-
Liczba zawartości
1 277 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez PiterATS
-
Witam Dokleiłem ostatnie elementy modelu, w postaci zapinek maski silnika, uchwytów do jej podnoszenia i wiatrochronu, które zrobiłem od podstaw. Gotowy model powędrował na podstawkę. Podsumowując nie było łatwo. Żeby zrobić z tego zestawu coś sensownego, trzeba się zdrowo na pocić. Chciałbym tutaj podziękować wszystkim oglądającym i komentującym moje poczynania. Szczególne podziękowania składam Wojtkowi Fajdze z forum PWM, bez którego pomocy z pewnością nie miał bym świetnie prezentujących się szprych No i to tyle, zapraszam do galerii viewtopic.php?p=413110#413110
-
Witam Model Alfy Romeo 158, produkcji Smera w skali 1/24. Kierowca: Juan Manuel Fangio. Wyścig: GP Monaco 1950r. Warsztat modelu: viewtopic.php?t=24587 I zdjęcia: Pozdrawiam
-
A na koniec wypuszczą osobny zestaw z samymi pływakami, do zamontowania na czołgu Ale nie ma co narzekać. Chwała Dragonowi, że wreszcie postanowił przedzierać szlaki w nowych, egzotycznych tematach.
-
Czy ja wiem. Mają nadwozia, które znacząco się różnią od siebie. Zupełnie inne są przednie i tylne skrzydło. Z daleka wyglądają podobnie, ale jak im się bliżej przyjrzeć, to różnice są znaczne.
-
dumapolski- Hasegawa ma jeszcze Ferrari z sezonu 1990. przemekgksw3- wykaz modeli kartonowych F1, jakie się ukazały, masz tutaj (nie są to wszystkie modele, ale jakieś 95% jest tu ujętych): http://cashpick.ic.cz/Formule/ Są tam też modele darmowe, w tym Alfa 179. Od razu jednak zaznaczam, że model Alfy jest trudny w budowie i jeśli wcześniej nie robiłeś modeli kartonowych, możesz z nim mieć problemy. No chyba, że wykorzystasz tą kartonówkę, jako bazę, do opracowania modelu plastikowego od podstaw, co również uważam za ciekawą opcję
-
Pamiętaj, że w skali 1/24 masz jeszcze modele Hasegawy i ogromną liczbę modeli kartonowych, robionych głównie w Czechach. Tu dla przykładu moje kartonówki, jakie ostatnio zrobiłem: March 871: I skończona kilkanaście dni temu Alfa Romeo 179C:
-
Jeśli chodzi o karbon, to nie mam żadnych zbędnych kalek w zestawie. Zresztą i tak trzeba pouzupełniać sporo miejsca, gdzie powinno być włókno, a Revell nic o tym nie wspomina. Dlatego ja już zaopatrzyłem się w odpowiednią kalkomanię z włóknem. Co do opon to u mnie było tak samo i wygląda mi to po prostu na nadlewkę. Na szczęście guma, z jakich są zrobione opony bardzo ładnie się obrabia. Poradziłem sobie więc z tymi nadlewkami, obcinając je bez problemu skalpelem, co zajęło mi jakieś 5 minut
-
Myślę, że pod względem jakości zestawu, poziom jest porównywalny. Oczywiście dotyczy to tylko najnowszych modeli bolidów, z sezonu 2010, czyli Ferrari F10, McLarena Mp4/25 i Mercedesa W01. Jeśli chodzi o starsze modele revella, no to nie wygląda to już zbyt ciekawie, bo wymagają one już dużo pracy i poprawek. Rysunek pobrałem ze strony: http://formula1techandart.wordpress.com Jak dla mnie to porównanie jest trochę nie bardzo. Bo jak tu porównywać modele pod względem opon, detali itp., skoro Tamyia robi modele większe, w skali 1/20. Samo to sprawia, że można odwzorować detale bardziej finezyjnie niż dla skali 1/24.
-
Marcin, wszystko masz w inboxie. Jak dla mnie jakość tego modelu jest rewelacyjna. Zero nadlewek, zero niedolewek, składalność na poziome klocków lego, czy wszystko pasuje i użycie szpachli ogranicza się tylko usunięcia linii podziału, które w rzeczywistości nie występują.
-
Witam Ponieważ Alfa jest już gotowa i czeka tylko na podstawkę i galerię końcową, którą niedługo zamieszczę, mogę więc zacząć budowę kolejnego modelu bolidu. Jako, że miał być to model, przy którym chcę się odstresować po budowie Alfy, wybór padł na Ferrari F10 z Revella. Inbox tutaj: viewtopic.php?t=24893 Model wykonam w malowaniu z GP Turcji, z piękną liczbą 800, wymalowaną na grzbiecie. Kierowca, oczywiście Fernando Alonso. Na początek zabrałem się za podłogę: Wykonałem elementy charakterystyczne, jakie posiadała podłoga w Turcji, czyli pojedyncze szczeliny przedmuchu powietrza pod tylne koła: … i przedłużenie dyfuzora: Dalej zabrałem się za silnik, elementy przekładni i tylnego zawieszenia: Na razie wszystko przygotowuję pod malowanie podkładem i obłożenie kalkami z imitacją włókna węglowego. Dlatego, na tym etapie, wszystko można jeszcze rozłożyć na kawałki. To na razie tyle, pozdrawiam.
