Kazik
Użytkownicy-
Liczba zawartości
580 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kazik
-
Do zdobycia, do zdobycia tylko trzeba poczekać na kolejna partię. Kolega z "sąsiedniego" forum już się chwalił otrzymaną przesyłką.
-
Wracając do tematu rurek. Tam przy tej klatce jak widać na zdjęciach górą biegnie po łuku rura wygięta w taki pałąk. Zastanawiałem się jak to zrobić, co by pręcik załapał ten kształt i nie zechciał się z powrotem prostować. Wymyśliłem sobie coś takiego, odrysowałem na płytce polistyrenu gr. 1mm kształt tegoż łuku od strony wewnętrznej i wyciąłem w ilości 2szt. Skleiłem je razem wkładając w środek jako dystans między nimi kawałki polistyrenu 0,5mm. potem wygiąłem przy krawędzi pręcik i spiąłem mocno kilkoma gumkami następnie taką płytkę zanurzyłem na chwilkę we wrzątku a następnie wyjąłem i zanurzyłem w zimnej wodzie. Efekt pręcik trzyma kształt i nie ma za bardzo ochoty się prostować po sklejeniu z dołem konstrukcji powinno być ok.
-
Dzięki MartiniOCP, dzięki Alvaro92. Przyglądam się Twojej relacji z budowy Alfy i przyznam, że nie masz łatwej roboty. Taka odbudowa to trudniej niż złożyć nowy model. Jeśli coś z moich działań będziesz mógł wykorzystać u siebie to się cieszę. Zdaje się, że na tym to polega, bo modelarstwa nie da się nauczyć z książek . Co do silikonu to wydaje mi się, że wszyscy mają podobny. U tego użytkownika, co pokazujesz też już kupowałem. Myślę, że popełniłem inne błędy, które następnym razem postaram się wyeliminować. Mimo wszystko dziękuję za radę. Alvaro92 o takim rozwiązaniu jak piszesz też już myślałem i jeśli nie powiedzie mi się z żywicą to tak będę kombinował.
-
Nie mam w tym temacie żadnych doświadczeń. Robiłem to na czuja. Kształt jest dość skomplikowany może to też ma znaczenie, nie wiem. W każdym razie poczytałem trochę i teraz już wiem np. że mieszanie silikonu powinno się odbywać powoli. Mam takie rurki i tak jak pisałem robiłem przymiarkę z nimi. Trochę kiepsko idzie mi lutowanie i doszedłem do wniosku że ze styrenem będzie mi szło szybciej. Po za tym jest lżejszy w obróbce.
-
Dzięki Panowie! Jak już wcześniej pisałem też mi się tak wydaje. OK to było - pisząc językiem urzędniczym - wyrównanie a teraz jedziemy z aktualnymi działaniami. Jakiś czas przy modelu nie grzebałem - wakacje, leń, praca, różne dziwne pomysły itd. - ale powoli będę powracał. W między czasie niewiele zrobiłem (oprócz rozgrzebania dwóch innych modeli ). Zawziąłem się za to trochę na spróbowanie wykonania poszyć poprzez laminowanie włókna szklanego. Podpuścił mnie dodatkowo jeszcze jeden gość z forum AF. Stwierdziłem, że gdyby się udało będzie wyglądać dużo fajniej niż folia tym bardziej, że nie będę raczej umiał jej tak pomalować żeby wyglądała, choć podobnie do fibraglassu. Poczytałem trochę po sieci i zacząłem eksperymentować na gipsowym odlewie. Włókno szklane a raczej folię z włókna szklanego kupiłem na alledrogo ma raptem 18g/m2 i powinna się nadać do takiej skali. Dotychczasowe próby jednak wypadły kiepsko. Jako żywicę stosowałem klej żywicę epoksydową dwuskładnikową. W tej chwili czekam na przesyłkę z jeszcze jedną żywicą, teoretycznie przewidzianą specjalnie do laminowania. Jak się nie uda to dam sobie siana i pomyślę jak pomalować w miarę sensownie wypraskę vacu. Zabrałem się za zrobienie nowego kopytka silnika. Wcześniejsze wyszło średnio i musiałem je poprawiać szpachlując to wina kiepskiej formy silikonowej porobiły się pęcherzyki powietrza na styku z wzorcem. Przygotowałem jeszcze raz silnik zatykając dziurki przy pomocy izolacji i patafixu i zalałem silikonem. Naiwnie