Skocz do zawartości

PiterATS

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 277
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez PiterATS

  1. PiterATS

    DEMAG D7 MK72 1/72

    Do tego wystarczy Sd.Kfz. 7, choć jakoś nie kojarzę dobrego modelu tego ciągnika w 1/72.
  2. PiterATS

    DEMAG D7 MK72 1/72

    Mogę się mylić, ale jak dla mnie wybrałeś chyba najgorszą i nierealną opcję. Demag to był ciągnik lekki, najmniejszy z całej rodziny ciągników. Ważył niecałe 5 ton, natomiast Flak 88mm w pozycji marszowej, do ciągnięcia ważył 7 ton, czyli znacznie więcej niż sam ciągnik. W sumie cały zestaw ciągnik + Flak ważyłby 12 ton, a biorąc pod uwagę, że niewielki silniczek Demaga nawet nie miał 100 koni, po prostu by nie uciągnął armaty. Do tego były przeznaczone ciągniki Sd.Kfz.7. Ja ze swojej strony polecam Paka 36 z ICM'u. Model jest naprawdę świetny, części jest sporo, do tego bardzo dobrze odwzorowanych.
  3. Nie, wtedy jeszcze nie było szelek. Jak chcesz coś mieć przewieszonego przez szyję to proponuję worek-zasobnik na granaty
  4. Dzięki, jeśli chodzi o wybór miss F1, to tutaj mam kilka ulubionych. Z obecnego sezonu najładniejsze są moim zdaniem Ferrari, Red-Bull i Williams, ale Renaulta R31 z przednim wydechem i genialnymi barwami nic nie przebije Z zeszłego sezonu to wiadomo F10 i Renault R30, za sprawą ładnej linni i fantastycznego szerszeniowatego malowania. A tak poza tym na mojej liście jest jeszcze Lancia/Ferrari D-50; BRM P-83 H16; Lotus 88; Brabham Bt-52; Renault Re-20 czy Ferrari 312T i jeszcze kilka innych. Ale i tak nic nie przebije chyba Jordana 191, to najładniejszy bolid wszechczasów http://i21.photobucket.com/albums/b288/ ... Res-02.jpg
  5. Witam ponownie Udało mi się wreszcie wstępnie uporać z nadwoziem. Wstępnie, bo jak widać po zdjęciach czeka mnie jeszcze sporo pracy, ale na szczęście drobnej, czyli szlifowanie i szpachlowaniem klejem CA wszelkich nierówności. Jeśli chodzi o wprowadzone modyfikacje, to wytrasowałem linie podziału, nawierciłem otworki pod imitacje wkrętów, poprawiłem wieszak przedniego skrzydła i żaluzje obok wydechów. Ponadto dorobiłem też bąble, znajdujące się przy podstawie grzbietowej brzechwy w tylnej części nadwozia (rzecz, która pojawiła się mniej więcej wtedy, kiedy Kanał F podobnie jak nowy przebieg linii podziału) Nadwozie z nałożoną warstwą podkładu, w celu wyłapania niedoróbek: Poprawek jest jeszcze sporo, ale już na tym etapie model zaczyna mi się podobać, a to dlatego że: … widać, jak model nabiera pięknych kształtów i drapieżności Pozdrawiam
  6. Adam, można prosić o jakieś zdjęcie ze zbliżeniem na gąsienice
  7. Witam Chciałbym przedstawić model jaki niedawno wykonałem na zamówienie. Jest nim późny Tiger o numerze taktycznym 007, którego dowódcą był Heinz von Westernhagen. Czołg ten następnie otrzymał Michael Wittmann i w nim później zginął. Model to zestaw Dragona z zimmeritem, uzupełniony o pracujące gąsienice Modelkastena, linkę naciągu gąsienic wykonaną z plecionki Eureki i zestaw anten dla czołgu dowodzenia w wydaniu Abera. Pozdrawiam
  8. Jak zobaczyłem tą cenę, to dosłownie wybuchnąłem śmiechem i autentycznie zaplułem monitor ze śmiechu Żal mi Dragona, jak tak dalej będą robić, to długo nie pożyją na rynku, choć modele mają fajne
  9. To jest normalnie genialne Jak tylko zobaczyłem tą atrapę wieży, od razu mi się przypomniały zdjęcia, na których widać te całkowite atrapy Teciaków, budowane przez Niemców do ćwiczeń poligonowych. to w/g mnie jeden z Twoich najlepszych modeli- świetne wykonanie i całość ma świetny klimat
  10. Malowanie zimowego kamo standardowe, czyli na lakier. Po nałożeniu kolorów podstawowego kamuflażu, nałożyłem lakier bezbarwny. Jednak zamiast lakieru do włosów użyłem samochodowego, chemoutwardzalnego lakieru błyszczącego. Ma on tą przewagę nad lakierami do włosów, że jest niesamowicie twardy i po wyschnięciu odporny na wszelką chemię, dlatego można po nim spokojnie drapać bez obawy, że nam się zetrze. Na tak przygotowaną powierzchnie, za pomocą aerografu naniosłem cienką warstwę białej Gunze H. Gdy farba była jeszcze świeża i się lepiła, rozpocząłem ścieranie, za pomocą pędzla i wody. Tutaj tkwi cały szkopuł, aby biała farba była jeszcze lepka. Dzięki temu, podczas jej ścierania, farba nie tylko z łatwością odpryskuje, ale też się rozpływa, co świetnie imituje rozpuszczone wapno. Potem poszedł łosz, smugi, wykonane z farb olejnych i końcowy lakier Gunze H, mniej więcej w proporcjach 90% matu i 10% połysku. To tyle
