-
Liczba zawartości
12 746 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Solo
-
Wyjaśnij teraz laikonikowi co to jest pływające usterzenie.
-
To w końcu ucinasz ten ogon, czy zostawiasz?
-
Tak, ta maszyna jest dość dziwnie pomalowana, bo kadłub za kabiną powinien być w całości pomalowany jednym, ciemniejszym kolorem. No ale ja nie robię modele tej konkretnej maszyny, więc nie ma problemu.
-
Dzięki, jednak ją umyłem i przemalowałem jeszcze raz, teraz ta zieleń jest mniej intensywna. Mam pytanie dotyczące malowania, a konkretnie kamuflażu, bo trochę się gubię. Generalnie był dwa schematy: dwu- i trzykolorowe, prawda? Pomijam naturalnie malowania agresorów i okazjonalne. Z tego co widzę na zdjęciach i instrukcjach do kalkomanii, w moim przypadku (robię model maszyny sprzed około 5-7 lat) powinienem chyba zastosować schemat dwukolorowy. Czy orientujecie się, jak to było z przejściem pomiędzy tymi schematami? Czy ten 3-kolorowy był po prostu wcześniej kładziony na maszyny, a ten dwukolorowy jest po prostu nowszym kamuflażem i malowany jest obecnie? A może wybór kamuflażu zależał od czegoś innego? Druga sprawa to zbiorniki paliwa. Z tego co się zdążyłem zorientować, choć pewny nie jestem, to zbiorniki powinny być zawsze w kolorze spodu maszyny, czyli w przypadku kamo 3-K powinien to być kolor FS36375, a w przypadku 2-K - FS36270. Sęk w tym, że karcie kolorów na CyberModellerze, w przypadku 2-K, instrukcja zaleca albo FS36375, albo FS36270. Czy to od czegoś zależało? Żeby było jeszcze bardziej skomplikowanie, znalazłem zdjęcie "mojej" maszyny (a raczej z "mojego" dywizjonu, bo numer jest inny), która ma zbiornik paliwa ewidentnie dwukolorowy, jakby pomalowano go właśnie ww. farbami. Być może to efekt przejścia z kamo 3-K na 2-K i nie zdążyli do końca pomalować tych zbiorników, sam nie wiem O - tak to wygląda na wspomnianym zdjęciu.
-
Wracając jeszcze do tematu owiewki - Karambolis namówił mnie do zabarwienia tylnej jej części tak, aby wyglądała jak pancerna (tak jak na foto poniżej): Spróbowałem to zrobić, mieszając na oko zieleń i błękit clear z odrobiną smoke. Trochę za mocno wyszło, ale chyba tak już zostawię. Z drobiazgów: dorobiłem działko (a raczej jego fragment), tak aby było je widać zerkając w otwór jego wylotu (w kadłubie). Użyłem do tego plastikowego krążka w którym zamontowałem profile aluminiowe. Trzeba mieć niezły wzrok i oczy na szypułkach żeby to dojrzeć, ale jak już się ktoś dopatrzy, to wygląda to fajnie.
-
Tak, widziałem ten piękny model, ale mój będzie lepszy. Co do koloru owiewki: musze przyznać rację Ostachowi - poszperałem tu i tam i wychodzi na to, że faktycznie chyba w każdym F-16CJ tylna część owiewki powinna nie być barwiona. Zresztą nawet Tamka na opakowaniu tak podaje. Tak więc zmieniłem zdanie i tył owiewki będzie przezroczysty.
-
Fajna metoda, nie pomyślałem o tym. No ale jak pisałem, niewiarygodne wydawało mi się, żebyś z części to skleił i pomalował w środku. Jeszcze raz: znakomita robota.
-
Jakoś nie wydaje mi się, żeby autor sklejał, malował i washował ten model w środku żarówki.
-
Dobra, to ja zadam oczywiste pytanie: jak wsadziłeś go tam do środka?
-
Znalazłem sporo zdjęć tego pierwszego i tutaj jest jedno, które chyba rozwiewa wszelkie wątpliwości:
-
O ja pierdykam, że się tak wyrażę. Co za cudeńko! Fotka admina jak sądzę gwarantowana. Arcydzieło, jak dla mnie.
-
Skoro nie wierzysz mi na słowo, to uwierz zdjęciu, niewierny Tazmanie.
-
Tak, jestem świadomy tego, jednak do tego momentu nie wiedziałem tak do końca który model maszyny robię. Wybrałem dwa, z zestawu kalkomanii SEAD Specialists Wild Weasel Vipers Part I. Tak na marginesie, to te współczesne F-16 mają tak bezpłciowe i monotonne malowania (chodzi mi głównie o godła jednostek i okolicznościowe malowania na kadłubie), że w zasadzie nie ma z czego wybierać. Oba samoloty, jak wynika z rysunków dołączonych do zestawu, mają całe oszklenie przyciemnione. Nie wiem czy uda mi się znaleźć zdjęcia którejś z tych maszyn, więc nie wiem czy zweryfikuję tę informację. Najbardziej podoba mi się ta maszyna (zaznaczona ramką), czyli F-16 stacjonujący w Japonii: W rezerwie pozostaje malowanie maszyny stacjonującej w Południowej Karolinie: Do malowania modelu jeszcze bardzo daleko, więc niewykluczone że mi się coś odmieni, ale na razie typuję te dwie maszyny.
