Skocz do zawartości

Desaxe

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 356
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Desaxe

  1. No to pora była najwyższa by konczyć powoli model i jak zdażę to pojadę z nim na Kaszubski Festiwal Modelarski w ten weekend Figurki już gotowe, podstawka czeka na malowanie po nałożeniu podkładu, a sam model jak poniżej widać: 1.Dziś niestety uznałem, że moje prace nad gąsienicami mogę sobie wsadzić gdzieś, bo na każdym ogniwku są ślady wypychaczy (zdjęcie poniżej), są cholernie widoczne po zamontowaniu i da się je zaszpachlować, ale zajmie to wieki, więc póki co model zrobię na gumowych gąskach z zestawu Trumpka, a do ogniwek wrócę albo po prostu kupię Friule i będzie po problemie... 2.Podstawka z bambusowej deseczki kuchannej, na niej odpowiedni podocinany i oklejony po bokach plasticardem odcinek brukowanego placu z Miniartu 3. Lina dostała mocowania z plasticardu i pręcika plastikowego, potem poszla do malowania i washa: 4. Model dostał karabin już pomalowany (zdejmę go przed lakierowaniem matowym), dojdzie jeszcze na koniec wiadro i jedna torba na pancerzu. Całość wstępnie zmontowana z bocznymi osłonami - na nie jeszcze pójdzie delikatny wash, flagi i szachownice nieco przytłumiłem za radą kolegi Krisownia, ale po nałożeniu matu będzie to jeszcze pomęczone pigmentami Gąsienice jak już wspomniałem - póki co gumowe wstępnie z-wash-owane. Całość dostanie wieczorem matowy lakier i wówczas pigmenty, pył, nieco zmienie kolory resztek błota na podwoziu, okopcenia rur, dojdą metalizery tu i tam oraz parę zacieków. Ogólny wygląd na dziś na 15:00 na poniższych fotkach:
  2. W wątku o E10 miałem podobnie, gdy płakałem prawie robiąc gąsienice ogniwkowe trumpetera jak dla mnie takie momenty żmudnej powtarzalności tej samej części to jedyna wada modelarstwa, no ale trzeba to przeżyć - jak to mówią: "Gdy się ma hodowlę gołębi to nie nie można narzekać na zapach ptasich kup"
  3. Pomaluj jeszcze raz, bo efek świetny A co do głównego wątku to z zaciekawieniem popatrzę Kasy poszło sporo, ale efekt - mam nadzieję - będzie tego wart
  4. Postaram się nie zawieść oczekiwań Z chęcią przytulę na maila: decius@op.pl lub gdy będę za ok. 2 tygodnie w Poznaniu
  5. No przy tak zacnym gronie to nie mogę żadnych baboli dopuścić podczas budowy miło widzieć, że projekt ma fanów Washa zrób po pomalowaniu nadbudówek bo:1. możesz go potem uszkodzić ściągając taśmę maskującą z pokładu 2. kładąc w ten sposób wash na pokład, nie będziesz musiał uważac na nadbudówki bo im również wyjdzie to na dobre. Poza tym nie wiem jakiego washa będziesz kładł ale jeśli na farbach artystycznych to te oleje będą bardzo długo schły - zatem malowanie nadbudówek i burt odwlecze się oraz będzie bardzo niebezpiecznie malować elementy, które choć odrobinę będą ubrudzone tłustym washem. Mam nadzieję, że jakoś w miarę to klarownie wyjaśniłem - reasumując - proponuję washa po pomalowaniu wszystkiego Dzieki, tak właśnie pomyślałem potem Najpierw pokład pomaluję bazowym, potem lakier satynowy Humbrola i na to maskowanie. Potem tylko wystarczy dać ciemnobrązowy wash (uzywam akrylowego Citadel do figurek bitewnych, ładnie się rozchodzi i wystarczy leciutko przetrzeć white spiritem żeby zszedł jego nadmiar). postaram się nie zawieść oczekiwań
  6. Dzięki - samoloty już mam od Blacmana (ponownie, tym razem publicznie dziękuję ), a szalupy znalazłem (były na półce w garażu za modelem w kupie kurzu i mysich kup ) Po części zrobiłem właśnie tak - Repulse będzie głównym modelem, a Yamato będę doprowadzał do w miarę znośnego stanu jak zrobię tego Angola. Wyrzucić go nie wyrzucę, bo w piekle jest specjalny krąg (vide: Boska Komedia) dla ludzi marnujacych i wyrzucających modele A Yamato nawet jesli nie będzie cudem techniki po rewitalizacji to się nada np. na prezent dla rodzinki, żeby nad kominkiem postawili - dla nich to będzie i tak pełen wypas
  7. Zasiadam i kibicuję zwłaszcza, że z tamki będę w tym projekcie robił model tego samego wozu ...ale to na przyszły rok temat
  8. Dzięki Panowie Poszukam Okrętów Wojennych 12/2001, bo z tego co Blacman pisze to najbardziej pasują okresem i przystępnością. No i na Allegro bywają z tego co widzę, więc szybko dołączą do zestawu. A co do pokładu to postanowione - psiknę go najpierw, potem "porepresjonuję" washem i zamaskuję przed robieniem nadbudówek etc. Na szczęście podział technologiczny pokładów ułatwia taką robotę
  9. Słowo się rzekło, trzeba się powoli brać za okręt do gablotki. Jako aliantofil wybrałem klasyczny brytyjski krążownik liniowy walczący w obu wojnach i niestety ubity podczas tej drugiej. Do niego są relingi Eduarda i zestaw Flyhawka (żywica i blachy). Yamato reanimowany ze stanu wraku i opisany w innym moim wątku będzie następny w kolejce do budowy (odbudowy?), być może wprawa nabrana przy budowie Repulsa przełoży się na lepszą renowację, może jakieś blaszki mu zostaną Za 2-3 tygodnie jak dokończę modele na konkurs, to biorę się za budowę. To mój pierwszy model okrętu nie licząc jakichś gniotów robionych z papieru za dzieciaka, dotąd tylko figurki, samoloty i czołgi - więc przy tym warsztacie liczę na pomoc i wskazówki Kolegów-modelarzy okrętowych Mam dwa pytania nasuwające się na początek: 1. Jakie publikacje polecacie do tego modelu, bo jest kilka a nie wiem która jest najbardziej kompleksowa/przydatna przy budowie modelu? 2. Wiem, że wcześnie na takie pytanie, ale skoro nie kładę pokladu drewnianego (ten co jest wygląda dla mnie OK i trochę też nie stać mnie już na kolejny dodatek) to w jakiej kolejności malować aerografem pokład i pozostające w innej kolorystyce elementy burt/nadbudówek/wież etc.? najpierw maznąć pokład i potem kolejne doklejane elementy malowac osobno? I pobieżny inbox
  10. Desaxe

