Skocz do zawartości

Desaxe

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 356
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Desaxe

  1. I model i cała kolekcja świetne może jakaś dioramka z polskimi pancerniakami przejmującymi coś takiego w Wilhelmshafen w 1945?
  2. Piękny Ferdek
  3. Nad osłonami pomyślę, siatki też na początku brałem pod uwagę, ale chcę mieś różnorodność w kolekcji, a siatkowe osłony przewiduję dla jakiegoś niemieckiego wózka - za to osłon z drewna nie bo Shermany z Pacyfiku są poza zainteresowaniami Co do osłony to najprawdopodobniej z niepotrzebnych blaszek ją zrobię, ale dla realizmu użytkowego (w końcu inżynierowie w AK byli) chcę ją z dwóch blaszek zrobić w maleńkim odstępie od siebie i nieco różniące się wymiarami obie te części, wszystko pospawane i pośrubowane
  4. Robi się powoli brudzenie kadłuba, ale foto zrobię jak już z grubsza będzie całość. Jutro wezmę się też za gąsienice. Co do bajerów typu toboły itp. to prawie gotowe są siatka i plandeka, plus jakaś skrzynka. Kombinuję nad jakąś garażowo zrobioną tarczą do karabinu maszynowego, ale to dopiero za dwa tygodnie jak zjadę do swojego właściwego domu i ze złomowiska coś wyszperam No i tak myślałem nad zrobieniem z balsy improwizowanych przez załogę drewnianych osłon przeciwkumulacyjnych po bokach... co myślicie?
  5. No to mamy potwierdzone Brawa dla Gajowego
  6. świetnie pomalowane camo ciekaw jestem finału
  7. Dzięk iza uznanie - to nowa gałąź naszego hobby: modelarstwo rehabilitacyjne Jak zdążę to zrobię silnik. Myślę, że ten kawałek otwarty się da w terminie ogarnąć
  8. Miło, że się model podoba, zobaczymy jak mi wyjdzie brudzing czołgu po paru latach przerwy od modelarstwa Lekarz ze mnie taki jak z Ryśka Kalisza baletmistrz ale z wypisu szpitalnego wynika, że tego drucika-sznurka już nie wyciągną ze mnie, więc cholera wie na co to - grunt, że mi łokieć zgina dzięki temu żelastwu Jeślli na forum jest jakiś lekarz ortopeda to chętnie przyjmę informację co z tymi drutami ;)
  9. Malowania czołgów na poziomie sam się uczę, więc o biedrze się nie powypowiadam za wiele. Co do twarzy to jeśli nie czujesz się na siłach na artystyczne pieszczenie się z twarzami figurek to najpierw na ciemniejszej bazie (brąz jakiś sredni lub jasny) pomaluj rozjaśnienia, tzn. ze dwie-trzy cienkie warstwy farby w tym samym kolorze na policzkach, nosie itd. (dla efektu wypukłości dotknięcia ostatniej warstwy daj na środku rozjaśnienia). Potem potraktuj całość washem z cielistej farby zmieszanej z ciemnym brązem) i rozcieńczonej porządnie - efekt całkiem dobry i szybki, wash scali kolory bazy i rozjaśnień, o ile nie będą one zbyt kontrastowe
  10. Kadłub się powoli brudzi 8-) W międzyczasie robią się też figurki na podstawke i koła. Poniżej te jezdne w obecnym stanie po metalizerze i washu akrylowym Citadel Devlan Mud, dojdą jutro obicia, a potem zacieki - po wstępnym zamocowaniu na amortyzatorach i oznaczeniu gdzie się dany egzemplarz będzie stykał z podłożem. Na koniec odrobinka błocka i pigmenty - jestem otwarty na sugestie co dodać, poza opisanym powyżej planem, nim zacznę po swojemu babrać
  11. Hehe, ciekawa forma "modelarstwa" jakby na to nie patrzeć Kibicuję Ci, malce mają swój urok i jak każde klasyczne już auta, warte są przywracania do młodości
  12. Zgadzam się, też o tym Panzerze IV słyszałem. Gdzieś była też dyskusja na forum czy to Panzer IV czy Pantera kolejna, ale to już mały off topic. Michał - grunt, że chęci do dyskusji konstruktywnej są i szperanie gdzie się da, chwali to się
  13. Fajnie zdetalowane wszystko, choć to nie moja skala obecna to kiedyś kleiłem '72 i wiem jakie to drobne wszystko w praktyce trzymam kciuki za równie fajny efekt końcowy
  14. Ja mam lustrzankę Canona 550D z Tamronem 17-50, ale na macro jest masakra, bez specjalnych obiektywow do macro by sie nie obeszło. W wątku o E10 zacząłem z fotkami robionymi lustrzakiem, ale w połowie przesiadłem się na pożyczoną od ojca idioten-kamerę wielkości paczki fajek (Canon Ixus80) i tam na macro robi znakomite fotki
  15. Według mnie Pankiewicza pasuje, bo odbitka jest nędzna, a nad parterem widać wyraźnie balkon pierwszego piętra, zaś jasne plamy ponad parterem i na parterze z przodu to najwyraźniej mocne słońce prześwietlające kliszę:
  16. Skupiałem się ostatnio na E10 i jakoś Spit nie miał swego czasu Póki co skleiłem połówki kadłuba i o dziwo pasowały jak ulał, jedynie za kokpitem powstała szpara, która częściowo będzie potem zakryta przez wklejoną wręgę za fotelem, jednak bez szpachli się nie obejdzie tam. Na tym etapie też zdecydowałem, że na cały silnik odkryty zwyczajnie nie starczy mi czasu na wyrobienie się w terminie konkursowym i albo zrobię go całkiem zamkniętym, albo zrobię tylko otwartą lewą płytę poszycia silnika. Silnik jednak potem, bo teraz pora na komory uzbrojenia, które zrobię w oparciu o to co dał ICM plus zabawa z plasticardem, wiertłem i drucikiem mniej więcej taki ma być efekt końcowy (zdjęte tylko blachy z komory broni, bo na robienie od podstaw widocznych komór amunicyjnych nie mam już czasu):
  17. Fotka może tak a może i nie z Warszawy, choć było tam kilka "Tygrysów"... ale ja tak jak Gajowy uważam, że to zdjęcie niemieckiego wozu, scenka bardziej wygląda na postój szwabskiego czołgu, opasek nie widać. Nie ma też o zdobyciu Tygrysa wzmianki choćby we wspomnianych Militariach XX Wieku nr 5, ani nie pamiętam by było coś op takowym w ciekawej książce "Rozkaz - zdławić powstanie" którą całkiem niedawno czytałem, aleteraz mam na półeczce w drugim domku. No i taka, może subiektywna i nieistotna rzecz, na jaką zwróciłem uwagę - wokół wozu jakoś nie ma licznych gapiów, charakterystycznych dla większości zdobycznych wozów z powstania...
  18. Bardzo fajne modele, zwłaszcza P.24 i izraelski Spitfire mi przypadły do gustu W 1:72 skleiłem podobnie jak Ty, ale w połowie lat '90 Jaka, Miga 21, Hurricana i Spita...piękne wspomnienia ;)
  19. Desaxe