liczyłem, że może za drugim razem uda się lepiej. Niestety lipa Popytałem mądrzejszych i okazało się, że odgazowanie (tak to się fachowo nazywa) silikonu nie jest takie proste. Najlepiej było by mieć maszynę próżniową. Odkurzacz średnio daje rady kiedyś już próbowałem, ale jak mi doradzono są prostsze i dość skuteczne sposoby. Gdyby ktoś był zainteresowany tutaj jest filmik instruktażowy Jak przetrenuję dam znać. Oprócz tego zdycham sobie na chorobowym w domu i co by już nie leżeć w łóżku, bo od tego to mnie tylko głowa napierdziela szukałem sobie jakiegoś modelarskiego zajęcia gdzie można, co parę minut kichać, kasłać i smarkać nos. Pooglądałem instrukcję i zawartość pudełka i złapałem się za przegrodę ogniową oddzielającą kabinę kierowcy od silnika. Wygląda ona tak niestety odlana razem z częścią przebiegających tuż przy niej rur które wchodzą w skład konstrukcji głównej samochodu. z drugiej strony jakieś spłaszczone fragmenty wyposażenia z kabiny. Oprócz tego można zauważyć, że przegroda jest przełamana po środku. Nie wiem, dlaczego akurat tak to zrobiła Tamiya. Nie posiadam dokładnego zdjęcia przegrody. Zastawia ją silnik. Ale mam fotki z drugiej strony tj. od kokpitu i tam nie ma widocznej linii przełamania płaszczyzny przegrody Doszedłem do wniosku, że spróbuję zrobić od podstaw kratowniczkę i przegrodę osobno. Początkowo myślałem wykorzystać do tego mosiężne pręty i łączyć je po przez lutowanie (ostatnio się trochę bawiłem w lutowanie), ale po paru próbach stwierdziłem, że jeszcze słabo mi idzie i prościej będzie ze styrenu. Najlepsze na kratowniczkę były by rurki polistyrenowe. Trudno mi określić, jaki porsche stosowało przekrój rur z pomiarów tego, co zrobiła tamiya wymiary wahają się od 1,8 do 2,1mm (po przeskalowaniu 21,6 – 25,2mm). Trochę to mało, rury nie są za potężne, ale takie cienkie nie są. Nie miało by to sensu w samochodzie wyczynowym. Niestety po przemyśleniu nie mogę za bardzo poprawiać tamki w tym temacie. Żeby wyjść minimum na rury 40mm w realu (najlepiej było by 50mm) musiałbym dać pręciki przynajmniej ok. 3,3mm. To o 1mm więcej niż jest. Obawiam się, że mogłoby mi w niektórych miejscach zabraknąć miejsca. Zrobiłem na razie podejście z prętami 2mm. Lepsze były by rurki ale 2mm nie mam. Po kilkunastu minutach szukania udało mi się je znaleźć w UK i już zamówiłem. 2mm wygląda naprawdę cieńko. Finalnie chyba zastosuję rurki 2,5. Niestety mam tylko ok. 20cm i też muszę ich dokupić
-
Panowie wybaczcie widzę że trochę Was tutaj zaniedbałem. Coś tam zacząłem dłubać ale spostrzegłem że nie wrzuciłem na to forum wcześniejszych postępów Przepraszam już prostuję. Było to tak... I znów trochę zniszczenia i trochę tworzenia Kształty znikły nie wszystkie, bo doszedłem do wniosku, że kółeczko wystarczy trochę zeszlifować i wyłagodzić. Gapiłem na te fotki gapiłem i dopiero po czasie dotarły do mojej mózgownicy pozostałe dość istotne różnice To, że pokrywy mają trochę inne kształty to już trudno, ale okazuje się, że śrub mocujących jest mniej i nie w tych miejscach. Po namyśle stwierdziłem, że da się zrobić. Na początek szlifnąłem te śruby, które mi nie odpowiadały przy okazji widać jak częściowo wyglądają odtworzone „przetłoczenia” na pokrywach. Następny krok to pilnik, papier ścierny, pręciki styrenowe 1,5mm, CA lewa strona wklejona i poszpachlowana (jedna śruba doszła w trakcie i jest jeszcze nie docięta). Przy okazji widzę, że wybór płynnej szpachli do tego rodzaju uzupełnień to nie był dobry wybór. Trzeba rozrobić MS’a. Prawa strona podpiłowana i czeka na wklejenie pręcików. W między czasie powierciłem