Kazik
Użytkownicy-
Liczba zawartości
580 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kazik
-
Ford F100 1953 "The Expendables" - AMT/ERTL - 1/25
Kazik odpowiedział Kazik → na temat → [C]Warsztat
Dzięki. Usunąłem od spodu maski wypychacze co by nie drażniły oczu i tutaj też wyrównane boczki przyklejone i zaciapane szpachlówką jednak usunąłem oczka zawiasów. Będzie coś takiego w listwach bocznych nawiercę otworki w które wpuszczę pręcik. Mam nadzieję że zadziała. -
Ford F100 1953 "The Expendables" - AMT/ERTL - 1/25
Kazik odpowiedział Kazik → na temat → [C]Warsztat
Dopadło mnie jeszcze jakieś wiosenne rozleniwienie i nie mam weny do modelowania. W końcu się jednak zabrałem. Żeby się podbudować dmuchnąłem fotele na kolor. Chwilowo porzuciłem Gaię ;o) na rzecz Gunze. Muszę zużywać zapasy bo się zestarzeją. Czarny semi gloss z małym dodatkiem matu. Jak dmuchałem to jakoś nie byłem przekonany ale po wyschnięciu wyszła fajna fakturka trochę jak skóra która jest w realu na fotelach. Podbudowany dokończyłem maskę nie wyszedł wierny pierwowzór ale nie będę się tym przejmował. Od spodu wygląda tak heheheh, tak to są ślady po wypychaczach. No i tyłek, prawi gotowy. Bawię się teraz z zawiasami oczka na bolce klapy które były standardowo odciąłem bo po modyfikacji klapy nie zgrywały się. Dorobiłem własne ale wyglądają dość topornie nie uzbrojonym okiem może i da się wytrzymać ale na zdjęciu już mi się mniej podoba. Spróbuję przy pomocy drucika zrobić coś podobnego do oryginału -
Ja malując bazę z Zero nigdy nie dawałem mokrej warstwy. Wydaje mi się że nie ma takiej potrzeby. Wystarczy kilka mgiełek tak aby kolor dobrze porył i tyle. Mokrą warstwę fundowałem dopiero 2 z clearem.
-
Dać sobie siana z Zero i zaopatrzyć się jakieś mniej eksperymentalne farby. Swoją drogą to ciekaw co piszesz bo używałem/używam wszystkiego co wymieniłeś z Zero może po za podkładem i nic mi się nigdy takiego nie wydarzyło. Zdaje się że wspominałeś wcześniej że baza była za gęsta, rozcieńczałeś ją czymś czy nie?
-
Ford F100 1953 "The Expendables" - AMT/ERTL - 1/25
Kazik odpowiedział Kazik → na temat → [C]Warsztat
Dzięki bardzo! Cieszę się że można coś pożytecznego wyciągnąć z tej relacji. Sam zgłębiam wiedzę modelarską w ten sam sposób. Niebawem mam nadzieję wznowię warsztat. Mam teraz trochę spraw które odciągają mnie od modelowania. -
Do tematu trzeba podejść spokojnie. Zdjęcia w realu mogą odstraszać mnogością przewodów ale wiadomo że w tej skali wszystkie będzie ciężko zrobić. Popatrz na te relacje z automotiveforums.com (na ogół mówimy AF) mogą posłużyć jako dobre ściągawki. Dodatkowo z tego co patrzyłem można też uważnie przyglądając się wyciągnąć sposoby jak to zrobić nie wywalając kasy na specjalistyczne dodatki. W razie czego odezwij się na PW to jeszcze pogadamy. Pozdrawiam
-
Zmywacz Wamodu nie powinien uszkodzić tworzywa, ale malowania załatwi wszystkie warstwy. Miałem chwilkę czasu i zajrzałem jeszcze w google za Twoim Porsche. Oj grzeszysz chłopaku mówiąc że fotek nie ma. Po niecałych 5 minutach, po jednym haśle i to bez specjalnego przykładania się
-
Odpowiedź po kliknięciu w przed ostatni link które wkleiłem wcześniej
-
Witaj, ładzie Ci idzie. Silnik jak na malowanie pędzlem wyszedł naprawdę extra. Co do malowania pędzlem nie pomogę bo sam maluję aero ale z mocih początków pamiętam że przyzwoite położenie matu z pędzelka jest b.trudne. W kwestii fotek to pozaglądaj tutaj http://www.automotiveforums.com/vbulletin/showthread.php?t=972851&highlight=porsche+956 http://www.automotiveforums.com/vbulletin/showthread.php?t=974495&highlight=porsche+956 http://www.automotiveforums.com/vbulletin/showthread.php?t=1015417&highlight=porsche+956 http://www.automotiveforums.com/vbulletin/showthread.php?t=1015943&highlight=porsche+956 jest kilka relacji i galerii z przyzwoitymi fotkami i na oko wygląda że niektóre nawet całkiem fajnie z detalowane. Co do szukania fotek w sieci to z doświadczenia powiem że to nie fotek jest brak tylko nam cierpliwości i pomysłowości w szukaniu Powodzenia
-