-
Unterscharfuhrer, Wiking division, Hungary 1945 -Dragon 1/16
PiterATS odpowiedział Wojtek B. → na temat → [R]Nowości i In-Boxy
Mam tą figurkę i racja, szczegóły nie powalają, ale za to wszystko jest tutaj zrobione poprawnie merytorycznie. Dorobienie kilku pasków też nie stanowi wielkiego problemu. Mnie natomiast śmieszy co innego, a mianowicie sposób trzymania Stg. W taki sposób, jaki zaproponował Dragon, nie da się nosić tej broni. Zresztą jeśli chodzi o noszenie Sturma w jednej ręce, to ta broń jest do tego wybitnie nie stworzona- miałem okazję się o tym osobiście przekonać -
Dzięki. Nakrętki kół oczywiście będą pomalowane błyszczącą farbą, co już sobie założyłem wcześniej
-
Pomalowałem tylne koła, dorobiłem trochę brakujących elementów przy bębnach hamulcowych i już na stałe posklejałem wszystko w całość: Pozdrawiam
-
Witam Przednie koła gotowe: A tylne czekają już na malowanie: I jeszcze zdjęcia całości, zmontowanej na sucho, w klasyczną kupę
-
Bardzo dobry model, ale jak dla mnie nieskończony. Rozumiem, że tej szybki nie widać, ale to chyba nie powód, żeby jej nie robić. Przecież przyklejenie kawałka folii zamiast części z zestawu, to nie jest żadne karkołomne zadanie Poza tym brak jest anteny na nosie no i wnętrze wlotu powietrza do silnika zrobiłeś w kolorze nadwozia. Na zdjęciach oryginału natomiast widać, że jest tam gołe włókno. Tak więc model świetny, ale brakuje przysłowiowej kropki nad "i"
-
Szkoda, że nie zdecydowałeś się na poprawienie wnętrza, bo w nim prawie każdy element nadaje się do poprawy. Sam dłubię ten model, nawet jest gdzieś tutaj na forum mój warsztat, ale jakoś ostatnio nie mam chęci, żeby na każdym kroku poprawiać Trumpka i budowa, jak na razie, stoi. No cóż taki to model i żeby wszystko miało ręce i nogi, to nie zalecam go budować prosto z pudełka. Życzę powodzenia w budowie.
-
To jeszcze mało widziałeś modeli z kartonu, że tak twierdzisz A modelik przyjemny dla oka. Temat nie byle jaki, malowanko też fajne, choć gdyby detale lekko stonować, byłoby naprawdę dobrze, bo w tej chwili jednak za bardzo się odznaczają od reszty. Poza tym duży plus za przyciągające wzrok malowanie modelu z tak dużymi płaskimi powierzchniami, bo zrobienie tego dobrze, jest chyba trudniejsze niż różnicowanie barw na modelu z mnóstwem wystających maneli. Szkoda tylko, że nie zdecydowałeś się na czeskie malowanie, bo czeski wzór malowania w duże łamane plamy maskujące, jest wręcz zabójczy i niesamowity, tu na przykładzie też Tatry, ale drezyny pancernej http://www.papirove-modely.cz/img/upload/modely/tatra-t18/20100923083944-89816-full.jpg
-
Te szprychy, to prywatna, jednostkowa produkcja Wojtka Fajgi z forum PWM, zrobiona na moją prośbę, w/g mojego własnego komputerowego projektu. Koszty w sumie to 75zł.
-
Witam po przerwie. Obecnie dłubię powoli przy kołach. Zastosowałem fototrawione szprychy, które przygotował dla mnie Wojtek Fajga, za co mu bardzo dziękuję Od razu mam już też przygotowane szprychy do modelu Talbota, który już czeka na swoją kolej Tak to wygląda przed i po zmontowaniu: Tak więc niedługo model stanie już na własnych kapciach
-
Widzę, że z tyłu samochodu robi się poważna zabudowa skrzyniowa Czy w związku z tym znajdzie się tam ładunek jakiś drogich cygar albo alkoholu Ogólnie świetnie się zapowiada, a ja sam lubię takie klimaty. Od razu przypomina mi się świetna gra Mafia, w którą sobie jeszcze od czasu do czasu pogrywam
-
No tak, w końcu na froncie gdy trzeba było szybko przeholować armatę, to nie brano pierwszego lepszego Kruppa, tylko szukano akurat tego artyleryjskiego, bo zwykły nie uciągnie armaty
-
A co ten Mp-40 ma nakręconego na koniec lufy
-
Aha, spoko, ale takie obszycia miała cała tapicerka Poza tym, użyty splot były raz grubszy, a raz w ogóle niewidoczny. Ja zdecydowałem się na tą drugą opcję, łatwiejszą do zrobienia
-
A co z nimi jest źle Zrobiłem je tak, jak to widać na zdjęciach, choć akurat ten element fotela potrafi się nieznacznie różnić, w zależności od egzemplarza.
-
Kolejne niewielkie postępy, w postaci gotowej kierownicy oraz fotela z tapicerką tylnej ściany kokpitu (wszystko na razie założone na sucho): Pozdrawiam