też dziurki tu i ówdzie dorobiłem wyjście do przewodu, który będzie się łączył z pompą wtryskową. Przewód będzie oczywiście elastyczny. Widać go ładnie na tej fotce, którą już przywoływałem kilka razy i przywołam pewnie jeszcze nie raz Dorobiłem/poprawiłem kolejny drobiazg obciąłem już standardowo imitacje śrub, nawierciłem otworki, zeszlifowałem skośne wyjście do przewodu, które było za małe i dokleiłem własne z rurki z polistyrenu, przewód to plecionka 1,4mm (nie pamiętam, jakiego producenta). Będzie jeszcze pewnie później obejma (nie mogę dostać tych ze śrubeczkami zdaje się, że z Crazy Modeler’a). Pokrywy już prawie gotowe Jak tylko dotarł do mnie ten model i pierwszy raz go oglądałem od razu stwierdziłem, że dobrze by było gdyby był w wersji „full open”. O ile w temacie silnika jest sprawa „fabrycznie” załatwiona (kwestia dopracowania zawiasów, ale to przy innej okazji) to kokpit jest otwarty jedynie przy pomocy zdejmowanego fragmentu dachu. Należałoby wyciąć drzwi i zrobić je otwierane. Zagadnienie sobie rozpracowałem i jest do zrobienia. Zawiasy były bardzo proste żeby nie powiedzieć toporne w tej serii Porsche. Pozostaje oszklenie. Fabryczna szybka Tamiya jest standardowo gruba i przód jest odlany razem z boczkami. Można rozciąć, ale jak by to wyglądało przy tej grubości szybki. Doszedłem do wniosku, że warunkiem otwarcia będzie wykonanie nowego „oszklenia” z folii. Pierwsze próby bezodkurzaczowego formowania na gorąco były mizerne i trochę się zniechęciłem. Potem trafiłem na ciekawe linki formowania próżniowego, które podrzucił na AFie w którymś poście miniman vel. klutz_100, czyli Steven i stwierdziłem, że trzeba jednak domontować ten odkurzacz, w czym już na 100% utwierdził mnie spiinacz (kolega z PWM). Przyznam się, że oszklenia jeszcze nie zrobiłem (już niebawem), ale po drodze wymyśliłem jeszcze jedną rzecz, do której owe formowanie mógłbym wykorzystać. Oglądając fotki silnika 910 a także 906 widać, że są na nim przykręcone poszycia z fiberglass,’u czyli po naszemu włókna szklanego. Znajdują się one od góry, z tyłu od strony skrzyni biegów a także we fragmentach z przodu tak wygląda zdjęte poszycie Tamiya zrobiła silnik tak, że zaznaczyła brzegi tego górnego poszycia i tyle. Nawet się specjalnie kolorem w instrukcji nie przejęli, bo każą całość malować xf-56. Się zastanawiałem jak ja to pomaluje żeby oddać efekt tego fiberglassu. Jednolicie wygląda to kiepawo I trochę później przyszło mi do głowy, że malowana folia może prędzej będzie przypominać włókna szklane. Zacząłem, więc preparować moje własne poszycia. Zacząłem od kopytek Silikonowa forma i gipsowy odlew. Nie liczyłem na zbyt dużą dokładność wypraski więc się nie przyłożyłem do kopytek. Ale z trzecim podejściem formowania podgrzałem mocniej folię w piekarniku i odkurzacz tak zaciągnął że aż byłem w szoku wyszły wszystkie niedoskonałości kopytka ale nic to zacząłem robić dokładniejsze kopytka Formowanie zgłębiłem i już się cieszę na jego rezultaty. Zrobiłem kolejne podejście do vacuformowania z folią, którą otrzymałem od spiinacza. Niestety zwiększenie temperatury nie pomogło Folia jest chyba za gruba. Zwykła folia z okładek do bindowania układa się tak Jeszcze kilka poprawek wniosłem do kopytka. Może następny raz będzie już satysfakcjonujący. Tymczasem zrobiłem sobie próbę malowania folii. Wpadła mi w ręce farbka tamiya dark yellow (XF-60) i wyszło tak farbka jest matowa, więc wyszło bez połysku. Gdybym pomalował tylko od spodu było by lepiej. Ale i tak jest zbyt jednolicie. Musze jeszcze coś pokombinować. Zajrzałem sobie pod spód silnika. Niestety