Skocz do zawartości

Kazik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    580
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Kazik

  1. Przecież widać na pierwszej fotce schowany. No ze dwa się zaczaiły, ale dałem z nimi sobie radę. Dzięki Panowie.
  2. Postęp prac do pokazania niezbyt wielki, ale dość pracochłonny click! Doszedłem do wniosku, że te gadżety dodadzą smaczku temu, (bo to on, Ford) paskudzie! mam nadzieję, że się zmieści Kimber Gold Combat II 11mm Wydłubałem jeszcze trochę innego plastiku, ale na razie jest mało widowiskowy, więc o tym później.
  3. Z folii np. przeźroczyste okładki do bindowania. Teraz dobrze widać, co miałem na myśli mówiąc, że kierowcy i pasażerowi wieje po nogach Wydaje mi się, że chyba się z grubsza wstrzeliłem w łuczek tego tunelu to nie takie proste, bo robię to tylko na podstawie tych fotek. Jeszcze sporo z nim zabawy będzie. Wyprostowałem trochę przetłoczenie na podłodze, bo mi psuło konwencję
  4. Zgadnij! Rodzinka zarządziła weekend wyjazdowy, więc pozostało mi tylko dumanie i czytanie forum. Dumanie jest niebezpieczne. Wymyśliłem, że skoro i tak szybka jest do dupy i będę robił oszklenie sam to, dlaczego by nie obniżyć tego dachu. Pooglądałem sobie fotki, wygrzebałem ile to jest wycięte tych słupków w prawdziwej gablocie i po powrocie do domu zabrałem się do dzieła. Panowie z WCC wycieli 3cale słupków, co u mnie da 3mm jak mówią mierzyć dwa razy ciąć raz, więc trochę się pobawiłem i ciach. Potem zrobiłem sobie przy pomocy dwóch kubków, patafixa i nitki poziom do sprawdzenia czy dach będzie prosto Wyszły mi drobne poprawki z jednej strony i sporo zabawy z ponownym przyspawaniem dachu. To w następnych krokach, bo po otwarciu karoserii stwierdziłem, że mam taki fajny dostęp do wnętrza, że grzechem by było tego nie wykorzystać przy robieniu m.in. tunelu środkowego.
  5. Marcinie puszczę Ci jutro linki do silikonu i żywicy na allegro na PW. Teraz piszę z telefonu i jest mi trochę niewygodnie. Jeszcze co do kierownicy przemekgksw3 to jest wg. AMT wersja customowa!!!
  6. Trochę naciąłem. Zrobiłem dwa nacięcia na krzyż przez otwór, przez który wlewałem żywicę. Silikon jest bardzo elastyczny i można go dużo naciągnąć bez stresu, że się coś stanie. Niestety nie mogę pokazać zdjęcia jak to wygląda, bo jestem po za domem.
  7. Dzięki Panowie za dobre słowo. Cieszę się, że się podoba. Dzięki czarny1986tychy! Ja rozumiem że ładne fotki się fajnie ogląda ale czytać też warto. Już mam te wszystkie fotki i wałkuje je w te i z powrotem. Na youtubie jest też filmik z budowy tej gabloty. W sumie jak się okazało, że szybki i tak nie wykorzystam to zacząłem się zastanawiać nad tym dachem. Można by zachować słupki A tylko musiałbym zrobić jedno cięcie więcej i zrobić nowe trójkąciki. Hymmm....
