-
Liczba zawartości
12 746 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Solo
-
Ech, piękny... Moje ulubione malowanie Tomcata - z czarnymi statecznikami. Ale kupię sobie pewnie Tomcata HB, z tego co słyszę, chyba to najlepszy wybór na dzień dzisiejszy. Hasegawie jednak nie ufam. Wolę mieć model minimalnie niezgodny merytorycznie z oryginałem, ale z pięknymi detalami i dobrze spasowany.
-
Ależ w pytę i samolot, i model. Gratuluję pięknej, czystej roboty i wspaniałego, naprawdę wspaniałego malowania. Aż się chce kupić i zrobić taki model. Perełka.
-
Dziś dotarły do mnie zamówione owiewki, w sumie trzy sztuki: zestaw 2 szt. vacu od Squadrona oraz komplet z zestawu Monogramu. Ten ostatni niestety niezbyt pasował. Owiewka okazała się za niska (trzeba by obniżyć fotel, w sumie bez problemu do zrobienia), zaś wiatrochron był zbyt wąski, a klejenie go na siłę było zbyt ryzykowne. W tej sytuacji wziąłem się po raz pierwszy w życiu za vacu. Wyciąłem jakoś to bez strat w ludziach. Owiewka nie pasuje idealnie, ale jakoś idzie ją zamocować. Przykleiłem, szparę pomiędzy kadłubem (z tyłu) i owiewką zakleiłem profilem, teraz wszystkie nierówności zalałem płynnym green stuffem. Jak wyschnie, zacznę szlifować. Nie mam złudzeń, idealnie to nie wyjdzie, szczególnie że ze szlifowaniem nie będę szaleć, bo maszyna już pomalowana, więc chcę ograniczyć zniszczenia powierzchni do minimum. I tak będzie lepiej niż z owiewką zalaną klejem.
-
Poszukam w takim razie. Ok, dziś dzień ostatecznych poprawek i uzupełnień w montażu. Przemalowałem trochę komorę silnika (lekkie efekty przebarwień na górnych i dolnych panelach i stonowanie dolnych paneli), zamontowałem światełka na skrzydłach i na kadłubie, dodałem siłowniki w przedniej komorze podwozia. W zasadzie czeka mnie już tylko podmalowanie wszystkich otarć i odprysków na kadłubie, co zrobię jutro. Potem kalkomanie i wash i czekam na przylot owiewek, czyli ciekawe jak to będzie ze spasowaniem.
-
Wczoraj doszły do mnie pierwsze dodatki. Fajne te foteliki, bardzo ładne detale, nawet jak na 72, jestem pod wrażeniem: Czujniki z Mastera. To takie maleństwo, a jak na wielokrotnym powiększeniu widać, wytoczone niesamowicie precyzyjnie. Ech, szkoda że Master nie robi innych dodatków, z taką jakością miażdżyliby rynek. Mam jeszcze dwa pytania: 1. Kolor poduszek na fotelach - wyczytałem gdzieś, że może to być Cockpit Green Tamki XF-71, który faktycznie wygląda podobnie do tego co widziałem na zdjęciach. Używacie jakiegoś innego może? 2. Czy znacie jakieś dobre walkaroundy Tomcata, poza tymi na Primeportal.net, które byście mi mogli polecić?
-
Jakoś mi umknął ten model, ale koledzy polecili żeby zerknąć, wchodzę i ... BUM! Kurka, to najpiękniejszy model Tomcata jaki widziałem. O dyszach już pisano, ale to jeszcze nic. Jak zrobiłeś tak niesamowicie styraną powierzchnię płatowca? Zdradź jak, bo to niesamowite. I jak robiłeś te podmalowania tu i tam. Niesamowity realizm. Moje gratulacje. Swojego Tomcata wyrzucam do kosza, nie ma sensu zaczynać warsztatu póki choćw małym procencie nie będę umiał robić modeli tak jak Ty. To ostatnie to oczywiście żart był,, niczego nie wyrzuciłem.
-
Dzięki panowie, bo sam nie wiedziałem już co o tym myśleć. Te przegrzania zrobię minimalne, chyba burnt ironem, bo w oryginale praktycznie tego nie widać. Żeby nie było takiego kontrastu, lekko pofiltruję te panele clear orange.
-
Jak z blaszką to ja miałem ten z blaszką i o tym właśnie pisałem. Jakiś czas temu ten rozgrzebany model przekazałem Spitonowi, więc nie mogę sprawdzić numeru produktu.
-
Skończyłem. Tu i tam trochę poprawiłem, skorygowałem, zróżnicowałem. Zrobiłem też małe poprawki tam gdzie farba odlazła z taśmą. Niestety, na kadłubie (kamo) takich poprawek mam jeszcze więcej, w ogóle malarskie poprawki to będzie spora robota, która mnie czeka. Niektóre z tych miejsc do poprawienia wyglądają bardzo realistycznie (chodzi mi o złuszczoną farbę), więc nie wiem czy ich nie zostawić w ramach operacji tyrania samolotu.
