Marwaw
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 499 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Marwaw
-
Również często zaglądałem do tego wątku, gratuluję ukończenia modelu. Bardzo sympatyczny "czterofajkowiec" (o ile można użyć tego określenia)
-
[11.11] Minowiec wz 1933 ORP Rybitwa, skala 1/72, od podstaw
Marwaw odpowiedział Marwaw → na temat → [O]Galerie
Docelowo trafi raczej na stanowisko B2 (główną siedzibę MOW - również przy wyjeździe lecz po drugiej stronie szosy), nie wiem natomiast kiedy Rybitwa tam trafi, bo z Dyrekcją ustaliliśmy, że model powinien się pojawić na kilku imprezach modelarskich, co z tego wyjdzie - zobaczymy. Oczywiście jak będzie już na Helu - dam znać. -
Pomożemy: podwozie od środka malowałbym kolorem dolnych powierzchni, bo przecież koła były na zewnątrz, Kadłub pod osłoną kabiny - z przodu na czarno, dalej raczej też kolor wnętrza, ale tu głowy nie daję.
-
Dajesz dajesz
-
[11.11] Minowiec wz 1933 ORP Rybitwa, skala 1/72, od podstaw
Marwaw odpowiedział Marwaw → na temat → [O]Galerie
To już byłby trzeci jaki powstaje na tym Forum i fajnie. -
[11.11] Wagon artyleryjski PP2 ŚMIAŁY - 1/35 (od podstaw)
Marwaw odpowiedział Jarekk → na temat → [M]Galerie
No wreszcie się doczekałem, wszystko tu było super - temat, warsztat (którego szczerze zazdroszczę) i tło historyczne. Serdecznie gratuluję -
Tym bardziej pod but
-
Lufka za cienka, osiowości to to nie trzyma, generalnie pod but
-
[11.11] Minowiec wz 1933 ORP Rybitwa, skala 1/72, od podstaw
Marwaw odpowiedział Marwaw → na temat → [O]Galerie
Aście nakadzili, aż nie wiem co powiedzieć ja tylko skleiłem model w towarzystwie kumpli z Forum, a przyłożyć się musiałem, bo ludziska to potem będą oglądać (a że będą tacy co go wezmą za japoński lotniskowiec to insza inszość ) W każdym razie dzięki wszystkim za miłe słowa (nawet tym dwóm wywrotowcom z KPMu ). Postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania: 1. tło, fakt jest tragiczne i muszę się już zaopatrzyć w nowe, najlepiej jakieś z chmurami na niebie, widziałem na modelwarships jak koleś fotografował model Grafa Spee, na tle z ciemną burzową chmurą nachodzącą na słoneczne niebo, super efekt, 2. o bombach głębinowych nie pisałem, też nie wiem gdzie trzymali i czy w ogóle były, mogło być jak z Hotchkissami - jedni twierdzą ze tylko Żuraw i Czapla, inni, że jeszcze Rybitwa, jeszcze inni, że wcale. Ja nie dotarłem do żadnych materiałów o bombach na pokładach minowców, 3. Burty fakt zazwyczaj są mokre, ale tego raczej nie widać (zdjęcie ORP Flaming w warsztatowym) dlatego nic nie robiłem, żeby nie przekombinować. Dzięki wszystkim jeszcze raz, dodam, że po głowie chodzą mi już kolejne projekty -
[11.11] PZL P.7a Leopolda Pamuły (Mastercraft 1/72)
Marwaw odpowiedział Ipkinss → na temat → [L]Galerie
Wielki szacun za wszystko, temat, podejście do niego, zmagania warsztatowe z koszmarnym zestawem, niesamowita część historyczną, którą czytałem z zapartym tchem i za wspaniały efekt końcowy. Ale co tu ukrywać, jesteś po prostu solidną firmą i tyle. -
[11.11] PZL P.7a Leopolda Pamuły (Mastercraft 1/72)
Marwaw odpowiedział Ipkinss → na temat → [L]Warsztat
Czekamy zatem na galerię i epilog -
[11.11] Wagon artyleryjski PP2 ŚMIAŁY - Scratch 1/35
Marwaw odpowiedział Jarekk → na temat → [M]Warsztat
Z rdzą bym nie przesadzał, nie wiem jak w pociągach pancernych ale w moim ogródku, czyli Marynarce Wojennej na pewno jej nie tolerowano, adm. Unrug ścigał wszystkich zawzięcie z tego powodu, więc gdzieś przy podwoziu (lub w miejscach gdzie się tworzyła - sam będziesz wiedział najlepiej gdzie) można trochę pordzewić i raczej nic ponadto. -