  8. Przegroda ogniowa na swoim miejscu. Nawet nie było tak źle. Nie opierała się. Przypiąłem ją gumkami do słoika (akurat taki promień był ok.) potem gorąca woda, zimna i złapała kształt. Pocieniłem miejsca styku z karoserią, poszpachlowałem połączenie i gotowe. Przy okazji obracania szpachlą poszpachlowałem tył fotela. Jak człowiek nie myśli to ma więcej roboty. Gdybym zlikwidował te wypychacze przed odlaniem formy silikonowej to nie musiałbym tego teraz robić 2x. Przy okazji musiałem dorobić mocowanie oparcia. Pojawił się pęcherzyk powietrza w odlewie i ta część się odłamała. Pręt mosiężny 1mm. Tak jak wcześniej pisałem zabrałem się za wnętrze, a konkretniej za tunel środkowy. Trochę wycinania, obróbki polistyrenu, dużo przymierzania i powstała na początek taka konstrukcja Producent przewidział, że deska rozdzielcza będzie montowana od wew. do karoserii. Nie spodobało mi się to, więc postanowiłem przy okazji budowy tunelu wykorzystać go jako podparcie dla deski. Będzie to wyglądało mniej więcej tak obuduję również całą przestrzeń pod deską rozdzielczą. Powinno to jakoś wyglądać, bo w tej chwili to podczas jazdy nieźle by wiało po nogach kierowcy i pasażerowi Przy okazji zabawy z deską sprawdziłem sobie oszklenie no to już wiem, na co mi się przyda
  9. Ciąg dalszy. Trochę było mi szkoda pakować te fotele z Porsche w tego cudaka. Może nie są one cudem doskonałości jak całe to Porsche z Fujimi, ale mam pewne plany, co do niego, więc stwierdziłem, że muszę te fotele skopiować. Tak wyglądają, składają się z dwóch elementów postanowiłem zrobić odlewy żywiczne. Jeszcze nic nie odlewałem z żywicy. Formy silikonowe już przetestowałem przy okazji 910tki. W tym przypadku nie chciało mi się kombinować z formą na te elementy, więc wpakowałem je na dno jednorazowych kubków plastikowych. Posadziłem je na kulkach patafixu ułożyłem je na płask by wyszło mniej silikonu gdy już wlewałem silikon pojawiła mi się wątpliwość czy to, aby jest dobre ułożenie elementów. Powinienem nalewać żywicę przez otwór powstały po wyjęciu patafixa. Tylko, że elementy są na płask i żywica może nie dotrzeć do samego końca. Gdyby były pionowo to grawitacja zrobiłaby swoje. Gdy silikon sobie twardniał zrodził mi się taki pomysł w głowie kubek został przyklejony na taśmę dwustronną, żywica podana pipetą przez dziurkę z resztą poradziła sobie siła odśrodkowa. Po wyjęciu wyszło tak
  10. Tempo trochę spadło, bo rodzinka upomniała się o swój czas, ale coś tam dłubnąłem. Od poniedziałku powinno być więcej. Uzupełniłem szpary, które pokazywałem we wcześniej aktualizacji dziury miały dość nieregularny kształt, więc zrobiłem to w ten sposób, że nałożyłem kulki masy MagicSculp a później całość ścisnąłem tak jak ma to być. Nadmiar został usunięty i szparki znikły jeszcze muszę te miejsca oczyścić, ale to po tym jak wkleję maskę na swoje miejsce. Przy okazji widać grill po pierwszym spotkaniu z MS jamki zostały pouzupełniane. Następnie dokleiłem pod poprzeczkę po dwa paski 1mm styrenu na każdą stronę i nałożyłem kolejną warstwę MS Poprzeczka ma w pierwowzorze trochę inny profil, więc będzie trochę zabawy i szlifowania MSa jak stwardnieje. Może być konieczność jeszcze jednego uzupełnienia, ale może to już zrobię szpachlówką samochodową 2składnikową, bo jest trochę miększa w obróbce. MagicSculp jest dość twardy. Przypomniało mi się, że jeszcze do budy trzeba dokleić przegrodę ogniową między silnikiem i przedziałem pasażerskim zrobiłem przymiarkę i... zdębiałem. Co to k.... jest?! może to nie od tego modelu zapomnieli nadać jej lekki łuczek. Może uda mi się ją trochę podgiąć. Z racji, że kółek ani widu ani słychu (nic dziwnego Święta, Nowy Rok trochę to potrwa) zacząłem też oglądać inne części. Tak wygląda podłoga wnętrza zrobili takie śmieszne wzorki. Mi będą one raczej nie potrzebne, więc postanowiłem się ich pozbyć zaserwowane zostało też takie siedzisko niezła kanapa. W samochodzie z filmu były wstawione dwa osobne fotele przedzielone tunelem (wcześniej pokazywałem fotkę). Postaram się zrobić coś zbliżonego. Wygrzebałem fotele z modelu Porsche (Fujimi) są nawet trochę podobne jakby przyciąć zagłówka. W zestawieniu z tą kanapą wyglądają dość drobno będę musiał dorobić jakieś prowadnice/konstrukcje pod fotel żeby był ciut wyżej. Zresztą tak jest filmowej gablocie jakość mizerna, bo to wycinek z filmiku jak panowie z WCC robili tego cudaka.
