Skocz do zawartości

Solo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    12 746
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Solo

  1. Ja obadałem i niestety trudno o jednoznaczne wnioski. To co można w sieci znaleźć (dobre, kolorowe zdjęcia), to wyłącznie zdjęcia z muzeów, gdzie dysze silników są pokryte "patyną". Nijak ma się to do operacyjnych, pracujących samolotów i ich silników. Te ostatnie na zdjęciach z epoki znalazłem jedynie czarno-białe i wiele tam nie widać. Dlatego założyłem, że dysze były wykonane z tytanu, a ten podlegał takim samym prawom fizyki i termodynamiki zarówno 50 lat temu jak i teraz. Dlatego przyjąłem, że podobnie jak w silnikach współczesnych myśliwców, to co w środku silnika to smolista czerń i przebarwienia tytanu do białego, a na zewnątrz lekkie, kolorowe przebarwienia będące skutkiem wysokich temperatur. Tam tytanu pewnie nie było. I tak pomalowałem ten silnik, jak widać na zdjęciach. Czy dobrze, tego się pewnie nigdy nie dowiem, ale był to trochę taki proces poszlakowy.
  2. Podziękować, staram się. Dziś - podwozie. Dodatkowo przyszły pigmenty do dyszy, więc ją jeszcze trochę pobrudzimy...
  3. Ok, dokończyłem obejmę wokół dyszy, czyli element na którym powinno być widać przebarwienia termiczne. Maleńkie toto, błyszczy się i niewiele widać, malowałem praktycznie na czuja. Tak wyszło jak widać. Jestem nawet zadowolony, zostawiam tak:
  4. Tak sobie teraz wsadziłem kokpit oraz silnik do kadłuba. Jak widać spasowanie tegoż jest dobre, za to linie podziału są dużo za grube. W końcu to skala 1:72. Dużo dobrego o Mengu słyszałem, ale jak widać były to trochę przesadzone opinie. Ale i tak mi się bardzo podoba. Teraz ten samolot jakoś zaczyna wyglądać i mimo że brzydal, to już go lubię. Oto kadłub: A tak wygląda ogonek maszyny i silnik. Maleństwo ale fajnie mi wyszło:
  5. Masz jakieś foty potwierdzające skuteczność tej teorii?
  6. Już zrobiłem w moim warsztacie F-102, ale tam ta dyszka jest bardzo płytka i nie można było poszaleć. Ciekaw jestem czy w takiej dużej dyszy są patenty na robienie czegoś takiego. Bo na pewno się da.
  7. Czy są jakieś sprawdzone metody odtwarzania takich efektów, jak na zdjęciu poniżej? Wydaje mi się, że pomalowanie tego aerografem nie dałoby właściwego efektu. Co innego? Pigmenty, cienie do powiek? Macie jakieś dobre metody na coś takiego?
  8. Dziękuję za linka. Niestety, w tym warsztacie autor skupił się na malowaniu przebarwień dyszy widocznych na zewnątrz, a u mnie praktycznie takiego elementu nie ma. Cóż, zrobiłem mniej więcej tak i chyba wygląda dobrze. Zamówiłem pigment titanium white i spróbuję nim jeszcze bardziej wycieniować te przejścia, ale chyba jest teraz ładnie, chyba udało się odtworzyć efekt utlenienia tytany wewnątrz wylotu dyszy.
  9. Wziąłem się za silnik i mam trochę problemów z malowaniem. O ile pręgi wewnątrz komory silnika to zwykły suchy pędzel i biała farba (po zamknięciu kadłuba i tak nic praktycznie nie będzie widać), podobnie też wygląda sprawa z turbiną, to sam wylot silnika... No tu jest już problem. Na razie użyłem burnt iron do wnętrza komory, turbiny oraz wylotu. Turbina została "ubielona" suchym pędzlem, natomiast wylot pomalowałem najpierw na biało, a potem, bardzo ostrożnie, kierując strumień z aerografu pod kątem 90 stopni, pomalowałem (ledwie je muskając) wszystkie krawędzie kolorem burnt iron, jednak potem skorygowałem kolorem jet exhaust. Dzięki temu znaczna część powierzchni w środku zachowała biel. Jak sądzicie, może być? Na chwilę obecną nie mam pojęcia jak to zrobić inaczej. Tak to wyszło, a poniżej jak to wygląda w oryginale, nieco mniej zardzewiałym niż ten poprzedni. Naturalnie mój silnik nie będzie taki zaśniedziały i "umączony". A tak wylot wygląda po włożeniu go w pierścień, który wieńczy ogon samolotu (sam pierścień będzie jeszcze naturalnie cieniowany, żeby odtworzyć efekty przegrzewania).
  10. Echh, a już miałem nadzieję, że nikt nie zauważył. Ok, w takim razie moja rakieta to wersja A. Co do silnika: macie panowie rację, ta rdza to raczej w wersji muzealnej. W takim razie zrobię klasyczne okopcenia tego silnia, podejrzewam że wylot tej dyszy wygląda podobnie jak w innych silnikach odrzutowców. Niestety, znalezienie kolorowego zdjęcia tej dyszy w używanym samolocie (lata 50 i 60) graniczy z cudem. Będę musiał improwizować. Co do tych białych przebarwień: czy one na pewno są białe? A czy to nie jest połyskujący metal, a nie biel? Bo jeśli tak, to mam taki plan: maluję podkład chromem, na to kładę Alclcaida Jet Exhaust i potem na zgrubieniach ścieram go do podkładu palcem. Co Wy na to?
  11. Dzięki Deseaxe, ale kabina to taka przeciętna jest raczej. Małe to, ciasno, niewiele widać, trochę odrutowałem ale to i tak zniknie w tym wielkim kadłubie. No ale przynajmniej poszło łatwo i bez problemów, w końcu to już 5 model samolotu i jakąś tam wprawę mam. Mikele - dzięki, że też sam o tym nie pomyślałem. Tak zrobię: pomarańczowy puder na chrom, powinno wyjść ładnie. A przy okazji: jest jakiś patent na te białe przebarwienia w środku silnika? Widać je na powyższym zdjęciu.
  12. Wziąłem się za silnik. A ciekawie wygląda w tym samolocie. Mam jednak mały zgryz. Jak zrobić takie lekkie ordzewienie dyszy, jak na tym zdjęciu? Może po prostu jakiś chrom jako podkład a na to delikatnie orange clear? Co doradzicie?
  13. A nie lepiej było zrobić Apacza... Sorry, jakoś tak mi się skojarzyło. A na serio, to piękny hilihopter, bardzo takie lubię, oby się udało.
  14. Piękny, co tu dużo mówić. Tylko czy one naprawdę był aż takie styrane w realu?
  15. Przywiązany jestem do 1:48, ale w życiu się nie zwiążę z jedną skalą, bo nie widzę sensu. Ok, robota trwa i są efekty. Wczoraj w nocy i dziś przez znaczną część dnia pracowałem nad kokpitem, który uważam za ukończony. Maleńki toto jest, ale trzeba przyznać że Meng dał dużo detali, Eduard dołożył jeszcze więcej, a na koniec przyszedł Solo i dodał coś od siebie. Po kolei. F-102 to stara konstrukcja rodem z lat 50 więc wodotrysków w kokpicie nie było. Jest prosty jak cep i dobrze, bo gdybym miał mocniej kombinować w tej skali to by mi nerwy nie wytrzymały. Tak proszę Państwa wygląda ten kokpit w oryginale (dużo zdjęć niestety nie ma w sieci): Tu widać pewne przewody koło zagłówka fotela, które także odtworzyłem: A tu widać sam fragment fotela: przewody z boku fotela odtworzyłem, choć na zdjęciu jeszcze niżej widać że są to rury doprowadzające tlen. A tu proszę: fotel. Tak wyglądał przebieg prac: Kokpit to poniższe części (nie licząc blaszek naturalnie): Kabinka zmontowana, dodane przewody za zagłówkiem oraz blaszki. Czeka na malowanie. A tak wygląda sam fotel i wanienka: Malowanie i brudzenie. Kokpit pomalowany jest farbami Gunze: szary to C073, zagłówek to GX03, siedzenie to C054, a przewody na bokach fotela (na zdjęciach prawie ich nie widać) pociągnąłem metalizerem SM03. Potem lekko to pobrudziłem i tymże SM03 przejechałem po krawędziach suchym pędzlem. Na dziś to tyle.
  16. Solo