    Hel 1939

    Znakomita dioramka, wykonanie i tematyka zasługują na 6 z plusem
  11. Bardzo fajny wózek - jak dotąd świetnie i czekam na kolejnego pięknie skończonego "Polaka" w galerii
  12. w mojej wersji historii niemiaszki nadal walcza w Polsce w 1946, a od zachodu ida Polacy z PSZ ;) taka Licentia Poetica tworcow nieistniejacych pojazdow Zreszta AK/WiN walczacy z ruskimi tez jest slusznym klimatem
  13. k.m. i spawy miodzo czekam na więcej
  14. Bardzo ładnie Ci ta bestia wyszła Zgadzam się z przedmówcą w kwestii płynów, choć w jedynym modeli z zimmeritem jaki mam malowałem oznaczenia od szablonów i wolę tę technikę na tego typu powierzchni
  15. Powinno dać sie to osiągnąć kilkoma zabiegami w tygodniu dodam fotki jak wyszło. Dzięki za zwrócenie na to uwagi, przyda się tez na przyszłość
  16. Słuuszne uwagi. Postaram się coś zrobić z flagami i innymim jaskrawymi oznaczeniami - to w dużej części kalkomanie, nie farba i żeby się zgrały pędzlowane detale z nimi to z kolorami nie miałem za wiele do gadania na starcie. W środę po powrocie do domu dam lakier matt, wcześniej jeszcze pomęczę materię. Inna sprawa, że oznaczenia partyzanckie zwykle były dosć jaskrawe, a pojazdy nie przeżywały w polu tak długo by kolory zdążyły się zestarzeć - ja jednak mając tę okazję do tworzenia czego chcę uznam, że pojazd ma kilka miesięcy w służbie i go jeszcze ciut styram, biel nieco ufajdam, a czerwień zrobię bardziej wypłowiałą
  17. Desaxe