Jeśli tarcze hamulcowe to blaszki do w łatwy sposób można zrobić ślady użytkowe. Blaszkę zainstalować na wiertarce np. na taśmę na krążek szlifierski i przy działającej wiertarce przyłożyć do blaszki papier ścierny. Powstają fajne ryski wyglądające jak w realu. Tutaj widać jak kolega Wojtek robił to na tarczach motorka gdzie tarcze były tylko obłożone BMFem http://www.modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=30010&start=15
-
Ford F100 1953 "The Expendables" - AMT/ERTL - 1/25
Kazik odpowiedział Kazik → na temat → [C]Warsztat
Nie ma sprawy. Pomimo obietnic nie zrobiłem za wiele od poniedziałku. Zaczął mi się już na dobre pierdzielić system na kompie (nie tykałem go już ładnych parę lat) i w końcu musiałem go przeinstalować. Nie lubię tego robić bo to nudne zajęcie i potem trzeba wszystko ogrywać na nowo. No ale w między czasie jak leciały kolejne instalki coś tam dłubnąłem. Zaletą niezbyt szybkiego robienia modelu jest to że jak się człowiek grzebie to ma więcej czasu na przemyślenia. W moim przypadku zaowocowało to zmianą decyzji o wielkości i rodzaju rurki która imituje wloty powietrza w masce. Postanowiłem zrobić te wloty już na gotowo i przy kolejnych przymiarkach stwierdziłem że stalowa rurka 2,7mm wygląda lepiej niż ta aluminiowa 2,4mm przy której się wcześniej upierałem. Co by ją poprzycinać musiałem wyciągnąć ciężki sprzęt w postaci większej piłki do metalu oraz szlifierki. Po podkładzie wygląda to tak rurki wsunięte tylko dlatego na fotkach odstają. Podkład ujawnił jeszcze parę ubytków. O tym że będę musiał uzupełnić szczeliny pomiędzy rurkami a maską wiedziałem już przed. Muszę jeszcze chyba poprawić lekko lewe wyżłobienie bo wydaje mi się ciut krótsze od prawego. Z tyłem też walczyłem i tak jak pisałem wydawało mi się że już jestem blisko finiszu. Zmyłem resztki szarego akrylu tamiya który działał jako sprawdzacz i pofukałem podkładem niestety okazało się że d.... i jeszcze muszę poszlifować bleee! -
A to ciekawe. Ja używam tylko podkładów Gunze ze słoiczka na to kładłem już różne lakiery również samochodowe i nie miałem żadnych problemów. Ja bym spróbował tak jak pisze Sandi. W pierwszej kolejności konkretna powłoka szarego a potem biały.
-
Który surfacer z Tamiya czy Gunze?
-
Co to za podkład?
-
No taki mały OT powstał. Faktycznie miałem na myśli F100. Jego chcę skończyć w pierwszej kolejności. Mam już go dosyć, ale jednocześnie jestem ciekaw, co z niego wyjdzie. Przy okazji nie żałuję, że zrobiłem przerwę, z Porsche, bo ten Ford to kolejny poligon i udało mi się zgłębić kilka kolejnych nie znanych mi wcześniej technik, które na pewno wykorzystam przy Porsche. Dodam jeszcze, że w związku z tym, że bardzo lubię samochody tej marki, szczególnie te wyczynowe to chciałbym, aby ten model zawierał wszystko, co najlepsze jestem w stanie z nim zrobić.
-
Zmęczył mnie trochę ten Ford i dlatego zwolniłem, ale postaram się ruszyć w tym tygodniu.
-
Nie ma sprawy. Widziałem na wielu fotkach że przerabiają to mocowanie i wstawiają jakieś takie customowe chromowane blachy. Ale to chyba bardziej w późniejszych rocznikach gdzie sprężarka klimatyzacji była większa. Udało mi się namierzyć na ebayu jak wygląda ten wspornik. Jest wspólny dla napinacza i sprężarki porównująć z Twoim zdjęciem i moimi wydaje się że to jest to. Tutaj jeszcze kilka fotek tego silnika bo takimi fotkami to pewnie dysponujesz Szukałem też wspornika alternatora. Znalazłem taki z opisu wynikało że to do tego rocznika. Spoglądając na te fotki wydaje się że chyba to to, ale nie jestem na 100% pewien.
-
Dzięki za fotki. Tak o takie ujęcie mi chodziło. Pokopałem trochę w sieci w tym temacie i wychodzi na to że Monogram odpuścił wykonanie kilku uchwytów mocujących sprężarkę klimatyzacji, napinacz i oraz chyba brak dolnego mocowania alternatora. Wszystkie te mocowania występują w postaci blach/uchwytów w specjalnym kształcie. Udało mi się znaleźć takie fotki
-
Mam prośbę mógłbyś wrzucić fotkę silnika w ujęciu podobnym do tego poniżej ale z drugiej strony. Nie wiem czy zrozumiale to napisałem.