nie mam z tej strony prawie wcale fotek. nawierciłem otworki pod śruby mocujące wydechy. Nie było nawet imitacji. Tak wyglądają rury kolektora jest i mały zonk kiepsko to wygląda. Kwalifikuje się do rozcięcia i oszlifowania. Tak też zrobiłem Zacząłem powoli malować niektóre elementy „fajki” – Gaia czarny matowy pokrywy czarny połysk Gaia jako podkład a następnie Alclad semi-matte aluminium teraz czeka mnie maskowanie, co by pomalować miejsca gdzie będą „fajki” i jakiś łosz. Fuknąłem czarnym pokrywy a następnie je trochę pobrudziłem. I tak oglądając te fotki dochodzę do wniosku, że chyba trochę więcej niż trochę. Nie mam wyczucia w tym brudzeniu. To samo zrobiłem jeszcze z jednym pierdołkiem to samo. Pocieszam się, że nieubranym okiem nie rzuca się tak w oczy. Posklejałem wydech nurtuje mnie tylko jedna rzecz. Nie wiem jak były łączone rury kolektora wydechowego z rurami wydechowymi. Chodzi mi o te miejsca były spawane? Wyszła by wtedy dość nieporęczna całość. Nie udało mi się dotrzeć to takiej fotki od spodu. Dysponuje jedynie zdjęciami tych elementów osobno na tych fotkach silnika od spodu (najnowsza zdobycz) widać gładkie końcówki, może były jedynie nasuwane na siebie. Ale wtedy były by przedmuchy. Nie mam pojęcia. Ja u siebie te elementy skleiłem. Zastanawiam się tylko czy imitować tam spaw. Oglądając instrukcję modelu Porsche 935 (które ostatnio nabyłem) zauważyłem, że tamtejszy silnik od spodu ma elementy, których w tym zestawie nie ma. Zacząłem drążyć temat (czyt. googlować) i doszukałem się paru fotek od spodu te elementy, które dostrzegłem w 935 tutaj również się znajdują (nie znam się za specjalnie na budowie silników i nie wiem, co to jest i do czego służy dlatego nazywam je ogólnie elementami) tyle, że tamiya ich nie zrobiła przy okazji widać w tle śruby, które też postanowiłem dorobić. Wiercenie, cięcie i takie coś powstało druga strona za moment, a tak to wychodzi z wydechem jeszcze tam sterczy jedna rurka, która mnie intryguje może też ją dorobię. OK wystarczy. Dziś już nie przeginam. Jutro postaram się wrzucić aktualizację bieżącą. Pozdrawiam wszystkich!
-
To mój model. Tak się złożyło że mam dwa. Ten którego fotki oglądacie w tym wątku to jest wznowienie Tamiya z 2008 roku. Ten który sprzedaję to oryginał z pierwszej serii. Obydwa są z tych samych form. Maję te same daty i nr na wypraskach. Różnią się jedynie pudełkiem, odświeżoną instrukcją i tym że do wznowienia Tamiya dodawała blaszki.
-
Ja robiłem coś takiego w subaru
-
Model już jest nie do dostania normalnie w sklepach a jedynie na aukcjach na ebayu. Na ebayu chodzą w okolicach 500zł + przesyłka. Ale widziałem je też po 750zł. Zestaw SMSa to już zaczyna być unikat. Producent wypuścił tylko 505sztuk w 2003 roku które rozeszły się jak ciepłe bułeczki początkowo po cenie 525$+koszty wysyłki. W tej chwili aby trafić ten zestaw na ebayu trzeba mieć fart. Ostatnio była kumulacja Pojawiły się dwa mniej więcej w tym samym czasie. Jeden udało mi się nabyć.
-
Udało mi się dostać "mały" dodatek do tego modelu fartem bo SMS wypuścił tylko 505szt. tego zestawu i w tej chwili zdobycie go jest sporym wyzwaniem a i kosztuje nie mało W środku pudełeczko z drobiazgami parę fotek aluminowych elementów blaszki też nie brzydkie zestaw kalek + płytka plecione przewody do tego schematy z podstawowymi układami zasilania silnika oraz opisanymi poszczególnymi podzespołami silnika oraz 16 stron instrukcji jak to wszystko poskładać do kupy Pokusiłem się o małą próbę jak to się składa amortyzatory przód i tył po jednej sztuce chwilkę mi zeszło ale nawet do siebie pasuje.