[11.11] Minowiec wz 1933 ORP Rybitwa, skala 1/72, od podstaw
Marwaw odpowiedział Marwaw → na temat → [O]Warsztat
Po tygodniu łażenia wokół modelu, myślenia co można jeszcze poprawić i fotografowania na różne sposoby, stwierdziłem, że nic już nie poprawiam i wrzucam galerię: viewtopic.php?p=405360#405360 zapraszam do oglądania, można obijać pałą. -
Witam, Dobrnąłem do końca prac na d projektem, zmagania warsztatowe można obejrzeć tutaj: viewtopic.php?t=23785&postdays=0&postorder=asc&start=0 A teraz najważniejsze czyli galeria: Tu trochę nieudolnej zabawy w szalonego fotografa: tak według mnie mógł wyglądać ostatni dzień przed wybuchem wojny, czyli 31 sierpnia 1939r. pomimo pięknej, letniej pogody w powietrzu czuło się narastające napięcie, wiadomo było, że zbliża się wojna. Wszystkim letnikom nakazano opuszczenie letnisk na Półwyspie Helskim i w okolicach Gdyni. W samej Gdyni ludność gromadziła zapasy leków i żywności, kopano rowy przeciwlotnicze, płk. Stanisław Dąbek organizował Lądową Obronę Wybrzeża, rozlepiono plakaty o powszechnej mobilizacji. Ludzie jednak byli uśmiechnięci i pełni otuchy. Na okrętach załogi pełniły wachty w systemie bojowym, co jakiś czas mniejsze jednostki dozorowały pomiędzy portami w Gdyni i Helu. Ćwiczono alarmy przeciwlotnicze. Marynarze przebywający akurat na lądzie nasłuchiwali, czy przypadkiem nie rozlegnie się pojedynczy wystrzał armatni – umówiony sygnał nakazujący powrót na okręt. Zazwyczaj pełen ludzi krążownik – hulk ORP Bałtyk – siedziba Centrum Wyszkolenia Specjalistów Floty stał praktycznie pusty. Na pokładzie została załoga szkieletowa, obsady dwóch dział 75mm, czterech działek 47mm oraz karabinów maszynowych. W dniu 25 sierpnia do portu w Gdańsku zawinął niemiecki szkolny pancernik Schlezwig – Holstein i rzucił cumy w Nowym Porcie, naprzeciwko Polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Dzień 29 sierpnia pozornie nie różnił się od innych. Rano z oksywskiego portu wyszła ORP Jaskółka i pełniła dozór na wodach Zatoki Gdańskiej. Na OORP Czapli i Żurawiu trwały ostatnie prace wyposażeniowe, przed podniesieniem bandery. Pozostałe minowce stały przy burcie okrętu – bazy ORP Gdynia. Nieopodal stał duży stawiacz min ORP Gryf, oraz trzy niszczyciele OORP Grom, Błyskawica i Burza, czwarty, ORP Wicher stał na redzie. W godzinach porannych odebrano sygnał dość enigmatycznej treści: „Peking! Peking! Peking!”. Nadany on został przez Polskie Radio na polecenie Naczelnego Wodza. Sygnał, którego znaczenie znała tylko niewielka grupa ludzi, przechwycony został również przez radiostację na minowcu ORP Rybitwa. W wielu wypadkach wywołał on kąśliwe uwagi, że to niby przypomnienie o konieczności wyprowadzenia na spacer pekińczyka Pani Admirałowej, ale u niektórych zasiał ziarno niepokoju. Na reakcję nie trzeba było długo czekać, o znaczenie sygnału pytał przez radio kmdr Włodzimierz Steyer, dowódca Rejonu Umocnionego Hel. Otrzymał równie enigmatyczną odpowiedź: „Was nie dotyczy, miejcie oczy otwarte, sami zobaczycie”. Około godziny 12.55 na wieży sygnałowej bazy w Oksywiu pojawił się sygnał flagowy „Dyon KT Pekin” (według niektórych źródeł treść jego brzmiała „Pekin wykonać!”). Na niszczycielach ogłoszono alarm i przygotowywano się do wyjścia w morze. O godzinie 14.15 rzuciły one cumy i po kolei opuszczały port. Dla wielu było to dziwne, że największe jednostki floty w takiej chwili opuszczają bazę, tym bardziej, że o wyjściu niszczycieli w morze nikt nie wiedział. Tymczasem niszczyciele już na wodach Zatoki Gdańskiej rozwinęły pełną prędkość i ruszyły w kierunku Helu. Kiedy znajdowały