-
Ford F100 1953 "The Expendables" - AMT/ERTL - 1/25
Kazik odpowiedział Kazik → na temat → [C]Warsztat
Hej, za dużo tych dziurek żeby je zaklejać ramkami. Nie mam nerwów na taka robotę. Przez tych parę lat uzbierało mi się kilka szpachlówek. Mam cały wachlarz Z Tamiya: - zwykłą - jest biała lub szara ale nadaje się jedynie do takiego liźnięcia bo przy wypełnianiu większych dziuer i jamek lubi się z czasem zapadać; - światłoutwardzalną - genialny produkt, posiadam ją już od dawna ale jakoś jej nie wykorzystywałem, ostatnio uświadomił mnie o jej super właściwościach kolega Maciek (Macio4ever), nakładasz podstawiasz pod świetlówkę i po 30 sek jest twarda, naprawdę nieźle twarda, dość dobrze się szlifuje; - polistyrenową - szpachlówka dwuskładnikowa, podobna do samochodowej wykańczającej, dobrze się nakłada i łatwo się szlifuje, producent pisze że daje twardość na poziomie polistyrenu; - epoxydową - szpachlówka dwuskładnikowa, dobrze się nadaje do kształtowania większych rzeczy jak np. w modelach cywilnych tworzenie body kitów itp. wynalazków, ma podobne właściwości jak MagicSculp o którym pisałem wcześniej; - z gunze szpachlówka płynna - fajnie się nakłada, do uzupełniania niedużych ubytków, używam jej w miejscach gdzie łatwiej mi jest nałożyć coś o bardziej płynnej konsystencji, - szpachlówka samochodowa novol finish - zacząłem jej używać w zeszłym roku po tym jak gdzieś w sieci zobaczyłem jak gość nakładał jej całe "tony" i kształtował co chciał szlifując na gładziutko, super się nadaje do takich właśnie zastosowań gdzie trzeba sporo napakować i uzyskać gładką powierzchnię. Pomimo tego że jest dość twarda super się szlifuje. Jedyny minus taki że jak się szlifuje na sucho to powstaje kupa pyłu i szybko zapycha się papier; - masa Magic Sculp - pisałem o niej wcześniej, trochę trudniej się szlifuje niż samochodowa i polistyrenowa tamiya, za to łatwiej wymodelować jakiś trudny kształt. Bardzo ją lubię; - no i chyba już ostatni specyfik którego bardzo często używam do szpachlowania to jest gęsty klej CA - wszystkie średniej wielkości rysy i dziurki które są w takich miejscach gdzie bez problemu i uszczerbku dla szczegółów mogę szlifować szpachluję CA. CA ma tą właściwość że po zastygnięciu jest twarde i trzeba uważać przy szlifowaniu bo można wyszlifować wszystko dookoła a nadmiar CA jeszcze pozostanie. Można też nadmiar CA ścierać debonderem. Często też stosuję metodę o której wspomniałeś tj. zatykanie dziur i ubytków kawałkami ramek czy ścinkami polistyrenu. Się rozpisałem, ale możne się komuś przyda. -
Faktycznie, przepraszam jakoś przegapiłem. Ale mimo wszystko szkoda bo nie wydaje się to być strasznie skomplikowane a do amerykańskich samochodów można znaleźć w sieci całe mnóstwo materiałów, choćby samych zdjęć.
-
W takiej skali to można by się bez napinania pokusić o dorobienie jeszcze paru jak nie więcej detali. A już ten plastikowy pasek odlany razem z kołami pasowymi przy silniku wygląda słabo. Bez urazy wykonanie jest na wysokim poziomie ale skala 1:8 stwarza naprawdę spore możliwości i wydaje mi się że warto z tego korzystać. Pozdrawiam
-
Linie podziału wyglądają na robione pisakiem. Prawda to czy fałsz?
-
Ford F100 1953 "The Expendables" - AMT/ERTL - 1/25
Kazik odpowiedział Kazik → na temat → [C]Warsztat
Kupiłem sobie taki patent do gięcia rurek. 6 dolków nie majątek a nie trzeba się tak produkować. Dziś przyszedł do 45st a nawet 60 idzie bajerancko bez spłaszczenia na 90st wychodzi spłaszczenie na zew. ale wydaje mi się, że jest to nie uniknione przy małym promieniu W dalszym ciągu walczę ze szpalowaniem/szlifowaniem i z racji mozolnego i mało atrakcyjnego charakteru pracy nie ciągnie mnie do tego więc idzie powoli. Ale za każdym razem lepiej. Dach od środka już coraz ładniejszy od góry już trochę mniej dziurek, ale jeszcze są. Cały czas mi wyłażą te na środku, jakieś wredne są klapa w szarym wygląda już znośnie, ale oglądając ją z nosem przy niej zostawia jeszcze trochę do życzenia ale trzeba przyznać, że będzie ładniejsza od tej AMT wnęka też już prościejsza na dowód rejestracja jeszcze jedna tura szpachloszlifowania i powinno już być dobrze, ufff! -
Mnie osobiście rusza prawie każdy wypychacz, który opuszczę. To nawet trochę logiczne skoro wkładamy tyle wysiłku żeby upodobnić model do oryginału. A idąc Twoim tokiem rozumowania to prace w środku w ogóle nie mają sensu bo ich się nie da zobaczyć. Powodzenia