-
Dla wiekszej motywacji radzę pooglądać trochę relacji z tego forum http://www.automotiveforums.com/vbulletin/forumdisplay.php?f=1786
-
Witaj, motocykle to bardzo wdzięczny temat modelarski. Trochę ich jest ale zdecydowanie w sklepach zagranicznych lub na ebay'u. Ciekawe pozycje w swojej ofercie miewa Aoshima. Nie są tak dokładne jak Tamiya ale mają więcej "cywilnych" jednośladów. Niestety najczęściej dostępne tylko na wschodzie. Zdecydowanie polecam sklep który podał Wuen oraz hobbyeasy.com Ceny konkurencyjne, przesyłka czasem nawet szybsza niż u nas w kraju.
-
BMW Alpina B7 Turbo Coupe (BMW M635CSi)[pierwszy model]
Kazik odpowiedział TityBoy → na temat → [C]Warsztat
Witaj, trochę mało trafiony model wybrałeś jak na debiut. Fujimi enthusiast kusi mnogością części (jak na pierwszy model może nawet za dużo) ale mówi się też o tej serii że nie grzeszy dokładnością. Sprawia trochę trudności przy składaniu i można się zniechęcić. Co do papierów ściernych to zwróć uwagę żeby kupić wodne. Polerować najlepiej poleruje się płótnami micromesha ale te dostępne chyba tylko za granicą. Rewelacyjna jest też pasta TopCompound2000 firmy Modeler's ale ta jest trudna do zdobycia. Do klejenia dobrze się nadaje jakikolwiek klej CA np. Kropelka. Przydaje się też do szpachlowania wszelkich rys, dziurek itp. Co do szpachlówek to nie kupuj żadnych wamodów. Do większych rzeczy najwydajniejsza i najlepsza w obróbce jest samochodowa szpachlówka dwuskładnikowa np. Novol Finish. Do cienkiego liźnięcia najlepiej kupić coś z Tamiya lub Gunze. Przywołane wcześniej farbki clear do malowania np. kloszy świateł robi i tamiya i gunze i gaia i pactra pewnie też choć nie używam. Jeszcze jedna podstawowa rzecz której musisz nabyć w sporej ilości ... to cierpliwość. Idzie jej w tej zabawie całkiem sporo. Powodzenia! -
No Waldek zostałeś wywołany do odpowiedzi!!!
-
Ja robię to w ten sposób że poprawiam w miarę od razu albo wcale. W ten sposób widać po modelach rozwój umiejętności. W moim pierwszym modelu mógłbym poprawić całe mnóstwo rzeczy ale specjalnie go zostawiłem w takim stanie jak został wykonany. Już teraz jak na niego patrzę to się uśmiecham Pozdrawiam i powodzenia.
-
Pozwolę sobie dorzucić dwa słowa, Generalnie w modelu jest dość sporo rzeczy do poprawy i nie będę teraz wymieniał wszystkich błędów bo nie o to chodzi. Widać że kolega sporo uwagi poświęcił detalom i drobiazgom co się liczy (parę rzeczy umknęło, ale nie które można uzupełnić). Ważne że kolega zdaje sobie sprawę z tego że się rozwija i ma jeszcze trochę rzeczy do poprawy. Widziałem duuuuużo gorzej wykonane modele i pod nimi całą furę och’ów i ah’ów a tak naprawdę to wstyd by mi było coś takiego pokazywać. Przy takich stwierdzeniach byłbym ostrożny. Bo to właśnie dzięki zdjęciom (dobrym zdjęciom) można powiedzieć czy model jest dobrze wykonany. W skali 1/24 większość detali oglądanych gołym okiem jest nie widoczna i dopiero fotki ujawniają wszystkie szczegóły. Ja osobiście specjalnie robię zdjęcia przy dobrym świetle żeby zobaczyć jak dany element wygląda. Co z tego że na oko wszystko będzie wyglądało dobrze a po zrobieniu galerii końcowej wstyd będzie to pokazać komukolwiek na forum. Bardzo cenię relacje gdzie goście bez pardonu nawalają fotami makro gdzie wszystkie części modelu widać wielkości jak w realu. Dla przykładu wrzucam do pooglądania link do wątku z budowy Ferrari 599. Pięknie wykonane wnętrze, polecam! Pozdr. Marek
-
No wreszcie się kolega ruszył z galeriami!
-
Koła malowałeś czy to "pudełkowy chrom"?
-
No całkiem ładnie ale taki JAG to mi sie kojarzy tylko z jednym słusznym kolorem - British Racing Green.
-
No i szybkę wklejamy najlepiej na coś wikolopodobnego czyli klej do przeźroczystych elementów.
-
Trochę się zapędziłem. Zaczynam sam się obawiać bo to dopiero silnik.
