Skocz do zawartości

PiterATS

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 277
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez PiterATS

  1. Do Mg nie było żadnych konkretnych zasobników. Albo waliłeś z taśmy, umieszczonej w różnych różnistych skrzynkach, albo całą taśmę wkładałeś do Trommela. Trommel pełnił rolę magazynka. Otwierałeś tylną klapkę i wkładałeś tam całą taśmę z 50 nabojami. Potem zakładałeś go normalnie jako magazynek, z tym że najpierw musiałeś przeciągnąć taśmę przez okno karabinu, na drugą stronę i dopiero potem włożyć Trommel w swoje miejsce.
  2. PiterATS

    Poznańczyk

    Znalazłem relację z budowy modelu GPMu. Może coś się przyda z zamieszczonych tam zdjęć: http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic.php?t=9910&highlight=austin
  3. PiterATS

    Poznańczyk

    Jestem w posiadaniu kartonowego modelu Poznańczyka z wyd. GPM, w skali 1/25. Model jest bardzo dobry, ma kompletne wnętrze załogi, silnik, dobrze odwzorowane podwozie. Gdybyś potrzebował czegoś konkretnego do swojego modelu, chętnie służę skanami rysunków i części.
  4. Sklejałem też ten model, też ze Special Hobby, ale w skali 1/48. Nie chcę Cię straszyć, ale jeśli Sack w 1/48 i 1/72 to te same projekty, to jednak taki bezstresowy projekt to nie będzie. Trochę walki czeka cię z dopasowaniem kabiny do kadłuba (szlifowanie i cieniowanie ścianek), kadłuba do skrzydeł (szpachlowanie w radosnych ilościach) i owiewki do kadłuba (docinanie, szpachlowanie u nasady wiatrochronu). Życzę powodzenia w budowie tego jakże ciekawego modelu i mam nadzieję, że te babole nie dotyczą jednak Sacka w 1/72
  5. PiterATS

    "Hitlerowskie" wynalazki

    Może i po części masz rację, ale odpowiedz mi na jedno pytanie. Po co w takim razie Shurzeny, skoro i właściwy pancerz praktycznie większości niemieckich czołgów był niewrażliwy na ostrzał z rusznic? Przecież PTRD i PTRS mogły przebić pancerz o grubości do 40mm i to w baaaaaaaaaaardzo sprzyjających warunkach. Zresztą pociski do rusznic, to zwykła amunicja przeciwpancerna, więc stosowanie dodatkowych arkuszy blach jest tu zbędne.
  6. PiterATS

    "Hitlerowskie" wynalazki

    Wiesz, taką minę magnetyczną i na upartego możnaby przyczepić do siatki, np do jej ramki. Zresztą wszystkie niemieckie miny magnetyczne też były uzbrojone w... głowice kumulacyjne Dobra, wiem, czepiam się, więc już może zakończmy temat Schurzenów, łóżek i innych dziwnych rzeczy, sterczących z czołgów, bo wszystko już sobie wyjaśniliśmy i powiedzieliśmy w tym temacie.
  7. PiterATS

    "Hitlerowskie" wynalazki

    ...a ręczną broń przeciwpancerną stanowiły Panzerfausty i Panzerschrecki, uzbrojone w co?? A no właśnie w głowice kumulacyjne
  8. PiterATS

    "Hitlerowskie" wynalazki

    Znowu się zamotałeś. Schurzeny były zaprojektowane z myślą o niwelowaniu skutków trafienia pociskami z głowicą kumulacyjną. Podobną funkcje pełniły "łóżka", dospawywane do kadłubów i wież T-34, walczących w operacji berlińskiej.
  9. PiterATS

    "Hitlerowskie" wynalazki

    Jakub, ja wymieniałem znaki szczególne, a Ty wpisałeś później "Panther jakby nie patrząc, też posiadał te cechy". Nie sprecyzowałeś jakie, więc jasno można wywnioskować, że chodzi Ci o wszystkie cechy jakie wymieniłem. HEER- co do kół/zawieszenia Czwórki, to jest ono równie dobre co w T-34. A to, że Pz. IV miał wąskie gąski nie wiele tu zmieniało. Radziły one sobie też całkiem dobrze, a w wypadku naprawdę ciężkiego, grząskiego terenu zakładano ostketeny i jechano dalej. Jeśli chodzi o pancerz, to pamiętaj, że tylko teoretycznie T-34 był pod tym względem lepszy. Niska jakość metali, a później zamienników i kiepskie spawy, sprawiały, że wojenny T-34 nie był tak świetny jak T-34 produkowane przed wojną z Niemcami. Natomiast Pz. IV posiadał przecież dodatkowe, przykręcane płyty i ekrany, które też dawały dodatkową ochronę.
  10. PiterATS