-
Fajne krateczki, lubię takie misterne drobiazgi, brawo.
-
Mam już dość tej komory i tego modelu. Przemalowywałem dziś toto chyba ze 115 razy i ciągle źle. Doszedłem do wniosku, że nie dam rady zrobić aż tak przepalonej komory, więc znalazłem na wzór inną maszynę, do której spróbowałem upodobnić mój samolot. Wyszło jak wyszło, szału nie ma, ale po prostu nie umiej już inaczej, tzn. lepiej. I jestem tym wszystkim po prostu męczony. Całość malowałem orange clear, przyciemniając najmocniejsze przepalenia burnt ironem. Jak dobrze wyschnie to jeszcze zamaskuję i dorobię ten błyszczący "wężyk" na samym końcu. Tak wygląda oryginał: A to ostatnia wersja malunku:
-
Słabo nad czymś takim panuję. Zresztą nie chcę aż tak przepalać tej komory, większość maszyn ma przepalenia rdzawo-brązowe. Zrobię jsk opisałem, powinno wyjść dobrze.
-
Raz kupiłem model Hasy, ze 20 lat temu, i był to Tomcat. Kiepska jakość, dużo nadlewek. Jakoś mnie zraziła ta firma do siebie. W takim razie kupię HB, może nawet już teraz, żeby zaplanować dodatki.
-
Dzięki za wsparcie panowie. Mój główny cel w modelarstwie to zrobić kiedyś pięknego Tomcata. Na razie wciągnęło mnie lotnictwo zimnowojenne, ale skoro trafił się darmowy kocurek... Traktuję go jako trening i naukę budowy F-14. Na prawdziwą robotę w 1:48 przyjdzie jeszcze czas. Przy okazji: jaki teraz model samolotu w tej skali uznawany jest za najlepszy?
-
Spiton mnie namawia na zrobienie tego od nowa. Spróbuję na drugiej stronie tak: niebieskie podkłady pod pręgi, na to mocna pomarańczowa warstwa i ewentualnie jak będzie trzeba, to lekko to przyciemnię burnt iron. Jak to nie wyjdzie, to wrócę do obecnej koncepcji.
-
Świetne malowanie, nie można mieć uwag. Jak pomalowałeś te "kafelki", zdradź, bo chyba nie maskowałeś każdego?
-
Jeszcze kilka poprawek i to jest (chyba) finalna wersja tej komory. Wszelkie wskazówki co i jak jeszcze można poprawić bardzo mile widziane.
-
Już mi to radzono, ale w takim razie pytanie: gdzie ten niebieski umieścić, żeby nie wyszło nienaturalnie?
-
Wychodzi na to, że to jednak nie jest najlepszy model... Może kupić innego F-14?
-
Znikąd porady, więc walczę dalej sam. Tak wyglądają tygrysie pręgi przepaleń. Wydaje mi się, że to jest chyba to, ale poradźcie. Na razie pomalowałem tylko jedną stronę.
-
Niestety, już zamówiłem dysze w postaci otwartej, więc takie będą musiały być. Co do brudzenia i tego jak to zrobię: zobaczymy, generalnie nie chciałbym robić zbyt ubrudzonej maszyny, choćby dlatego że jeszcze tego nie umiem. Mam jeszcze pytania dotyczące kolorów: - sam samolot maluję według instrukcji kolorem C315? - AIM-54C mają szary kadłub, według instrukcji malowania modelu powinien to być odcień kadłuba, czyli C308, natomiast instrukcja malowania Eduarda to biały C316 - który użyć? Na zdjęciu widziałem ten typ Phoenixa w kolorze szarym z białą głowicą, więc podejrzewam błąd w instrukcji malowania Eduarda.
-
Drugi etap malowania komory silnika: dół boków. Na wszystkich zdjęciach jakie widziałem, te miejsca są w różnych kolorach, praktycznie każdy panel ma inny odcień. Nie wiem z czego to wynika, ale starałem się to odtworzyć.
-
A jednak będzie AIM-54C, gdyż te wersje rakiet były używane w czasie wojny o Zatokę, a myśliwiec jest z 1991 roku, jak podpowiada instrukcja. Rakiety AIM-7 zamówiłem w wersji M, gdyż w 1991 roku od dawna je używano. Dysze zamówiłem (niełatwo je dostać, bo Airers zakończył produkcję) w wersji otwartej. Wszystko już mam zamówione, tylko brać kleić, malować i się stresować że nie wychodzi jak się chciało. Za zdjęcia dziękuję, ale nic nie widać.
-
Nie, nie, zdecydowanie będzie tak:
-
Naturalnie. Że nie mam.