-
Poobcinałem i ponawiercałem także otworki pod śruby przy pokrywach rozrządu Przy okazji można zaobserwować dokładność spasowania elementów oraz to, że półki dolne praktycznie opierają się o blok silnika. Chyb je delikatnie uniosę. Przyglądając się pokrywom rozrządu zacząłem robić przymiarki do podłączenia przewodów. Planowałem wykorzystać do tego celu kombinacje elementów Detail Master oraz T2M jednak element, z którego wystaje króciec, z którym połączony jest przewód okazał się być za mały mniejszej średnicy przewodów i połączeń nie chcę stosować, bo wydaje mi się (porównując ze zdjęciami), że te są odpowiednie z drugiej strony jest jeszcze mniej miejsca Postanowiłem, że zeszlifuję te podłączenia i dokleję nowe zrobione ze ściętego pręta. Po dłuższej obserwacji zacząłem się również zastanawiać czy nie zeszlifować z poryw wszystkich wystających kształtów. Zdecydowanie za mocno wystają dla odmiany. Widać to dobrze na poniższym zdjęciu jak i na wszystkich wcześniejszych
-
Zawiesznie ruchome, drzwi otwierane, silnik oraz szyby i karoseria z podwoziem skręcana na śrubki.
-
Mój ostatni nabytek to Porsche 935 Tamiya 1/12. Model ciekawy więc pomyślałem że wrzucę inboxa. Zestaw ma ok. 500 elementów, fotek będzie dużo. Pudełko – jest naprawdę spore (60x40cm) i jego zawartość a w szczegółach wygląda to tak: karoseria w dwóch częściach jest kilka rzeczy do oszlifowania, ale przy takich gabarytach to nie problem po bokach dużo otworków. To w części miejsca na śrubki drzwi są otwierane, więc krawędź otworu drzwiowego jest już wyprofilowana podwozie wygląda znajomo, jeśli się wcześniej widziało garbusa osobno klapa z tylnym skrzydłem oraz tylni zderzak sporawe to skrzydełko w tym samym woreczku jest fotel kolejne dwa woreczki to gumy oraz inne drobiazgi gumy dość słusznego rozmiaru mają takie małe dziurki, będzie je chyba trzeba zrobić jako lekko używane drobiazgi te rurki są również z gumy. Teraz ramki. Pierwsza z odlana z plastiku imitującego włókna szklane Bardzo mi się podoba, jeśli nie popsuje wyglądu ewentualna obróbka nadlewek to nie będę ich malował. Kolejna ramka srebrna ładnie odlana, ale i tak są szwy więc sreberko do zdjęcia następna jedna para felg ma już wentylki z koleji druga ma po obwodzie takie ładne otworki zdaje się, że były to skręcane BBSy - miejsca na śrubki?! Następna ramka między innymi z tarczami hamulcowymi Kolejna jak wcześniej imitacja włókien Szkoda, że nie zrobili tego w 910tce skąd ja znam ten kształt Następny woreczek i czarna ramka m.in. deska rozdzielcza, i kolejna konkretne te hamulce. Kolejna czarna ramka z elementami klatki Następny woreczek i ramka zrobiona z takiego lekko gumowego tworzywa odlane z niego m.in. przewody i boczki drzwi Mały woreczek i szybki reflektorów niestety z dodatkami trzeba będzie polerować. W tym samym woreczku odbłyśniki W następnym kolorowe ramki kloszy świateł Duża szklana ramka z szybami niestety też z rysami wszystkie duże szybki montowane są przy pomocy przykręcania stąd w bocznych otworki Następna ramka z szarego tworzywa zrobili nawet sprzęgło, którego po złożeniu silnika ze skrzynią nie będzie widać Kolejne trzy ramki są białe Na koniec materiał na pasy Jeszcze takiego nie miałem. Oraz kalki W tym wznowionym zestawie jest dodatek w postaci blaszek fototrawionych Siatki mają fajny wzór imitujący mijające się druciki oraz drucik na antenkę Wszystkie formy z słusznego rocznika, ale jakość trzymają I na koniec instrukcja (zapożyczona z HobbySearch) trochę się dzieje w tej instrukcji. Model ciekawy, jest co przy nim porobić.
-
Gdyby tak było to byłbym szczęśliwym człowiekiem. Gdzieś widziałem w sieci egzemplarz na sprzedaż za ok. 700tyś. euro. A tak na poważnie wystarczy być wytrwałym i umiejętnie używać google.pl