-
Zrób bombowca, taki najgorszy sen komunistów z okresu zimnej wojny. Taki szaro-zielonkawy ptak śmierci, niosący bombę atomową na pohybel czerwonym.
-
Kapitalny pomysł. Jakie przewidujesz malowanie?
-
Wbrew moim obawom wpasowanie kabinki tak aby nie było widocznych śladów łączeń nie było takie trudne. Najgorzej było szpara pomiędzy krawędzią osłony antyrefleksyjnej a krawędzią kadłuba - tam pasek polistyrenu i sporo kleju CA załatwiło sprawę. Łączenia boków kabiny z kadłubem i tylnej części to już po prostu klej CA i debonder, oraz naprawdę niewielka ilość szlifowania. Potem tylko trzeba było pomalować powłokę lakierniczą uszkodzoną w trakcie obróbki i kabina, jak sądzę, gotowa.
-
Też tak myślę, że to trochę taki strzał na wiwat, bo komercyjnie ma to niewielkie uzasadnienie. Szczególnie, że zdaje się iż Academy wypuszczając F-4J jeszcze nie skończyła serii. A przecież tuż za nią kroczy Eduard wydając te swoje pięknie wzbogacone zestawy. Mam bardzo cichą nadzieję, że może będzie to F-14, bo w kwestii modeli tej maszyny, to nie ma nikogo dominującego na rynku, więc może... Wiele dobrego czytałem o tej japońskiej firmie, choć jej modele ponoć bardzo drogie.
-
Potrzebuję pomocy, a raczej porady. Usiłuję wpasować wannę kabiny, wraz osłoną antyrefleksyjną do kadłuba. Problem polega na tym, że przednia krawędź osłony nie styka się w żaden sposób z krawędzią kadłuba, powstaje tam niewielka, ale bardzo wyraźna szpara, jak to zaznaczone jest na zdjęciu. Wynika to z tego, że krawędź kadłuba w tym miejscu ma kształt łuku, a krawędź osłony jest w zasadzie płaska. Mam pytanie: czy ta szpara nadaje się tylko i wyłącznie do zaszpachlowania, czy istnieje jakiś sposób na wpasowanie tej osłony tak aby szpary nie było? Kombinuję z tym już od kilku dni i nie widzę sensownego rozwiązania.
-
Kinetic zapowiada nowy model: Sorry to have been so busy over the last weeks! We have a lot of ground to cover, but most importantly this morning, we are TEN DAYS out from a major new tooling announcement! New CAD renderings are ready, so stay tuned for that. In the interim, we'll take a deeper look at the recently released AMX, the upcoming F-16XL and the Harrier FRS.1. We expect the first test shot of that last one next week! A także Zoukei Mura zapowiada ponoć dwusilnikowy, dwumiejscowy odrzutowiec, prawdopodobnie F-4 Phantom II (info z ARC): In the latest "Old Man's Blog" on Zoukei Mura's site (#65, not translated yet at the time of this post), Shigeta-san gives the following hints about their next project: 1) they're getting close to the point when they'll add a jet to the SWS lineup 2) two seats, two engines 3) shown in Ta 152 Blog #5 4) 1/48 scale Considering there is a photo of him in front of an F-4 in said Blog #5, it sounds like a 1/48 F-4 is incoming.
-
He 112 P(polski) Encore/Heller + Italeri 1/72 WHAT IF
Solo odpowiedział spiton → na temat → [L]Galerie
Moje gratulacje Spiton, wyróżnienie jak najbardziej zasłużone. -
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Solo odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Modelarskie prawo Muprhy'ego: każda antenatka przyklejona do modelu na początku pracy, zostanie na koniec oderwana i zgubiona na dywanie. -
"Wow" chciałoby się zakrzyknąć, gdyby szczęka mi się nie potoczyła pod biurko! Przepiękna robota! Malowanie, wyważone brudzenie. Po prostu WOW. Po prostu cudo.
-
Cóż, detale na dużych zbliżeniach wydają się przesadzone. Przetarcia są w sam raz, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę, że tamto zdjęcie było mocno rozjaśnione, żeby było choć trochę widać te elementy które dorobiłem, szczególnie ten przewód wentylacyjny w głębi, z pomarańczową obwódką. Sama kabina, z perspektywy i przy normalnym świetle wygląda tak, a więc chyba całkiem dobrze.
-
No to ja nie wiem - przed chwilą przyłożyłem dyszę żywiczną, do dyszy Academy (tej krótszej). Są niemal identyczne w średnicy, żywiczna jest nawet minimalnie, może o 1 mm szersza od plastikowej. Nie rozumiem więc dlaczego dysza Academy jest ok, a niemal identyczna dysza Eduarda jest nieprawidłowa.
-
Przyznaję, że nie widzę różnicy. Na zdjęciu z modele dysza dobrze pasuje do otworu w kadłubie, nie ma żadnych szpar, więc dysza jest dobrze dopasowana do modelu. Skoro tak (a sama średnica dyszy jest taka sama jak średnica otworu na nią) to znaczy że dysza jest dobrze dopasowana do modelu. Nie rozumiem jak w takim razie dysza Academy może być lepsza, skoro i ona pasuje do tego otworu.