  11. Już trochę starzejący się Canon EOS 400D i obiektyw Canona 60mm Macro. Jak ktoś posiada body Canona to polecam ten obiektyw. Super ostrzy.
  12. Złapałem się również za chromowany grill. Żeby, choć trochę przypominał ten z pierwowzoru... ...powinien zostać obgolony o dolną część Wylądował w krecie i trafił pod kosę przy okazji wyszło na jaw trochę jamek muszę to w pierwszej kolejności pouzupełniać MagicSculpem. Potem pobawię się jeszcze w profilowanie dolnej krawędzi poprzeczki. Zastanawiam się jeszcze jak zrobić kloszyk światła (chyba kierunek) pod głównym reflektorem. Niestety Amt nie przygotowało szybki. Może zaleję go KristalKlearem i się zrobi szkiełko
  13. Mam nadzieję. W kwestii zdjęć to powiem, że zawsze lubiłem oglądać relację z dobrymi fotkami i odkąd tylko zacząłem się bawić w ten sport to dążyłem do tego żeby były jak najlepsze. Jeszcze sporo jest do zrobienia w tym temacie, ale mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał wpisywać tekstu "na żywo wygląda lepiej". W modelarstwie zdjęcia wg. mnie odgrywają znaczącą rolę, bo większej połowy z detali gołym okiem się nie zobaczy. Utwierdziłem się w tym przekonaniu robiąc ostatnio fotki, Hayabusy Waldka (wuen'a). Normalnie oglądając ten model nie zauważylibyśmy połowy jego ciężkiej pracy. Dobra, tyle wymądrzania się teraz dalszy ciąg dłubania. Kupka części wylądowała na patyczkach i poszła do malowania. Czarny semi gloss, czarny mat, czarny połysk jako podkład pod chrom. Wszystko Gaia, a także chrom, steel i smoke Alclada. To chyba wszystko, co użyłem. Pozostało składanie. Spojrzałem też budzie w twarz parę rzeczy jest do zrobienia to jest chłodnica. Dość mizernie. Do tego dochodzi taki przodek i chromowana wkładka do niej jeszcze powrócę później (czajniczek ;o) ) W sumie jest tam dużo szpar i niedoróbek. Postanowiłem to trochę popoprawiać wygładziłem też przetłoczenie. W pierwowzorze go nie widać wkurzała mnie też ta chłodnica. Postanowiłem ją poprawić w jakiś w miarę prosty sposób. Wygrzebałem starą siatkę mosiężną. Może się nada. nie jest to dokładnie wzór jak chłodnica, ale już lepiej jak ten plastik. Dorzuciłem jeszcze brzegi z poprzycinanych profili styrenowych na powyższej fotce siatka jest tylko przyłożona. Bałem się ją na razie włożyć, bo później mógłbym jej nie wyjąć. Trafi na swoje miejsce w fazie malowania. Całość jeszcze trzeba podszpachlować i wyrównać tu i ówdzie. Muszę jeszcze coś zrobić tutaj Przy okazji wyciąłem kawałki styrenu i zakleiłem wgłębienie po korku wlewu paliwa.
