Nacktgeboren
Użytkownicy-
Liczba zawartości
139 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Nacktgeboren
-
Panzer II jaki jest każdy widzi. Uświniony, zrobiony i już. Żadne cuda, ale pysk cieszy
-
Cieszę się, że się Wam podoba. Robienie modelu z pozycji kompletnego ignoranta jest ciekawym doświadczeniem Zbierałem przez parę miesięcy fotki Ubootów i właściwie to była cała "merytoryka", dlatego spodziewałem się reakcji w stylu "a ić!"
-
Wystrugałem sobie łódkę. Nie mam zielonego pojęcia o aparatach pływających, więc wybaczcie proszę, jeśli popękają Wam oczy od błędów merytorycznych
- 8 odpowiedzi
-
- 19
-
-
F/A-18F Super Hornet, Hasegawa, 1:48
Nacktgeboren odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
Herc czeka, aż uda mi się uzupełnić braki w dokumentacji, bo w pewnym momencie utknąłem. Albo, gdy w końcu dojdę do tego, że mi to wisi - te braki to oczywiście kompletnie niewidocznie niuanse. Wróciłem do 747 - na jak długo - Diabli wiedzą. Główny mój problem, to brak regularności w dostępie do wolnego czasu. W efekcie skaczę z tematu na temat i niczego nie robię porządnie od A do Z. Dlatego podpatruję Twoje zmagania z zazdrością -
F/A-18F Super Hornet, Hasegawa, 1:48
Nacktgeboren odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
Twój warsztat mnie wkurza Mam taki sam zestaw Hasy - walnąłem go na półkę na zasadzie "kiedyś tam". Tak samo jak F-15. Leżą i czekają, bo w tym czasie robię inne rzeczy, choć ciągle bez przekonania. A dzisiaj prześledziłem sobie Twoje poczynania w tym wątku i trochę mnie zazdrość ubodła Piękna robota, chociaż - wybacz - to żadne zaskoczenie -
Potwierdzam, zdecydowanie fajnie przesiąść się na większą skalę. Tyle,że siedem-dwójka już potem nie bardzo chce iść
-
Ostatnie zdjęcie jest po prostu genialne
-
Nie chciałem przesadzić z postarzeniem tego łańcucha, ale chyba go potraktuję jeszcze jedną porcją matowego - trochę za bardzo błyszczy ?
-
Kusi mnie dołożyć mu podstawkę - zwykły kawałek drogi. Póki co wędruje do hermetycznego pudełka i czeka na swój czas. Nie mam miejsca na rozbudowaną ekspozycję ?
-
Renówka, zabita na wojnie.
-
Mój kot też mi tak robi - trzeba od razu miziać, głaskać, a najlepiej jeszcze dać żreć. Figurki świetne - szczególnie podoba mi się mina Thorgala, bardzo realistyczna w kontekście sytuacji
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
Nacktgeboren odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Wezmę i się przyczepię, w końcu znalazłem coś czego mogę ? Wózek pod całym silnikiem za czysty!!! Wybacz, musiałem. Chociaż nie mam wątpliwości, że albo taki miał być albo mu jeszcze będziesz coś robił. A robota jak zwykle pierwsza klasa -
Musiałem sobie trochę poblaszyć i ponitować. Chociaż trochę ?
-
Będę podpatrywał Twoje zmagania. Planuję wyrzeźbić takiego stwora, bo temat jest bardzo wdzięczny.
-
No i za ufoka dostałem klapsa Miło tak ? Wykładzinę na ścianach zrobiłem z folii aluminiowej wygniecionej dużą gumką "myszką" na kawałku siatki trawionej o odpowiednim kształcie oczek. Przy okazji zrobię zdjęcia jak to ufok robił, ale z grubsza to żadna filozofia. Potem lepię wszystko na CA w żelu, brzegi podklejam zwykłym CA. Żel kładę na ścianki modelu, dosyć grubo, żeby wypełnił te wszystkie załamania w folii - utwardza ją i zabezpiecza przez zatarciem faktury.
-
Ostatnio mam niewiele czasu na dłubaninę, udało mi się rozgrzebać ładownię:
-
A ja się zastanawiałem co to za szafka ?
-
Handley Page 0/400 Copper State Models 1/48
Nacktgeboren odpowiedział xmald → na temat → [L]Warsztat
Nie mogę powiedzieć, by podobał mi się ten samolot, ale Twój warsztat jak zwykle klasa -
Trafiło się trochę nieplanowanego, wolnego czasu, więc trochę wydłubałem: Na stałe umocowane są póki co tylko te płotki/regały na słoiki. Podłoga i to srebrne ustrojstwo to tylko przymiarki. Na zdjęciach widzę, że drzwiczki do szafki zamontowanej do podłogi wymagają odrobiny sprostowania, bo wyszły stanowczo zbyt zmęczone ?
-
Obłędny. Zobaczyłem pierwsze zdjęcie modelu i w pierwszym odruchu pomyślałem, że to jakiś zabytkowy, współczesny egzemplarz prawdziwego auta. Świetny jest
-
Fajny jest. Podoba mi się
-
Właściwie raczej ciężko będzie tam zajrzeć, ale nie psuje mi to zabawy z dłubaniem w tych wszystkich drobiazgach. W piwnicy będzie ciasno i ciemno - wątpliwe by było coś potem widać. Łysy to był samodzielny, jednoosobowy zestaw - nie wiem czy teraz jeszcze jest coś takiego dostępne, ale Lego puściło w pewnym momencie pojedyncze figurki zapakowane w nieprzezroczyste torebki. Do wyboru, a raczej do wylosowania było kilkanaście postaci, a o tym która się trafiła można się było przekonać dopiero po otwarcia torebki z delikwentem.
-
Cieszę się, że dłubanina Wam się podoba. Póki co buduję piwnicę ? Łysy się trochę narobił
-
Postaram się zatem, żeby wyszedł z tego nasz ? Blachy i nity miały być na koniec, a nie na początek, ale trudno, tak wyszło ?
-
Robił będę głównie na podstawie zdjęć z Internetów. Przez parę lat zgromadziłem całkiem sporą dokumentację - powinno wystarczyć. Planów nie mam żadnych i właściwie nie planuję mieć. Tym razem przyjąłem założenie, że bryła ma być "prosto z pudła", poprawki - tak jak pokazane wyżej przesunięcie otworu drzwi, robię też na podstawie zdjęć. Malowanie raczej nasze, ze względu na dokumentację, chociaż kusi mnie też trochę Belg. Mam jeszcze chwilę na zastanowienie ?
