-
Liczba zawartości
1 356 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Desaxe
-
Dziś znalazłem czas na dokończenie i pomalowanie bazową Pactrą A117 Interior Green RAF wnętrza Spita. Rurę tlenową wymajstrowałem z drucików, a mocowanie busoli i celownika z blaszek, drucików i plastiku - po pomalowaniu na czarno będzie wyglądać realistyczniej niż ten toporny prosto z pudła. Celownik będzie też "Frankensteinem" - podstawa z ICM, a szkła zastąpię tymi z niepotrzebnych elementów niedawno kupionego Mk.IX Eduarda - wyglądają dużo lepiej i delikatniej. Jutro cały kokpit poskładany i pomalowany powinienem już mieć do pokazania
-
Pomysł dobry i najlepiej tak robić, gdy się nie jest pewnym Znam z autopsji bóle przy robieniu czegoś po raz pierwszy od razu na modelu i od tego czasu czy w pancerce czy w lotnictwie najpierw na jakichś złomach testuję każdą technikę czy nieznane specyfiki. A jeśli trzeba będzie bezbarwnym lakierem przelecieć jednak, to polecam do aerografu Alclada (sam przekonałem się, że trudno nim popsuć coś): http://exito.sklep.pl/pl/p/ALCLAD-II-ALC-600-Aqua-Gloss-120ml/10485
-
Porady z forum się opłaciły Bardzo porządny kawałek jagdpancera, ładne kolory i z czarnym numerem dużo lepiej się prezentuje
-
Nie mówię o minach tylko o metalu jako takim w ogóle, - widziałem kosz metalowy funkiel nówkę przykręcony w porcie, a po 2-3 dniach na śrubach mocujących była już piękna pomarańczowiutka rdza. To samo było z nowymi osłonami bulajów itp. Na modelu zresztą to nie jest jakaś głęboka rdza, bardziej rdzawy nalot. Skoro współcześnie zabezpieczane i malowane sprzęty potrafią tak skorodować, to zapewne tak samo mogło spokojnie by być z robionymi podczas wojny minami niemieckimi. Na łączeniach i spawach szybciutko się ruda mogła pojawić, chyba że uznajemy, iż tak jak mówisz te miny wyszły z magazynu na okręt i za parę godzin w wodę - wtedy rzeczywiście rdzy mogłoby nie być.
-
Z tymi minami nie jestem tak do końca pewien, czy rdza jest aż takim błędem - spędziłem służbowo trochę czasu na naszych okrętach wojennych i na słonej wodzie wystarczało parę dni czasem by korodowało bardzo szybko i efektownie wszystko stalowe, co nie było zabezpieczone odpowiednio - np śruby przy gwintach właśnie, których nikt nie zabezpieczał specjalnie gdy produkt był jednorazowego użytku
-
Może beczkę przypiąć na jewym błotniku z tyłu jakimiś klamrami a'la te beczki po bokach Staghounda? I drewniane bale dotykające tłumika nieco od niego odsunąć, bo się cholerstwo mogło zapalić od niego dość łatwo ;) Wiaderko fajnie teraz wygląda, kanistry też, otarcia i obicia pancerza wg.mnie są na zdroworozsądkowym poziomie czekam na więcej nowości w temacie
-
Jak to złośliwe, acz nieco trafne dowcipy o Żabożercach mówią - poddali się zanim zdążyli pobrudzić spalinami samolot (że o osmaleniu od broni maszynowej nie wspomnę ) Piękna maszyna, szkoda, że po kampanii francuskiej prawie wszystkie ocalałe lataly po niewłaściwej stronie frontu...
-
Dziś podłubałem nieco przy kokpicie. Płyty pancerne Edka pasują prawie idealnie ;) Kilka kabli i pokręteł dorobiłem według zdjęć kabiny, a kompletnie płaski i nieco za krótki fotel zeszlifowałem po bokach prawie o połowę, wyposażyłem w otwory na pasy i w miękkie oparcie z masy chemoutwardzalnej (jeszcze wymaga malego szlifu przy miejscach szycia). Jutro pogmeram przy rurce wieszającej pasy na górnej płycie pancernej i przy tablicy przyrządów, a potem jeszcze element fototrawiony nr 5 z blaszki na prawą burtę i można malować ;) Nie należę do modelarzy dzielących włos na czworo i siłą rzeczy nie dam rady dorobić wszystkiego tak jakbym chciał z fotek oryginału, a już na pewno nie widzę sensu w użeraniu się z detalami, które ostatecznie i tak będą niewidoczne za wręgami lub pod podłogą Macie jakieś sugestie co jeszcze koniecznie dorobić na tym etapie?
-
Widzę, że nie tylko mnie wyobraźnia poniosła z moim E-10 z Trumpetera w polskim malowaniu Znakomity model, fajne malowanie - lubię projekty SF i ciekaw jestem finalnego efektu u Ciebie I zapraszam do śledzenia mojego pojazdu z podobnej kategorii: http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?f=204&t=52170
-
Figurka znakomitam kapitalne malowanie Trochę gość wygląda jak Amon Goeth, którego w "Liście Schindlera" grał Ralph Finnes piesek też klasa
-
Działka zrobione wzorcowo szykuje się świetna łajba...