się w połowie drogi pomiędzy Gdynią a Helem, mijał je minowiec ORP Jaskółka, wracający z dozoru. Jego dowódca, kpt. mar. Tadeusz Borysiewicz tak opisał to spotkanie: „Był to niezapomniany widok. Popołudnie było słoneczne, bardzo pogodne i owiane świeżą, północno wschodnią bryzą. Z pomostu „Jaskółki”, która znajdowała się w połowie drogi z Helu do Gdyni, zauważyliśmy szare sylwety naszych niszczycieli, uwieńczone pióropuszem gęstego dymu i odrywające się od ciemnych zarysów oksywskiego wzgórza. Gdyśmy się mijali, okręty szły już ze znaczną szybkością i widać było, że wszystkie kotły są pod parą. Na tle kłębów ściętych nisko nad kominami wskutek wiejącej bryzy i dużej szybkości okrętów, z grzywami u dziobów i spienionymi śladami torowymi za rufą – dywizjon wyglądał groźnie i malowniczo. Sierpniowe słońce wydobywało jaskrawobiałe czapki zgromadzonych na pomostach oficerów. Jakkolwiek nie wiedzieliśmy, dokąd niszczyciele idą, nie ulegało wątpliwości, że rozwijają one pełną moc, co w czasie pokojowym nie zdarzało się zbyt często. Uderzał brak „Wichra” oraz fakt, ze o jakiejkolwiek podróży dywizjonu niszczycieli nic się przedtem we flocie nie mówiło. Dlatego czuliśmy podświadomie, że z tymi okrętami żegnamy się na długo”. (Źródło: Edmund Kosiarz, Flota Białego Orła, wydawnictwo Morskie, Gdańsk, 1980r.) Ten niepokój podzielało wielu marynarzy zarówno w Gdyni jak i na Helu, posterunki obserwacyjne na Cyplu Helskim i w rejonie Rozewia zaobserwowały przemarsz OORP Błyskawicy, Groma i Burzy w kierunku północno zachodnim. Po południu dowódca ORP Rybitwa otrzymał rozkaz przeprowadzenia przez pole minowe na Zatoce Gdańskiej greckiego frachtowca. Miało to nastąpić następnego dnia rano. Rozkaz ten wywołał zdumienie, gdyż w rejonie, którego rozkaz dotyczył, nikt nie stawiał min. Ale rozkaz był wyraźny, a kpt. mar. Kazimierz Miładowski, był dobrym żołnierzem i nie zwykł kwestionować otrzymanych rozkazów. Zresztą nie o wszystkim musiał wiedzieć. Tak miął czas, aż do wieczora, ten był wyjątkowo, piękny i ciepły, zachodzące słońce odbijało się od szarych cielsk stojących w porcie okrętów. Statków handlowych praktycznie nie było, większość znajdowała się poza Bałtykiem. Nadbrzeże Francuskie, przy którym zazwyczaj rzucały cumy nowoczesne motorowe transatlantyki, duma polskiej floty handlowej teraz było puste. M/s Piłsudski, Batory, Chrobry i Sobieski były daleko, w portach angielskich i amerykańskich. Z głośników umieszczonych na dachu Dworca Morskiego płynęły wesołe melodie, mocno kontrastujące z nastrojem panującym na okrętach. Na pokładzie stawiacza min ORP Gryf jeden z marynarzy wykonywał ostatnie czynności po przeglądzie dziobowego działa nr 2 kal.120mm. Po skończonej pracy usiadł na ławce przy nadbudówce dziobowej. - O czym myślicie?- zagadnął przechodzący oficer - Panie Poruczniku, myślę, że będzie wojna. - Idźcie spać – odparł tamten – w nocy będą alarmy. Noc jednak minęła spokojnie, nad ranem dał się słyszeć odległy grzmot, niczym pomruk burzy dochodzący od strony Gdańska. To zaczynała się bohaterska epopeja Westerplatte… W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy pomogli mi w budowie tego modelu dzieląc się ze mną swoimi zbiorami czy pomagając w szczególności Szu, Sokołowi, Wojtkowi Cz, Okonkowi i Dołkowi (mam nadzieje że nikogo nie pominąłem). Specjalne podziękowania dla Pana Mariusza Borowiaka za cenne uwagi i zgodę na wykorzystanie materiałów z jego zbiorów. Dziękuje również wszystkim kibicom z Towarzyszem LordemDisneylandem na czele za dobre słowa. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić do oglądania efektów mojej dłubaniny.
