Merlin, piszesz bardzo czytelnie (masz problemy z monitorem ze pytasz?) tyle, że mało zrozumiale. Dawno temu rozmawiałem z Tobą na PWMie na temat własnie Andrzeja i jego prac. Wówczas głosiłeś pogląd, że Andrzej deprecjonuje (fajne słowo więc sobie zapamiętałem ) osiągnięcia innych. Że niby gdzieś coś napisał... Nie czytałem więc nie za bardzo mogłem się ustosunkować. Teraz wiem, że jeśli ktoś tu coś deprecjonuje to Ty i Tobie podobni. Możesz łazić po Kasprowym w japonkach lecz po pierwsze to nie są Himalaje a po drugie ktoś ci głośno może powiedzieć co na temat twojego łażenia myśli. Jak na forum Koszt zwiezienia delikwenta w japonkach, do zakopiańskiego szpitala tylko niewspółmiernie wyższy niż schrzaniony model i niestety nie on go ponosi.
Co do racji to trochę cię poniosło. Napisałem ze każdy ma swoją d..pę, czyli pośladki. Himalaje są jedne.
Jak już lecimy tymi porównaniami to ja to odbieram tak: Przebiegłeś 100m w 13 sekund i oczekujesz uznania jak Usain Bolt. Bo ty masz żonę, dzieci, dom, pracę itd. Możesz mieć nawet trzy psy a to twoje osiągnięcie nie robi wrażenia ani na tych co biegają 100 w 10 s ani nawet tym co nie maja pojęcia w ile są w stanie przebiec, ale kibicują i o wynikach maja pojecie.