  11. Witam Dawno nie zrobiłem żadnego samolotu, więc trzeba było nadrobić zaległości. Trochę modeli latadeł, głównie w 1/48 mam w domowym składziku, ale wybór padł na Hortena-229 z Revella w 1/72. Przy budowie wspomagałem się blachami Eduarda. Niestety popełniłem tutaj mały błąd, a chodzi o fototrawioną tablicę przyrządów. Edek zrobił ją po prostu za wysoką i trochę za szeroką, przez co po zmontowaniu kadłuba wystaje nieco poza granicę wiatrochronu. Ja to zauważyłem właśnie po sklejeniu kadłuba. Poprawiać tego nie chciałem, bo to wiązałoby się z odklejeniem wszystkiego, wyjęciem tablicy i jej przycięciem z każdej strony, co wiąże się jednoznacznie z demolką całego modelu. Dlatego dałem sobie z tym spokój, zwłaszcza, że nie jest to tak bardzo widoczne. Poza tym model jest wykonany prosto z pudła, z wyjątkiem anteny pętlowej, którą przeniosłem z grzbietu kadłuba na spód. Malowanie fikcyjne, z zimy 1945-46. Chciałem by był to samolot-składak, stąd kadłub, skrzydła i osłona kabiny, mają inne kamuflaże bazowe. Poza tym model ten był czysto poligonem doświadczalnym, na którym testowałem malowanie zimowego kamuflażu. No cóż, jak na pierwszy raz, jestem całkowicie zadowolony uzyskanego efektu Kilka zdjęć z budowy: I gotowy model: Pozdrawiam
  12. Też widziałem ten model BMW. Problemem tam był kolor farby, jaką zostały zapuszczone linie. Była to chyba czerń, a lepszy byłby jakiś neutralny odcień szarego. Ja brakujące linie postaram się zrobić tak, by były podobne do zestawowych, a po pomalowaniu nadwozia, zapuszczę je jakimś delikatnym brązem. No ale do tego etapu jeszcze mi trochę zostało
  13. Witam Dzisiaj bardziej teoretycznie, niż praktycznie. Obecnie jestem na etapie prac nad nadwoziem i poprawiania linii podziału blach. To co proponuje Revell, pasuje do wczesnej wersji bolidu, nie posiadającej Kanału F. Do poprawy nadają się ponadto żaluzje. Trzeba również dorobić brakujące klapki wzierników, znajdujących się na nosie i służących do kontroli i regulacji przedniego zawieszenia. Aby ułatwić sobie pracę, przygotowałem rysunki z rzutem z boku i góry nadwozia, z naniesionym, na zielono, właściwym przebiegiem linii podziału i wszystkich wkrętów: Ponadto odkryłem, że Revell całkowicie zawalił sprawę wieszaków przedniego skrzydła. Są one za niskie, przez co skrzydło ma zbyt wysoki prześwit. Trzeba więc usunąć zestawowe i zrobić własne. Ponadto do poprawy nadaje się krawędź spływu głównego płata przedniego skrzydła, w jego środkowej części (trzeba ją trochę zeszlifować). Tak natomiast wygląda rysunek poglądowy z przednim skrzydłem wg Revella (na czerwono zaznaczyłem prawidłowy kształt wieszaka, z przybliżonym profilem głównego płata, czyli to co chcę uzyskać): Pozdrawiam
  14. Przydałoby się doprowadzić kabelki, do zespołu rozrusznika, zamontowanego na przekładni
  15. E no co ty. Wyraziste rysy twarzy, niebieskie oczy i blond włosy. Toż to wzorowy aryjczyk, a do pełni szczęścia brakuje tylko pruskiej fryzury
  16. Genialne popiersie. Możesz zdradzić, co to za producent i gdzie je nabyłeś?? Szkoda, że to nie Mg-42
  17. Fajny warsztat nam tu zapodałeś Co do główkowego malowania A7V, to jest np. to: To właśnie czołg z tego zdjęcia, zrobiłem kiedyś w skali 1/72 Jest jeszcze takie coś: http://farm2.static.flickr.com/1153/937 ... f81e06.jpg A z tym brakiem pasowania w A7V, to jakaś dziwna sprawa wyszła u Ciebie, bo u mnie wszystko pasowało bez problemów. Nie wiem więc w czym rzecz Natomiast co do lufy, to lepiej będzie, jak wstawisz zestawową, tyle tylko, że nawierconą. Lufa w tym czołgu jest dość topornie gruba i stożkowata, a to Emhar w swoim modelu ładnie odwzorował.
  18. Witam ponownie Pomału udało mi się skończyć skrzynię biegów. Przed malowaniem musiałem dokonać jeszcze nieznacznej przeróbki połączenia skrzyni biegów, ze sprzęgłem, ponieważ ma to związek z wyjmowanym silnikiem, jaki przewiduję w modelu. Trzeba było usunąć krążek, oznaczony w instrukcji, jako element C6 i zastąpić go odpowiednio przygotowaną zębatką. Po pomalowaniu skrzyni, poprowadziłem również główne przewody elektryczne w obiegu: włącznik rozrusznika - włącznik mech. przeniesieniowego - rozrusznik elektryczny. Z włącznika rozrusznika będą biegły jeszcze trzy przewody do kadłuba, odpowiednio do tablicy bezpieczników, znajdującej się na ścianie działowej kadłuba, oraz do regulatora prądnicy i przycisku rozrusznika, znajdujących się na lewo od kierowcy. Te kabelki, jednak wkleję później, żeby teraz mi się nie plątały. Na razie zdjęcia samej skrzyni: Pozdrawiam
  19. PiterATS