-
Trumpeter Enwicklungsfahrzeug E 25 - Hetzer na sterydach
Desaxe odpowiedział Krisownia → na temat → [M]Warsztat
Model mnie wgniótł mówiąc krótko niesamowite te przetarcia, drzwi też pełen bajer. I miło widzieć figurki do czołgu - sam w moim mam dwie, ale niebojowe i trochę dla jaj dodane. Tu warsztacik mojego E-10, choć poziom mojego modelarstwa to tak 40-50% Twojego ;) http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?f=204&t=52170 ślimaczy się sklep nieco i muszę na farby do kamuflażu czekać -
Bardzo ładny i fajnie wykonany model, to zresztą jeden z nielicznych francuskich samolotów, jakie mi się podobają Podobają mi się zwłaszcza zapuszczone washem linie, ja bym tylko ciut mocniej okopcił przy wylotach rur wydechowych
-
Hehe, a teraz się ładnie przyznaj w którym muzeum zrobiłeś zdjęcia oryginału i jak to wkleiłeś na tło z photoshopa A tak serio to znakomity model, ślady brudzenia i rdzy niesamowicie realistyczne, podziwiam!
-
Wrześniowa Marszruta - PZinż wz.34 & Skoda 100mm Mars 1/72
Desaxe odpowiedział hubert72 → na temat → [M]Galerie
Jakość modelu i dioramki powala - super robota i na pierwszy rzut oka dałbym głowę, że to 1:35 -
Trumpeter Enwicklungsfahrzeug E 25 - Hetzer na sterydach
Desaxe odpowiedział Krisownia → na temat → [M]Warsztat
Świetna koncepcja malowania i ciekawa dioramka się zapowiada ;) Buduję teraz na innym forum E-10 z Trumpetera i takie historical-fiction ma swój klimat -
Kapitalna dioramka i gratuluję zasłużonej nagrody - z resztą nagroda w postaci Spita od Edka jest moim zdaniem podwójnie fajna ;)
-
Pojazd bardzo ładny i moim zdaniem znakomicie poobijany i pobrudzony, akurat tak jak powinien wyglądać po miesiącu czy dwóch miesiącach walk na kontynencie, postaram się tak zroić mojego polskiego Stuarta M5A1 z AFV:) No i wielki plus za malowanie z mojej ulubionej jednostki pancernej w historii
-
Wyjątkowo ładny kokpit i coraz efektowniej wyglądająca całość Podziwiam i podpatruję pod kątem robienia kiedyś do mojej kolekcji Razorbacka "Pengie" Gładycha
-
Tak właśnie się zastanawiam czy zostawiać boczne osłony zdejmując tylko górną i dolną, czy wszystkie zdjąć pokazując cały silnik i osprzęt - wtedy odpada problem użerania się ze montażem
-
MOdel pierwsza klasa! I bardzo fajne fotki, na 2-3 wyglądałby jak oryginał po postarzeniu na drugowojenne foto
-
Ardelt-Rheinmetall Waffentrager DML 1/35+ Friulmodel...
Desaxe odpowiedział MWALLO → na temat → [M]Galerie
niesamowity model, chciałbym umieć tak dobrze zrobić rdzę. Miło widzieć takie cuda powstające w Trójmieście, 10,5 na 10 punktów jak dla mnie -
Pod wrażeniem efektu końcowego jestem ;) Bardzo fajny model i spore umiejętności malarskie
-
Dzięki wielkie za podpowiedź - na pewno skorzystam i coś pozmieniam. Widzę masę pracy włożoną u Ciebie i podziwiam silniczek Już na zdjęciach z publikacji widziałem, że inaczej wyglądało sporo detali w tym Merlinie. To mój drugi model samolotu robiony na poważnie i w skali 1:48 w ogóle, więc nie chcę też korkować pracy na parę tygodni przy samym silniku, gdy model robiony jest trochę na czas i bez spinania się co do śrubki, ale jak zapowiadałem - poprawki bryły i detale będą także silnik się przebuduje w zdroworozsądkowych granicach
-
Trochę dziś podziubałem przy modelu. Rano przyszedł komplecik farb Gunze do maszyn RAF-u i wyczekiwany Spitfire Mk.IX z Eduarda - po przejrzeniu zestawu stwierdziłem, że wykorzystam częsciowo jego blaszkę zamiast planowanej FE366 (płyty pancerne i kilka detali, tablicę też bo obie są takie same). Wstępnie poprzymierzałem tablicę z blaszki do zeszlifowanej oryginalnej z zestawu (zostawiłem tylko odchudzone mocowanie do celownika): Poszpachlowałem jamy skurczowe na większych elementach i łączenie dolnej osłony silnika: I na koniec posklejałem silnik (przyznam, że obawiałem się gorszego spasowania, a jest przyzwoicie). Pare elementów jest włożonych na wcisk albo osobno zostawionych dla ułatwienia malowania i montażu kabli:
