizualnie.
-
Tak, to te: brąz to Oil Stain z zestawu D, a czerń to Soot z zestawu o nazwie (nie ma oznaczenia literowego) For Natural Metal Aircraft.
-
To te ich cienie do powiek: sadza i plamy z oleju, o ile dobrze pamiętam nazwy. Czyli po prostu czarny i brązowy pigment.
-
I tak zrobiłem. Chyba nie wyszło źle:
-
I już nie są takie fajne... Zacząłem je jeszcze dopieszczać i na jednym, na spodzie, zamiast patyczka nasączonego wodą, przez pomyłkę użyłem patyczka nasączonego Leveling Thinnerem. Farba się rozpuściła, na szczęście nie starłem jej, i pigment na stałe przykleił się do podłoża. Powstała może i dość naturalna, ale jednak ciemna smuga. Nie miałem wyjścia, musiałem coś podobnego zrobić na drugim zbiorniku.
-
Robota jakoś tak drepcze mi w miejscu, a raczej ja to robię. Postanowiłem skończyć wszystkie podwieszenia jakie mój eF będzie przenosić, czyli trzeba było zrobić zbiorniki. Zbiorniczki Tamka zrobiła prima sort, są naprawdę pięknie wymodelowane. Nic, tylko skleić i pomalować. Miałem kłopot z tym ja mają wyglądać te zbiorniki, bo na wszystkich zdjęciach jakie widziałem był bardzo czyste, ze śladowymi ilościami zabrudzeń. Postanowiłem trochę pokombinować z preshadingiem, a potem się zobaczy. Po pomalowaniu i kalkomaniach, zbiorniki wyglądają tak: Potem ostatni etap: brudzenie. Wyszło trochę brudniej niż chciałem, użyłem wyłącznie pigmentów Tamki, nakładając kolejne warstwy i mocno ścierając. A tak wyglądają kompletne już podwieszenia, które będzie przenosić moja Dzika Łasica.
-
Fajnie idzie ten model, naprawdę fajnie. Będziesz go potem jakoś cieniować, postshadingować?
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
Solo odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Niszczyciel moich marzeń... Marzeń, że kiedyś będę dobrym modelarzem. -
Daj ogłoszenie w Giełdzie: tutaj i na PWM, tak szybciej ktoś się może znaleźć.
