Witam po Świętach.
Trudności piętrzyły się również na linii KMW – PZInż. Czasami były one zasłużone, bo warszawski producent miał „swoje za uszami” czego dowiodła budowa CKU N (Nieuchwytny), jednakże zdarzało się, że zespół konstrukcyjny ze Stoczni Modlińskiej obrywał zupełnie niezasłużenie, o czym świadczy fragment pisma Dowódcy Floty do Szefa KMW : „…i sądzę, że się nie mylę, że ten fakt oszczędzi nam w przyszłości dużo pieniędzy na przeróbki, które okazałyby się nieodzowne, jeżeliby zrobiono wszystko tak, jak, sobie wyobrażają ‘konstruktorzy’ z Modlina, którzy o tem jak ma wyglądać okręt, mają mocno mgliste pojęcie, jak dotychczas skonstatowałem”. (pismo kontradmirała J. Unruga do Szefa Służb KMW z dnia 13.02.1935r., s.2/3. CAW:KMW:817). Należałoby zadać pytanie, co spowodowało tak ostrą admiralską interwencję? Chęć zamontowania pięciorurowego aparatu torpedowego? Katapulty dla wodnosamolotu? A może działa 203mm? Nie, chodziło o to, że istniało realne zagrożenie obicia kanapy w mesie oficerskiej sztuczną skórą koloru brązowego lub żółtego zamiast granatowym kortem. Kadra inżynierska, konstruująca minowce była zgranym wysoko wykwalifikowanym zespołem i takie potraktowanie ich, jak w zacytowanym fragmencie pisma, jest dalece nie na miejscu. Takie jednak były realia.
wersja w pełnej rozdzielczości:
http://www.dreadnoughtproject.org/plans/Traulera_typu_Jaskolka_1937//scan_01_100dpi.jpg
http://www.dreadnoughtproject.org/plans/Traulera_typu_Jaskolka_1937//scan_02_100dpi.jpg
Palny stoczniowe minowców wz 1933 II serii (ŹRÓDŁO:www.dreadnoughtproject.org)
Okonek, serdeczne dzięki za namiar na tę stronę. Polecam wszystkim sporo smaczków dal okrętowców, z tej radości zacząłem pracę nad sterówką:
Na razie sama buda, wymagająca poprawiania i szpachlowania.
Wstępna przymiarka do kadłuba