    RBT-5 (UM 1/72)

    Marek- do końca nie wiadomo, jak było skonstruowane pudło z rakietą, ale z jedynego zachowanego zdjęcia, można wnioskować, że była to raczej konstrukcja spawano-nitowana, a więc oparta na szkielecie z kątowników, np. o profilu ceownika. Przyjmijmy więc, że grubość ścianek w modelu, to suma grubości blachy i kątowników. Tą ideą kierowałem się, robiąc te wyrzutnie Mierzu- jeśli chodzi o podwozie, to nie miałem z nim żadnych problemów, Wystarczyło je tylko pomalować i sklecić w całość
  20. Witam Wczoraj udało mi się skończyć taki o to model, a mianowicie czołg BT-5, w wersji prototypu czołgu rakietowego, oznaczonego jako RBT-5. Jest produkt oczywiście ukraińskiej firmy UM, w skali 1/72. Model bardzo fajnie się robiło, wszystko pasowało jak należy, a użycie szpachlówki okazało się wręcz marginalne. Ze swojej strony jedynie rozwierciłem reflektory i dysze wylotowe rakiet, oraz wykonałem od nowa stateczniki rakiet, z polistyrenu o grubości 0,25mm no i wymieniłem zestawową lufę, na metalową. Malowanie standardowe, czyli farby Gunze H, następnie filtry, łosze w dwóch kolorach i pigmenty utrwalone Fixerem Mig’a. Na to lakier bezbarwny i model gotowy. Cały proces malowania, zajął łącznie 2 dni spokojnej pracy. Żeby było śmieszniej, zanim nadeszły te 2 dni malowania, sklejony model, przeleżał w szafce, w oczekiwaniu na ciapanie farbą, ponad pół roku Pozdrawiam
  21. Za wiele nie mam co zakładać relacji, bo model jest właściwie prawie gotowy, więc myślę, że niedługo będzie też galeria
  22. Dzięki, z pewnością wykorzystam ten patent na beton, nawet całkiem niedługo i też w projekcie Luftwaffe 1946, który sobie cichaczem dłubię
  23. Świetny, całość prezentuje się nietuzinkowo i niezwykle estetycznie Mam też pytanko, jak uzyskałeś tą ładną fakturę betonu
  24. Wiesz, wydaje mi się, że modele pierwszo-wojennych, brytyjskich Marków czy Ft-17, to temat jeszcze mniej chodliwy niż Teciaki, a wyszły do nich ciekawe zestawy, w postaci gąsienic do pierwszego i całego podwozia do drugiego
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.