    F6F5 Hellcat 1/72 Italeri

    Fajne te samoloty robisz, ale nie ładniej byłoby odrzutowy?...
  17. Rozpoczynam nowy warsztat. Będzie to model amerykańskiego myśliwca F-102A Delta Dagger w skali 1:72. Po udanej jak sądzę przesiadce ze skali 1:72 na 1:48, postanowiłem na chwilę wrócić do mniejszej skali, trochę pod wpływem impulsu. Kilka miesięcy temu wpadł mi w oko ten oto F-102A firmy Meng i postanowiłem go zrobić. Mam ochotę zrobić samolot w malowaniu wietnamskim, pudełkowym (zresztą nie ma innego, jeśli chodzi o trójkolorowe dla tych maszyn w barwach USA), a konkretnie będzie to malowanie 509 eskadry FIS (Fighter Interceptor Squadron), stacjonującej w bazie RTAFB w Udorn, w Tajlandii. Maszyny z tego okresu walczące w Wietnamie wyglądały mniej więcej tak jak poniżej i tak ma tez wyglądać mój model: Postanowiłem też uzbroić moją maszynę w broń nuklearną - rakiety AIM-26B, zwane też nuklearnymi Falconami. Udało mi się zdobyć takie żywiczne rakiety i jak najbardziej planuję załadować je na pokład samolotu. UWAGA: model startuje w lotniczym konkursie na forum PWM, więc wszystkie porady chętnie przyjmuję. Malowanie i klaki będą zestawowe, ale dodatki już nie. Oto jak planuję zwaloryzować model, nie licząc własnoręcznie zrobionych dodatków (gdzie się da, zobaczymy w trakcie budowy): - QuickBoost Correct Nose QB72412: - QuickBoost Anit-Colision Lights QB72417: - QuickBoost Antennas and Details QB 72415: - QuickBoost Bomb Bay Covers's Pistons QB72416 a także rurka Pitota od firmy Master AM-72-026: - zestaw blaszek Eduarda 73474: - zestaw masek Eduarda CX352: - jako zupełnie ekstra dodatek rakiety AIM-26B firmy Maestro Models K7249: A oto klasyczny inbox tego co w zestawie: Pudełko: - 6 wyprasek z częściami samolotu: - instrukcja, kalkomanie i wypraska z elementami przezroczystymi: A tym planuję model pomalować: Wszystkie uwagi, porady i wsparcie w trakcie prac mile widziane.
  18. Solo

    P-40 AVG - Airfix 1/72

    Lepsze zdjęcia byłyby wskazane. Na tych wiele nie widać.
  19. A powiedz mi, bom w temacie słabo zorientowany: co dorobisz/zmienisz w tym modelu, żeby wersja C Ci wyszła?
  20. Solo

    Patafix

    Nie jestem pewien teraz, ale chyba patafix kiedyś pokiereszował mi supermetalizer, ale nie jestem teraz pewien czy nie mylę go z taśmą maskującą.
  21. Planujesz użyć jakieś dodatki? Do tego modelu są genialne wnęki podwozia. Ja polecałbym też wylot GAU-8 Mastera. W ogóle do swojego zestawu dokupiłem chyb z z kilkanaście zestawów waloryzacyjnych innych firm. Jest co robić.
  22. A ja się spytam: jak i czym zrobiłeś takie fajne przetarcia opon do jasnego koloru?
  23. Ja też na A-10 się nie znam, ale tak cwaniakuję, bo niedawno kupiłem identyczny zestaw kalek i tam jest tylko to jedno malowanie...
  24. Skoro SpangHawgs, to chyba tylko szaro-szare.
  25. Zdjęcia przydałyby się za to lepsze. Naprawdę wiele to nie widać...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.