  14. Dach pozostanie na swoim miejscu. Żeby go obniżyć musiałbym wyciąć całkiem słupki A i odtworzyć je na nowo pod zmienionym kątem. To kupa zabawy a ja nie chce poświęcać aż tyle czasu na ten model. Chwilowo mam trochę wolnego czasu i chcę go wykorzystać jak najlepiej żeby zrobić jak najwięcej i w miarę szybko skończyć. Ciąg dalszy. Teraz będzie kilka fotek w stylu bardzo znienawidzonym przez niektórych :P (ja też nie przepadam za tego typu fotkami na początku relacji, tym bardziej, jeśli na nich relacja się kończy ;o) ). Byłem ciekaw jak będzie wyglądał na takich dużych kołach. Wygrzebałem dwa komplety, które mam w szufladzie. Jedne 18stki drugie, 19stki. wzór nie ma w tej chwili znaczenia. Wygląda całkiem znośnie możliwe, że nie będzie trzeba za bardzo obniżać. Koła są o tyle istotne, bo od nich zależy, co się będzie dalej działo z podwoziem i skrzynią ładunkową. Nie ma tam zrobionych nadkoli, które najprawdopodobniej będą konieczne. Tylne błotniki są dość pękate, ale szerokie koła i tak się nie zmieszczą. Zresztą w realu też są nadkola w skrzyni. Tak, więc pozostając w oczekiwaniu zabrałem się za budę. Do usunięcia i zaszpachlowania są no i przy okazji również wycieraczki mam jakieś trawionki może będą pasować. Jest też dużo tego typu rzeczy oraz poprawki po wycinaniu elementów z ramek. Tutaj muszę wspomnieć o tym, że wszystkie elementy były już wycięte z ramek (poprzedni właściciel miał fantazję) a niektóre chyba raczej wyłamane niż wycięte. W paru miejscach elementy zostały uszkodzone, więc musze je naprawić po przez wklejanie pasków styrenu i gęstego CA. Kolejną rzeczą, za którą się zabrałem to silnik. Do wyboru są dwie wersje. Kupka po lewej to nazywany przez producenta stock kupka po prawej to custom. Custom można zrobić a jakże w dwóch wersjach. Z gaźnikami lub z injectorami tj. wtryskiem. Wybrałem gaźnikową kupkę prawą. Chromy do kreta, (choć same już odpadały gdzieniegdzie) i do roboty.
  15. Oglądałem sobie ostatnio taki mało ambitny film z Sly Stallone i paroma innymi mięśniakami o tytule The Expendables - polski tytuł Niezniszczalni. Generalnie nie polecam chyba, że ktoś lubi takie produkcje. W każdym razie pojawia się tam w pewnym momencie samochód, pick-up. Stallone nim tam śmiga. Ucieka, ściga itd. autko wygląda i brzmi całkiem fajnie. Oczywiście postanowiłem po filmie poszperać w sieci i wygrzebać coś o tym pojeździe. Potem oczywiście o tym zapomniałem, ale kilka dni później mi się przypomniało. Okazało się, że jest to Ford F100 z 55 roku przerobiony na potrzeby filmu przez znany z programu Discovery warsztat West Coast Customs. Kolesie robią takie różne czary-mary z samochodami głównie po to żeby lepiej wyglądały i miały jak największe felgi. Ameryka to lubi. Zrobili ich trzy. Jeden był ładny, jeden do rozwałki i jeden do efektów specjalnych. Zacząłem dalej grzebać i stwierdziłem, że można by go spróbować spreparować w 1:24. Okazało się, że AMT/ERTL (brrr!) robi podobną półciężarówkę z 1953 roku. Na oko nie zaważyłem różnic, więc se nabyłem takie cudo na ebayu. Jak otwarłem pudełko i zacząłem oglądać to wewnętrzny głos rozsądku zawołał „zamknij szybko to pudełko, wyrzuć przez okno i zajmij się tym, co masz rozgrzebane. Tam przynajmniej części pasują do siebie.” No nie wyglądało to najlepiej. Pamiętam, że kiedyś już nabyłem jakiegoś musclecara tej firmy, ale jak sobie pooglądałem te szwy i nadlewki to mi przeszło i puściłem model na allegro. Mimo wszystko postanowiłem podziałać. Przyjąłem plan odwzorowania pojazdu filmowego, ale nie wiernie. Szkoda mi czasu na dłuższe grzebanie się z nim. Ok., więc co będzie a czego nie. Na początek to, co widać. Lakier czarny, zdaje się że jakiś semi gloss – będzie. Już zamówiłem puszkę semi glossa Gunze. Buda łobgolona z klamek, znaczków, korków wlewu paliwa itd. – tak. Obniżony dach – nie. Grill i wloty powietrza na masce – tak, mam nadzieję. Koła – nie uda się zrobić tego samego. Raz to wzór felg, dwa to rozmiar kół. Z przodu jest 20” a z tyłu 22”. Znalazłem zbliżony wzór z Geronimo Works (już zamówiłem). Postaram się też zrobić zbliżone wnętrze tj. osobne fotele w modelu jest jedna kanapa Nie będę się bawił w odwzorowywanie silnika. Po obejrzeniu modelu stwierdziłem, że maska będzie zamknięta na stałe (sklejona). Silnik - żeby nie było pusto jak się zajrzy od spodu - zostanie sklejony taki jaki jest w zestawie i tyle. Za dużo jest niedokładności. Zawieszenie zostanie klasyczne na resorach, może jak będzie potrzeba obniżone. W pierwowzorze jest przerobione na niezależne. To mniej więcej tyle. Domyślam się, że pojawią się głosy żeby zrobić tę wersję po rozwałce. Polecam temat dla kogoś pancernego ja jestem za cienki. Ciąg dalszy nastąpi już niebawem. A cholera byłbym zapomniał o fotach modelu. Tak wygląda to cudo. Posklejane na patafixa. Teraz już wszystko.