    "Hitlerowskie" wynalazki

    To nie do końca prawda. Ostanie wersje Panzera IV były na pewno porównywalne, jeśli nie lepsze od T-34/85 i mówię to z pełną świadomością, jako zagorzały zwolennik i fan czołgu T-34. Fakt odpowiedź to była, ale z czołu średniego, zrobił się tak naprawdę czołg o charakterystyce czołgu ciężkiego (przecież masa i potężny pancerz Panthery mówią tu sama za siebie), więc porównywanie go do T-34 nie ma sensu. Z tym zawieszeniem to sam się zamotałeś. Te zawieszenie to zwykłe wałki skrętne. Płynną jazdę zapewniały jedynie hydrauliczne siłowniki umieszczone na skrajnych przednich i tylnych osiach. Zresztą identyczne rozwiązanie miał już Tiger, więc idąc tokiem Twojego rozumowania, to on był protoplastą tego systemu amortyzującego, a nie Panthera. Co się tyczy systemu IR to prawda, armat długolufowych, to też prawda. Idąc jednak dalej w tym kierunku trzeba tu jeszcze zaliczyć całą masę systemów, które pozostały jedynie na papierze lub w formie prototypów. Mowa tu o celownikach dalmierzowych, stabilizatorach armat, czy przekładniach elektromagnetycznych. Panther jakby nie patrząc, też posiadał te cechy i był konstrukcją wcześniejszą od powyższego rosyjskiego czołgu. A to ciekawą teorię wymyśliłeś i chyba nie wiesz co piszesz. Jeszcze nie widziałem Panthery z poprzecznie umieszczonym silnikiem, zblokowanym z przekładnią, czy centralnie umieszczonym z przodu stanowiskiem kierowcy.
  11. PiterATS

    "Hitlerowskie" wynalazki

    Skoro już tak się rozhulaliśmy, to można powiedzieć, że do rodziny protoplastów współczesnych czołgów zalicza się też radziecki T-44 (przedział kierowania z przodu kadłuba, wieża centralnie na środku kadłuba, silnik ustawiony poprzecznie, zblokowany razem z przekładnią). A co ma Panthera, czy Konigstiger wspólnego ze współczesnymi czołgami, to nie wiem...
  12. Podobne klimaty z nazi-zombie są w filmie "Eksperyment SS". Zresztą to całkiem przyjemny filmik, fajnie się go ogląda.
  13. PiterATS

    T-34 (warianty...)

    To jest dokładnie T-34/85 M2, polskiej, powojennej produkcji. Można to rozpoznać chociażby po kołnierzach do mocowania pokrowców ochronnych podczas pokonywania przeszkód wodnych po dnie i osłonie reflektora podczerwieni noktowizora kierowcy-mechanika. O innych detalach nawet nie wspominam Jeśli chodzi o wierzę, to za wzór dla polskich T-34, służyły wieże wojennej produkcji, z fabryki nr 183. Cały czołg jednak jest w pełni polski, a nie wojenny. Czołgi w wersji M2 były produkowane jeszcze w latach 60-tych. Jak widać niekompetentych ludzi, nawet w muzeach jest u nas dostatek.
  14. A może zrobisz polskiego Isa? Jedynym oznakowaniem jest tutaj orzeł na wieży, więc nie będzie zbyt dużo roboty z ich zrobieniem.
  15. PiterATS

    M16A2 Half Track

    Już poprawione, dzięki
  16. Kamil, to wina sztucznego światła, przy jakim robiłem zdjęcia. Kolor jest jasno-szary, w końcu zmieszałem go z koloru czarnego i białego. Zresztą przyjdziesz w tygodniu, to sobie oglądniesz na żywo i ocenisz
  17. Witam Ponieważ nie mam obecnie odpowiednie zielonej farby do pomalowania armaty, postanowiłem wziąć się za silnik. Najpierw, z elementów łoża silnika, które mi zostały przygotowałem sobie taką podstawkę montażową: Potem zabrałem się za pomalowanie karteru silnika i bloków cylindrów na kolor aluminium. Na początek silnik pomalowałem Surfacerem 1000, a potem nałożyłem szarą Pactrę. Na to, metodą suchego pędzla, a właściwie półsuchego wtarłem jasno-szarą Pactrę, z domieszką koloru aluminium, uzyskując w ten sposób efekt utlenionej wierzchniej warstwy stopu aluminium. Całość malowałem pędzlem, aby uzyskać delikatną fakturę odlewu. Następnie zabrałem się za malowanie detali, montaż prądnicy oraz montaż instalacji smarowania silnika, która jeszcze wymaga dokończenia: Na razie wygląda to badziewnie, ale że po washu i dokładnym ubrudzeniu, silnik zyska ciekawy makijaż. Widoki ogólne: …i jeszcze schemat samej instalacji smarowania silnika: Pozdrawiam
  18. Witam Kolejny etap budowy, czyli faktura odlewu we wnętrzu wieży: …oraz na masce jarzma armaty: I całość próbnie zmontowana na sucho: Pozdrawiam
  19. W ramach ciekawostki, chciałbym pokazać model Kubusia, który zrobiłem z kartonu w skali 1/25. Jako bazę użyłem tutaj starej wycinanki z GPMu: I kolejna ciekawostka. Ten sam GPM, wypuścił kiedyś model Kubusia w plastikowej skali 1/35, wykonany technologią waku. Model jest dzisiaj praktycznie nieosiągalny, a ja go jeszcze nigdy nie oglądałem na żywo. Może ktoś z Was posiada ten zestaw? http://www.cybermodeler.com/hobby/kits/gpm/kit_gpm_kubus.shtml
  20. Tak na dobrą sprawę miałem go już dawno kupić, ale ponieważ bawię się też w rekonstrukcję historyczną, wyszły mi inne wydatki z nią związane, większe niż zakup tego modelu. Tak więc może kiedy indziej go kupię
  21. Zdjęcia zrobione podczas spotkania i warsztatów modelarskich w Bielsku-Białej, w 2006r. Pozdrawiam
  22. A więc tak. Podobnie jak Ty, ja też widziałem masę T-34 i wiem, że było ich sporo wersji, bo interesuję się tym czołgiem od wielu lat. Mam masę materiałów o nim, począwszy od ogólnie dostępnych monografii, a skończywszy na instrukcjach obsługi, rzutach fabrycznych detali, katalogu części silnika i własnych zdjęciach. Ale wiem też, jakie detale były charakterystyczne dla poszczególnych fabryk i tego się trzymam. Piszesz bez sensu o włazach na spodzie, że mogły takowe być. Ciekawe jak to możliwe- żeby je zrobić, trzeba by najpierw wyjąć silnik, jego wyposażenie, odspawać łoże silnika i ogólnie spustoszyć wnętrze wanny kadłuba. Wątpię, żeby Rosjanie bawili się z czymś takim w warsztacie polowym. Poza tym czołg, który zamierzam zrobić, w jednym, konkretnym malowaniu, nie jest składakiem, więc jakieś większe przeróbki polowe nie wchodzą tu w grę. No i druga kwestia, twierdzisz, że Trumpek dobrze zrobił model, że taki był w muzeum i jest ok, skoro produkowano masę wersji T-34. Co w takim razie powiesz na to, że model posiada powojenną radiostację R-123 z lat 50-tych. Skąd ona się wzięła w modelu, który w/g producenta ma przedstawiać czołg z II wojny światowej. Samo to powoduje, że trzeba podchodzić z ostrożnością, do tego co jest w ramkach. Co do eksponowania, nie uznaję powycinanych palnikiem ścian. Mój model będzie miał zdejmowaną wieżę, otwieraną tylną płytę kadłuba, zdjęte pokrywy w ścianie działowej kadłuba, zdejmowany strop silnika, wyjmowany silnik, no i oczywiście otwierane włazy.
  23. Jeździć już jeździ, bo ma pracujące podwozie, a co do strzelania, to nie jestem w stanie zrobić tak małej amunicji Kolejnym elementem, za jaki się zabrałem jest kadłub wieży. W kwestii merytorycznej nie można tutaj nic zarzucić- kolejny pozytyw ze strony Trumpka. Mamy więc tutaj wszystko co powinna mieć wieża, produkowana pod koniec 1944r. w fabryce nr 183. Ale jak to bywa nie ma tak łatwo i trzeba nieco popracować nad fakturą, która jest za słaba. Fakturę wykonałem za pomocą szpachli, w którą, zaraz po nałozeniu, uderzałem twardym pędzlem, pod kątem prostym. Potem położyłem podkład z gęstego Humbrola. Kolejnym etapem będzie wykonanie faktury odlewu, ale we wnętrzu wieży. By ułatwić sobie prace na montażem wnętrza odciąłem jej strop, który przykleję na sam koniec. Na zdjęciach może się wydawać, że faktura odlewu jest za mocna, ale to wina zdjęć Macro. W realu jest ok. Poza tym na fotkach farba jest jeszcze miejscami mokra. Pozdrawiam
  24. Jakoś nie widzę tutaj żywicznych gąsienic, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę spory ciężar modelu, który w moim przypadku wzrośnie jeszcze sporo, z uwagi na władowanie do wnętrza kabli, rurek, przewodów itp. Będzie więc to spora sterta drutów, a to swoje na pewno będzie ważyło. Wracając do modelu, w międzyczasie, gdy maluje się kadłub, postanowiłem wziąć się za wieżę, a konkretnie za armatę. I już na wstępie trzeba tutaj pochwalić Trumpetera. Wykonał tutaj kawał dobrej roboty- armata jest odwzorowana po prostu bezbłędnie. Właściwie trzeba ją tylko uzupełnić o przewody instalacji elektrycznej magnetycznych elektrospustów armaty i km-u, ale to zrobię po jej pomalowaniu. Kilka zdjęć: I jeszcze widoki z założoną na sucho maską jarzma, która w dalszej fasie budowy zyska zacniejszą fakturę odlewu: Pozdrawiam
  25. No i pięknie, modele I klasa. Podobają mi się zwłaszcza gąsienice. Mam w związku z tym pytanie do Ciebie odnośnie nich. Jak wiesz zawiasy w ogniwkach posiadają te badziewne nacięcia na osie sąsiednich ogniw, do połączania na wcisk. U Ciebie widzę, że zawiasy zrobiłeś jako pełne tulejki. Jak pozbyłeś się tych nacięć?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.