-
Ze zrozumiałych względów siadam w pierwszym rzędzie i kibicuje zawzięcie. Najpierw co do Wkmu 13,2mm. Japończycy również używali Hotchkissów i dobranie pasujących nie powinno być problemem. Gorsza sprawa z drzwiami na nadbudówce. Masz je nieco za szerokie, no ale trudno, poza tym wszystkie powinny być jednej wielkości, ja bym usunął te bez bulaja i albo zrobił nowe od podstaw, albo przykleił z bulajem i zaślepił otwór. Zdaję sobie sprawę, że to 1/700, ale uwierz mi temat jest wart tego. Ponadto osłona pomostu na Żurawiu i Czapli była metalowa, taka w stylu Groma i Gryfa, a tu jak widzę producent zaproponował płócienną.
-
[11.11] "Kampania letnia 1930" od podstaw w 1:72
Marwaw odpowiedział slavko → na temat → [D]Warsztat
Szkoda, ale i tak będę kibicował -
[11.11] PZL P.7a Leopolda Pamuły (Mastercraft 1/72)
Marwaw odpowiedział Ipkinss → na temat → [L]Warsztat
Wszystko super, a uwagi takie jak przedmówca -
[11.11] Wagon artyleryjski PP2 ŚMIAŁY - Scratch 1/35
Marwaw odpowiedział Jarekk → na temat → [M]Warsztat
Czyli najlepiej nam wyszły podstawki? -
No właśnie byłem ciekaw kiedy padnie tu nazwisko Pana Skulskiego. Takao i te jego foty z zapałką to już taka klasyka jak "Smoke on the Water", a nie zapominajmy, że popełnił on jeszcze wiele pięknych modeli w tym klimacie - Yamato, Schokaku i Scharnhrsta o ile pamiętam.
-
[11.11] Wagon artyleryjski PP2 ŚMIAŁY - Scratch 1/35
Marwaw odpowiedział Jarekk → na temat → [M]Warsztat
Wielkie brawa za wykonanie śladów eksploatacji, z dużym smakiem i wręcz kunsztem. Bez przesadzania z dobiciami i "efektami" Bardzo mi się podoba i ta podstawka z kawałka podkładu -
[11.11] Minowiec wz 1933 ORP Rybitwa, skala 1/72, od podstaw
Marwaw odpowiedział Marwaw → na temat → [O]Warsztat
Nie ma sprawy, w sumie sam się wreszcie dowiedziałem na czym polega trałowanie Ostatnio robiłem remanent pod kątem tego czy coś nie dorobić, lub poprawić i znalazłem - boje kotwiczne, niewielkie boje mocowane wokół łańcuchów kotwicznych, wskazujące miejsca rzucenia kotwicy, pół godziny pracy i wyszło coś takiego: Zdjęcia może trochę ciemne, ale po obejrzeniu stwierdziłem że nic przy nich kombinować nie będę w mojej ocenie sprawiają wrażenie nadciągającej burzy. -
[11.11] PZL P.7a Leopolda Pamuły (Mastercraft 1/72)
Marwaw odpowiedział Ipkinss → na temat → [L]Warsztat
Ile razy można pisać w kółko to samo? Super, świetnie, fajnie, nawet "lufka za cienka" robi się powoli nudne -
No fajnie to wygląda. Masz jakąś niepotrzebną kalkę z tablica przyrządów? Jeśli tak to wytnij zegary i wklej w puste "oczodoły" w tablicach, po wyschnięciu pomaluj sido. Model mocno zyska.
-
[11.11] Minowiec wz 1933 ORP Rybitwa, skala 1/72, od podstaw
Marwaw odpowiedział Marwaw → na temat → [O]Warsztat
No, łepetyna poszła do wymiany: Za dzielna postawę podczas wymiany głowy awansowałem matrosa do stopnia starszego marynarza -
[11.11] Minowiec wz 1933 ORP Rybitwa, skala 1/72, od podstaw
Marwaw odpowiedział Marwaw → na temat → [O]Warsztat
Bo on miał stać na oku Może łeptynę mu wymienić na taką w zwykłej czapce?