    Bf.109D, Academy, 1/48

    Poprawki udane, przód wygląda dużlo lepiej A przy okazji polecam ciekawą ksiażke "Białe krzyże przeciwko czarnym" o Szwajcarii podczas wojny, jest tam tez o walkach z Luftwaffe i lotnictwem alianckim, samych Amerykanów z USAAF internowali ok.1700 Interesujące są też opisane na kilku stronach w necie pojedynki późnych Bf109 szwajcarskich z Mustangami i Thunderboltami eskortującymi uszkodzone bombowce
  20. Po części Ci odpowiedział kolega: Ja dodam tylko, że zestaw Dry Mud i Wet Mud (oba fine texture) od AK dostałem za 30 zł i uznałem, że to dobra cena, zwłaszcza gdy nie planuję dioram typu "morze błota" a jedynie lekkie upaćkiwanie nim pojazdów. Mam to szczęście, że znajomy może mi czasem coś taniej skołować z farb i pigmentów. Błotka Vallejo nie używałem to się nie wypowiem, ale specyfiki AK próbowane na jednym z wraków mi całkiem ciekawe efekty dały - Dry Mud użyję na konkursowym E10 to będzie można zobaczyć. Co do ceny - zgadzam się , ze przesadzona i jakbym miał dać za jedną puszeczkę tyle co okazyjnie dałem za dwie to bym raczej nie kupił. Zgadzam się w całej rozciągłości, dla mnie płynne farby typu błoto to bzdura i samemu można je łatwo zrobić.
  21. Desaxe

    ISU-152 Zvezda

    Mnie się efekt podoba - te pojazdy były strasznie tyrane i przetarcia zmoczonego śniegiem zimowego kamo przez np. gałęzie w lesie całkiem mi pasują Z Sebą77 się zgodzę, że wash by bardziej pasował od przetarć z brązu - jesli mam coś radzić to te przetarcią bazową zielenią są OK, te brązowe na bieli jakoś podmaluj biał-szarą farbą i zrób washa
  22. Desaxe

    ISU-152 Zvezda

    Wg.mnie jeśli to odpowiednio usyfisz i poobijasz, to nie będzie źle. Dla realizmu można porobić wąskie strużki ściekającej białej farby, na wielu fotkach zimowych kamo je wicać, zwłaszcza na ciemnych powierzchniach.
  23. Podobny efekt (i moim zdaniem lepszy) do tego ze zdjęcia daje ta pasta: http://www.mojehobby.pl/products/Europe-Wet-Mud.-Rough-texture.html powinni ją mieć w kilku sklepach w necie. Gotowa do nałożenia i daje fajny efekt, wiem z autopsji.
  24. Wreszcie finał warsztaciku, który śledziłem od początku znakomity model moim zdaniem i miło się ogląda
  25. Publikacji nie czytałem, a co do autora to oficer wojsk pancernych, bardzo ciekawie polemizował z artykułem "Najlepsze i najgorsze czołgi II wojny światowej" z Militariów XXw. nr 1(4) 2005r. (polemika w numerze 4(7)) Widać, że zna się na temacie nie tylko teoretycznie, ale i z realnej eksploatacji przez niego opisywanych wozów (w polemice pisał właśnie o T-55, atakże T-34 i niuansach ich obsługi prostując tezy z artykułu w sposób nienahalny i sensowny). Wiedzę historyczną też prezentował tam dużą. Tyle mogę powiedzieć
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.