    B-25 HK Model 1/32

    Kapitalna maszyna, bardzo mi się podoba malowanie i zdjęcia
  18. Desaxe

    Spitfire Mk.IXc Eduard 1/48

    Niech sobie kto chce szuka przesunięcia linii, źle usadowionego nitu itp.pierdół nieznaczących nic dla ogólnego odbioru modelu - dla mnie bomba i wzorowe wykonanie Spitfire'a Pięknie pobrudzony, tak jak według moich guścików lubie najbardziej - widocznie, realistycznie, ale bez przesadyzmu i z umiarem Twój Spit i tenże z wątku Icemana będa dla mnie wzorcem przy robieniu mojego eduardowego cuda
  19. Już robiłem "ochy i achy" w warsztacie, więc je tu tylko podtrzymam No i widzę, że fotki swoich modeli coraz lepsze robisz, fajna technika z "lustrem" na ciemnym tle
  20. Dzieki za odpowiedź o farbach, przyda się. Nie wiem co poradzi PaRazo, ale chociaż - jak już pisałem - moim zdaniem model jest kapitalny i bez zmian detali nadal taki będzie, to mam kalki z tego zestawu Eduarda i mogę podesłać jeśli byś kiedyś chciał coś zmieniać z nose artem, bo mój Spitek będzie w malowaniu 318 Dywizjonu
  21. Że tak jeszcze z innej beczki spytam - jakie kolorki farb do kamuflażu użyłeś? Jakiś zestaw farb do RAF-u (Gunze?) czy własne wynalazki?
  22. Desaxe

    Potrzebna pomoc

    Moim zdaniem mogą być - zimowe mundury tego samego modelu używano w całej Europie zimą 1944/45, zwłaszcza gdy jednostki przerzucano z jednego frontu na drugi - wiec moim zdaniem nie ma znaczenia gdzie je wstawisz na ostatnią zimę wojny
  23. gdzie? Na jednym muzealnym egzemplarzu w kanadyjskim muzeum w Ottawie parę lat temu, można było wsiadać nawet do środka i obejrzałem sobie wnętrze IX-tki. Odrapane resztki na ogólnie stalowym łomie wygladały czerwonawo. Choc z tego co kojarzę mogła być to co wziąłem za resztki czerwieni to mogła być równie dobrze rdza albo resztki farby czarnej lub brązowozielonej, które spłowiały na szaroróżowawy kolorek... niestety nie mam fotki łomu :( więc nie daję głowy co widziałem dokładnie
  24. Fotki bardzo fajne, sam niedługo poeksperymentuję z fotkami na ciemnym tle A model jak dla mnie mega-fajny i widać masę pracy nad nim dawaj galerię! Tak samo Zero możesz śmiało obfotografować i pokazywać ...chyba widziałem na PWM-ie jego warsztat czy mi się zdawało?
  25. O łomie było już dyskusji przy temacie Spitów chyba więcej niż samych modeli powstało i choć sam zrobiłem takowy w naturalnym kolorze metalu to nie uważam tego za taki znów ogromny błąd bo widziałem łomy wojenne z resztkami czewonej farby także Śmigiełko bym poprawił, ale z tym wiele roboty nie będzie, a panienka faktycznie nieco niżej i mniej bym troszkę okopcił - ale to już mój gust. Model powalająco pięknie się przezentuje ogólnie i zazdroszczę zdolności - nie pierwszy raz zresztą Sam mam czekającego w szafie eduardowego Spitfire'a IX i popodglądam Twój wątek, gdy będę go robił
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.