  16. No cóż, co do zdjęć to moim zdaniem pozostawiają trochę do życzenia, ale nie o tym się tu wypowiadamy. Model bardzo czysto wykonany dodanie lekkiego podkreślenia linii podziału blach dopełniło by wyglądu. Tylni zderzak troszkę słabo przylega do błotnika szczególnie z lewej strony. Wiem jednak z własnych doświadczeń, że nie jest łatwo go skutecznie przymocować tym bardziej, że przy montażu podwozia jego mocowanie znów jest zagrożone. W rajdówkach taki stan zderzaka to dość częsty widok tyle, że po OSie. Można jednak przyjąć, że auto jest świeżo umyte po rajdzie do dekoracji. Pozdrawiam i powodzenia przy kolejnych modelach.
  17. Kazik

    '69 CORVETTE COUPE - REVELL

    No prawie co do felg to mi również bardziej by się podobały z jakimś klasycznym dla tego rocznika wzorem. Kwestia gustu. Z uwag dorzucę jeszcze prawą przednią oponę do poprawy założenie na felgę. Dobrze widać na drugiej fotce. Maszyna strasznie wysoko stoi, szczególnie z tyłu. Można było spróbować coś z tym zrobić. Po za tym bardzo fajny klasyk. Pozdrawiam.
  18. Zgodzę się. Mi się to też raczej nie podoba.
  19. Musicie uzgodnić z Tomkiem kto na który konkurs jedzie!
  20. Będą miały oznaczenia wagowe?
  21. Na tym forum też jest ta relacja. Wystarczy kliknąć napis Nissan GT-R w moim podpisie Może go skończę w najbliższej przyszłości.
  22. Na skomplikowanych powierzchniach tak jak przy Twoim dyfuzorze trzeba to zrobić z kawałków. Na starcie trzeba je sobie dobrze rozplanować. Najlepiej do tego wykorzystać taśmę Tamiya przy pomocy której można zrobić szablony a następnie powielić kształty na kalkę. Obłożenie złożonego elementu od razu z jednego kawałka raczej się nie powiedzie bez baboli bez względu jakiego płynu będziesz używał.
  23. Polecam zamiast softera płyn zmiękczający firmy Microscale SOL. Jest mniej agresywny niż płyny Gunze i bardzo fajnie współpracuje z suszarką.
  24. Z racji powierzonej mi przez Waldka (dość odpowiedzialnej) funkcji jak najlepszego pokazania tego modelu udało mi się dość dobrze poznać ten model i przyznam, że Waldek nieźle poszalał. Jak zacząłem oglądać gotowe fotki w komputerze to byłem w szoku. Jak bym nie odwrócił model to pokazywały się nowe detale z metalowymi dodatkami. Kiedy wywróciłem model do góry nogami zgodnie z instrukcjami wuen’a w poszukiwaniu czegoś, czego normalnie ni cholery się nie zobaczy („wiesz tam między silnikiem a chłodnicą dorabiałem takie przewody z zaciskami dorabianymi z 1mm drucika weź to sfotografuj” łatwo powiedzieć musiałem się trochę nagimnastykować, co by to uwiecznić) postawiłem Busę na zbiorniku paliwa opartą na dużej taśmie Tamiya i moim oczom pokazał się zadupek od spodu. Błysnęły małe punkciki „nie no pogieło go” pomyślałem. Przy okazji zdjęć wpadłem na pomysł żeby postawić na chwilę przy Suzuki mojego Ducata. Ciemny z czerwonym daje fajny kontrast. Okazuje się że Busa to niezła krowa jest. Ducat przy niej wyglądał jak jakaś 250tka. Podsumowując. Piękny model, teraz nie ma się już, co pokazywać z motorkiem prosto z pudła.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.