Pierwsza to szpachlówka oparta na rozpuszczalniku nitro. Ma wszystkie te cechy co druga. Wyróżnia ją biały kolor wyełniacza, czyli po zaschnięciu jest biała.
Druga to klasyczna szpachlówka oparta na rozpuszczalniku nitro i wypełniaczu z drobno roztartej glinki, lub kredy. To jest mniej więcej to co wspomniana przez ciebie szpachlówka Revell. Ponieważ mam i używam to się mogę wypowiedzieć. Owszem schnie na szaro i bywa, że to sprawia problem. Owszem jak wszystkie szpachlówki: ma skurcz przy schnięciu, ma skłonność do zasychania na zakrętce, daje się zmywać rozpuszczalnikiem nitro, daje się rozrzedzać rozpuszczalnikiem nitro, ma skłonność do lekkiego nadtapiania polistyrenu, więc trzeba być ostrożnym, żeby nie nałożyć zbyt dużo, lub za szeroko. Pewnie to wsztystko wiesz z używania tej Revellowskiej i to co napisałem jest dla ciebie oczywiste. Wydaje mi się, że jej szczególną cechą jest bardzo szybkie schnięcie i niska kruchość.
Trzecia jest oparta na kleju dwuskładnikowym. Ponieważ nie miałem to nie wiem: czy nadtapia polistyren, czy można ją czymkolwiek rozrzedzać, jak szybko wiąże, po jakim czasie można szlifować? Spodziewałbym się większej twardości i mniejszej kruchości niż dwu poprzednich. Mam Tamiya Light Curing Putty w której katalizatorem reakcji chemicznej powodującej nieodwracalne stwardnienie jest światło ultrafioletowe. Jest ok.